Ćpałem, chlałem i przetrwałem

Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
5,84 (487 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
21
8
52
7
89
6
125
5
74
4
28
3
38
2
19
1
20
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377001820
liczba stron
336
język
polski
dodała
Booka

Awanturnicze życie, Kraków i Warszawa, jakich nie znają „porządni” mieszczanie. Maciej Maleńczuk opowiada Barbarze Burdzy o swoich narkotykowych przygodach. Heroina, kokaina, LSD – na całego. Nikt jeszcze w Polsce nie opowiedział tak szczerze o swoich nałogach. Mocne, zadziorne, soczyste, bez hipokryzji. Uwaga! Nie dla dzieci!

 

źródło opisu: http://www.czerwoneiczarne.pl/ksiazka,119,1

źródło okładki: http://www.czerwoneiczarne.pl/files/ksiazka/mini/0...»

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (879)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 413
Giovanna | 2018-09-19
Przeczytana: 19 września 2018

4/10 - ćpanie i chlanie.. głównie ćpanie. Można bardzo dużo dowiedzieć się o narkotykach :)
Jak dla mnie trochę za dużo, bo aż zaczęło robić się w pewnych chwilach nudno i niesmacznie do tego często się Pan Maciej powtarzał.
W większości nie popieram poglądów Pana Maleńczuka. Nie popieram również posługiwanie się nazwiskami bez zgody i w jakimś stopniu pisaniu o tych osobach negatywnie w moich oczach.. i wielu innych rzeczy też nie popieram.
Czy warto? Być może.. dużo ciekawych wątków z początku kariery, ale tak jak wspomniałam na początku - zbyt długa, aż momentami do znudzenia.

książek: 2140
emindflow | 2015-04-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 kwietnia 2015

Po przeczytaniu wiekopomnego dzieła "Masa o kobietach polskiej mafii" sądziłem, że to niemożliwe, aby coś równie beznadziejnego mogło jeszcze kiedyś trafić do księgarń.
Jakiż byłem naiwny...
Oto Maciej Maleńczuk postanowił przypomnieć o sobie szerszej publiczności w formie wywiadu-rzeki. Nie uważam wprawdzie pana Maleńczuka za artystę, ale byłem ciekaw, jak wypadnie na tle dwóch innych "skandalistów" z branży muzycznej, czyli Nergala i Tymona Tymańskiego, których podobne książki ukazały się kilka miesięcy temu.
Od razu przepraszam panów Nergala i Tymona, że tak karkołomny pomysł mógł przyjść mi do głowy, bo to tak, jakby porównywać g.... do twarogu.
Maleńczuk zaprezentował się jako wieczny Piotruś Pan, a przy tym menel i prostak i z tej roli nie wypadł ani na moment. Nie miał nic do powiedzenia na temat muzyki, nie wspominając o innych, poważniejszych sprawach. Cały ten "wywiad" to chaotyczny opis niekończących się narkotykowych i alkoholowych ciągów oraz ulicznych bójek, z...

książek: 428
maradiego | 2016-06-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 czerwca 2016

...i tyle. Gwiazdek. Przeżywa "Pan Maleńczuk" (ten cudzysłow to jego własny pomysł), swoje życie po swojemu. Ma poglady, ma wspomnienia. Ma troche fajnej muzyki nagranej na kilku płytach. Niezłej, trzeba przyznać. I tyle. A wywiad, jak to wywiad. Dużo zależy od osoby poddanej wywiadowcy. Ten gość sprawia wrażenie, że gotów jest "współpracować" (cudzysłów mój). Dlatego tych gwiazdek, aż tyle.... Bo nawet kiedy plącze się w "zeznaniach" (cudzysłow mój), plącze się rzetelnie.
A w ogóle w cudzysłów można tę ksiażke wziąć. No..Raczej. Po całości. (" ").

książek: 1193
NUTAKA | 2015-04-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 kwietnia 2015

Po biografii Maleńczuka spodziewałam się niezwykle barwnej opowieści o życiu,śpiewaniu, dziewczynach, wzlotach, upadkach, miłościach. Ciekawił mnie ten artysta, właśnie dlatego, że bardzo wyróżnia się na tle słodkiego, mdłego szołbiznesu. Ale to co dostałam to jakaś żenada. Na początku nawet książka zaciekawiła, może właśnie przez to, że jest zupełnie inna (ten "soczysty", dosadny,język) ale im dalej tym nudniej, im dalej tym gorzej. Nic się nie dzieje poza ćpaniem i chlaniem i tak w kółko macieju. Taki ciekawy człowiek ograniczył opisanie swojego życia do ćpania i chlania. A gdzie cała reszta? Przecież na pewno jest. Nie chciał się uzewnętrzniać? Nie wierzę. Przecież większość zdarzeń, które opisuje, normalny człowiek wolałaby zachować tylko dla siebie. Bluzgi, które miałam wrażenie im dalej czytałam, tym było ich więcej, zaczęły irytować. Zawiodłam się srodze Panie Maleńczuk.

książek: 1670
Felzmann | 2016-02-16
Przeczytana: 15 lutego 2016

Ćpanie, granie, picie, złe samopoczucie, ćpanie, stwierdzenie zaniżonego poziomu magnezu w organizmie, odpoczynek, granie, ćpanie, ból głowy, granie, ćpanie, niski poziom cynku we krwi, granie, ćpanie, picie, nadmierna ilość toksyn w organizmie, granie, ćpanie, spadek stężenia żelaza. Książka.
... Ale ja lubię bezpretensjonalną poetykę Maleńczuka.

książek: 202
Marcin B | 2015-08-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 sierpnia 2015

Lubię i cenię sobie twórczość Maleńczuka. Uważam, że spośród wszystkich polskich wokalistów jest posiadaczem najciekawszego basowego głosu.

Liczyłem, że wywiad ten pokaże jak wdrapywał się na szczyt, jak to było z tymi Pudelsami, w jakich okolicznościach powstawaly teksty.. i gdzieś tam w tle będzie poruszona kwestia towarzyszących uzależnień od narkotyków i alkoholu.

Niestety jesli ktoś liczy na biografię muzyka to się rozczaruje.

Książka mówi wyłącznie o chlaniu i ćpaniu. Chyba mamy polską wersję "My, dzieci z dworca ZOO", gdyż poruszany wątek heroiny był zarazem głownym wątkiem.

Nie jest warta swojej ceny, przebrnąłem ale z lekkim niesmakiem. Narkotyki znów sa ukazywane w sposób pozytywny a sam Maleńczuk opowiada o ich zbawiennym wplywie na swoje życie.

książek: 293
Andrzej | 2015-04-26
Przeczytana: 26 kwietnia 2015

Ta książka to parodia wywiadu rzeki. Jak wskazuje tytuł - Maleńczuk opowiada o chlaniu i ćpaniu. Tylko i wyłącznie.

A szkoda. Po „Murach Hebronu”, „Jak zostałem pisarzem” Stasiuka czy „Desperado” Stańki Maleńczuk jest żałośnie wtórny. Cóż mnie obchodzą sposoby pozyskiwania polskiej heroiny z makowego suszu, albo niby dlaczego miałbym się zbulwersować poszukiwaniem igły na szpitalnym wysypisku śmieci? Do tego nie trzeba czytać książki. Wystarczy sięgnąć do wspomnianych pozycji albo pójść do pierwszej lepszej mordowni, siąść przy barze i postawić menelowi piwko…

Czytałem maleńczukowy strumień świadomości usiłując wydobyć co wartościowsze fragmenty. Po to kupiłem ten „wywiad”, mając w życzliwej pamięci tego krakowskiego artystę, który ma się czym pochwalić. Na przykład, że nauczył się grać na gitarze stosunkowo późno bo w wieku 22 lat i zaledwie kilka lat później nagrał genialny album Homo Twist z absolutnie niepowtarzalną sekcją rytmiczną, jednorazowym wręcz brzmieniem. Że ma...

książek: 596
Katarzyna | 2018-10-08
Przeczytana: 2018 rok

Książka wciąga niczym główna bohaterka -heroina. Serio. Jeszcze nigdy nie czytało mi się tak dobrze czyjejś historii. Nawet jeśli jest to historia o nałogach.
W bardzo trafny sposób dobrane pytania, poprzez które Maciej Maleńczuk opowiada o swoim dawnym narkotykowo - alkoholowym życiu w całkowicie szczery sposób. Cóż, jaki jest Maleńczuk - każdy wie. Ale nie każdy wie ile szkód wyrządził w jego życiu nałóg, jaki miał wpływ na jego karierę, jakie sytuacje doprowadziły go do sięgnięcia po heroinę oraz co było bodźcem aby z tym skończyć i wyjść na prostą. W tym wywiadzie znajdziemy wszystkie te szczegóły. Bardzo dobra pozycja.

książek: 1646
Clea | 2015-08-24
Przeczytana: 25 sierpnia 2015

W pewnym sensie jest to fascynująca lektura na jedno popołudnie. W pewnym specyficznym sensie oddaje klimat lat minionych w środowisku nie wszystkim znanym. Ale też poraża brak głębszych refleksji i zastanawia taki lekkomyślny stosunek bohatera do wszystkiego oraz przeszkadza ta młoda pani, która jak się okazuje na końcu, dla niewtajemniczonych, do których i ja należę, bo nie śledzę faktu ani innych tego typu spraw, jest obecną towarzyszką Maleńczuka. Ta pani nie pogłębia tematów, pozwala na powtarzanie tych samych spraw, zadaje wręcz jakieś sztuczne pytania i generalnie trochę wychodzi żałośnie. Dziwią mnie jednocześnie opinie osób rozczarowanych, że książka nie jest o czymś innym. Jest dokładnie o tym, co mamy w tytule. Jest, zdaje się, dość szczerą opowieścią o ćpaniu, chlaniu i przetrwaniu. Dokładnie o tym i prawie tylko o tym. Zdecydowanie Maleńczuk jest barwną postacią, dużym chłopcem z wielkim szczęściem i silnym organizmem oraz odrobiną instynktu samozachowawczego, która to...

książek: 484
Renata | 2015-10-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-book
Przeczytana: 02 października 2015

Pana Maleńczuka uwielbiam dlatego książkę czytałam z przyjemnością. Tytuł mówi sam za siebie więc trudno było się spodziewać, że będzie to zwykła biografia. Ta książka to istna ostra jazda. Bardzo bogate życie towarzyskie, mnóstwo przeróżnych wspomnień, które potrafią wywołać uśmiech na twarzy, ale i sporo które przyprawiają o dreszcz - na przykład wspomnienia związane ze szpitalem psychiatrycznym. Książka wzbogacona prywatnymi zdjęciami, z radością czytałam każdy jeden rozdział. Moja sympatia do Pana Maleńczuka bardzo wzrosła. :)

zobacz kolejne z 869 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd