Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wayward Pines. Bunt

Tłumaczenie: Paweł Lipszyc
Cykl: Wayward Pines (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
7,31 (556 ocen i 65 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
41
8
163
7
204
6
92
5
19
4
4
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wayward
data wydania
ISBN
9788375153149
liczba stron
360
język
polski
dodała
Ag2S

Drugi tom trylogii „Wayward Pines” o losach agenta specjalnego Ethana Burke’a, który trafia do tajemniczego miasteczka w stanie Idaho, gdzie wszystko jest grą pozorów. Jest tylko jedna rzecz straszniejsza niż obłęd: świadomość, że jesteś przy zdrowych zmysłach… „Wayward Pines” jest kulminacją moich dwudziestoletnich starań, których celem było stworzenie czegoś, co wywołałoby we mnie podobne...

Drugi tom trylogii „Wayward Pines” o losach agenta specjalnego Ethana Burke’a, który trafia do tajemniczego miasteczka w stanie Idaho, gdzie wszystko jest grą pozorów. Jest tylko jedna rzecz straszniejsza niż obłęd: świadomość, że jesteś przy zdrowych zmysłach…

„Wayward Pines” jest kulminacją moich dwudziestoletnich starań, których celem było stworzenie czegoś, co wywołałoby we mnie podobne odczucia jak „Miasteczko Twin Peaks”, „Przystanek Alaska”, „Z Archiwum X” czy „Lost. Zgubieni”.
Blake Crouch

Na podstawie trylogii „Wayward Pines” powstał dziesięcioodcinkowy serial telewizji FOX. W postać Ethana Burke’a wcielił się Matt Dillon – nominowany do Oscara za rolę w „Mieście gniewu”. Reżyserem filmu jest M. Night Shyamalan, twórca takich kinowych hitów jak „Szósty zmysł” czy „Osada”.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 314
Aya | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 września 2015

Kontynuacja intrygującej historii...
http://kieleckoowszystkim.blogspot.com/2015/09/zagrac-o-najwyzsza-stawke-czyli-wayward.html

[Uwaga, potencjalne spojlery z pierwszej części] Ethan Burke jeszcze chwilę temu nie wierzył, że mógłby stać się jednym z nich, jeszcze chwilę temu nienawidził ich za to, że za wszelką cenę utrzymywali tajemnicę, nie mógł się pogodzić z permanentną inwigilacją... A teraz jest szeryfem miasteczka Wayward Pines i tym razem to on ma za zadanie pilnować, by nikt nie odkrył prawdy. Mimo wszystko nadal jest tym samym Ethanem Burke i nie może się pogodzić z tym wszystkim. Teraz ma większe pole działania, a nienawiść do systemu z każdą chwilą rośnie, jego gniew płonie coraz bardziej... [Koniec potencjalnych spojlerów. Chyba.]


Muszę przyznać, że ciekawym, ale i niezbędnym zabiegiem, było zdecydowane zmienienie "osi" książki. Jak w pierwszej części fabuła skupiała się na odkrywaniu tajemnicy, chorobliwym poszukiwaniu prawdy, wręcz popadaniu w obłęd, tak tutaj autor - zgodnie z nową funkcją głównego bohatera - skupia akcję na bardziej metodycznym szukaniu rozwiązania, próbie nawet planowania, ale i pokazuje, że zmiana perspektywy sytuacji nie zmienia. W tym tomie Blake próbował nawet wprowadzić element psychologiczny, jeszcze bardziej pokazać, jak życie w Wayward Pines zmienia mieszkańców... Ponadto już samo pokazanie akcji z innej perspektywy jest samo w sobie pomysłem ciekawym. A jak wyszło jego wykonanie, to zobaczycie.


Niestety... muszę powiedzieć, że mimo wszystko dość mocno wynudziłam. Momentami miałam przeczucie, że gdyby wyciąć wszystkie dłużyzny, książkę dałoby się skrócić przynajmniej o 1/3. Wcale nie pomaga tutaj wciśnięcie wątku kryminalnego - sam w sobie jest zdecydowanie nie potrzebny, a i okropnie zrobiony. Banalny, bez żadnej głębi psychologicznej, ba, nawet nie wciągał. Strasznie słaby, dobrze, że to był tylko jeden wątek, i to raczej poboczny. Nawet jeśli miała to być wymówka do dalszego rozwoju akcji, nie usprawiedliwia to jej słabości.


Ponadto styl Blake'a zaczął mnie strasznie denerwować. Jest po prostu... okropnie suchy. Ta historia naprawdę miała potencjał, i o ile w pierwszej części jeszcze mu wyszło, tam pióro pasowało do akcji, tak tutaj "urywane" zdania, brak dłuższych opisów sprawił, że trudno było mi się wczuć, i nawet mimo próby pokazania psychiki, tylko czasami się udawało. Na dodatek, jakby na ironię - nawet nieźle wykreowane postaci (chociaż zidentyfikować to się z nimi za bardzo nie da) mieszają się z kilkoma nowymi, które są po prostu cholernie płytkie (chyba każdy, kto to przeczytał, wie o kim mówię)...


Chwilami widzi się kochane osoby takimi, jakimi są naprawdę: wolne od bagażu projekcji i wspólnych historii. Widzi się je świeżym okiem, jak obcy, i udaje się pochwycić uczucie, które towarzyszyło zakochaniu. Zanim pojawiły się łzy i słabe punkty. Kiedy istniała jeszcze możliwość doskonałości.


No i jak na złość, po prostu nie mogę całkowicie ochrzanić tej książki! Bo mimo dłużyzn występujących przez tak jakoś 2/3 książki, inna perspektywa była ciekawa (o wątku kryminalnym możemy zapomnieć), czasem pojawiała się uczuciowość, no i kurczę, jakieś ostatnie 100 stron czytałam po prostu z zapartym tchem, bo w końcu coś się ruszyło! Tak więc powieść jest gorsza niż część pierwsza, ale po zakończenie i tak zamierzam sięgnąć. 6/10.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
NOSTROMO: Opowieść z wybrzeża

Czytając Nostromo cały czas miałem wrażenie, że przebijam się przez nudnawy wstęp, który trzeba przetrzymać aby dobrnąć do właściwej historii. Opisy k...

zgłoś błąd zgłoś błąd