6,33 (253 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
12
8
35
7
63
6
71
5
37
4
16
3
12
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Zero, zero, zero
data wydania
ISBN
9788375088779
liczba stron
400
słowa kluczowe
literatura włoska, kokaina
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

W Zero zero zero Roberto Saviano sporządza mapę międzynarodowego kokainowego szlaku. Bada jak powstawał przemyt kokainy, poczynając od meksykańskich karteli narkotykowych do prania brudnych pieniędzy na Wall Street i w londyńskim City. Saviano nie tylko podąża kokainowym śladem – od Południowej Ameryki do piaszczystych plaż Miami i ulic Nowego Jorku, poprzez Afrykę i Europę, a nawet dalej do...

W Zero zero zero Roberto Saviano sporządza mapę międzynarodowego kokainowego szlaku. Bada jak powstawał przemyt kokainy, poczynając od meksykańskich karteli narkotykowych do prania brudnych pieniędzy na Wall Street i w londyńskim City. Saviano nie tylko podąża kokainowym śladem – od Południowej Ameryki do piaszczystych plaż Miami i ulic Nowego Jorku, poprzez Afrykę i Europę, a nawet dalej do Chin i Indii, – ale również idzie śladem konsumentów, ofiar i handlarzy. Historie i wywiady z pierwszej ręki ukazują sposób, w jaki, przez ostatnie dziesięciolecia, miało to miejsce. Światowa sprzedaż i konsumpcja kokainy radykalnie zmieniła zarówno czarny rynek, jak i legalne gospodarki, a także, co nie jest bez znaczenia, jaki wpływ wywarło to na światową społeczność. Te opowieści sprawiają, że tajny świat staje się czytelny.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2014

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Adrian książek: 520

Narkokapitalizm

Współcześnie problem narkotyków poruszany jest w najróżniejszy sposób. Z jednej strony istnieje nacisk na prewencję i edukację, z drugiej jednak pojawiają się zwolennicy legalizacji „miękkich” odmian narkotyków. Na sprawę można spojrzeć jeszcze inaczej, bez wchodzenia w problemy narkopolityki. Właśnie tę inną wizję proponuje Roberto Saviano, którego czytelnicy znają – przede wszystkim – jako autora „Gomorry”.

Jego najnowsza książka, czyli „Zero zero zero”, dotyczy narkokapitalizmu. Najdroższym towarem jest kokaina, biały proszek, produkowany głównie w Ameryce Południowej, na którego punkcie oszalał cały świat., po przeczytaniu książki odnosi się wrażenie, że kokaina funkcjonuje niczym dobro narodowe, sprzedawana w olbrzymich ilościach w Ameryce Południowej oraz w Europie. „Zero zero zero” nie jest książką, która funkcjonuje jako pozycja edukacyjna przestrzegająca przed używaniem narkotyków. Trzeba zaznaczyć, że Roberto Saviano nie pochwala tego nałogu. Swoją narrację skupia na opisywaniu historii kokainy – jej związków z biznesem, polityką i kulturą.

Jego książkę należy rozpatrywać w kategorii literatury faktu. Autor nie tworzy fabuły opartej na wymyślonych przez siebie postaciach, ale zdaje relację z własnego śledztwa dotyczącego obrotu kokainy. Swojej uwagi nie koncentruje na osobach uzależnionych i dla mnie jest to podstawowy plus tej książki. Tekstów na temat tego, że narkotyki szkodzą i niszczą życie, istnieją setki. Dotrzeć można do nich bez najmniejszego wysiłku....

Współcześnie problem narkotyków poruszany jest w najróżniejszy sposób. Z jednej strony istnieje nacisk na prewencję i edukację, z drugiej jednak pojawiają się zwolennicy legalizacji „miękkich” odmian narkotyków. Na sprawę można spojrzeć jeszcze inaczej, bez wchodzenia w problemy narkopolityki. Właśnie tę inną wizję proponuje Roberto Saviano, którego czytelnicy znają – przede wszystkim – jako autora „Gomorry”.

Jego najnowsza książka, czyli „Zero zero zero”, dotyczy narkokapitalizmu. Najdroższym towarem jest kokaina, biały proszek, produkowany głównie w Ameryce Południowej, na którego punkcie oszalał cały świat., po przeczytaniu książki odnosi się wrażenie, że kokaina funkcjonuje niczym dobro narodowe, sprzedawana w olbrzymich ilościach w Ameryce Południowej oraz w Europie. „Zero zero zero” nie jest książką, która funkcjonuje jako pozycja edukacyjna przestrzegająca przed używaniem narkotyków. Trzeba zaznaczyć, że Roberto Saviano nie pochwala tego nałogu. Swoją narrację skupia na opisywaniu historii kokainy – jej związków z biznesem, polityką i kulturą.

Jego książkę należy rozpatrywać w kategorii literatury faktu. Autor nie tworzy fabuły opartej na wymyślonych przez siebie postaciach, ale zdaje relację z własnego śledztwa dotyczącego obrotu kokainy. Swojej uwagi nie koncentruje na osobach uzależnionych i dla mnie jest to podstawowy plus tej książki. Tekstów na temat tego, że narkotyki szkodzą i niszczą życie, istnieją setki. Dotrzeć można do nich bez najmniejszego wysiłku. Natomiast dobrych książek charakteryzujących działanie narkobiznesu i nie zanudzających przy tym czytelnika aspektami prawnymi – jest niewiele. Dlatego tak cenne jest „Zero zero zero”, które podaje informacje na temat karteli, dilerów oraz różnych podwójnych agentów w bardzo przystępnej formie. Chwilami można odnieść wrażenie, że czyta się solidną powieść sensacyjną, gdyby nie to, że autor co jakiś czas przypomina czytelnikowi, że opisuje prawdziwe wydarzenia.

Czym jest narkokapitalizm? To skomplikowana siatka powiązań przestępców, polityków oraz funkcjonariuszy różnych służb. Nie wszyscy są przekupieni, w dalszym ciągu pojawiają się osoby, które walczą o porządek na świecie i za wszelką cenę starają się naruszyć fundamenty organizacji przestępczych. Ich słabym punktem są pieniądze. Dlatego tak ważna okazuje się kontrola przepływu kapitału. A bierze się on głównie ze sprzedaży kokainy, którą bardzo trudno ograniczyć. Przemytnicy wymyślają coraz bardziej złożone metody wprowadzania narkotyku na rynek, kartele udoskonalają produkcję, a dystrybutorzy strukturę dilerów. To ciągła walka o dominację – ścierają się przestępcy oraz funkcjonariusze organów sprawiedliwości. Po obu stronach zdarzają się zarówno spektakularne zwycięstwa, jak i sromotne porażki. Jedna rzecz jest niezmienna – rosnący popyt na kokainę i ciągle zwyżkująca cena.

„Zero zero zero” to ciekawa próba opisu historii konfliktu, którego źródłem jest biały proszek. Rzecz drobna, ale silnie uzależniającą i przynosząca olbrzymie zyski.  

Adrian Jaworek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (972)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1068
Eleckra | 2018-07-14
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 14 lipca 2018

Książka Roberto Saviano to opowieść nie o kokainie jako takiej, ale o wpływie jaki wywiera na gospodarkę i ludzi. I to wcale nie tych którzy jej używają, ale tych którzy biorą udział w jej dystrybucji. A są na świecie miejsca gdzie zajmują się tym wszyscy, od kilkunastoletnich dzieciaków do bezzębnych staruszków . Wpływ tego (i wszystkich innych) narkotyku na świat, nawet ten teoretycznie bardzo daleki od realiów Meksyku czy Kolumbii- nasz świat, jest równie wielki co dyskretny.

Autor bardzo dużo miejsca poświęca mafii- meksykańskiej, kolumbijskiej, włoskich, rosyjskiej. Opowiada o dynamicznych zmianach jakie z czasem zachodzą w ich strukturach, drodze od działania z użyciem „ołowiu” do bardziej skutecznych pieniędzy, o najsłynniejszych mafiozach w historii, przechodząc od brutalnych metod karteli meksykańskich, przez będące w pewnym kryzysie struktury kolumbijskie i legendarne, w gruncie rzeczy spokojniejsze od wcześniej wymienionych, mafię włoskie do równie popularnej w...

książek: 302

Jest to rzetelny dokument napisany w chłodnym stylu. Nie zawiodłam się, nie spodziewałam się sensacji, ćpunów, ckliwych historii, oczekiwałam klarownych informacji dotyczących mafijnego światka, ludzi nim rządzących, ofiar białego biznesu, a dostałam znacznie więcej.

Autor dokładnie przedstawia historię mafii włoskiej, kolumbijskiej, meksykańskiej, salwadorskiej i innych, nie pominął chyba niczego, doskonale przedstawił problem. Omawia rozwój organizacji przestępczych na rynku kokainowym, powie o sumach pieniędzy i ich lokowaniu, o porachunkach, sposobach mordowania ludzi niewygodnych dla mafii. Najwięcej mówi o ludziach.
Roberto Saviano już na początku przedstawia problem, jako walkę z wiatrakami a to wszystko przez niezliczoną ilość konsumentów. Kokaina jest ponad wszelkimi ekonomicznymi zależnościami, tutaj nie ma mechanizmu rynkowego, popyt niezależnie od ceny zawsze będzie na tyle ogromny, że rynek ten nie zginie. Może zostać jedynie na chwilę osłabiony, ale nigdy nie...

książek: 558
Huncwotcool | 2015-11-22
Przeczytana: 22 listopada 2015

Bardzo gorzka opowieść nie tylko o Włoszech, mafii i światowym rynku koki. Między zdaniami kryje się opowieść o samym Saviano i cenie dążenia do prawdy.
W "Gommorze" był to młody idealista, który wsadził kij w mrowisko. Reakcja ludzi- że ktoś to w końcu systemowo pokazał- dodała mu otuchy. Jednak od tamtego czasu niewiele się zmieniło. W kolebce mafii pojawili się nowi, młodsi, bardziej brutalni bandyci. A obok nich są ci, którzy dysponują ogromnymi pieniędzmi zadzierzgniętymi już w legalnych biznesach i przejmują cały kraj nie zastraszając ale kupując za setki milionów euro.
Zaangażowanie mediów i protesty uliczne nic nie dały. A za oceanem w Meksyku i całej reszcie Ameryki na południe od USA dzieją się jeszcze gorsze rzeczy. Z okrutnym potencjałem- na jeszcze gorszy obrót spraw. Społeczeństwa obojętnieją w obliczu ogromu przemocy.

Z wywiadów, których Saviano udziela prasie i telewizji mówi do nas człowiek, który porzucił już całą młodzieńczą pasję i wszystkie złudzenia. Teraz...

książek: 1485
miete | 2015-06-26
Na półkach: Przeczytane

Książka powinna mieć podtytuł nie "Jak kokaina rządzi światem " a " Jak mafie rządzą światem"
o samej kokainie jest tam niewiele - wydaję się że temat kokainy jest tylko pretekstem , żeby opowiedzieć o wpływie jaki na nasz współczesny świat mają zorganizowane grupy przestępcze. Autor szczegółowo opisuje powstawanie, ewolucje oraz liderów najgroźniejszych syndykatów zbrodni . Odnoszę wrażenie że ta książka jest kontynuacja jego poprzedniej pozycji - okrzykniętej bestsellerem "Gomorry" i w zasadzie nie ma przecież w tym nic złego Saviano pisze o tym co go absorbuje i badaniu czego poświęcił znaczną cześć swojego życia ale niestety tytuł oraz opis na obwolucie obiecywał podjecie zupełnie innego tematu a mianowicie wpływu kokainy na współczesne społeczeństwa i o to tylko do autora i wydawnictwa mam pretensję , książka jest po prostu czym innym niż obiecywano nam w zapowiedziach. Dlatego odradzam ją osobą które tak jak ja chciałby znaleźć w niej wyczerpujące informacje o...

książek: 1512
asia_las | 2017-02-25
Na półkach: Przeczytane

Temat ważny i poważny, potraktowany bardzo solidnie, mimo to nie jestem usatysfakcjonowana.

Po pierwsze, to właściwie ciąg dalszy głośnej "Gomorry", tylko uwaga autora skupiona jest na mafijnym narkobiznesie. A ja spodziewałam się czego innego – czegoś więcej o ludziach uzależnionych, o aspektach społecznych, leczeniu? Nic z tego – mowa znowu właściwie tylko o mafii.

Po drugie, książka jest niezwykle drobiazgowa, aż taki poziom szczegółowości nie był chyba potrzebny, bo nuży i dezorientuje. Ile można wymienić nazwisk kolejnych mafiosów i żołnierzy? Zapamiętałam może trzy osoby, reszta zginęła we mgle.

Po trzecie – może to nie jest wada tej pozycji, tylko moje osobiste preferencje – w reportażach nie przepadam za zbytnią emocjonalnością, wolę raczej chłodną postawę reportera. To wspaniale, że Saviano jest zaangażowany w stu procentach, ale moim zdaniem siła tego gatunku polega właśnie na zachowaniu dystansu, przynajmniej pozornie. To ciekawe, bo taki sam zarzut mam wobec...

książek: 118
vniafla | 2014-12-08
Na półkach: Przeczytane

Bardzo melancholijny i miejscami zbyt poetycki styl zamienia rzeczowy dokument i chłodny opis czarnego interesu w dzieło ponure, przesiąknięte wrażliwością autora.

Miejscami bardzo ciężko się czyta, trud sprawia przebrnięcie przez 30 stron z rzędu. Autor chwilami zbyt mocno lamentuje i płacze nad rozlanym mlekiem co nie jest typowe dla tej dziedziny literatury.


Pomijając specyficzny styl, książka zawiera wiele informacji o których przeciętny człowiek nie ma bladego pojęcia. Nazwiska, szlaki handlowe, opis brutalnych praktyk niszczących społeczeństwo oraz naturę. Dają obraz bardzo brutalnych i pozbawionych skrupułów ludzi którzy nie cofną się przed niczym. Ukazuje beznadzieje dzisiejszego świata.

książek: 518
tobe | 2017-07-04
Na półkach: Przeczytane

Nieco męczyłem się z tą książką, to nie jest do końca interesująca mnie tematyka. Ale forma którą autor przyjął jest bardzo ciekawa. Opisać świat
międzynarodowego handlu kokainą jako wielki biznes, językiem kokainowych menadżerów. Prześledzić Ich ścieżki kariery, życiorysy.
Inteligentny autor, piszący z pasją, jeden z najlepszych twórców literatury faktu w obecnych czasach.

książek: 372
Katrina | 2015-01-02
Przeczytana: 02 stycznia 2015

Ta książka nie poruszyła mnie w takim stopniu jak "Gomorra", ale po jej przeczytaniu nie sposób nie przyznać racji autorowi - kokaina rządzi światem. Pewna niedogodność w czytaniu "Zero Zero Zero" polegała głównie na problemie z zapamiętaniem mnóstwa nazwisk i pseudonimów narcos z niezliczonej ilości karteli kolumbijskich czy meksykańskich. Detale nie są jednak najważniejsze, istotą jest możliwość poznania mechanizmu działania narcobiznesu i dostrzeżenia powiązań między kartelami, społecznością lokalną, władzami, polityką, a nawet instytucjami finansowymi. Pouczająca, a fragmentami szokująca. I jeśli wierzyć Saviano "mafie nie obawiają się pisarzy, boją się czytelników" - więc czytajcie!

książek: 80
Jastrzab | 2017-04-18
Na półkach: Przeczytane, Dokument
Przeczytana: 18 kwietnia 2017

Tak jak Gomorra - wcześniejsza książka Roberto Saviano - tak i ta odsłania przed nami mechanizmy rządzące światem przestępczym i nie tylko. Tak jak poprzednio dochodzimy do wniosku, że świat jest strasznym miejscem a nasza wiedza o nim jest bardzo powierzchowna. Tak jak poprzednio książkę czytałem z przerażeniem i złudną nadzieją, że chociaż jej część nie jest prawdą. Tak jak poprzednio gdzieś w połowie wylewająca się ze stron fala przemocy i skomplikowanych powiązań kryminalnych znużyła mnie do tego stopnia, że miałem ochotę sobie odpuścić, ale tak jak poprzednio doszedłem do końca z rosnącą ciekawością. Czy polecam tę książkę? Jeśli jesteś masochistą, co to lubi się poudręczać nad lekturą to na pewno tak. Jeśli jesteś gotowy brnąć, przez to bagno do prawdy to również tak. Jeśli nie boisz się tego, że ta książka zachwieje Twoim światopoglądem i sposobem postrzegania rzeczywistości - znowu tak. W pozostałych przypadkach może lepiej dać sobie spokój i wziąć się za coś lżejszego i...

książek: 1581
Puma | 2017-05-21
Przeczytana: 21 maja 2017

Książka dobra ze względu na wszystkie dane, których autor wyszukał całą masę. Zarówno tony przesypanej kokainy, jak i nazwiska ludzi, którzy mniej lub bardziej liczą się w narkobiznesie oraz daty, które pozwalają zachować chronologię. Wszystko byłoby super, ale po przeczytaniu mam kwadratową głowę - trochę tak jakbym czytała dzienniki statystyczne, a nie reportaż. Dla mnie zbyt ciężkie.

zobacz kolejne z 962 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd