Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sierpniowe salwy

Tłumaczenie: Andrzej Michejda, Maria J.
Wydawnictwo: Bellona
7,3 (20 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
4
7
6
6
5
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Guns of August
data wydania
ISBN
8311083622
liczba stron
604
kategoria
historia
język
polski
dodał
Elevander

"Sierpniowe salwy" to błyskotliwy popis głębokiej wiedzy i lekkości stylu. Nawet czytelnik nie znający bliżej historii I wojny światowej zostaje od razu wciągnięty w wir spraw tak bliskich sercu autorki, która we wszystkich swoich książkach bezlitośnie obnaża głupotę, niekompetencję, ignorancję i pychę wielkich i możnych tego świata: polityków, królów, cesarzy, słynnych wodzów i wyższych...

"Sierpniowe salwy" to błyskotliwy popis głębokiej wiedzy i lekkości stylu. Nawet czytelnik nie znający bliżej historii I wojny światowej zostaje od razu wciągnięty w wir spraw tak bliskich sercu autorki, która we wszystkich swoich książkach bezlitośnie obnaża głupotę, niekompetencję, ignorancję i pychę wielkich i możnych tego świata: polityków, królów, cesarzy, słynnych wodzów i wyższych wojskowych. Pod piórem Barbary W. Tuchman fakty i zdarzenia historyczne, niby znane ze szkoły, skrzą się nieprawdopodobnym bogactwem i jak gdyby dopiero teraz ukazują swoje prawdziwe oblicze.

 

źródło opisu: Tekst na tylnej stronie okładki

źródło okładki: własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1000
Elevander | 2014-11-19
Przeczytana: 19 listopada 2014

To już druga po „Wyniosłej wieży” książka Barbary Tuchman, jaką miałem okazję przeczytać i po raz wtóry jestem bardzo zadowolony z dokonanego wyboru. „Sierpniowe salwy” przedstawiają zarys genezy oraz początki I wojny światowej, choć wbrew tytułowi nie tylko w sierpniu (ale aż do bitwy nad Marną, więc we wrześniu) roku 1914. Autorka opisuje te wydarzenia niezwykle ciekawym językiem posiłkując się przy tym bardzo licznymi źródłami o charakterze pamiętnikarskim. Dzięki temu czytelnik może wejść bezpośrednio w sam środek walk i odczuć to, co czuli uczestnicy letniej kampanii roku 1914. W ten sposób może traci się szerokie spojrzenie na całość spraw, ogólną sytuację polityczno-militarną, ale zaczyna się lepiej rozumieć samych bohaterów tych wydarzeń. Poza tym oparcie się o teksty naocznych świadków dodaje narracji żywości, a język i styl Barbary Tuchman należą do największych zalet tej książki.

„Sierpniowe salwy” otwiera opis pogrzebu króla Edwarda VII w roku 1910, ostatni taki wielki zjazd monarchów europejskich. Na dalszych stronach przechodzi Autorka do zarysowania sytuacji politycznej wielkich mocarstw, którą kontynuuje aż do dnia rozpoczęcia działań wojennych. To oczywiście szkic i nie należy go traktować jako najlepszego źródła wiedzy o przyczynach wybuchu I wojny światowej. Dalsze partie opowiadają o działaniach zbrojnych na froncie zachodnim oraz wschodnim, przy czym znaczną przewagę ma ten pierwszy. Szkoda, że Barbara Tuchman całkowicie pominęła front galicyjski, na którym również bardzo wiele się w tym okresie działo, nie tylko zresztą z polskiej perspektywy. Problem Polski w ogóle nie istnieje, a szkoda, że Autorka w ogóle się doń nie odniosła, choćby dla zestawienia okrucieństw niemieckich w Belgii z barbarzyńskim bombardowaniem Kalisza, które miało niemały wpływ na postawę Polaków względem państw centralnych już do końca wojny.

Fachowego historyka zapewne zniechęci w tej książce brak odwołań do literatury naukowej (choć mnóstwo jest przypisów do źródeł o charakterze pamiętnikarskim), niemniej „Sierpniowe salwy” można potraktować jako niezwykle interesujące spojrzenie nie tyle na sytuację wojskową czy polityczną, ale na odczucia, nadzieje i obawy uczestników tych letnich zmagań w roku 1914. Czytelnik bez większego wykształcenia historycznego, który po prostu interesuje się historią tej epoki na pewno wyniesie korzyść z lektury. Szczególnie że obchodzimy w tym roku setną rocznicę wybuchu tego konfliktu, a na półki księgarń trafiła reedycja tej pracy.

Tomasz Babnis

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przemyślny szlachcic don Kichot z Manczy

Uff... nareszcie; myślałam,że nigdy tego nie skończę. Książka leżała u mnie na półce wiele lat i chciałam ją wreszcie zaliczyć do przeczytanych...

zgłoś błąd zgłoś błąd