Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Na granicy zmysłów

Wydawnictwo: Otwarte
6,65 (599 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
37
8
93
7
175
6
153
5
65
4
26
3
14
2
7
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375153262
liczba stron
403
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Zakopywano go w grobie, obkładano wnętrznościami barana, podcinano mu język, wmawiano choroby i nieślubne dzieci. Rzucano na niego klątwy i odprawiano egzorcyzmy nad jego autem. Kossakowski dotarł do granicy zmysłów. Teraz zabiera nas w podróż w głąb swojego ciała i umysłu poddawanych szaleństwu znachorów z Ukrainy, Rosji, Bałkanów i Polski. Tego nie mogła uchwycić telewizyjna kamera. To...

Zakopywano go w grobie, obkładano wnętrznościami barana, podcinano mu język, wmawiano choroby i nieślubne dzieci. Rzucano na niego klątwy i odprawiano egzorcyzmy nad jego autem.

Kossakowski dotarł do granicy zmysłów. Teraz zabiera nas w podróż w głąb swojego ciała i umysłu poddawanych szaleństwu znachorów z Ukrainy, Rosji, Bałkanów i Polski. Tego nie mogła uchwycić telewizyjna kamera.

To książka, która uświadamia, jak mało wiemy o świecie.

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 669
syl | 2017-07-22
Na półkach: Przeczytane, 2017

„Na granicy zmysłów” jest książką, która w założeniu autora jest dopełnieniem programu telewizyjnego „Kossakowski. Szósty zmysł”. Czy rzeczywiście w książce opisane są tylko sceny, których nie można było zobaczyć w tymże programie? Nie wiem, gdyż tego cyklu nie oglądałam, nie licząc krótkich fragmentów, które wyłapywałam przyciskając poszczególne przyciski w pilocie.

Ciężko mi jest również ocenić tę książkę, gdyż mam do niej strasznie mieszane uczucia. Przez początek, a właściwe bardziej przez pierwszą połowę przebrnęłam z ledwością. Nawet nie zliczę ile razy chciałam rzucić nią w kąt, gdyż charakterystyczny dla pana Przemka styl wypowiedzi wydał mi się w książce strasznie drewniany, przez co ciężko mi było wczuć się w klimat przedstawionych historii.
Później, gdy już przywykłam do stylu, też było różnie. Jedne historie mnie w ogóle nie porwały, inne czytałam z wypiekami na twarzy. No i niestety nie raz miałam wrażenie, że czytam ciągle o tym samym.

Pomimo tych lekkich niedogodności, uważam, że warto było ją przeczytać. Odkryłam przerażający świat szamanów i lokalnych uzdrowicieli i oszustów oraz rzeczywistość medycyny niekonwencjonalnej. Dowiedziałam się jak to się stało, że Przemek Kossakowski, zwykły szary, bezrobotny człowiek stał się gwiazdą telewizji TTV i dlaczego przerażają go...pociągi.
A przede wszystkim podziwiam autora za odwagę, dzięki której poddał się tym wszystkim metodom leczenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wotum nieufności

Książka fragmentami żywcem zerżnięta z House of Cards. Momentami nudna. Jest to pierwsza pozycja autora, która mi się nie do końca podoba.

zgłoś błąd zgłoś błąd