Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sztuka grzechu

Tłumaczenie: Jacek Godek
Cykl: Ejnar (tom 4)
Wydawnictwo: Cat Book
4,29 (66 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
5
6
16
5
10
4
9
3
11
2
4
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tími nornarinnar
data wydania
ISBN
9788392822417
liczba stron
386
język
polski

Ejnar - dziennikarz "Gazety Popołudniowej", jedzie na północ Islandii, aby założyć redakcję w jednym z tamtejszych miast. Niespodziewanie staje się świadkiem kilku tajemniczych wydarzeń, które angażują go w prywatne śledztwo mające rozwiązać zagadkę śmierci żony bogatego przemysłowca oraz morderstwa młodego charyzmatycznego aktora - Skalferina. Im więcej dowiaduje się o ofiarach, tym bardziej...

Ejnar - dziennikarz "Gazety Popołudniowej", jedzie na północ Islandii, aby założyć redakcję w jednym z tamtejszych miast. Niespodziewanie staje się świadkiem kilku tajemniczych wydarzeń, które angażują go w prywatne śledztwo mające rozwiązać zagadkę śmierci żony bogatego przemysłowca oraz morderstwa młodego charyzmatycznego aktora - Skalferina. Im więcej dowiaduje się o ofiarach, tym bardziej przekonuje się, jak przerażająca i mroczna była ich przeszłość. Powoli orientuje się, że śledztwo będzie wymagało od niego nie tylko odwagi, ale i trudnych wyborów moralnych.

Książka została nominowana do Islandzkiej Nagrody Literackiej, wcześniej tylko raz się zdarzyło, żeby do tego wyróżnienia została nominowana powieść kryminalna.

 

źródło opisu: [Cat Book, 2009]

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (115)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 272
emka | 2011-09-18
Przeczytana: 18 września 2011

Kupiłam ją tylko dlatego, że ma niską średnią. Chciałam przekonać się, czy faktycznie jest tak słaba. I jest. Wszystko jest w niej słabe.
Już po 40. stronie miałam ochotę rzucić ją w kąt, ale chwilę później stawałam do dalszej walki. I wygrałam. Przebrnęłam, ale to była wielka katorga. Nawet zaczęłam sobie notować mankamenty tego "kryminału".
Po pierwsze książka jest nudna jak flaki z olejem. Na ścisłość nawet nie potrafiłabym jej opowiedzieć, bo jest tak dziwnie napisana. Fabuła ciągnie się przez 376 stron, a tak naprawdę niewiele się dzieje, usypiałam przy niej.
Po drugie, autor tłumaczy w powieści niektóre rzeczy czytelnikowi, jakby był niepełno sprytny. Zdarzało się, że nawet zaznaczał, kto rozpoczyna dialog, kiedy to było w pełni logiczne.
Po trzecie, Karol Strasburger mógłby czerpać źródło swoich dowcipów z tej książki. Mało śmieszne żarty, które nie trafiały w ogóle do mnie i osobiście wolałabym, żeby ich nie było. Tylko raz na 384 strony pojawił się na mojej twarzy...

książek: 390
Aya | 2017-03-28
Przeczytana: 26 marca 2017

Plusy:

- kolejna przeczytana książka w 2017;
- Islandia (ciekawy pomysł na lokalizację, wstawki po islandzku też były w porządku);
- końcówka książki, gdzie rzeczywiście widać, że coś, co oznaczyłam jako ,,masochizm intelektualny" mogło mieć jakiś potencjał.

Minusów jest zdecydowanie więcej. Nie mam pojęcia czy tłumaczenie było dosłowne, czy książka nie przeszła należytej korekty, jednakże nigdy nie widziałam takiego sposobu zapisywania dialogów. Od kiedy konstruuje się go tak?

Ja:
- Ładnie dzisiaj.

On:
- No, nawet.

Strona techniczna leży po całości, a autor nie był w stanie zainteresować potencjalnego czytelnika: jedyne postacie, które jakkolwiek zwróciły moją uwagę to rodzeństwo Valgardsson. Młodszego było mi zwyczajnie szkoda, a starszy był takim zUem wcielonym, że nawet sam twórca nie raz, nie dwa pomylił jego imię~. Nie, to nie Skalferin (jak i widnieje w opisie książki...), Sharphedinn też nie.
Abstrahując od kwestii imion, zastanawiam się ile można męczyć wątek z...

książek: 197
asymptota | 2016-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 maja 2016

W kategorii ubaw po pachy zajmuje wysoką pozycję.
Autor starał się stworzyć wielkomiejski kryminał w niespełna trzystutysięcznej Islandii, jako dodatkowe utrudnienie wybierając na miejsce akcji siedemnastotysięczne miasteczko Akureyri. No nie udało się. Zamiast klimatycznej, tajemniczej, dzikiej Islandii, dostajemy ( niechcianą) parodię śledztwa dziennikarskiego.

książek: 89
RyBy RyBy | 2016-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2016

Pomyliłem się! Pierwszy raz przy czytaniu książki miałem nieodparte wrażenie, że to nic wartego uwagi, że przecierpię jakoś, przewertuje strony i oddam do biblioteki.
Jednak było to złudzenie (może to świadczy o geniuszu autora, skoro nigdy wcześniej nie przeżyłem czegoś takiego?).
Przeczytałem już kilka książek kryminalnych w islandzkim środowisko osadzonych. Tym razem jest mroczniej niż zazwyczaj (choć cytaty zamieszczone w powieści trochę mnie raziły aż do końca), a historia kończy się nagłym zwrotem akcji.
"Ten, kto nigdy nie zgrzeszył, nie jest człowiekiem" - przypomina mi to coś rodzimego... :) Kolejny plus dla książki.

książek: 210
asiczek | 2015-07-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2015

Powinnam dostać medal za to,że dotrwałam do ostatniej strony.

książek: 594

Sztuka grzechu - to moje pierwsze zetknięcie z literaturą skandynawską. Kryminał ten jest zupełnie inny od wszystkich jakie przeczytałam. Czy lepszy? Nie wiem, ma na pewno inny styl. Bohaterem jest dziennikarz śledczy Einar (jest to imię, na Islandii nazwiska mają drugorzędne znaczenie), który to zresztą jest tytułową postacią w wielu książkach Arniego Thorarinssona. Książka jest napisana w formie relacji Einara, to on jako główny bohater opowiada całą swą przygodę. Książka zawiera obok dziwnych islandzkich słów, na których można język połamać (niektóre nie do wymówienia), cięty język, krótkie i ostre dialogi, niektóre wręcz wulgarne. Einar prowadzi dziennikarskie śledztwo w sprawie śmierci młodego aktora i żony Asgeira właściciela fabryki słodyczy. Pozornie te dwa przypadki śmierci nic nie łączy, ale jednak okazuje się inaczej. Autor do końca nie zdradza sprawców morderstwa, chociaż czytając nie miałam wrażenia, aby książka trzymała mnie w napięciu. A sam bohater główny Einer...

książek: 317
Lamika | 2015-07-27
Na półkach: Niedokończone, Przeczytane
Przeczytana: 28 lutego 2010

Osoba znająca rzadki język nie musi być dobrym stylistą, aby przetłumaczyć książkę Dobrze jednak, by przynajmniej znała polską ortografię. Od poprawiania błędów jest korektor - i został przez wydawnictwo zatrudniony - nazwisko jest w stopce redakcyjnej. Kiedy napotkałam zdanie: "Wprowadzamy się od razu do starych, wymalowanych żółtą ochrą, pomieszczeń po hurtowni, która zaczyna sypać się ze ścian." To, mimo wizji spadającej ze ściany hurtowni, jakoś jeszcze ścierpiałam. Gorzej było, gdy "facet chodził po plaży w gadkach". Książkę definitywnie zamknęłam, kiedy natrafiłam na zwrot "obstrachując od" Nie wiem, czy korektorka skończyła jakąś szkołę - może miała zdolności do śpiewu albo gotowania - na pewno jednak nie powinna pracować w wydawnictwie. Szkoda, bo książka napisana przez islandzkiego autora mogła być ciekawa. Dno wydawnicze !

książek: 350
Iwona | 2012-06-10
Przeczytana: 08 czerwca 2012

No cóż spodziewałam się czegoś lepszego po tym autorze. Mało opisów krajobrazów, akcja bardzo powolna, czasami wręcz nudna. Ogólnie można książkę przeczytać w momencie jak się nie ma nic innego do czytania. Na szczęście książka nie była droga.

książek: 990
olaf2009 | 2013-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

zajefajna, mój panie

książek: 372
Morgana1976 | 2012-11-07
Na półkach: Przeczytane

2011

zobacz kolejne z 105 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd