Więzień Labiryntu

Tłumaczenie: Łukasz Dunajski
Cykl: Więzień Labiryntu (tom 1)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,7 (3181 ocen i 388 opinii) Zobacz oceny
10
445
9
535
8
820
7
759
6
396
5
140
4
46
3
20
2
11
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Maze Runner
data wydania
ISBN
9788361386100
liczba stron
424
język
polski
dodała
Ag2S

Kiedy Thomas budzi się w ciemnej windzie, jedyną rzeczą którą pamięta jest jego imię. Nie wie kim jest ani dokąd zmierza. Jednak to nie wszystko - kiedy winda się zatrzymuje i drzwi się otwierają jego oczom ukazuje się grupka dzieciaków, która wita go w Strefie - otwartej przestrzeni otoczonej murami znajdującej się w samym centrum przerażającego i tajemniczego Labiryntu. Podobnie jak...

Kiedy Thomas budzi się w ciemnej windzie, jedyną rzeczą którą pamięta jest jego imię. Nie wie kim jest ani dokąd zmierza. Jednak to nie wszystko - kiedy winda się zatrzymuje i drzwi się otwierają jego oczom ukazuje się grupka dzieciaków, która wita go w Strefie - otwartej przestrzeni otoczonej murami znajdującej się w samym centrum przerażającego i tajemniczego Labiryntu.

Podobnie jak Thomas, żaden z obecnych tu chłopców nie wie dlaczego tu jest oraz jak się tu dostał. Wszyscy wiedzą natomiast, że każdego ranka, gdy kamienne mury otaczającego ich Labiryntu rozsuną się, zaryzykują swoje życie by się tego dowiedzieć, nawet za cenę spotkania ze Strażnikami - pół-maszynami, pół-bestiami, przemierzającymi jego mroczne korytarze.

...

James Dashner utkał pasjonującą powieść osadzoną w dystopijnym świecie. Więzień Labiryntu jest pierwszą częścią trylogii, która chwyci czytelnika za gardło i nie puści aż do ostatniej strony, ponieważ każde wejście do Labiryntu może stać się przepustką do koszmaru…

Jedno jest pewne - uciekaj albo giń...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2011

źródło okładki: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2011

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
helmans książek: 239

Futurystyczna mitologia

Labirynt odwołuje się do pierwotnych emocji: lęku, chęci ucieczki i histerii. Nawet najbardziej wytrwali śmiałkowie mogą zostać strąceni w otchłań szaleństwa, gdy zagoszczą w nim na dłużej. Tortury duchowe zaczynają napierać na umysł nieszczęśnika, powodując zdruzgotanie emocjonalne oraz utratę poczucia rzeczywistości. Depresja oraz wrażenie beznadziejności stają się twoim jedynym towarzyszem. Mając na uwadze powyższe przesłanki, odważyłbyś się wejść w odmęty labiryntu? Główni bohaterowie powieści Jamesa Dashner’a nie mogą dokonać nawet tak prostego wyboru.

Książka przedstawia historię szesnastoletniego chłopca o imieniu Thomas, który w niejasnych okolicznościach trafia w sam środek piekła. Tym razem gehenna przybrała nazwę „Strefy” – kilkuset metrowej kwadratowej przestrzeni, otoczonej zewsząd wysokimi murami Labiryntu. Jest to miejsce, które stało się domem dla sześćdziesięciu chłopców w wieku od dziesięciu do siedemnastu lat. Ich jedynym celem jest odnalezienie wyjścia z „betonowej pułapki”, która co noc zmienia swój układ. Na dodatek, Labirynt zamieszkują przerażająco bezlitosne stworzenia, w których diecie znajduje się wyłącznie ludzkie mięso. Ponadto, jak to w życiu bywa, wszystko komplikuje się po przybyciu pierwszej kobiety do męskiej społeczności, a wtedy nic już nie będzie takie jak kiedyś . Nie sposób nie odnieść wrażenia, iż autor posiłkował się mitami zapożyczonymi z mitologii greckiej oraz z Collins’owych „Igrzysk Śmierci”. W doskonały sposób połączone,...

Labirynt odwołuje się do pierwotnych emocji: lęku, chęci ucieczki i histerii. Nawet najbardziej wytrwali śmiałkowie mogą zostać strąceni w otchłań szaleństwa, gdy zagoszczą w nim na dłużej. Tortury duchowe zaczynają napierać na umysł nieszczęśnika, powodując zdruzgotanie emocjonalne oraz utratę poczucia rzeczywistości. Depresja oraz wrażenie beznadziejności stają się twoim jedynym towarzyszem. Mając na uwadze powyższe przesłanki, odważyłbyś się wejść w odmęty labiryntu? Główni bohaterowie powieści Jamesa Dashner’a nie mogą dokonać nawet tak prostego wyboru.

Książka przedstawia historię szesnastoletniego chłopca o imieniu Thomas, który w niejasnych okolicznościach trafia w sam środek piekła. Tym razem gehenna przybrała nazwę „Strefy” – kilkuset metrowej kwadratowej przestrzeni, otoczonej zewsząd wysokimi murami Labiryntu. Jest to miejsce, które stało się domem dla sześćdziesięciu chłopców w wieku od dziesięciu do siedemnastu lat. Ich jedynym celem jest odnalezienie wyjścia z „betonowej pułapki”, która co noc zmienia swój układ. Na dodatek, Labirynt zamieszkują przerażająco bezlitosne stworzenia, w których diecie znajduje się wyłącznie ludzkie mięso. Ponadto, jak to w życiu bywa, wszystko komplikuje się po przybyciu pierwszej kobiety do męskiej społeczności, a wtedy nic już nie będzie takie jak kiedyś . Nie sposób nie odnieść wrażenia, iż autor posiłkował się mitami zapożyczonymi z mitologii greckiej oraz z Collins’owych „Igrzysk Śmierci”. W doskonały sposób połączone, stworzyły coś naprawdę wspaniałego! Historia jest świeża, oryginalna i co najważniejsze – wciągająca. „Więzień Labiryntu” jest kolejną powieścią, która celuje we wrażliwość społeczną. Umierające dzieci, w sposób daleki od humanitarnego to tragedie, obok których nie sposób przejść obojętnie.

Oprócz grozy i niepewności, opowieść spowita jest wieloma tajemnicami, które dostarczają więcej pytań, niżeli odpowiedzi. Czemu ktoś wysyła dzieci w sam środek piekła? Do czego to wszystko zdąża? Dlaczego wszyscy „Streferzy” nie pamiętają niczego z życia przed Labiryntem i kto za tym wszystkim stoi? Te i wiele innych pytań niejednokrotnie wpadały do mojego umysłu, a ja chciałem rozpaczliwie uzyskać rozwiązanie. Autor po przez stopniowe wstrzykiwanie informacji w głowy czytelników, powoduje pozytywną frustrację, bawiąc się przy tym w kreatora enigmatyczności. Dodatkowo umiejętnie prowadzi akcję i buduje napięcie przez całą książkę. Zwroty akcji przyprawiają odbiorcę o zawał serca i praktycznie każda końcówka rozdziału powoduje tak zwany „opad kopary”. Klimat strachu wylewa się z każdej strony, śmierć czyha przy każdym wyrazie, a współczucie włóczy się w bardzo bliskiej odległości. Zakończenie książki również należy uznać za majestatyczny artyzm! Jest zaskakujące i prognozujące doskonałą rozrywkę w kolejnych dwóch tomach opowieści.

W powieści można zaobserwować proces tworzenia nowej wspólnoty. Dzieci, aby przeżyć, skonstruowały nowy, samodzielnie działający organizm społeczny. Podzieliły obowiązki, stworzyły profesje, wygospodarowały sektory, wyselekcjonowały przywódców oraz skonstruowały własny język. Dowodzi to temu, że człowiek poradzi sobie w każdej, sytuacji i zrobi wszystko, aby przeżyć. Chociaż jest to substytut prawdziwego świata, przypominający bardziej społeczność więzienną, to i tak na pierwszy plan wysuwa się chęć przetrwania. Na szczególną uwagę zasługuje przede wszystkim specyficzna gwara stworzona przez nastolatków. Nie różni się znacząco od współcześnie znanego nam języka, lecz i tak bawi i rozśmiesza. Zmiany wprowadzone przez autora są zmianami koniecznymi, ponieważ bez nich książka przeznaczona byłaby tylko dla dorosłych czytelników. Gwara Strefy ujawnia się przede wszystkim w sytuacjach nerwowych, w których konieczne jest użycie słów powszechnie uznanych za wulgarne. Poprzez ten zabieg, książka zyskuje na oryginalności i zapada w pamięć (no purwa masz rację!).

Powieść obfituje w różnorodną paletę osobowości. Zdenerwowanie odczujemy, biorąc udział w dialogu ze „starszyzną”, śmiejemy się z ciętych ripost młodzików, empatię przelejemy na nowych mieszkańców, a smutek na tych, którzy zbyt wcześnie polegli. Siłą rzeczy przyzwyczajamy się do bohaterów, chcąc jak najdłużej utrzymać ich przy życiu (co nie jest zadaniem prostym). Niestety w momencie, w którym mogłoby się wydawać, iż poznaliśmy bohaterów w sposób wystarczający, autor udowadnia, że tak nie jest. Wszystko za sprawą wahań nastrojów, które efektywnie obniżają radość czytelniczą. Ich niezdecydowanie, zbyt pochopne wnioski, wybuchowość, euforia i inne skrajne emocje, zmieniają się tak szybko, że zastanawiamy się, czy nie mamy do czynienia z rozdrażnioną staruszką. Wstydliwy, acz sympatyczny chłopak w jednej chwili zamienia się w kłótliwego choleryka, oskarżającego wszystkich o to, że „zupa była za słona”.

Drugą niedogodnością odnalezioną w dziele Dashner’a jest niezrozumiałość, wynikająca z głównej „idei” umieszczania nastolatków w kłębowisku cementowych ścian. Przedstawione wyjaśnienie zostało ukazane po macoszemu i może wydawać się aż nadto naiwnym. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach ten wątek fabularny zostanie rozwinięty i odpowiednio wyklarowany. Nie mniej jednak „Więzień Labiryntu” jest świetnym otwarciem trylogii!

Książka swoją konstrukcją przypomina labirynt – gdy raz do niego wejdziesz, uzależniająco pragniesz odnaleźć wyjście, które nadejdzie wraz z przeczytaniem ostatniej strony powieści. Należy mieć tylko nadzieję, że współczesne społeczeństwo, które nieustannie dąży do nietypowych, wzbudzających skrajne emocje i kontrowersyjnych rozrywek, nie weźmie przykładu z książki Jamesa Dashner’a i nie zorganizuje podobnych, morderczych ekscesów w przyszłości. Kruchość społeczeństwa stoi na granicy Labiryntu. Odważysz się wejść?

Damian Hejmanowski

Cytaty za: „Więzień Labiryntu”, James Dashner, Papierowy Księżyc 2011.

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (19466)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 978

A więc Labirynt... to co, szukamy wyjścia???
„Twoje cholerne życzenie jest dla mnie rozkazem!”

Grupka chłopców walczących codziennie o swoje życie, mieszkający w miejscu otoczonym przez labirynt, znających tylko swoje imię i szukających wyjścia, choć nieskutecznie.
I Thomas – główny bohater, definitywnie inny i można by nawet powiedzieć , że lepszy niż pozostali.
Oraz Teresa „Ona jest ostatnia. Kolejnych nie będzie.” – pierwsza i zarazem ostatnia dziewczyna.
Gdy się pojawiają, sprawy od 2 lat wywracają się do góry nogami. Teraz pogoń za odnalezieniem wyjścia jest priorytetem.
„Ogay, świeżuchu. Ty tu rządzisz.”
Dla utrudnienia Bóldożercy, czyli potwory tejże lektury, hasają sobie z uśmiechem i ostrymi kolcami po labiryncie... W takim razie odliczanie czas zacząć!

Słaby początek, mocny koniec. Wizja przyszłości z dziwnym slangiem. Dobra rozrywka i ciekawy pomył. I cóż tu jeszcze dodać? A tak, teraz twoja kolej na znalezienie wyjścia z labiryntu!

książek: 3229
filozof | 2018-08-18
Na półkach: Przeczytane

Okładka
mroczna

skąd
bibloteka

fabuła

Więzieni w labiryncie,chcą wyjść

Moja opinia

W końcu,udało się przeczytana pozycja.Od dawna mnie kusiła,bo chciałem sprawdzić.Co to takiego.
Moim zdaniem,świetna powieść.Nie tylko,dla nastolatków.
Osobiście,bardzo dobrze przy niej się bawiłem.
Podobały mi się,ich odzywki.Zamiast k..mówmy purwa.
Na jedno wyjdzie,a jest ładniej.
Bardzo podobały mnie się,opisy przesuwanych ścian.
Nie wiem,dlaczego to właśnie.
Bo,ani wiszące na ścianie łuki.
Ani,miecze tylko przesuwające ściany.Były dla mnie najlepsze.
Oczywiście,kolczaste stwory,też.Jak,one toczyły się kulę.
To,było super.
Albo,jak te dzieci.Odskoczyły,od ich macek.
Ależ,to wtedy,były emocję przy czytaniu.
Aż,się spociłem.
Super.

książek: 538
Aliriaa | 2015-06-13
Przeczytana: 13 czerwca 2015

Długo zwlekałam z sięgnięciem po tę książkę. Przeczytałam i wysłuchałam masę pozytywnych opinii i trochę bałam się, że mi po prostu się nie spodoba i tylko stracę czas. Ale jak się okazało grubo się myliłam i teraz żałuję, że nie zabrałam się za nią wcześniej.
Ta historia wciągnęła mnie już od pierwszych stron, nie mogłam się od niej oderwać, zwłaszcza od połowy książki. Bardzo polubiłam wszystkie postacie.
Na początku przeszkadzał mi język, którym posługiwali się streferzy, ale z czasem się przyzwyczaiłam, mimo iż nie zawsze pasował do danej sytuacji.
Końcówka naprawdę mnie zaciekawiła i teraz cały czas myślę o tym, co będzie dalej, więc od razu zabieram się za 2 część. Zdecydowanie polecam :)

książek: 1018
Lenalee | 2012-12-31
Przeczytana: 31 grudnia 2012

Byłam zdziwiona, jak szybko dystopia stała się jednym z moich ulubionych gatunków, po który sięgam teraz praktycznie bez najmniejszego zawahania. Prawdę mówiąc nie pamiętam, jaki tytuł miała pierwsza książka o tej tematyce, po którą sięgnęłam, mogę jednak stwierdzić, że jestem jej wdzięczna za zainteresowanie mnie ową tematyką. Gdy po raz pierwszy usłyszałam o „Więźniu labiryntu” Jamesa Dashnera, a było to w momencie pojawienia się zapowiedzi o polskiej premierze tej książki, wiedziałam, że koniecznie muszę ją przeczytać, a kolejne czytane przeze mnie recenzje tylko mnie w tym postanowieniu utwierdziły.

Thomas jest nastolatkiem, który nie pamięta niczego ze swojego życia, czy miał rodzinę, przyjaciół, gdzie mieszkał i kim jest. Wie jedynie jak ma na imię. Znajduje się w windzie, która po otwarciu ukazuje mu twarze grupki chłopców witających go w Strefie, miejscu, które ma stać się jego domem. Nikt z nich nie wie, dlaczego się tu znaleźli, nikt także nie ma żadnych wspomnień....

książek: 1586
Mel | 2013-11-30

Jak dla mnie rewelacja. Od pierwszej do ostatniej strony śledziłam akcję z ogromnym zainteresowaniem. Także ciekawie, intrygująco. Dobrze nakreślone postacie. A końcówka? Wszystko wskazuje na to, że dopiero będzie się działo.... ;) Niedługo "rzucę się" na drugą część ;);)

książek: 1132
Gabrysia | 2014-02-15

" Więzień... " to niezaprzeczalnie jedna z najbardziej niesamowitych książek jakie wpadły mi w ręce :)

Thomas budzi się w obcym miejsca jedyną rzeczą jaką pamięta jest jego imię.
Kilkoro chłopców w różnym wieku wita go w Strefie. Magicznym wręcz miejscu w ogromnym Labiryncie
Strefie zamieszkuje kilkadziesiąt chłopców , wszyscy znają tylko swoje imiona , nie pamiętają rodziców , twarzy przyjaciół , nie mają żadnych wspomnień.
Każdy ma oddzielne zadanie i żyją w Strefie już od dwóch lat.
Na marne szukając wyjścia z ogromnego Labiryntu.

Co noc Wrota w Strefie zamykają się by oddzielić chłopców od okropnych maszyn - Bludożerców.

Niedługo po Thomasie zjawia się pierwszy raz dziewczyna.
Kilka dni po tym mają miejsce niespotykane dotąd zdarzenia.

Pomysł autora jest naprawdę ciekawy. Wartka akcja, tajemnice które co rusz spotykamy w kolejnych rozdziałach , i miliony pytań w naszych głowach. Czym naprawdę jest Labirynt ? Dlaczego nastolatkowie się tu znaleźli ? I kim są Stwórcy którzy...

książek: 1091
ivv | 2017-05-17
Na półkach: Przeczytane

Trochę jak Igrzyska śmierci, ale jednak na tym tle wypada ciut gorzej.
Śmieszyły mnie (chociaż na początku irytowały) te ich określenia klumpy, purwy, ogay'e, krótasy - ale w sumie brawa dla tłumacza! Chętnie poznałabym pierwowzór :)
Momentami miałam wrażenie, że ktoś pompuje te strony niepotrzebnie.
Trochę obrzydzały mnie te ich stwory - Bóldożercy.
I końcówka nie do końca do mnie przemówiła, bo jakaś taka niedopracowana.

Polecono mi kiedyś tę książkę jako całkiem niezłą, ale pewnie są lepsze ;)
Może sięgnę po kolejne części, ale na razie muszę odetchnąć powietrzem pozastrefowym.

książek: 992
lacerta | 2015-09-12
Przeczytana: 11 września 2015

Genialna powieść. Autor potrafi w niesamowity sposób zatrzymać czytelnika - ciągłe sekrety i pozwalanie na ich odkrywanie wraz z bohaterem. Byłam niesamowicie zaskoczona jak bardzo "Więzień labiryntu" potrafił mnie wciągnąć i zafascynować.
Specyficzny klimat tworzy nie tylko sama historia, ale również język i powiedzonka Streferów. Chyba nigdy nie zapomnę jak bardzo uśmiałam się przy stwierdzeniach "zawrzyj twarzostan" czy "klump". Jestem zachwycona tym co zaprezentował James Dashner.
Końcówka była genialna. Naprawdę chciałabym móc od razu sięgnąć po kolejny tom i dalej przeżywać losy bohaterów, bo nie tylko zżyłam się z nimi, ale również jestem bardzo ciekawa czym dalej zaskoczy mnie autor.

książek: 1370

Myślę, że to naprawdę udana książka. Trzymała w napięciu i ciekawie opisywała bohaterów. Od razu zaprzyjaźniłam się z niektórymi z nich. Oczywiście najbardziej podobał mi się Minho i Newt, nie Thomas. Minho został moim ulubieńcem :) Zastanawiam się, czy w kolejnych częściach tej książki to nie ulegnie zmianie. Nie mogę się doczekać na ekranizację. Mam nadzieję, że będzie to świetne widowisko. Uważam, że ta książka ma wielki potencjał.

książek: 959
Shimik | 2015-12-21
Na półkach: Przeczytane

Wielki labirynt, a pod jego murami mała wioska. Wśród mieszkańców znajdują się sami nastolatkowie i tylko jedna dziewczyna. Codziennie wchodzą do labiryntu i szukają z niego wyjścia. Thomas główny bohater to zaledwie szesnastolatek! Cechuje go niezwykła odwaga i pomysłowość. Czy uda mu się rozwiązać zagadkę labiryntu?
Ogólnie pomysł jest ciekawy. Labirynt przez, który muszą się przedzierać dzieciaki każdego dnia i nieznane niebezpieczeństwa jakie na nich czekają w jego wnętrzu. Wieje trochę grozą. Jednak to są tylko dzieci, nie do końca dojrzałe z czego wynikają różne spory. Często nie mające sensu. Ale sami pomyślcie to przecież już było! Może nie dokładnie takie ale np. Igrzyska śmierci czy inne podobne tytuły. To zaczyna robić się nudne! Trzeba następnym razem postarać się o jakąś ambitniejszą literaturę!

zobacz kolejne z 19456 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ekranizacja „Więźnia labiryntu” kasowym hitem?

„Więzień labiryntu” wkracza do kin, a wraz z nim do księgarń trafia nowe wydanie powieści, tym razem z filmową okładką. Jak książkowa historia sprawdzi się w filmowej formie? Czy reżyser wiarygodnie przedstawi skomplikowany, dystopijny świat i pułapki, z którymi zmierzą się zagubieni nastolatkowie?


więcej
Książki na dużym ekranie – premiery 2014

Nie wszyscy lubią oglądać ekranizacje książek – zwłaszcza tych ulubionych – wizja reżysera czasem rozmija się z naszą wyobraźnią. Przygotowaliśmy krótkie zestawienie premier filmowych.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd