Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ty jesteś moje imię

Wydawnictwo: Filia
7,85 (411 ocen i 117 opinii) Zobacz oceny
10
70
9
61
8
114
7
100
6
49
5
11
4
1
3
3
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379881338
liczba stron
424
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Trwa wojna, zniewoleni mieszkańcy Warszawy żyją w cieniu łapanek i ulicznych egzekucji. Gruzy pozostałe po kampanii wrześniowej, wszechobecne cierpienie i strach to nie najlepsza sceneria dla miłości. Jednak właśnie wtedy krzyżują się drogi Basi i Krzysztofa. Dziewiętnastoletnia dziewczyna i piękny poeta. Trochę nieśmiali, odrobinę zagubieni, bardzo zakochani. Ponad czarną otchłanią...

Trwa wojna, zniewoleni mieszkańcy Warszawy
żyją w cieniu łapanek i ulicznych egzekucji.
Gruzy pozostałe po kampanii wrześniowej,
wszechobecne cierpienie i strach
to nie najlepsza sceneria dla miłości.

Jednak właśnie wtedy krzyżują się drogi
Basi i Krzysztofa.

Dziewiętnastoletnia dziewczyna i piękny poeta.
Trochę nieśmiali, odrobinę zagubieni, bardzo zakochani.
Ponad czarną otchłanią okupacji,
w czasach najtrudniejszych wyborów,
rozkwita niezwykła miłość, biała magia.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2338
onika | 2017-05-06
Przeczytana: kwiecień 2017

Moja polonistka w liceum uważała, że aby dobrze zrozumieć utwór literacki, trzeba znać życiorys autora i czasy, w których tworzył. I nie wystarczyły jej pobieżne notki biograficzne i ogólne zarysy historyczne. Zanim przeszyliśmy do omawiania lektury najpierw było obowiązkowe odpytywanie z „faktów autentycznych” na temat autora. A wtedy „internety” dopiero raczkowały i trzeba było przerzucić parę encyklopedii i leksykonów, żeby pani profesor była usatysfakcjonowana. Traktowaliśmy to jako zło konieczne i dopiero po latach widzę, o co tak naprawdę chodziło.

Właśnie licealne czasy i lekcje języka polskiego przypłynęły do mnie przy lekturze „Ty jesteś imię moje”. Bo książka ożywiła martwe wiadomości, które zapomniane spały w mojej głowie. I zrobiła z suchych informacji ckliwą bajeczkę. Nie lubię sentymentalnych bzdurek, ale w tę malowaną odcieniami różu wersję rzeczywistości chcę uwierzyć, sama nie wiem, dlaczego…Po prostu „biała magia”, Barbara i Krzysztof Baczyńscy.

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak musiała wykonać iście benedyktyńską pracę przy zbieraniu materiałów do tej książki. Chwyciła pojedyncze wątki i utkała z nich przepiękną opowieść o uczuciu, które wbrew wszystkim i wszystkiemu wykiełkowało niczym egzotyczny kwiat na ruinach w czasie kalekim. Ta wątła roślinka okazała się mieć niezwykłą wolę życia. Rosła w siłę pod wzrokiem stugłowego smoka – okupanta. Stawiła czoło złej czarownicy, która pięknego chłopca chciała mieć tylko dla siebie. Umiała pochylić się przed miłością do ojczyzny, choć przecież dwie osoby mogą być dla siebie wszystkim. Płonęła, gdy trzeba było ogrzać przemarznięte serca i natchnąć poetę. Autorka może czasami tendencyjne, może nazbyt ckliwie odmalowała miłość Basi i Krzysia. I bardzo plastycznie pokazała tło tej historii i ludzi, którzy byli jej widzami. Podoba mi się jej wersja zdarzeń. Urzekło mnie, jak spójną całość stworzyła z rzeczy „powszechnie wiadomych”. Na uwagę zawłaszcza zasługują fragmenty będące opowieścią Basi, która wraz z rodzicami ukrywa się w piwnicy w czasie powstania i cała jest tęsknotą za mężem i czekaniem na jakąkolwiek wiadomość od niego.

Myślę, że wielbicieli poezji Baczyńskiego nie trzeba zachęcać do tej książki, bo w końcu to o niego i Barbarę w niej chodzi. I tak sobie myślę, że jak już za archetyp romantycznej miłości mają robić złączone grobem trupy, to zamiast Romea i Julii ja bym jednak wybrała państwa Baczyńskich – bardzo młodzi, rodziny nie skakały ze szczęścia na wieść o ich małżeńskich planach, dość egoistyczni w swoich uczuciach, ale była w nich wola walki i pragnienie życia, a tego u parki z Werony nigdy nie widziałam.

„Ty jesteś imię moje” to czasami przesłodzona, łzawa opowiastka, która jednak zachwyca dbałością o prawdę historyczną. I choć mnie z reguły od nadmiaru lukru mdli, to tym razem muszę stwierdzić, że to piękna książka. Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wierna

Straszny gniot. Daję 2 bo Anna Dereszowska jest świetna w czytaniu tego audiobooka i tylko dzięki jej melodyjnemu głosowi udało mi się tego wysłuchać...

zgłoś błąd zgłoś błąd