Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przedrzeźniacz

Tłumaczenie: Robert Waliś
Seria: Artefakty
Wydawnictwo: Mag
7,49 (362 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
43
8
122
7
114
6
45
5
4
4
2
3
6
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mockingbird
data wydania
ISBN
9788374805506
liczba stron
256
słowa kluczowe
Artefakty
język
polski
dodał
Mariusz

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Sci-fi. W umierającym świecie, w którym ludzie są odurzeni narkotykami i pogrążeni w elektronicznej błogości, gdzie nie ma sztuki, literatury i nie rodzą się dzieci, gdzie niektórzy wolą dokonać samospalenia niż dalej żyć, Spofforth jest najdoskonalszą maszyną, jaką kiedykolwiek stworzono. Mimo tego ma tylko...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Sci-fi.

W umierającym świecie, w którym ludzie są odurzeni narkotykami i pogrążeni w elektronicznej błogości, gdzie nie ma sztuki, literatury i nie rodzą się dzieci, gdzie niektórzy wolą dokonać samospalenia niż dalej żyć, Spofforth jest najdoskonalszą maszyną, jaką kiedykolwiek stworzono. Mimo tego ma tylko jedno, niemożliwe do spełnienia pragnienie – chce przestać istnieć. Jednak nawet w tych ponurych i przygnębiających czasach pojawia się iskierka nadziei, którą stanowią namiętność i radość, jakie pewien mężczyzna i pewna kobieta odkrywają w miłości i książkach. To nadzieja na lepszą przyszłość, a może nawet nadzieja dla Spoffortha.

 

źródło opisu: mag.com.pl

źródło okładki: mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 250
Marta | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 marca 2016

Narażę się teraz pewnie wszystkim, ale mnie osobiście książka ta poniekąd irytowała, nie była zła ale jakaś specjalnie dobra też nie. Podstawowym jej problemem jest temat, dużo pisarzy się na tym wyłożyło. Jeżeli ktoś pisze o społeczeństwie pozbawionym przeszłości, które nic nie pamięta ze swojej historii a ponadto jak w tej konkretnej powieści nie umie czytać ani pisać, to niestety może wpaść w swoją własną pułapkę, być niekonsekwentnym a nawet sam sobie przeczyć. Przez ta pułapkę autor może poddawać bohaterom myśli i wyrażenia oraz idee, które oni w tej sytuacji w jakiej są nie powinni znać ani rozumieć. Nie powinni posługiwać się pewnymi wyrażeniami i ideami ponieważ mieli ich nie znać! Dodatkowo, jedna sytuacja, mnie jako fana Przeminęło z wiatrem bardzo rozsierdziła..bohater znajduje w wiezieniu parę powieści i książek technicznych i nie przeczytał akurat tylko tej jednej książki, ponieważ twierdzi była za długą i nudna, no do jasnej cholery.. bardzo to obniżyło mi zdolność polubienia autora, który pisze takie herezje. To miał być jakiś wtręt autora, że nie lubi tej powieści wtf? Natomiast T.S. Elliota bohater uwielbia i cały czas go cytuje i se wszędzie zapisuje, jakie to tendencyjne i wymęczone, serio jest tylko jeden amerykański poeta? Do znudzenia wykorzystywany jest w filmach romantycznych.. W tym całym bajzlu książka ma jeden duży plus, w punkt jest rozdział Dzień sto osiemdziesiąty na stronie 138 i 139, przytoczone są czynniki odpowiadające za spadek liczebności populacji, wydaje mi się, że wiele ludzi przytacza już takie argumenty czemu nie chce mieć dzieci, oczywiście europejczycy tak myślą...Reasumując czytałam już kilka powieści w tym typie, które poruszały ten sam temat i miały podobny sposób prowadzenia narracji, i ta jest taka se, były lepsze po opisie z tyłu oczekiwałam więcej bo był bardzo interesujący.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pracownia dobrych myśli

Gdybym miała porównać te książkę porównałabym ją do mężczyzny. Mężczyzny ułożonego, w słodkim sweterku w romby, grzecznego i cukierkowego, na każde ka...

zgłoś błąd zgłoś błąd