Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piąta fala. Bezkresne morze

Tłumaczenie: Marcin Wróbel
Cykl: Piąta fala (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
7,33 (1432 ocen i 164 opinie) Zobacz oceny
10
144
9
164
8
337
7
403
6
241
5
81
4
33
3
24
2
2
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Infinite Sea
data wydania
ISBN
9788375152906
liczba stron
512
słowa kluczowe
kosmici, Obcy
język
polski
dodała
Sophie

Porywająca kontynuacja „Piątej fali”! Ci, którym udało się przeżyć kolejne fale inwazji Obcych, zrozumieli, że by przeżyć w nowej rzeczywistości, nikomu nie można ufać. Konflikt dwóch cywilizacji wkracza na zupełnie inny poziom. Ocaleć może tylko jedna ze stron. Dlaczego bezcieleśni Obcy chcą wymazać z powierzchni Ziemi ostatnie ślady ludzkiej cywilizacji? Jak Cassie i jej przyjaciele...

Porywająca kontynuacja „Piątej fali”!

Ci, którym udało się przeżyć kolejne fale inwazji Obcych, zrozumieli, że by przeżyć w nowej rzeczywistości, nikomu nie można ufać. Konflikt dwóch cywilizacji wkracza na zupełnie inny poziom. Ocaleć może tylko jedna ze stron. Dlaczego bezcieleśni Obcy chcą wymazać z powierzchni Ziemi ostatnie ślady ludzkiej cywilizacji? Jak Cassie i jej przyjaciele zamierzają przetrwać okrutną zimę i czy uda im się znaleźć sposób na pozbycie się najeźdźców?

Jeden z najlepszych cykli science fiction ostatnich lat to pasjonująca opowieść o sile ludzkiego uporu i odwadze mimo wszystko.

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 652
Anusia | 2015-01-26
Na półkach: Przeczytane, 2015

"(...) i moje ciało jako jego glina. Ale nie mój duch. Nie dusza. One pozostaną niezdobyte. Niezniszczone. Nienaruszone."

Z reguły nie przepadam za drugimi tomami trylogii. Zazwyczaj są przyjemnymi, aczkolwiek zbędnymi wypełniaczami, czymś, co mogłoby zostać wciśnięte w część otwierającą i zamykającą serię. A jednak "Bezkresne morze" odebrałam jako powieść niesamowitą, wyjątkową, a przede wszystkim niezwykle zaskakującą i wstrząsającą. To właśnie do niej należy poszukiwanie odpowiedzi na powód ataków, na pierwszą, drugą, piątą falę, na istnienie przybyszów z gwiazd.

Drugi tom "Piątej fali" rozpoczyna błahy, w porównaniu z późniejszymi wątkami, powód - samotna wyprawa Ringer w celu znalezienia bezpiecznej kryjówki, w której ona, Cassie, Ben i reszta dzieciaków będą mogli przeczekać zimę. Na rozwój akcji nie musimy czekać długo. Już po kilku rozdziałach szokujące wydarzenia następują zaraz po sobie, słowa potykają się o siebie nawzajem, a dla Czytelnika nie ma już wyjścia - bez reszty zostaje wciągnięty w okrutny świat, w którym liczy się chłodna kalkulacja i zachowanie zimnej krwi. Autor nie szczędzi przykrych szczegółów, znajdujemy się w samym środku krainy ogarniętej przez śmierć i obłęd. A jednak w miejscu, w którym nie można nikomu ufać nadal istnieją okruchy światła, miłości i przyjaźni, moc poświęcenia i odwagi.

"Bezkresne morze" jest wniknięciem do umysłów postaci, w znakomitej części bardziej powieść psychologiczna, w której coraz lepiej poznajemy bohaterów. Nie mogę mówić o diametralnych zmianach, Yancey decyduje się raczej na postawienie postaci w sytuacjach, w których Czytelnik będzie mógł dokonać wnikliwszej charakterystyki. To, co miało być o bohaterach powiedziane, zostało zawarte w pierwszym tomie. Kontynuacja zdecydowanie należy do Ringer, co było dla mnie ogromnym plusem, gdyż bardzo polubiłam ją w poprzedniej części.

To wstrząsająca powieść, w której każda ze stron jest niesamowicie dopracowana (czasami miałam wrażenie, że nawet zbyt dopracowana), raj dla osób uwielbiających zaznaczać cytaty; mój egzemplarz został cały oflagowany zielonymi karteczkami. "Bezkresne morze" pozostawia we mnie uczucie podziwu dla geniuszu Yancey'a, głównie w kwestiach, gdzie posługiwał się doskonale przemyślanymi zagadkami, mającymi naprowadzić Czytelników, jak i samych bohaterów, na odpowiedni trop. Jest to lektura, którą czyta się z niezwykłą uwagą, by nie przegapić ani jednego szczegółu, by zapamiętać ich jak najwięcej. Lektura, która zapiera dech w piersi nie tylko treścią, ale i formą. Lektura, którą mogłabym polecić każdemu.

"To ja jestem ludzkością.
Czołgał się.
To ja jestem ludzkością.
Upadł.
To ja jestem ludzkością.
Wstał."

http://cmentarzysko-ksiazek.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasteczko Salem

To miasto spotkała większa tragedia niż Sodomę i Gomorę .Może dlatego,że autorem tej książki jest ,,bezwzględny'' Stephen King.Wszyscy fani ,,Zmierzc...

zgłoś błąd zgłoś błąd