Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,55 (147 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
8
8
24
7
40
6
36
5
21
4
11
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379610396
liczba stron
408
słowa kluczowe
Literatura polska, obyczajowa
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Eliza miała wszystko, czego chciała. Stabilny związek, mieszkanko na warszawskiej Starówce i wymarzoną pracę pielęgniarki w ekskluzywnym domu seniora na Marcowym Wzgórzu. Zadowolona z życia spokojnie żyła z dnia na dzień, dopóki jedna z jej podopiecznych nie obdarowała jej spadkiem. Przekonana, że to tylko trochę biżuterii, na skutek nieporozumienia stała się właścicielką zrujnowanego...

Eliza miała wszystko, czego chciała. Stabilny związek, mieszkanko na warszawskiej Starówce i wymarzoną pracę pielęgniarki w ekskluzywnym domu seniora na Marcowym Wzgórzu. Zadowolona z życia spokojnie żyła z dnia na dzień, dopóki jedna z jej podopiecznych nie obdarowała jej spadkiem. Przekonana, że to tylko trochę biżuterii, na skutek nieporozumienia stała się właścicielką zrujnowanego podmiejskiego hotelu, w dodatku o dość wątpliwej reputacji. Mimo fachowej pomocy przyjaciółki, poukładany świat Elizy w jednej chwili stanął na głowie, bo w sytuacji gdy wszystkim się wydawało, że odziedziczyć można wyłącznie złote góry, bohaterce przyszło stawić czoło wyzwaniom, o jakich jej się nawet nie śniło.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 292
Ala | 2017-04-22
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 22 kwietnia 2017

Fabuła jakaś taka rodem ze współczesnych polskich głupawych komedii romantycznych, mająca niewiele wspólnego z rzeczywistością.Treści w tym na dwie strony ,a jest 400. Ratuje chwilami poczucie humoru , koszmarem są babskie opisy oblucji i ubiorów . Przeczytać i zapomnieć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gwiazda spadająca za dnia 4

Randka w oceanarium, nowy koleś i festiwal festiwal kultury z pokojowkami? Nic nowego i nie oryginalnego aczkolwiek na swój sposób urocze w te...

zgłoś błąd zgłoś błąd