Elevander 
https://jagiellonian.academia.edu/TomaszBabnis
Beatophylax
status: bibliotekarz, dodał: 1147 książek i 24 cytaty, ostatnio widziany 12 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-15 20:54:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Archeologia, Historia sztuki, Polska, XIX wiek, XVIII wiek
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Archiwum Filologiczne". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.

Dobre ujęcie obecności na polskim gruncie istotnego elementu kultury XVIII- i XIX-wiecznej, jakim były kolekcje zabytków starożytnych albo za starożytne uchodzących. Król Stanisław August oraz najbogatsi polscy magnaci chcieli w tym nurcie partycypować, próbowali więc gromadzić zbiory rzeźby, ceramiki czy numizmatyki rzymskiej (w mniejszym stopniu greckiej). To, co udało im się zgromadzić, nie... Dobre ujęcie obecności na polskim gruncie istotnego elementu kultury XVIII- i XIX-wiecznej, jakim były kolekcje zabytków starożytnych albo za starożytne uchodzących. Król Stanisław August oraz najbogatsi polscy magnaci chcieli w tym nurcie partycypować, próbowali więc gromadzić zbiory rzeźby, ceramiki czy numizmatyki rzymskiej (w mniejszym stopniu greckiej). To, co udało im się zgromadzić, nie było najwyższych lotów, niejednokrotnie Mikocki kwestionuje nawet autentyczną starożytność tych dzieł, ale sam fakt podjęcia takich starań wiele mówi o ówczesnych polskich elitach. Szkoda, że tak wiele z tych kolekcji uległo rozproszeniu i ważną cezurą jest tu powstanie listopadowe, po którym duża część zabytków zgromadzonych przez polską magnaterię dostała się do Rosji. Temat zwrotu tych zabytków omawiano przy zawieraniu traktatu ryskiego w 1921 r., ale wielu z nich już nigdy nie udało się odzyskać... Książkę uzupełniają katalogi oraz ilustracje zachowanych dzieł. Szkoda, że ilustracje te nie są kolorowe, ale w 1990 r. było to chyba poza możliwościami technicznymi wydawcy.

Tomasz Babnis

pokaż więcej

 
2019-01-10 20:56:23

Interesująca praca zbiorowa o początkach państwa polskiego. Rozdziały polityczne są chyba trochę przestarzałe, jeśli weźmie się pod uwagę mnogość badań nad tą tematyką w ostatnich latach oraz wybieranie przez grono Autorów raczej kontrowersyjnych tez, jak choćby ta o Bolesławie Zapomnianym. Natomiast większą aktualność zachowały rozdziały kulturowe, w których ukazane zostało społeczeństwo... Interesująca praca zbiorowa o początkach państwa polskiego. Rozdziały polityczne są chyba trochę przestarzałe, jeśli weźmie się pod uwagę mnogość badań nad tą tematyką w ostatnich latach oraz wybieranie przez grono Autorów raczej kontrowersyjnych tez, jak choćby ta o Bolesławie Zapomnianym. Natomiast większą aktualność zachowały rozdziały kulturowe, w których ukazane zostało społeczeństwo polskie tej doby, jego - pogańskie w dużej mierze - obyczaje oraz bardzo powolne przenikanie tradycji zachodnich i śródziemnomorskich.

pokaż więcej

 
2019-01-06 19:31:17

Północne i środkowe Włochy to obszar o niezwykłym dla dziejów całej Europy znaczeniu. Wyjątkowo gęsto zaludnione, zurbanizowane tereny przodowały gospodarczo przez kilka wieków na naszym kontynencie. To tam powstał pierwszy uniwersytet, a pochodzenie swoje wywodzi stamtąd wiele wynalazków, bez których nie wyobrażamy sobie życia. Jest to także obszar, którego mieszkańcy wytworzyli w... Północne i środkowe Włochy to obszar o niezwykłym dla dziejów całej Europy znaczeniu. Wyjątkowo gęsto zaludnione, zurbanizowane tereny przodowały gospodarczo przez kilka wieków na naszym kontynencie. To tam powstał pierwszy uniwersytet, a pochodzenie swoje wywodzi stamtąd wiele wynalazków, bez których nie wyobrażamy sobie życia. Jest to także obszar, którego mieszkańcy wytworzyli w średniowieczu ogromną bazę źródłową, jakiej próżno szukać choćby w odniesieniu do dziejów Polski. Zasoby archiwalne i liczba źródeł narracyjnych porażają swym bogactwem. W zasadzie o każdym z tamtejszych miast w XII w. wiadomo więcej niż o całej ówczesnej Polsce...

Włoskie komuny XII i XIII w. są więc do pewnego stopnia osobnym światem w "galaktyce mediewistyki". Francuski autor J.-C. Maire Vigueur podejmuje tylko jeden istotny z perspektywy społeczno-gospodarczej oraz militarnej wątek dziejów tego obszaru. Zajmuje się mianowicie warstwą określaną w źródłach jako militia. Proste skojarzenie, że militia to rycerstwo feudalne, na gruncie miast włoskich prowadzi na manowce. Autor prowadzi narrację przez ok. 400 stron i dopiero w zakończeniu podaje długą opisową definicję tego pojęcia. Sięga po różne źródła, by pokazać ekonomiczne i polityczne podstawy pozycji milites w miastach włoskich, funkcjonowanie tej klasy w realiach wojennych, a wreszcie kres jej istnienia w wyniku przemian XIII stulecia.

Na pewno nie jest to łatwa książka. Zakłada niewątpliwie u czytelnika dobrą wstępną znajomość realiów średniowiecznych Włoch. Maire Vigueur często dyskutuje z bardzo obszerną literaturą przedmiotu, operując pewnymi wypracowanymi przez dekady pojęciami i modelami. Czasem chyba za bardzo przeskakując przy tym z tematu na temat i z miasta na miasto, co dla mnie przynajmniej było znacznym utrudnieniem lektury. Ma też wadę wielu autorów francuskich, czyli zamiłowanie do zbędnego pustosłowia i silenia się na zupełnie niepotrzebną literackość. Książka jest skierowana raczej do miłośników dziejów społeczno-gospodarczych i ich na pewno nie zawiedzie. Trudno powiedzieć, jak z miłośnikami innych dziedzin historii...

Tomasz Babnis

pokaż więcej

 
2019-01-03 19:56:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Kraków, Polska, Przez wieki i epoki, WZI1, Życie codzienne

Niniejsza praca zbiorowa jest udaną próbą ujęcia dziejów Krakowa z perspektywy historii środowiskowej, a więc historii akcentującej rolę wzajemnych relacji człowieka i środowiska naturalnego. Na naszym gruncie dzięki obfitej bazie źródłowej Kraków był tym miastem, które siłą rzeczy było najbardziej predestynowane do tego, by stać się obiektem takich badań. Autorzy opracowania zajmują się nie... Niniejsza praca zbiorowa jest udaną próbą ujęcia dziejów Krakowa z perspektywy historii środowiskowej, a więc historii akcentującej rolę wzajemnych relacji człowieka i środowiska naturalnego. Na naszym gruncie dzięki obfitej bazie źródłowej Kraków był tym miastem, które siłą rzeczy było najbardziej predestynowane do tego, by stać się obiektem takich badań. Autorzy opracowania zajmują się nie tylko - ukazanymi na bardzo pomysłowej okładce - smogiem, zielenią i gołębiami, ale ukazują złożony świat związków między Krakowem a otaczającym go (a czasem także zawartym weń) środowiskiem. Jaki wpływ na miasto miała Wisła? Kiedy w Krakowie zaczął królować smog (i czy aby kiedyś nie śmierdziało bardziej)? Czy zieleni miejskiej w ostatnich wiekach przybywało czy nie? Na te i inne pytania starają się odpowiedzieć Autorzy pracy i moim zdaniem ich teksty znacznie powiększają naszą wiedzę o historii Krakowa.

Tomasz Babnis

pokaż więcej

 
2019-01-03 19:41:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Akademicka, Kraków, Polska, XIX wiek, XX wiek

Ciekawa pozycja na temat pierwszych lata istnienia Wisły Kraków i jej związków z historią nie tylko polskiej piłki nożnej, ale także z "wielką" historią. Każdy z dwudziestu dwóch krótkich rozdziałów jest autonomiczny i opowiada o jakiejś odrębnej postaci, wydarzeniu czy procesie. Najbardziej podobały mi się te teksty, które opisywały funkcjonowanie piłki nożnej pod zaborem austriackim. Autor... Ciekawa pozycja na temat pierwszych lata istnienia Wisły Kraków i jej związków z historią nie tylko polskiej piłki nożnej, ale także z "wielką" historią. Każdy z dwudziestu dwóch krótkich rozdziałów jest autonomiczny i opowiada o jakiejś odrębnej postaci, wydarzeniu czy procesie. Najbardziej podobały mi się te teksty, które opisywały funkcjonowanie piłki nożnej pod zaborem austriackim. Autor ciekawie pokazał, jak pod koniec istnienia monarchii austro-węgierskiej różne jej narody próbowały zamanifestować swoją niezależność i jak do tego celu wykorzystywały nowy "wynalazek" tego okresu, czyli sport masowy.

pokaż więcej

 
2019-01-01 13:15:17

Rosamond McKitterick jest uznaną badaczką wczesnego średniowiecza, przede wszystkim spraw kościelnych i kulturalnych w państwie Karolingów. Ta wydana po raz pierwszy w 1983 r. książka, która ma charakter bardziej podręcznikowy i syntetyczny, zdradza zainteresowania Autorki. Rozmieszczone w układzie chronologiczno-problemowym rozdziały pokazują najpierw przejęcie władzy przez Pepina, budowę... Rosamond McKitterick jest uznaną badaczką wczesnego średniowiecza, przede wszystkim spraw kościelnych i kulturalnych w państwie Karolingów. Ta wydana po raz pierwszy w 1983 r. książka, która ma charakter bardziej podręcznikowy i syntetyczny, zdradza zainteresowania Autorki. Rozmieszczone w układzie chronologiczno-problemowym rozdziały pokazują najpierw przejęcie władzy przez Pepina, budowę imperium przez Karola Wielkiego, potem zaś stopniowe słabnięcie rządów jego następców i podział państwa. Rozdziały o tematyce politycznej są poprzetykane trzema bardzo udanymi rozdziałami poświęconymi renesansowi karolińskiemu.

McKitterick dokonuje rehabilitacji rządów Ludwika Pobożnego, którego postrzega nie jako władcę, który zaprzepaścił osiągnięcia ojca, ale raczej jako właściwego budowniczego cesarstwa. Gorszą opinię ma na temat "jednoczyciela" Karola Grubego, natomiast znów sporo dobrego ma do powiedzenia o ostatnich Karolingach. Wyraźnie pokazuje, że schyłek rządów dynastii merowińskiej i karolińskiej został ukazany karykaturalnie w źródłach związanych mniej lub bardziej z nowymi władcami, co tłumaczy niechętny stosunek do wcześniejszych rodów panujących. Autorce udało się także dobrze pokazać słabnięcie administracji centralnej oraz rolę Kościoła zarówno w próbach jej umocnienia przez królów, jak i w podejmowanych przez możnych działaniach na rzecz jej osłabienia.

Moim zdaniem jest to książka napisana klarowniej niż praca I. Wooda na temat Merowingów, niemniej na pewno dobrze się one uzupełniają. Jeśli czyta się obie prace, można wyraźnie dostrzec ciągłość między Galią merowińską, karolińską Francią oraz późniejszą monarchią Kapetyngów. Zastanawiam się tylko, na ile przyrost wiedzy w ostatnich dekadach (przypomnę, że oryginał tej książki ukazał się w 1983 r.) uzupełnił obraz epoki karolińskiej, jaki prezentuje McKitterick.

Tomasz Babnis

pokaż więcej

 
2018-12-30 20:22:27

Bardzo dobra książka o operacji Market Garden. A. Beevor to autor świetnie znany i ceniony jako badacz II wojny światowej i w "Arnhem" potwierdza swoją nieustająco wysoką formę. W oparciu o różnego rodzaju relacje uczestników walk w Holandii rekonstruuje drobiazgowo tę nieudaną próbę wcześniejszego zakończenia wojny. Dobrze zbilansowane zostały różne spojrzenia: nie tylko niemieckie i... Bardzo dobra książka o operacji Market Garden. A. Beevor to autor świetnie znany i ceniony jako badacz II wojny światowej i w "Arnhem" potwierdza swoją nieustająco wysoką formę. W oparciu o różnego rodzaju relacje uczestników walk w Holandii rekonstruuje drobiazgowo tę nieudaną próbę wcześniejszego zakończenia wojny. Dobrze zbilansowane zostały różne spojrzenia: nie tylko niemieckie i anglosaskie, ale także mało znane na naszym gruncie holenderskie. Nie mogę powiedzieć, żebym niczego wcześniej nie wiedział o operacji Market Garden, ale dopiero ta książka ukazała mi, jak wielką rzeźnią były starcia w okolicach Arnhem i Nijmegen. Jak nierozsądny był plan Montgomery'ego i jak różne niesnaski między aliantami utrudniły jego realizację. W sposób rozsądny i wyważony odmalował także Beevor rolę polskich oddziałów gen. Sosabowskiego. Zupełnie nieznany był za to dla mnie temat Głodowej Zimy, czyli bardzo trudnych miesięcy przełomu 1944 i 1945 r., które dotknęły Holandię po fiasku alianckiej operacji. Na pewno godna polecenia monografia.

Tomasz Babnis

pokaż więcej

 
2018-12-28 19:59:37
 
2018-12-28 19:55:30
 
2018-12-28 19:41:02
Autor:

Książka I. Wooda na pewno nie jest opracowaniem bardzo przystępnym. Dokładna narracja ułożona według kryterium problemowego wymaga dużej przedwiedzy i naprawdę dobrej orientacji w historii wczesnośredniowiecznej Europy. Autor rozpatruje dzieje Merowingów nie - jak to się zwykle czyni - z perspektywy ich niesławnego upadku i obalenia przez Pepina Małego, ale uwzględniając dużą trwałość ich... Książka I. Wooda na pewno nie jest opracowaniem bardzo przystępnym. Dokładna narracja ułożona według kryterium problemowego wymaga dużej przedwiedzy i naprawdę dobrej orientacji w historii wczesnośredniowiecznej Europy. Autor rozpatruje dzieje Merowingów nie - jak to się zwykle czyni - z perspektywy ich niesławnego upadku i obalenia przez Pepina Małego, ale uwzględniając dużą trwałość ich królestwa i duże osiągnięcia nie tylko polityczne, lecz także cywilizacyjne. Nacisk w książce został położony nie na dzieje polityczno-militarne, ale raczej na organizację państwa, rolę Kościoła, instytucje czy prawo. Myślę zatem, że jest to raczej publikacja dla bardziej zaznajomionego z tematem odbiorcy.

Tomasz Babnis

pokaż więcej

 
2018-12-28 10:40:22
Cykl: Societas (tom 114)
 
2018-12-28 10:29:33
Dodał do serwisu książkę: Niepodległa Polska – odrodzona Wisła
 
2018-12-22 21:09:48

Zwięzłe i kompetentne wprowadzenie w historię Mszału Rzymskiego i ksiąg, które po długim okresie ewolucji weszły w jego skład. Najwięcej miejsca poświęcił Autor relacji Mszału Piusa V do Mszału Pawła VI i kwestii reform liturgicznych, które doprowadziły do ich powstania. W sporze zwolenników i przeciwników Vaticanum II zajmuje pozycję bardzo rozsądną i wyważoną, nie bawiąc się w przesadną... Zwięzłe i kompetentne wprowadzenie w historię Mszału Rzymskiego i ksiąg, które po długim okresie ewolucji weszły w jego skład. Najwięcej miejsca poświęcił Autor relacji Mszału Piusa V do Mszału Pawła VI i kwestii reform liturgicznych, które doprowadziły do ich powstania. W sporze zwolenników i przeciwników Vaticanum II zajmuje pozycję bardzo rozsądną i wyważoną, nie bawiąc się w przesadną krytykę, a doceniając argumenty obu stron sporu.

pokaż więcej

 
2018-12-18 21:50:44

Kompetentnie i spójnie napisany podręcznik o transformacji cywilizacji późnoantycznej w średniowieczną. Autor pokazuje, jak różne ludy i różne procesy doprowadziły ostatecznie do powstania średniowiecznych Niemiec, choć prawdę mówiąc odniosłem wrażenie, że w książce mowa raczej o wschodniej części państwa Franków niż o Niemczech jako takich. Nie jest to historia polityczna ani gospodarcza, ale... Kompetentnie i spójnie napisany podręcznik o transformacji cywilizacji późnoantycznej w średniowieczną. Autor pokazuje, jak różne ludy i różne procesy doprowadziły ostatecznie do powstania średniowiecznych Niemiec, choć prawdę mówiąc odniosłem wrażenie, że w książce mowa raczej o wschodniej części państwa Franków niż o Niemczech jako takich. Nie jest to historia polityczna ani gospodarcza, ale dość oryginalne ujęcie przekształceń, jakie dokonały się w Europie po upadku Cesarstwa. Widzimy w tej książce, jak powstająca nowa epoka "wybierała" odpowiadające sobie elementy cywilizacji późnoantycznej, rozciągając ją zarazem poza obszar dawnego Imperium Romanum. Ciekawe, że Prinz nie podkreśla roli dawnych tradycji germańskich (jest wobec nich dość sceptyczny), ale raczej wskazuje na kulturotwórczą rolę przekaziciela tradycji starożytnej, jakim był Kościół, zwłaszcza zaś monastycyzm iryjskofrankijski. Narracja jest ciekawie poprowadzona, dotyka także rzadziej omawianych wątków, np. roli relacji germańsko-słowiańskich, nie eksponuje - jak to często robią podręczniki - dynastii kosztem całej reszty ludności. Moim zdaniem "Niemcy - narodziny państwa" to dobra pozycja, która kompetentnie i oryginalnie przybliża czytelnikom problemy wczesnego średniowiecza. Nie zastąpi zapewne podręcznikowej narracji skupionej na dziejach politycznych i gospodarczych, ale na pewno ją rozwinie.

Tomasz Babnis

pokaż więcej

 
2018-12-15 15:16:13

Książka dotyczy bardzo ważnego autora i równie ważnego dzieła, ale moja ocena jest raczej średnia. Nie chodzi nawet o to, że całość zagadnienia nie została wyczerpana (gdyż to zadanie niewykonalne dziś chyba dla jednego badacza w jednej monografii), ale o wrażenie pewnego chaosu i nie do końca jasnej kompozycji. Przykłady nie zawsze są klarowne, niejednokrotnie wyliczenia fragmentów są zbyt... Książka dotyczy bardzo ważnego autora i równie ważnego dzieła, ale moja ocena jest raczej średnia. Nie chodzi nawet o to, że całość zagadnienia nie została wyczerpana (gdyż to zadanie niewykonalne dziś chyba dla jednego badacza w jednej monografii), ale o wrażenie pewnego chaosu i nie do końca jasnej kompozycji. Przykłady nie zawsze są klarowne, niejednokrotnie wyliczenia fragmentów są zbyt długie, a do tego w tekstach greckich rozsypał się font w znakach akcentowanych. Dobre jest natomiast ujęcie postaci Euzebiusza i jego miejsca na tle wcześniejszej tradycji historyczno- i chronograficznej.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1097 1097 8152
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

Ulubieni autorzy (7)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (25)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd