7,76 (8241 ocen i 816 opinii) Zobacz oceny
10
1 265
9
1 406
8
2 129
7
1 915
6
973
5
331
4
115
3
65
2
24
1
18
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Maze Runner
data wydania
ISBN
9788361386520
liczba stron
424
język
polski
dodała
Ag2S

Światowy bestseller, na podstawie którego powstał film wytwórni Twentieth Century Fox. Film już w kinach! "Więzień labiryntu" to pierwszy tom trylogii amerykańskiego autora Jamesa Dashnera, która stała się światowym bestsellerem i jest uznawana za jedną z najlepszych książek tego gatunku, obok takich tytułów jak "Igrzyska Śmierci" czy "Niezgodna". "Więzień labiryntu" to pełna akcji i...

Światowy bestseller, na podstawie którego powstał film wytwórni Twentieth Century Fox. Film już w kinach!

"Więzień labiryntu" to pierwszy tom trylogii amerykańskiego autora Jamesa Dashnera, która stała się światowym bestsellerem i jest uznawana za jedną z najlepszych książek tego gatunku, obok takich tytułów jak "Igrzyska Śmierci" czy "Niezgodna".

"Więzień labiryntu" to pełna akcji i nieustającego napięcia książka, która chwyci czytelnika za gardło, i nie puści aż do ostatniej strony, ponieważ każde wejście do Labiryntu może stać się przepustką do koszmaru, i walką na śmierć i życie...

Kiedy Thomas budzi się w ciemnej windzie, jedyną rzeczą jaką pamięta jest jego imię. Kiedy drzwi się otwierają jego oczom ukazuje się grupa nastoletnich chłopców, która wita go w Strefie – otwartej przestrzeni otoczonej wielkimi murami, która znajduje się w samym centrum wielkiego i przerażającego labiryntu.

Podobnie jak Thomas, żaden z mieszkańców Strefy nie wie z jakiego powodu się tu znalazł i kto ich tu zesłał. Czują jednak, że ich obecność nie jest przypadkowa i każdego ranka próbują znaleźć odpowiedź, przemierzając korytarze otaczającego ich labiryntu. Jednak ta droga nie jest łatwa, bowiem labirynt skrywa swoje okrutne tajemnice.

Kiedy następnego dnia po Thomasie windą do Strefy po raz pierwszy zostaje dostarczona dziewczyna przynosząc tajemniczą wiadomość, wszyscy Streferzy zdają sobie sprawę, że od tej pory nic nie będzie już takie jak było. Thomas podświadomie czuje, że to właśnie on i dziewczyna są kluczem do rozwiązania zagadki Labiryntu i znalezienia wyjścia. Ale z każdą chwilą czasu na to jest coraz mniej, a pytań wciąż więcej.

Dlaczego w ogóle znaleźli się w Strefie?
Jaka jest ich rola?
Kim są Stwórcy, którzy sprawują nad nimi kontrolę?
Czym jest labirynt i czy można znaleźć z niego wyjście?
Jaką cenę przyjdzie im za to zapłacić i czy są na to gotowi?

Szansa jest tylko jedna:
Znajdź wyjście albo giń.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2014

źródło okładki: http://www.papierowyksiezyc.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
helmans książek: 233

Futurystyczna mitologia

Labirynt odwołuje się do pierwotnych emocji: lęku, chęci ucieczki i histerii. Nawet najbardziej wytrwali śmiałkowie mogą zostać strąceni w otchłań szaleństwa, gdy zagoszczą w nim na dłużej. Tortury duchowe zaczynają napierać na umysł nieszczęśnika, powodując zdruzgotanie emocjonalne oraz utratę poczucia rzeczywistości. Depresja oraz wrażenie beznadziejności stają się Twoim jedynym towarzyszem. Mając na uwadze powyższe przesłanki odważyłbyś się wejść w odmęty labiryntu? Główni bohaterowie powieści Jamesa Dashnera nie mogą dokonać nawet tak prostego wyboru.

Książka przedstawia historię szesnastoletniego chłopca o imieniu Thomas, który w niejasnych okolicznościach trafia w sam środek piekła. Tym razem gehenna przybrała nazwę „Strefy” – kilkusetmetrowej kwadratowej przestrzeni, otoczonej zewsząd wysokimi murami Labiryntu. Jest to miejsce, które stało się domem dla sześćdziesięciu chłopców w wieku od dziesięciu do siedemnastu lat. Ich jedynym celem jest odnalezienie wyjścia z „betonowej pułapki”, która co noc zmienia swój układ. Na dodatek Labirynt zamieszkują przerażająco bezlitosne stworzenia, w których diecie znajduje się wyłącznie ludzkie mięso. Ponadto, jak to w życiu bywa, wszystko komplikuje się po przybyciu pierwszej kobiety do męskiej społeczności, a wtedy „nic już nie będzie takie, jak kiedyś”. Nie sposób nie odnieść wrażenia, iż autor posiłkował się mitami zapożyczonymi z mitologii greckiej oraz Collinsowych „Igrzysk Śmierci”. W doskonały sposób połączone stworzyły...

Labirynt odwołuje się do pierwotnych emocji: lęku, chęci ucieczki i histerii. Nawet najbardziej wytrwali śmiałkowie mogą zostać strąceni w otchłań szaleństwa, gdy zagoszczą w nim na dłużej. Tortury duchowe zaczynają napierać na umysł nieszczęśnika, powodując zdruzgotanie emocjonalne oraz utratę poczucia rzeczywistości. Depresja oraz wrażenie beznadziejności stają się Twoim jedynym towarzyszem. Mając na uwadze powyższe przesłanki odważyłbyś się wejść w odmęty labiryntu? Główni bohaterowie powieści Jamesa Dashnera nie mogą dokonać nawet tak prostego wyboru.

Książka przedstawia historię szesnastoletniego chłopca o imieniu Thomas, który w niejasnych okolicznościach trafia w sam środek piekła. Tym razem gehenna przybrała nazwę „Strefy” – kilkusetmetrowej kwadratowej przestrzeni, otoczonej zewsząd wysokimi murami Labiryntu. Jest to miejsce, które stało się domem dla sześćdziesięciu chłopców w wieku od dziesięciu do siedemnastu lat. Ich jedynym celem jest odnalezienie wyjścia z „betonowej pułapki”, która co noc zmienia swój układ. Na dodatek Labirynt zamieszkują przerażająco bezlitosne stworzenia, w których diecie znajduje się wyłącznie ludzkie mięso. Ponadto, jak to w życiu bywa, wszystko komplikuje się po przybyciu pierwszej kobiety do męskiej społeczności, a wtedy „nic już nie będzie takie, jak kiedyś”. Nie sposób nie odnieść wrażenia, iż autor posiłkował się mitami zapożyczonymi z mitologii greckiej oraz Collinsowych „Igrzysk Śmierci”. W doskonały sposób połączone stworzyły coś naprawdę wspaniałego! Historia jest świeża, oryginalna i – co najważniejsze – wciągająca. „Więzień Labiryntu” jest kolejną powieścią, która celuje we wrażliwość społeczną. Umierające w sposób daleki od humanitarnego dzieci to tragedie, obok których nie sposób przejść obojętnie.

Oprócz grozy i niepewności opowieść spowita jest wieloma tajemnicami, które dostarczają więcej pytań niżeli odpowiedzi. Czemu ktoś wysyła dzieci w sam środek piekła? Do czego to wszystko zdąża? Dlaczego wszyscy Streferzy nie pamiętają niczego z życia przed Labiryntem i kto za tym wszystkim stoi? Te i wiele innych pytań niejednokrotnie wpadały do mojego umysłu, chcąc rozpaczliwie uzyskać rozwiązanie. Autor po przez stopniowe wstrzykiwanie informacji w głowy czytelników powoduje pozytywną frustrację, bawiąc się przy tym w kreatora enigmatyczności. Dodatkowo umiejętnie prowadzi akcję i buduje napięcie przez całą książkę. Zwroty akcji przyprawiają odbiorcę o zawał serca i praktycznie każda końcówka rozdziału powoduje tak zwany „opad kopary”. Klimat strachu wylewa się z każdej strony, śmierć czyha przy każdym wyrazie, a współczucie włóczy się w bardzo bliskiej odległości. Zakończenie książki również należy uznać za majestatyczny artyzm! Jest zaskakujące i prognozujące doskonałą rozrywkę w kolejnych dwóch tomach opowieści.

W powieści można zaobserwować proces tworzenia nowej wspólnoty. Dzieci, aby przeżyć skonstruowały nowy, samodzielnie działający organizm społeczny. Podzieliły obowiązki, stworzyły profesje, wygospodarowały sektory, wyselekcjonowały przywódców oraz skonstruowały własny język. To dowód na to, że człowiek poradzi sobie w każdej, nawet tak dantejskiej sytuacji i zrobi wszystko, aby przeżyć. Chociaż jest to substytut prawdziwego świata, przypominający bardziej społeczność więzienną, to i tak na pierwszy plan wysuwa się chęć przetrwania. Na szczególną uwagę zasługuje przede wszystkim specyficzna gwara stworzona przez nastolatków. Nie różni się znacząco od współcześnie znanego nam języka, lecz i tak bawi i rozśmiesza. Zmiany wprowadzone przez autora są zmianami koniecznymi, ponieważ bez nich książka przeznaczona byłaby tylko dla dorosłych czytelników. Gwara Strefy ujawnia się przede wszystkim w sytuacjach nerwowych, w których konieczne jest użycie słów powszechnie uznanych za wulgarne. Poprzez ten zabieg, książka zyskuje na oryginalności i zapada w pamięć (no purwa masz rację!).

Powieść obfituje w różnorodną paletę osobowości. Zdenerwowanie odczujemy, biorąc udział w dialogu ze „starszyzną”, śmiejemy się z ciętych ripost młodzików, empatię przelejemy na nowych mieszkańców, a smutek na tych, którzy zbyt wcześnie polegli. Siłą rzeczy przyzwyczajamy się do bohaterów, chcąc jak najdłużej utrzymać ich przy życiu (co nie jest zadaniem prostym). Niestety, w momencie, w którym mogłoby się wydawać, iż poznaliśmy bohaterów w sposób wystarczający, autor udowadnia, że tak nie jest. Wszystko za sprawą wahań nastrojów, które efektywnie obniżają radość czytelniczą. Ich niezdecydowanie, zbyt pochopne wnioski, wybuchowość, euforia i inne skrajne emocje zmieniają się tak szybko, że zastanawiamy się, czy nie mamy do czynienia z rozdrażnioną staruszką. Wstydliwy, acz sympatyczny chłopak w jednej chwili zamienia się w kłótliwego choleryka, oskarżającego wszystkich o to, że „zupa była za słona”.

Drugą niedogodnością odnalezioną w dziele Dashnera jest niezrozumiałość wynikająca z głównej „idei” umieszczania nastolatków w kłębowisku cementowych ścian. Przedstawione wyjaśnienie zostało ukazane po macoszemu i może wydawać się aż nadto naiwne. Na szczęście w kolejnych tomach ten wątek fabularny został rozwinięty i odpowiednio wyklarowany. A proszę mi wierzyć, że druga część jest jeszcze lepsza! Niemniej jednak „Więzień Labiryntu” jest świetnym otwarciem trylogii.

Książkę przeczytałem w 2011 roku i od tamtego czasu marzyłem o jej ekranizacji. Swoją niecierpliwość wystawiłem na prawie trzy lata wyczekiwania, aż w końcu zostałem w tej kwestii zaspokojony. Filmowy odpowiednik książki jest bardzo dobrą produkcją, która nie hańbi jej papierowego odpowiednika. Postaci są dobrze oddane (w szczególności rola Thomasa i Chucka), fabuła nie została spłycona zbyt mocno, a zwroty akcji – tak widoczne w powieści – również i w dziele Balla znalazły swoje miejsce. Jeśli dodam do tego świetną grę aktorską, świetną muzykę i interesującą wirtuozerię reżysera, nie pozostaje mi nic innego, jak polecić wizytę w kinie, gdyż mało jest dzieł kinematograficznych, które tak dobrze oddają klimat i napięcie swojego książkowego pierwowzoru. Lecz w myśl zasady „najpierw książka, potem film” zachęcam do sięgnięcia po dzieło Dashnera w pierwszej kolejności, gdyż gwarantuję, że nie będziecie żałować czasu, który przy nim spędzicie.

Książka swoją konstrukcją przypomina labirynt – gdy raz do niego wejdziesz, uzależniająco pragniesz odnaleźć wyjście, które nadejdzie wraz z przeczytaniem ostatniej strony powieści. Należy mieć tylko nadzieję, że współczesne społeczeństwo, które nieustannie dąży do nietypowych, wzbudzających skrajne emocje i kontrowersyjnych rozrywek, nie weźmie przykładu z książki Jamesa Dashnera i nie zorganizuje podobnych, morderczych ekscesów w przyszłości. Kruchość społeczeństwa stoi na granicy Labiryntu. Odważysz się wejść?

Damian Hejmanowski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (19159)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 972

A więc Labirynt... to co, szukamy wyjścia???
„Twoje cholerne życzenie jest dla mnie rozkazem!”

Grupka chłopców walczących codziennie o swoje życie, mieszkający w miejscu otoczonym przez labirynt, znających tylko swoje imię i szukających wyjścia, choć nieskutecznie.
I Thomas – główny bohater, definitywnie inny i można by nawet powiedzieć , że lepszy niż pozostali.
Oraz Teresa „Ona jest ostatnia. Kolejnych nie będzie.” – pierwsza i zarazem ostatnia dziewczyna.
Gdy się pojawiają, sprawy od 2 lat wywracają się do góry nogami. Teraz pogoń za odnalezieniem wyjścia jest priorytetem.
„Ogay, świeżuchu. Ty tu rządzisz.”
Dla utrudnienia Bóldożercy, czyli potwory tejże lektury, hasają sobie z uśmiechem i ostrymi kolcami po labiryncie... W takim razie odliczanie czas zacząć!

Słaby początek, mocny koniec. Wizja przyszłości z dziwnym slangiem. Dobra rozrywka i ciekawy pomył. I cóż tu jeszcze dodać? A tak, teraz twoja kolej na znalezienie wyjścia z labiryntu!

książek: 531
Aliriaa | 2015-06-13
Przeczytana: 13 czerwca 2015

Długo zwlekałam z sięgnięciem po tę książkę. Przeczytałam i wysłuchałam masę pozytywnych opinii i trochę bałam się, że mi po prostu się nie spodoba i tylko stracę czas. Ale jak się okazało grubo się myliłam i teraz żałuję, że nie zabrałam się za nią wcześniej.
Ta historia wciągnęła mnie już od pierwszych stron, nie mogłam się od niej oderwać, zwłaszcza od połowy książki. Bardzo polubiłam wszystkie postacie.
Na początku przeszkadzał mi język, którym posługiwali się streferzy, ale z czasem się przyzwyczaiłam, mimo iż nie zawsze pasował do danej sytuacji.
Końcówka naprawdę mnie zaciekawiła i teraz cały czas myślę o tym, co będzie dalej, więc od razu zabieram się za 2 część. Zdecydowanie polecam :)

książek: 1013
Lenalee | 2012-12-31
Przeczytana: 31 grudnia 2012

Byłam zdziwiona, jak szybko dystopia stała się jednym z moich ulubionych gatunków, po który sięgam teraz praktycznie bez najmniejszego zawahania. Prawdę mówiąc nie pamiętam, jaki tytuł miała pierwsza książka o tej tematyce, po którą sięgnęłam, mogę jednak stwierdzić, że jestem jej wdzięczna za zainteresowanie mnie ową tematyką. Gdy po raz pierwszy usłyszałam o „Więźniu labiryntu” Jamesa Dashnera, a było to w momencie pojawienia się zapowiedzi o polskiej premierze tej książki, wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać, a kolejne czytane przeze mnie recenzje tylko mnie w tym postanowieniu utwierdziły.

Thomas jest nastolatkiem, który nie pamięta niczego ze swojego życia, czy miał rodzinę, przyjaciół, gdzie mieszkał i kim jest. Wie jedynie jak ma na imię. Znajduje się w windzie, która po otwarciu ukazuje mu twarze grupki chłopców witających go w Strefie, miejscu, które ma stać się jego domem. Nikt z nich nie wie, dlaczego się tu znaleźli, nikt także nie ma żadnych wspomnień....

książek: 3040
wiejskifilozof | 2018-08-18
Na półkach: Przeczytane

Okładka
mroczna

skąd
bibloteka

fabuła

Więzieni w labiryncie,chcą wyjść

Moja opinia

W końcu,udało się przeczytana pozycja.Od dawna mnie kusiła,bo chciałem sprawdzić.Co to takiego.
Moim zdaniem,świetna powieść.Nie tylko,dla nastolatków.
Osobiście,bardzo dobrze przy niej się bawiłem.
Podobały mi się,ich odzywki.Zamiast k..mówmy purwa.
Na jedno wyjdzie,a jest ładniej.
Bardzo podobały mnie się,opisy przesuwanych ścian.
Nie wiem,dlaczego to właśnie.
Bo,ani wiszące na ścianie łuki.
Ani,miecze tylko przesuwające ściany.Były dla mnie najlepsze.
Oczywiście,kolczaste stwory,też.Jak,one toczyły się kulę.
To,było super.
Albo,jak te dzieci.Odskoczyły,od ich macek.
Ależ,to wtedy,były emocję przy czytaniu.
Aż,się spociłem.
Super.

książek: 1564
Mel | 2013-11-30

Jak dla mnie rewelacja. Od pierwszej do ostatniej strony śledziłam akcję z ogromnym zainteresowaniem. Także ciekawie, intrygująco. Dobrze nakreślone postacie. A końcówka? Wszystko wskazuje na to, że dopiero będzie się działo.... ;) Niedługo "rzucę się" na drugą część ;);)

książek: 1132
Gabrysia | 2014-02-15

" Więzień... " to niezaprzeczalnie jedna z najbardziej niesamowitych książek jakie wpadły mi w ręce :)

Thomas budzi się w obcym miejsca jedyną rzeczą jaką pamięta jest jego imię.
Kilkoro chłopców w różnym wieku wita go w Strefie. Magicznym wręcz miejscu w ogromnym Labiryncie
Strefie zamieszkuje kilkadziesiąt chłopców , wszyscy znają tylko swoje imiona , nie pamiętają rodziców , twarzy przyjaciół , nie mają żadnych wspomnień.
Każdy ma oddzielne zadanie i żyją w Strefie już od dwóch lat.
Na marne szukając wyjścia z ogromnego Labiryntu.

Co noc Wrota w Strefie zamykają się by oddzielić chłopców od okropnych maszyn - Bludożerców.

Niedługo po Thomasie zjawia się pierwszy raz dziewczyna.
Kilka dni po tym mają miejsce niespotykane dotąd zdarzenia.

Pomysł autora jest naprawdę ciekawy. Wartka akcja, tajemnice które co rusz spotykamy w kolejnych rozdziałach , i miliony pytań w naszych głowach. Czym naprawdę jest Labirynt ? Dlaczego nastolatkowie się tu znaleźli ? I kim są Stwórcy którzy...

książek: 1091
ivv | 2017-05-17
Na półkach: Przeczytane

Trochę jak Igrzyska śmierci, ale jednak na tym tle wypada ciut gorzej.
Śmieszyły mnie (chociaż na początku irytowały) te ich określenia klumpy, purwy, ogay'e, krótasy - ale w sumie brawa dla tłumacza! Chętnie poznałabym pierwowzór :)
Momentami miałam wrażenie, że ktoś pompuje te strony niepotrzebnie.
Trochę obrzydzały mnie te ich stwory - Bóldożercy.
I końcówka nie do końca do mnie przemówiła, bo jakaś taka niedopracowana.

Polecono mi kiedyś tę książkę jako całkiem niezłą, ale pewnie są lepsze ;)
Może sięgnę po kolejne części, ale na razie muszę odetchnąć powietrzem pozastrefowym.

książek: 1306

Myślę, że to naprawdę udana książka. Trzymała w napięciu i ciekawie opisywała bohaterów. Od razu zaprzyjaźniłam się z niektórymi z nich. Oczywiście najbardziej podobał mi się Minho i Newt, nie Thomas. Minho został moim ulubieńcem :) Zastanawiam się, czy w kolejnych częściach tej książki to nie ulegnie zmianie. Nie mogę się doczekać na ekranizację. Mam nadzieję, że będzie to świetne widowisko. Uważam, że ta książka ma wielki potencjał.

książek: 959
Shimik | 2015-12-21
Na półkach: Przeczytane

Wielki labirynt, a pod jego murami mała wioska. Wśród mieszkańców znajdują się sami nastolatkowie i tylko jedna dziewczyna. Codziennie wchodzą do labiryntu i szukają z niego wyjścia. Thomas główny bohater to zaledwie szesnastolatek! Cechuje go niezwykła odwaga i pomysłowość. Czy uda mu się rozwiązać zagadkę labiryntu?
Ogólnie pomysł jest ciekawy. Labirynt przez, który muszą się przedzierać dzieciaki każdego dnia i nieznane niebezpieczeństwa jakie na nich czekają w jego wnętrzu. Wieje trochę grozą. Jednak to są tylko dzieci, nie do końca dojrzałe z czego wynikają różne spory. Często nie mające sensu. Ale sami pomyślcie to przecież już było! Może nie dokładnie takie ale np. Igrzyska śmierci czy inne podobne tytuły. To zaczyna robić się nudne! Trzeba następnym razem postarać się o jakąś ambitniejszą literaturę!

książek: 965
lacerta | 2015-09-12
Przeczytana: 11 września 2015

Genialna powieść. Autor potrafi w niesamowity sposób zatrzymać czytelnika - ciągłe sekrety i pozwalanie na ich odkrywanie wraz z bohaterem. Byłam niesamowicie zaskoczona jak bardzo "Więzień labiryntu" potrafił mnie wciągnąć i zafascynować.
Specyficzny klimat tworzy nie tylko sama historia, ale również język i powiedzonka Streferów. Chyba nigdy nie zapomnę jak bardzo uśmiałam się przy stwierdzeniach "zawrzyj twarzostan" czy "klump". Jestem zachwycona tym co zaprezentował James Dashner.
Końcówka była genialna. Naprawdę chciałabym móc od razu sięgnąć po kolejny tom i dalej przeżywać losy bohaterów, bo nie tylko zżyłam się z nimi, ale również jestem bardzo ciekawa czym dalej zaskoczy mnie autor.

zobacz kolejne z 19149 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ekranizacja „Więźnia labiryntu” kasowym hitem?

„Więzień labiryntu” wkracza do kin, a wraz z nim do księgarń trafia nowe wydanie powieści, tym razem z filmową okładką. Jak książkowa historia sprawdzi się w filmowej formie? Czy reżyser wiarygodnie przedstawi skomplikowany, dystopijny świat i pułapki, z którymi zmierzą się zagubieni nastolatkowie?


więcej
Książki na dużym ekranie – premiery 2014

Nie wszyscy lubią oglądać ekranizacje książek – zwłaszcza tych ulubionych – wizja reżysera czasem rozmija się z naszą wyobraźnią. Przygotowaliśmy krótkie zestawienie premier filmowych.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd