Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Półbrat

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
8,05 (502 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
90
9
116
8
137
7
98
6
31
5
19
4
4
3
5
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Halvbroren
data wydania
ISBN
9788308054345
liczba stron
920
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Kultowa powieść Larsa Saabye Christensena po dziesięciu latach powraca do polskich księgarń! Każdy nosi w sobie ranę, która mimo upływu lat nie chce się zabliźnić. Barnum to ceniony scenarzysta filmowy, który w głębi duszy jest ciągle chłopcem rozpaczliwie poszukującym swojego miejsca w świecie. Całe jego życie jest definiowane przez traumę — piętno, którym naznaczona jest jego rodzina, ma...

Kultowa powieść Larsa Saabye Christensena po dziesięciu latach powraca do polskich księgarń!
Każdy nosi w sobie ranę, która mimo upływu lat nie chce się zabliźnić. Barnum to ceniony scenarzysta filmowy, który w głębi duszy jest ciągle chłopcem rozpaczliwie poszukującym swojego miejsca w świecie. Całe jego życie jest definiowane przez traumę — piętno, którym naznaczona jest jego rodzina, ma związek z jego matką i przyrodnim bratem.
Trzy pokolenia kobiet i dwaj chłopcy – rodzina z Oslo, w której życie wdarła się brutalnie w ostatni dzień II wojny światowej wielka historia. Fascynująca książka z pięknymi sylwetkami kobiet oraz mistrzowsko wplecionymi aluzjami filmowymi i literackimi. Półbrat po latach nadal jest uważany za jedną z najważniejszych książek w dorobku Larsa Saabye Christensena – klasyka współczesnej literatury norweskiej.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1005

Więzy krwi

Lars Saabye Christensen to najpoważniejszy norweski kandydat do Nagrody Nobla, a „Półbrat” to książka uważana za najważniejszą w jego dorobku. Wyprzedana na pniu przed dziesięciu laty, doczekała się ponownego wydania. Jest więc znów okazja, by sięgnąć po tę 900-stronicową powieść, którą już dziś uważa się za klasykę współczesnej literatury norweskiej. Czemu warto udać się w podróż z „Półbratem”?

Książka Christenesena to inne oblicze skandynawskiej literatury. To nie zimny, mrożący krew w żyłach kryminał, lecz pełna dramatów saga rodzinna. Podobnie jednak jak skandynawskie kryminały, nienapawająca optymizmem i budząca niepokój. Trudno, żeby było inaczej – „Półbrat” to książka o złu, traumach i niepowodzeniach. Ale też o miłości – tej być może najsilniejszej, bo braterskiej. Bohaterem i narratorem książki jest Barnum Nilsen, dziś zapijaczony autor scenariuszy filmowych. Z hotelowego pokoju w Berlinie snuje on historię swoją i swojej rodziny. Historię, która swój bieg zaczyna dokładnie 8 maja 1945 roku, w dzień zakończenia drugiej wojny światowej. To wtedy 20-letnia Vera Jebsen zostaje zgwałcona. Dla niej wojna się jeszcze nie skończyła. Może wręcz przeciwnie. Gdy dziewięć miesięcy później w taksówce rodzi syna, pozostaje jej go nazwać jednak tak jak sugeruje kierowca – Fred, czyli pokój. Barnum przychodzi na świat pięć lat później. Choć jego ojciec ożeni się z Verą, nie będzie ideałem. Arnold Nilsen to niewysoki mężczyzna bez palców u jednej ręki, ze skłonnością do...

Lars Saabye Christensen to najpoważniejszy norweski kandydat do Nagrody Nobla, a „Półbrat” to książka uważana za najważniejszą w jego dorobku. Wyprzedana na pniu przed dziesięciu laty, doczekała się ponownego wydania. Jest więc znów okazja, by sięgnąć po tę 900-stronicową powieść, którą już dziś uważa się za klasykę współczesnej literatury norweskiej. Czemu warto udać się w podróż z „Półbratem”?

Książka Christenesena to inne oblicze skandynawskiej literatury. To nie zimny, mrożący krew w żyłach kryminał, lecz pełna dramatów saga rodzinna. Podobnie jednak jak skandynawskie kryminały, nienapawająca optymizmem i budząca niepokój. Trudno, żeby było inaczej – „Półbrat” to książka o złu, traumach i niepowodzeniach. Ale też o miłości – tej być może najsilniejszej, bo braterskiej. Bohaterem i narratorem książki jest Barnum Nilsen, dziś zapijaczony autor scenariuszy filmowych. Z hotelowego pokoju w Berlinie snuje on historię swoją i swojej rodziny. Historię, która swój bieg zaczyna dokładnie 8 maja 1945 roku, w dzień zakończenia drugiej wojny światowej. To wtedy 20-letnia Vera Jebsen zostaje zgwałcona. Dla niej wojna się jeszcze nie skończyła. Może wręcz przeciwnie. Gdy dziewięć miesięcy później w taksówce rodzi syna, pozostaje jej go nazwać jednak tak jak sugeruje kierowca – Fred, czyli pokój. Barnum przychodzi na świat pięć lat później. Choć jego ojciec ożeni się z Verą, nie będzie ideałem. Arnold Nilsen to niewysoki mężczyzna bez palców u jednej ręki, ze skłonnością do fantazjowania i znikania bez słowa na wiele tygodni. W młodości uciekł z domu do cyrku Mundusa, w którym nauczył się jednego – że świat pragnie być oszukiwany („Mundus vult decipi”). Maksymę „ważne jest nie to, co widzisz, lecz to, co ci się wydaje, że widzisz” będzie powtarzać synom przy każdej okazji. Barnum wspomni te słowa na przykład przy okazji śmierci ojca, uderzonego dyskiem niefortunnie wyrzuconym przez Freda podczas wspólnej zabawy.

„Półbrat” to książka przede wszystkim o dojrzewaniu. Wspomnienia Barnuma są świadectwem na to, jak ukształtowały go własne doświadczenia i przeżycia. Jedno wydarzenie pociągało za sobą drugie, wywoływało konsekwencje nie dające się zatrzymać. Christensen pisze: Jedno pociąga za sobą drugie i nie da się powiedzieć, gdzie się zaczyna to jedno, które dogania to drugie, cień, który się rozprzestrzenia, powoli, lecz wyraźnie (…). Są tu traumy dzieciństwa każdego z nas. Barnum jest szkolnym wyrzutkiem, najniższym chłopcem w klasie, w dodatku z dziwacznym imieniem. Z kolei Fred nie może znaleźć swojego miejsca. Czy dlatego, że nie ma ojca? Czy dlatego, że przeżył wypadek, w którym zginęła jego babka? Fred ucieka w milczenie. A gdy przemówi, będzie wyżywał się na swoim bracie. Christensen odziera dzieciństwo z niewinności – jest u niego miejsce na dziecięcą przemoc, zazdrość i rywalizację. Swoje miejsce znajdują tu problemy, które w pewnym wieku zaznał lub widział w swoim otoczeniu niemal każdy z nas – prześladowania, odrzucenie, raniące przezwiska, odmienność, z którą trudno się pogodzić. Ale jest też wątek pierwszej miłości i rywalizacji o dziewczynę, potraktowany zresztą bardzo subtelnie i w nieoczywisty sposób rozwiązany.

W największym stopniu jest jednak „Półbrat” opowieścią o miłości braterskiej – w wypadku Barnuma i Freda trudnej, ale głębokiej. Na ich relacje rzutuje z jednej strony fakt, że - mając różnych ojców - są tylko w połowie braćmi, z drugiej zwykła dziecięca złośliwość, która każe im sobie nawzajem dokuczać, w sposób, na który z perspektywy dorosłego trudno nie patrzeć ze współczuciem. A jednak budujące i poruszające jest to, że więzy krwi – choć w braciach płynie jedynie krew tej samej matki – są tak silne, że łączy ich miłość na śmierć i życie. Losy jednego i drugiego, splecione i powikłane, stają się niewyczerpanym źródłem inspiracji dla Barnuma, który będzie przelewać je na papier. Barnum i Fred dopiero razem są całością, tak na papierze, jak i w życiu.

Powieść Christensena nie jest jednak tak silnie zmaskulinizowana, jak mogłoby się wydawać. Autor portretuje w niej trzy silne kobiety z pokolenia Jebsenów, w których życie wdarła się wojna i odcisnęła swoje piętno na jego dalszym biegu. Kobiety, które z codziennym cierpieniem radzą sobie każda na swój sposób: dla Starej ulgą jest odczytywanie ostatniego listu, jaki dostała od męża zaginionego na Grenlandii, dla Boletty ucieczką jest alkohol, Vera natomiast szuka złudzenia szczęścia u boku nieodpowiedzialnego męża. Zdane tylko na siebie, na wzajemną pomoc, żyją razem, a jednak samotnie.

„Półbrat” to powieść bez spektakularnej akcji, rozwijająca się powoli, skupiona na zwykłej codzienności, z przewagą monologów wewnętrznych nad dialogami, a co za tym idzie – trudną narracją. Ale to właśnie takie książki uznawane są za wielkie – ukazując prozę życia same są prozą przez duże P. „Półbrat” za sprawą znakomitego odzwierciedlenia prawdziwego życia robi ogromne wrażenie. Mówi bowiem o rzeczach fundamentalnych – miłości, samotności, rodzinie, potrzebie akceptacji i przemijaniu. To książka smutna, z której nie czerpie się rozrywki, ale którą warto przeczytać dla życiowych prawd z niej wypływających i refleksji, z jakimi zostaje się po lekturze. I choć dziewięć stron objętości to wyzwanie, warto je podjąć, bo uczucie na mecie jest bezcenne.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2035)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6092
allison | 2016-03-25
Na półkach: Rok 2016, Przeczytane
Przeczytana: 25 marca 2016

Fabule "Półbrata" dałam się oczarować od początku. I - co ważne - to oczarowanie utrzymywało się przez 900 stron.

To pięknie opowiedziana historia pewnej rodziny, pełna retrospektyw i dygresji, widziana oczyma narratora - i z perspektywy dorosłego, i dziecka, i dorastającego młodzieńca.
Jest tu mowa właściwie o wszystkim, co spotyka nas w życiu - o bólu, rozpaczy, nieszczęściach, rozczarowaniach, samotności, ale i o radości, nadziei, marzeniach, miłości i przyjaźni, o skomplikowanych relacjach z rodziną, sąsiadami, znajomymi.
Dobro przeplata się tu ze złem, liryzm świetnie uzupełnia się z dosadnością, a starość istnieje na równi z nowym życiem.

Lektura "Półbrata" gwarantuje dużą dawkę emocji, wzruszeń, refleksji, od czasu do czasu zmuszając też czytelnika do uśmiechu.
Czyta się tę powieść niespiesznie, tak jak płynie jej akcja, ale jednocześnie ulega się jej niepowtarzalnej magii, co sprawia, że trudno oderwać się od lektury i trudno przestać o niej myśleć, gdy odłoży się...

książek: 1111
beznika | 2011-08-22
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 sierpnia 2011

Przed rozpoczęciem:
Siedemset stron maczku lekko odstrasza..
Po rozpoczęciu:
Już wiesz, że to magnes..
Po połowie:
Boisz się, że się skończy..
Pod koniec:
Chcesz przyśpieszyć, aby wiedzieć, zwalniasz, żeby delektować się i przeżywać dłużej..
Po skończeniu:
Piękna..

książek: 280
Samson Miodek | 2016-12-23
Przeczytana: 23 grudnia 2016

"Półbrat" książka która mną owładnęła!

„Pewna kobieta przyszła do spowiedzi i wyznała, że puściła plotkę. Zapytała przy tym księdza czy zgrzeszyła. Ksiądz odpowiedział, że tak. Kobieta jednak chyba nie bardzo zrozumiała dlaczego, więc widząc to ksiądz powiedział:
-Idź teraz do domu, weź poduszkę, wejdź na dach budynku i rozpruj poduszkę nożem. Kiedy to zrobisz wróć do mnie.
Gdy kobieta wróciła, ksiądz zapytał:
– Zrobiłaś to, o co Cię prosiłem?
– Tak – odpowiedziała.
– I co się stało?
– W całej okolicy jest pełno pierza.
– To teraz idź, wyzbieraj pierze do ostatniego i włóż z powrotem do poduszki…
– Ale to niemożliwe – odpowiedziała zdziwiona kobieta.
– No właśnie! Taka też jest plotka.”(z filmu Wątpliwość)
Plotki, strach przed nimi, odgrywa w tej powieści główną rolę, ten strach popycha bohaterów do podejmowania różnych decyzji. Fred słuchając plotek gdzieś w zaułkach ulic, na strychach, klatkach schodowych, dowiaduje się więcej o sobie, o rodzinie, niż od samej rodziny właśnie....

książek: 509
adb | 2016-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2016

"Półbrat" Larsa Saabye Christensena to książka wielka, nie tylko ze względu na objętość (w zależności od wydania około 700, 900 stron). Wielowątkowa powieść obejmuje losy czterech pokoleń norweskiej rodziny, czyli w rzeczywistości trzech kobiet i dwu synów najmłodszej z nich, Very.[...] Prowadzą zwyczajne życie, o ile można mówić o zwyczajnym życiu w przypadku tak niezwykłych kobiet i losów naznaczonych tragedią.

Już w "Prologu" i pierwszym rozdziale "Ostatni scenariusz" poznajemy zakończenie historii i jej znaczący ułamek. Ten flashforward jest zapowiedzią sposobu prowadzenia fabuły.[...] Ta filmowa technika flashback i flashforward pozwala uzyskać narratorowi odpowiednią perspektywę, taką, z której widać prawdę. [...] Poszukiwanie prawdy jest bowiem w tej narracji najważniejsze, nie fabuła.
[...]
1.osobowy narrator relacjonuje codzienne ludzkie dramaty, dramaty zwyczajne. Jego dzieciństwo to nie kraina baśni, nie idylla, ale obraz przemocy i rywalizacji.
[...]
W efekcie...

książek: 3713
BagatElka | 2016-03-24
Przeczytana: 24 marca 2016

Przeczytałam "Półbrata" i powinnam zażądać od autora rekompensaty za te wszystkie godziny spędzone z Jego książką.
Pierwszy kryzys dopadł mnie po przeczytaniu prologu.Miałam chęć rąbnąć tomem do kosza i zapomnieć,że istnieje. Zrobiłam drugie podejście i po ponad dwustu stronach ,nastąpiła kolejna blokada. Trzeci raz był ostatni i przeczytałam do końca.
Nie jestem przygnębiona,nie jestem smutna tylko maksymalnie wkurzona.
Co to są za czasy,że za arcydzieło uważa się 900-stronicowy życiorys ,pełen wydalania,wymiotowania,gwałcenia i chlania alkoholu?
Czytałam kilka opinii tej książki i zgadzam się z jedną z nich, w której napisano,że niezależnie od ilości przeczytanych stron,w żadnym momencie tej opowieści,nie czuje się ciekawości.Nie ma się chęci poznać dalszych losów,którejkolwiek z postaci.
Po co mi widzieć ile razy główny bohater wymiotował albo srał???
Gówno,gówno i całe rzeki gówna.Podlane zrzędzeniem starego pierdoły.
Cała historia utonęła w tych cuchnących wydzielinach.
Jestem...

książek: 99
LunaSowa | 2017-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Półbrat" jest pozycją, której tak szybko się nie zapomina. To historia rodziny, na której zły los jakby z premedytacją położył ciężką rękę. Dramaty dotykają każdego, poczynając od najstarszej osoby - Starej, kończąc na najmłodszym - Barnumie. Jest on nie tylko jednym z głównych bohaterów. W pewnym momencie przejmuje rolę narratora.
Półbrat to Fred, starszy z rodzeństwa. Przez całe życie zmagający się ze swoją przeszłością, z brakiem wiedzy, kim tak naprawdę jest. Pod płaszczem agresji, brutalności, wyobcowania skrywający wielką wrażliwość.
Barnum - młodszy brat. Taki trochę niewydarzony, niezaradny życiowo. Przy Fredzie czuje się bezpiecznie, czuje ochronę przed bezlitosnym światem. Niestety, Fred to pojawia się, to znika. I jest, i go nie ma. Taki właśnie półbrat.
Książka o ludzkich cierpieniach, bardziej emocjonalnych, psychicznych. O umiejętności przemilczania, wybaczania, zrozumienia, miłości mimo wszystkich losowych zakrętów. Jednak przede wszystkim o poszukiwaniu siebie,...

książek: 1653
mandżuria | 2011-07-15
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

„Półbrat” to póki co najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku, mimo że bardzo dobrych i świetnych było wiele.

Zacznijmy od tego, że historia toczy się w Norwegii i jest sagą rodzinną widzianą oczami Barnuma – najpierw chłopca, a potem młodego mężczyzny obdarzonego wielką wyobraźnią, przenikliwym spojrzeniem i jak się z czasem okazuje, talentem do pisania. Główna oś fabularna zawiązuje się na kilka lat przed narodzinami Barnuma, w dzień zakończenia II wojny światowej. Także w dalszej przeszłości miały miejsce wydarzenia, które wpłynęły zasadniczo na tę duńsko-norweską rodzinę i nadały tor jej losom. Tor, jak to często w literaturze skandynawskiej bywa, od którego niełatwo jest uciec, o ile w ogóle ucieczka od fatum ciążącego nad rodziną jest możliwa. Nie oznacza to jednak, że czytelnik może przewidzieć losy głównego bohatera – kręta ścieżka, jaką podąża Barnum pełna jest niespodzianek, choć to i tak nie jest najistotniejsze – nie o akcję tu bowiem chodzi. Mimo...

książek: 1552
Roman Dłużniewski | 2017-01-16
Na półkach: Przeczytane

Czytałem tę książkę ładnych parę lat temu. I całkowicie mnie uwiodła. To jest tak piękna literatura, że wprost brakuje słów na jej opisanie. Trzy kobiety i dwóch chłopaczków. Jakim trzeba być artystą, żeby przedstawić ich życie w tak nieprawdopodobny sposób, aby każda stronica wciągała coraz głębiej. Obok "Błogosławieństwa ziemi" i "A lasy wiecznie śpiewają" to skandynawska saga, która mną zawładnęła.

książek: 564
rooibos | 2015-10-02
Przeczytana: 02 października 2015

Kartki przewracały się tak szybko, że w efekcie solidnie wiało. W obawie przed przeziębieniem postanowiłem zwalniać - inaczej musiałbym czytać w szaliku.

A mówiąc już poważniej - to książka, która sama niesie przez kolejne rozdziały. Pomimo objętości, można ją w krótkim czasie pochłonąć, ale zdecydowanie lepiej jest ją czytać bez pośpiechu.

Historia losów głównego bohatera i wątki dotyczące najbliższych mu osób to jedna warstwa opowieści. Drugą (choć dla mnie: pierwszą) jest wyjątkowo poetycki język gorzko-ciepłych myśli, w których przewijają się rozważania o - najogólniej mówiąc - ludzkiej egzystencji. Na tle przeczytanych dotąd książek, których osią jest takie wewnętrzne przeżywanie (samotności, odrzucenia, lęków, słabości, miłości, czasu, nadziei i jej braku itp), tę uważam za zupełnie wyjątkową, niewydumaną, rzeczywistą. Wielką przyjemnością była dla mnie przygoda zarówno z przenikliwą mądrością tej książki, jak i z jej urodą; jest nią język niepospolity i uwodzicielski,...

książek: 520
Nobliszka | 2016-06-18
Na półkach: Przeczytane

Lars Saabye Christensen i jego „Półbrat”. A co ja mogę napisać? Że mi się podoba? A ocena o tym nie świadczy? Ze czytałam delektując się każda stroną, że każdej kolejnej było mi żal jak nie wiem co. Ciekawość mnie zjadała (co dalej, co dalej), a rozum podszeptywał - nie kończ, zwolnij, jest tak przyjemnie. I tak rozdarta brnęłam, to przyspieszając, to zwalniając.

Czytając co i rusz musiałam sobie przypominać, że rzecz dzieje się w Oslo a pisarz jest Norwegiem, gdyż jej klimat ciągle pchał mnie raczej w kierunku literatury latynoamerykańskiej, ku realizmowi magicznemu. Temperamenty głównych bohaterów - stanowczo ogniste, ich osoby jakby opętane prze duchy, które nie pozwalały na spokojne, zwyczajne życie. Los każdego naznaczony jest jakąś osobistą tragedią, niedającym się ukryć defektem, definiującym w sposób jednoznaczny i nieodwracalny daną osobę, stanowiącym pryzmat jej całego jestestwa.

Spod pióra autora wyszła piękna opowieść o losach rodziny, trzech pokoleń kobiet i...

zobacz kolejne z 2025 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Beatlesi
    Beatlesi
    Lars Saabye Christensen
  • Jubel
    Jubel
    Lars Saabye Christensen
  • Herman
    Herman
    Lars Saabye Christensen
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dobrze wyjść z pisarzem: Lars Saabye Christensen

Był już Italo Calvino. Byli Paul Bowles i Bruce Chatwin. Był już Henry Miller. Muszę sobie przypomnieć, który jeszcze pisarz wywarł na mnie równie wielkie wrażenie jak ci wymienieni. Był ktoś jeszcze? Kogo pamiętam? Kto wciąż wydaje mi się inspirujący? A przynajmniej kogo pamiętam jako inspirującego? Odpowiedź już znacie – przecież jest w tytule.


więcej
Czytamy w weekend

Powrót dobrej pogody czy deszcz? Nie wiadomo, czego spodziewać się po tym majowym weekendzie. Wytrawny czytelnik wzrusza ramionami na te błahe pogodowe rozważania: ma coś do czytania, po nim choćby potop. My już wybraliśmy książki, z którymi spędzimy najbliższe dwa dni. A Wy? 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd