Literaci w przedwojennej Polsce. Pasje, nałogi, romanse

Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
6,86 (22 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
5
7
4
6
2
5
2
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377056509
liczba stron
360
język
polski
dodała
Monika Stocka

Barwny świat literacki przedwojennej Polski. Wielkie nazwiska, kultowe miejsca, muzy artystów, alkohol, dym - nie tylko papierosowy. Jak świętowali, dokąd podróżowali i z czego co żyli ówcześni literaci? Książka Remigiusza Piotrowskiego, ukazuje mniej znane oblicze wybranych polskich pisarzy dwudziestolecia międzywojennego - twórców zarówno znanych i cenionych w szerokich kręgach, jak i tych,...

Barwny świat literacki przedwojennej Polski. Wielkie nazwiska, kultowe miejsca, muzy artystów, alkohol, dym - nie tylko papierosowy. Jak świętowali, dokąd podróżowali i z czego co żyli ówcześni literaci?

Książka Remigiusza Piotrowskiego, ukazuje mniej znane oblicze wybranych polskich pisarzy dwudziestolecia międzywojennego - twórców zarówno znanych i cenionych w szerokich kręgach, jak i tych, którzy dziś są już zapomniani, jednak w ówczesnych sferach towarzyskich świata artystyczno-literackiego święcili swoje triumfy.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.pwn.pl

źródło okładki: http://ksiegarnia.pwn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 3260

Międzywojenny Pudelek

Do tego typu książek nie trzeba mnie zachęcać. Co więcej, nie zniechęcają mnie nawet przesadnie entuzjastyczne przechwałki na okładkach. Wyrzucam sobie jednak, że tytuł i moje oczekiwania (co do których spełnienia byłam pewna) uśpiły moją czujność i nie zareagowałam odpowiednio na zdanie: Pasjonująca opowieść o największych twórcach… Może jeszcze określenie „pasjonująca” to rzecz gustu, ale pudełko „opowieść” ma już swój określony format i wymiary.

Może jestem starą, czepliwą i sfrustrowaną zrzędą i nie doceniam młodszych absolwentów filologii polskiej, którzy pieczołowicie przebrnęli przez bibliografię swoich studiów i z dostępnego księgozbioru wyłowili co bardziej kontrowersyjne i chwytliwe fragmenty, zebrali je tematycznie, oprawili w okładkę i czym prędzej wydali. Może. A może to jest po prostu słabe? Albowiem w efekcie dostajemy coś na kształt encyklopedii albo raczej skrzyżowania encyklopedii z Pudelkiem, tylko że z tamtych czasów. Tekst się nie snuje, jest pourywany i jedyne, co łączy jeden fragment z drugim, to temat (np. kawiarni, romansów czy czego tam jeszcze). Doprawdy - czułam się, jakbym czytała Pudelka (wiem, co mówię, Pudelka czytuję). Być może chwała autorowi za to, że podjął temat od jeszcze innej strony, ale nie do końca jestem przekonana, czy to było potrzebne. Nadmiar anegdot, przypadków i krótkich historyjek pozbawionych kontekstu umyka niezwykle szybko. Wiele z przytaczanych opowieści już znałam (widać sięgałam do tych samych źródeł, co autor, choć...

Do tego typu książek nie trzeba mnie zachęcać. Co więcej, nie zniechęcają mnie nawet przesadnie entuzjastyczne przechwałki na okładkach. Wyrzucam sobie jednak, że tytuł i moje oczekiwania (co do których spełnienia byłam pewna) uśpiły moją czujność i nie zareagowałam odpowiednio na zdanie: Pasjonująca opowieść o największych twórcach… Może jeszcze określenie „pasjonująca” to rzecz gustu, ale pudełko „opowieść” ma już swój określony format i wymiary.

Może jestem starą, czepliwą i sfrustrowaną zrzędą i nie doceniam młodszych absolwentów filologii polskiej, którzy pieczołowicie przebrnęli przez bibliografię swoich studiów i z dostępnego księgozbioru wyłowili co bardziej kontrowersyjne i chwytliwe fragmenty, zebrali je tematycznie, oprawili w okładkę i czym prędzej wydali. Może. A może to jest po prostu słabe? Albowiem w efekcie dostajemy coś na kształt encyklopedii albo raczej skrzyżowania encyklopedii z Pudelkiem, tylko że z tamtych czasów. Tekst się nie snuje, jest pourywany i jedyne, co łączy jeden fragment z drugim, to temat (np. kawiarni, romansów czy czego tam jeszcze). Doprawdy - czułam się, jakbym czytała Pudelka (wiem, co mówię, Pudelka czytuję). Być może chwała autorowi za to, że podjął temat od jeszcze innej strony, ale nie do końca jestem przekonana, czy to było potrzebne. Nadmiar anegdot, przypadków i krótkich historyjek pozbawionych kontekstu umyka niezwykle szybko. Wiele z przytaczanych opowieści już znałam (widać sięgałam do tych samych źródeł, co autor, choć nie jestem polonistą z wykształcenia), a te, których nie znałam, umknęły mi zaraz po przeczytaniu. Być może (ufam w swej naiwności, że tak będzie) znajdzie się wśród czytelników ktoś, kogo oczaruje postać Tuwima, Lechonia czy Gombrowicza na tyle, by sięgnąć do ich dorobku i biografii. Mnie Polska międzywojenna nie oczarowała skandalami, animozjami czy orientacją seksualną, tylko swoją jakością i nie szukałam w niej taniej sensacji. Pewnie dlatego też rozczarowałam się okrutnie.

Na koniec jeszcze jedna kropla, która przepełniła moją czarę goryczy. Projekt wnętrza książki to jakiś koszmar! Fajnie, że są zdjęcia, ale dlaczego, żeby odczytać podpis, muszę obrócić sporą i ciężką książkę o 90°? Ale niech będzie, może się nie dało inaczej (wątpię), a ja wylewam frustrację. Za to zupełnie nie rozumiem, dlaczego każdy (KAŻDY!) akapit zaczyna się wersalikiem, do tego podkreślonym? Przecież to dodatkowo szatkuje tekst, utrudnia lekturę i podkreśla charakter encyklopedyczny książki! Jakby tych „smaczków” było mało, co jakiś czas w połowie strony znajdujemy jakieś zdanie wyrwane z tekstu, zabarwione na czerwono i powiększone do słusznych (!) rozmiarów? Czy to książka dla licealistów, którzy muszą spamiętać definicje z ramek? Po co znów rozpraszać czytelnika, skoro ma to być opowieść?

Żal. Po prostu jest mi żal. Bo to mogła być fajna, ciepła historia o bardzo trudnych, ale bardzo ciekawych czasach i o wybitnych ludziach. Szczególnie, że mistrzowsko zrobiła to Monika Śliwińska w Muzach Młodej Polski. Dostaliśmy niestety zlepek wycinków z przeglądu biografii studenckiej w kiepskiej oprawie.

A mogło być tak pięknie…

Monika Stocka

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (112)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3253
Vemona | 2018-07-22
Przeczytana: 22 lipca 2018

Niezwykle ciekawa, omawiająca bardzo wielu literatów, na szczęście nie stanowiąca zbioru biografii, a interesująco podzielona na rozdziały dotyczące pewnych aspektów życia.
Już wiem, jakie sporty uprawiali, jakie zwierzęta lubili (lub nie), co lubili jeść, jakie mieli przekonania, doświadczenia i poczucie humoru. Już wiem, że nie polubiłabym Gombrowicza, bo nie znoszę pozerstwa, napuszczania ludzi na siebie i robienia z nich głupków, to nie mój sposób rozrywki. Wiem, że uwielbiałabym Iwaszkiewicza za stosunek do psów, dowiedziałam się, że Broniewski dostał za wojnę 1920r. Virtuti Militari....
Napisana bardzo przystępnie, oferująca ogrom wiadomości podanych w sposób bardzo przyjazny. Warto przeczytać.

książek: 586
ZapomnianaBiblioteka | 2014-10-26
Na półkach: Przeczytane

Sięgając po książkę Remigiusza Piotrowskiego spodziewałem się, że będzie to kolejna wędrówka po kultowych restauracjach i kawiarniach międzywojennej Warszawy. Rzeczywiście, w rozdziale pierwszym zatytułowanym „Kawiarniany gwar” udajemy się do słynnej „Ziemiańskiej” gdzie poznajemy bywalców legendarnego „półpiętra” z Franciszkiem Fiszerem, generałem Wieniawą-Długoszowskim i Skamandrytami na czele. Gościmy w „Kresach” i „U Wróbla,” zaglądamy także do cenionego przez świat bohemy artystycznej zakopiańskiego „Morskiego Oka.” Pasjonaci literatury dwudziestolecia międzywojennego są dość dobrze zaznajomieni z tą tematyką, dlatego zapewne ucieszy ich fakt, że fragment ten ma charakter jedynie wprowadzający, a zabawne kawiarniane epizody będą pojawiać się w książce jedynie od czasu do czasu jako uzupełnienie dziesiątków innych historii opisanych w pozostałych rozdziałach.

Jakie w takim razie smakowite ciekawostki z czasów II Rzeczypospolitej znajdziemy na kolejnych stronach książki? Z...

książek: 1283
Dociekliwy_Kotek | 2014-12-26
Przeczytana: grudzień 2014

Oto fenomen: kolejna książka z bardzo nierównej serii PWN o dwudziestoleciu i kolejna, która mnie rozczarowała, a mimo to wiem, że jeśli ukaże się kolejny tom, zapewne też po niego sięgnę.
Nie żebym miała coś do zarzucenia dziennikarzom blogowym, do jakich podobno zalicza się autor tej pozycji, ale to niestety widać: pomijam już wpadki w stylu określania postawnej kobiety mianem kościstej, bo nie od dziś wiadomo, że korekta i redakcja tej serii PWN śpi. Chodzi raczej o to, że narracji brakuje wewnętrznej spójności, a w trakcie lektury nie mogłam pozbyć się nieprzyjemnego wrażenia, że tak naprawdę jest to wyliczenie anegdotek i zdarzeń z życia literatów, pogrupowanych w rozdziałach na podstawie motywu przewodniego (miłość, prywatne sympatie i animozje, nawyki żywieniowe, stosunek do polityki etc), których poza tym nic nie łączy.
"Literaci w przedwojennej Polsce" to typowa książka popularna: źródła, do których każdy czytelnik biblioteki ma swobodny dostęp, anegdotki tak...

książek: 2197
Marta | 2014-11-12
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 02 listopada 2014

http://all-you-need-is-book.blogspot.com/2014/11/literacka-smietanka-dwudziestolecia.html

książek: 677
czytelnik | 2015-02-21
Przeczytana: 20 lutego 2015

Po miernych "Ułanach, poetach, dżentelmenach" przyszedł czas na kolejną pozycję PWN dotyczącą życia w dwudziestoleciu międzywojennym. O ile poprzedniej publikacji nie polecałem żadnej grupie czytelników, to "Literatów w przedwojennej Polsce" mogę rekomendować tym, którzy nie zetknęli się wcześniej z tym zagadnieniem. Jestem już po lekturze chyba wszystkich książek Sławomira Kopra związanych z międzywojniem, więc "Literaci..." nie zachwycili mnie. Nie mogę zarzucić im tyle, co "Ułanom, poetom, dżentelmenom", ale nie można powiedzieć, że jest to pozycja wyjątkowa. Na przeciętne z kolei szkoda mi czasu. Nie polecam zatem nigdy książki, którą zaliczam do tej grupy.

Remigiusz Piotrowski nie kryje inspirowania się Sławomirem Koprem (nawet dwukrotnie cytuje jego książki). Przyjął jednak inny sposób przedstawienia zebranego materiału. Sławomir Koper poświęca każdej osobie jeden rozdział. Remigiusz Piotrowski zaś w piętnastu rozdziałach zajmuje się poszczególnymi sferami życia...

książek: 4180
kinga | 2014-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 października 2014

http://dajprzeczytac.blogspot.com/2014/12/literaci-w-przedwojennej-polsce-pasje.html

książek: 3913
Paula | 2014-10-16
Przeczytana: 15 października 2014

http://mojswiat-szelestkart.blogspot.com/2014/10/remigiusz-piotrowski-literaci-w.html

książek: 0
| 2014-10-29
Na półkach: Przeczytane, 2014

http://www.stulecieliteratury.pl/2014/10/literaci-w-przedwojennej-polsce.html

książek: 251
sierpia | 2017-01-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 467
persefona | 2015-12-14
Na półkach: Przeczytane, Magisterka
zobacz kolejne z 102 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd