Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Śmierć i życie wielkich miast Ameryki

Tłumaczenie: Łukasz Mojsak
Wydawnictwo: Centrum Architektury
8,03 (30 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
10
8
7
7
6
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Death and Life of Great American Cities
data wydania
ISBN
9788393771639
liczba stron
476
język
polski
dodał
Emilian

Jane Jacobs była dziennikarką (redaktorką magazynu „Architectural Forum”), pasjonatką architektury i miejskiego życia, a jednocześnie oburzoną obywatelką Nowego Jorku, która na własnej skórze odczuwała skutki arogancji i megalomanii władz miasta, urbanistów i deweloperów. Wskutek ich decyzji jej ukochana dzielnica Greenwich Village miała zostać przecięta autostradą Lower Manhattan Expressway,...

Jane Jacobs była dziennikarką (redaktorką magazynu „Architectural Forum”), pasjonatką architektury i miejskiego życia, a jednocześnie oburzoną obywatelką Nowego Jorku, która na własnej skórze odczuwała skutki arogancji i megalomanii władz miasta, urbanistów i deweloperów. Wskutek ich decyzji jej ukochana dzielnica Greenwich Village miała zostać przecięta autostradą Lower Manhattan Expressway, setki budynków wyburzone, a ich mieszkańcy przesiedleni. Jane pomogła zablokować szkodliwą inwestycję, a jej wysiłki na rzecz powstrzymania budowy tras przelotowych przez Manhattan i zachowania lokalnego charakteru dzielnic dały impuls do rozwoju miejskiego aktywizmu i przyczyniły się do zakończenia wszechwładzy Roberta Mosesa – urzędnika miejskiego, który zgromadził ogromne wpływy, pozwalające mu kształtować przestrzeń Nowego Jorku według własnego uznania.

Z gniewu i zaangażowania Jane Jacobs zrodziła się gniewna i zaangażowana książka – „Śmierć i życie wielkich miast Ameryki”. Moses zareagował na książkę alergicznie:
„zwracam książkę, którą mi przysłałeś. Pomijając fakt, że jest napisana bez namysłu, jest również paszkwilem… Spróbuj sprzedać ten szmelc komuś innemu. Z poważaniem, Robert Moses.”

Opublikowany w 1961 roku tekst okazał się jednym z najważniejszych dzieł o architekturze i mieście, które opublikowano w XX wieku. Ukazało się już po francusku, niemiecku, hiszpańsku, czesku, hebrajsku, turecku i w innych językach. Dziś zapraszamy do lektury pierwszego polskiego wydania klasycznej książki.

Polskie wydanie poprzedzone jest wstępem wieloletniego współpracownika i wydawcy książek Jane Jacobs – Jasona Epsteina oraz posłowiem napisanym przez socjologa Kacpra Pobłockiego. Okładkę i szatę graficzną zaprojektował Kuba Sowiński (Biuro Szeryfy).

KSIĄŻKA I JEJ KONTEKST

W latach 50. miasta USA stały na skraju katastrofy – biała klasa średnia wynosiła się na przedmieścia, pozostawiając śródmieścia biedocie żyjącej w cieniu wspaniałych wieżowców. Metropolie dusiły się od samochodów, drobny handel i życie kulturalne obumierały, dramatycznie rosła przestępczość, a segregacja rasowa była na porządku dziennym. Jane Jacobs postanowiła zbadać przyczyny tych „miejskich plag” i zaproponować recepty na wyjście z kryzysu: przywrócenie życia ulicom, odrodzenie przedsiębiorczości i życia społecznego, zapewnienie bezpieczeństwa, tanich i dobrych mieszkań, właściwej równowagi między potrzebami kierowców i innych uczestników ruchu. Jej marzeniem było miasto, które dzięki wewnętrznej sile może samo się regenerować i stawiać czoła kryzysom.
Książka była pierwszą głośną salwą w wojnie z modernistyczną urbanistyką, z dominacją blokowisk i centrów handlowych, parkingów i tras szybkiego ruchu. To żarliwa polemika z ideami Le Corbusiera czy koncepcją miasta ogrodu, z wszechwładnymi urzędnikami i wielkimi deweloperami; to wołanie do architektów i urbanistów o zdrowy rozsądek i powrót na ziemię, bliżej realnych problemów. Oprócz błyskotliwych obserwacji z Nowego Jorku (słynna scena „ulicznego baletu na Hudson Street”), Bostonu, Filadelfii, Pittsburgha, San Francisco czy Los Angeles, autorka przedstawia konkretne rozwiązania sprzyjające naturalnemu i harmonijnemu rozwojowi miast i ich mieszkańców. To książka o „degeneracji i regeneracji miast”.

Jane Jacobs: „Ta książka to atak na obowiązujące metody planowania i przebudowywania miast. (…) To właśnie z miast urbanistyka powinna czerpać naukę i w odniesieniu do nich formułować i weryfikować swoje założenia. Jednak praktycy i nauczyciele tej dyscypliny (jeśli można ją tak nazwać) nie biorą pod uwagę wniosków płynących z realnych sukcesów i porażek, nie zastanawiają się, dlaczego zmiana na lepsze przychodzi czasem zupełnie nieoczekiwanie. Ich myślenie o wielkim mieście rządzi się natomiast zasadami wyprowadzonymi z obserwacji działania i wyglądu miasteczek, przedmieść, sanatoriów dla gruźlików, terenów wystawowych i miast marzeń – wszystkiego oprócz prawdziwych miast.”

 

źródło opisu: http://www.centrumarchitektury.org/

źródło okładki: http://www.centrumarchitektury.org/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (263)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 171
Lengua | 2015-08-11
Przeczytana: 11 sierpnia 2015

Napisany prostym, zrozumiałym językiem podręcznik o tym, jak planować, budować i utrzymać przyjazne do życia miasto.

Jane Jacobs nigdy nie była typowym, akademickim naukowcem - jej całe doświadczenie wynikało z działania na rzecz jej dzielnicy, jej miasta. Może dlatego można poznać jej wnikliwe analizy bez tak częstego (podczas czytania naukowych prac) zmęczenia. Jest pionierką dzisiejszych ruchów miejskich, przy tym niezwykle czujną obserwatorką miejskiego życia i zachodzących w mieście procesów.

Aktualne do dziś, choć należy brać poprawkę na to, że mowa tu o miastach w USA. Mimo to, bardzo dużo wątków dotyczy też naszych miast i powinniśmy się inspirować Jane Jacobs jak najczęściej.

książek: 34
kulturanka | 2015-02-02
Przeczytana: 30 stycznia 2015

Jak wygląda miasto każdy widzi. Bez względu na jego rozmiar, wiek, czy miejsce położenia, w każdym panuje ten sam harmider. Ogromne aglomeracje, które wyrosły w połowie XIX wieku na skutek rewolucji przemysłowej, zamieniły małe miasteczka w prawdziwe molochy, przeludnione siedliska nędzy i zarazy. Z nieprzyjemnymi warunkami starało się walczyć już wielu, raz po raz pojawiały się kolejne koncepcje zagospodarowania obszarów miejskich, które a to miały pogrążać się w zieloności ogrodów, a to piąć się do góry wraz z kolejnymi piętrami wieżowców. Kreślono fantazyjne wzory, wytyczano rygorystyczne strefy. Wielcy architekci doby modernizmu próbowali, ale ich plany jeden po drugim paliły na panewce.

W 1961 r. na rynku pojawiła się książka autorki, która również chciała uzdrowić miasta (zwłaszcza te, znajdujące się w USA), poddając pod krytykę nie tylko samoistny rozwój przestrzeni, ale również i pomysły innych architektów i urbanistów. Jane Jacobs kręci nosem zarówno na nieco już...

książek: 1036

zdecydowanie TAK! Książka powstała pod koniec lat 60. Wciąż jest obecna w dyskusjach urbanistów, a także aktywistów zajmujących się przestrzenią miejską. Trudno uwierzyć, że dopiero teraz (2014) wydano tę książę w języku polskim. No cóż... Na świecie modernistyczne osiedla uznano za zgubne dla tkanki miast oraz społeczeństwa i zaczęto je niszczyć na początku lat 70-tych. W naszym kraju dopiero zaczynano je budować z pełnym rozmachem....

Jakoś tak się składa, że ze wszystkich książek o architekturze i/lub urbanistyce najbardziej cenię sobie te napisane przez nieurbanistów i niearchitektów. Właśnie Jane Jacobs uświadomiła mi dlaczego. Zasada jest prosta. Za dużo sztuki i wzniosłych idei - za mało patrzenia z ludzkiej, zwyczajnej perspektywy + leczenie skutków, a nie przyczyn (widać tutaj zero wniosków z postępu medycyny).

Polecam każdemu, kto posiada minimalną wiedzę na temat historii urbanistyki i architektury. W szczególności studentom i to na samym początku projektowej edukacji.

książek: 224
Novik | 2015-01-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 stycznia 2015

Podszedłem do czytania niniejszej książki z lekkim by tak rzec uprzedzeniem. Głównie dlatego, że jej recenzję przeczytałem w Wyborczej i była to krótko mówiąc recenzja pochlebna oraz jak najbardziej wpisująca się w tamtejsze standardy. A ja jakoś tak już mam, że poruszam się z reguły w kierunku przeciwnym do wytycznych owej szanownej gazety. W zasadzie zachęciła mnie do lektury maleńka rysa na entuzjazmie recenzenta, który uprzedzał potencjalnych czytelników, że autorka mimo dobrych i szczerych intencji nie wychodzi jednak poza amerykański, kapitalistyczny sposób myślenia. No to czytam - pomyślałem i zabrałem się do rzeczy. Konkluzje: nie jest to lektura dla entuzjastów osiedli podmiejskich, grodzonych kondominiów oraz innych tego typu wynalazków. Zyska to zrozumienie raczej wśród tych, którzy nie postrzegają ulicy jako zbioru potencjalnych niebezpieczeństw i poligonu złych mocy a raczej w kategoriach pewnej ekscytacji mogącymi wydarzyć się nań niespodziankami. Tych, którzy martwią...

książek: 54
acinonyx | 2015-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 sierpnia 2015

Genialna książka o wielkim mieście. Autorka ma w poważaniu wsie, miasteczka, przedmieścia. Wszystko co najciekawsze dzieje się w centrum dużego miasta.

Jane Jacobs uczy jak patrzeć na śródmiejskie dzielnice. Wyjaśnia co czyni je żywymi, ciekawymi miejscami oraz jakie czynniki powodują ich powolne obumieranie. Obowiązkowa lektura dla urbanistów, planistów i urzędników miejskich, a także dla zwykłych mieszkańców dużych miast.

książek: 352
Marcin | 2015-10-18
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 października 2015

Kiedyś napiszę więcej o tym arcydziele. #postanowione

książek: 136
ZCYKLU | 2016-04-28
Na półkach: Przeczytane

Śmierć i życie wielkich miast Ameryki jest od lat lekturą obowiązkową wszystkich studentów architektury. Intencje takiego wyboru są bardzo zrozumiałe: autorka, w toku swojego wywodu, bardzo skutecznie podkreśla to, co dla tej profesji wydaje się najważniejsze – służenie ludziom, a nie wyabstrahowanym pojęciom i teoriom. Jacobs za cel postawiła sobie sprowadzenie artystycznych dusz projektantów do poziomu przeciętnego mieszkańca, dla którego ulice są codziennością, a bezpieczeństwo na nich to priorytet.

książek: 78
Iwona Koziak | 2016-10-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 października 2016

Obowiązkowa pozycja dla studentów arch.

książek: 46

biblia zrównoważonego rozwoju

książek: 417
becik | 2017-03-24
Przeczytana: 26 marca 2017
zobacz kolejne z 253 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd