Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna, która słyszała kolory

Tłumaczenie: Elżbieta Zychowicz
Wydawnictwo: Albatros
6,86 (63 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
8
7
21
6
20
5
3
4
1
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Woman Who Heard Color
data wydania
ISBN
9788378855262
liczba stron
464
język
polski
dodała
Nelyt

Lauren O’Farrell poszukuje bezcennych obrazów, które zaginęły podczas II wojny światowej. Potrzebuje informacji o Hannie Fletcher, wybitnej znawczyni sztuki, oskarżanej o kolaborację z Hitlerem. Wyróżniało ją specyficzne schorzenie, będące jednocześnie pewnym darem – synestezja. Zapewniła jej ona ogromne uznanie. Była „dziewczyną, która słyszała kolory” i jako eksperta zatrudnił ją sam Führer....

Lauren O’Farrell poszukuje bezcennych obrazów, które zaginęły podczas II wojny światowej. Potrzebuje informacji o Hannie Fletcher, wybitnej znawczyni sztuki, oskarżanej o kolaborację z Hitlerem. Wyróżniało ją specyficzne schorzenie, będące jednocześnie pewnym darem – synestezja. Zapewniła jej ona ogromne uznanie. Była „dziewczyną, która słyszała kolory” i jako eksperta zatrudnił ją sam Führer. Kiedy jednak O’Farrell dociera do córki Hanny, Isabelli, jej wina przestaje być dla niej tak oczywista…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1328,20...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (287)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2494
wiejskifilozof | 2015-02-13
Na półkach: Przeczytane

Przyznam, że nie bardzo rozumiem sztukę współczesną. Nie rozumiem obrazu, gdzie mamy namalowane dwie linię.I co to znaczy ? Obrazy starych mistrzów, na których widzę coś konkretnego, to rozumiem. Drzewa, ludzi, krajobrazy.

Książka opowiada właśnie o obrazach.I ich odzyskiwaniu.Mamy tu akcję toczącą się, zarówno w obecnych czasach ( Nowy Jork), jak i w Niemczech.
Od 1900 roku, przez republikę Weimarską po straszliwe rządy nazistów.
Brutalność nazizmu,dotknęła też artystów malarzy.

Książkę oceniam na ocenę bardzo dobrą, osobiście brakowało mi więcej opisów z drugiej wojny światowej.
Polecam ludziom lubiących malarstwo.

książek: 609
marcia | 2015-05-10
Przeczytana: 10 maja 2015

Akcja powieści "Dziewczyna, która słyszała kolory" rozgrywa się w przeszłości, w okresie między I a II Wojną Światową, oraz we współczesnym Nowym Jorku w roku 2009.
Tytułową dziewczyną jest Hanna, młodziutka, bo zaledwie 16-letnia Niemka. Hanna cierpi na synestezję tzn. łączy wrażenia jednego zmysłu z innym np. słyszy kolory. Choroba ta okazuje się dla niej błogosławieństwem, ponieważ Hanna zostaje wspaniałym marszandem, ma własną galerię sztuki i naprawdę rozumie sztukę.
Dodatkowo Hanna ma cudowną i kochającą rodzinę. Wszystkie jej marzenia się spełniają.
Niestety wraz z przejęciem władzy przez Hitlera, bajkowe życie Hanny dobiega końca. Zostaje zmuszona pozostawić dzieci w Ameryce u swojej siostry, gdyż musi wrócić do Monachium do męża, który ciężko zachorował. Po jego śmierci niestety nie może wrócić do dzieci, a w dodatku zostaje zmuszona do współpracy z nazistami przy unicestwianiu "sztuki zdegenerowanej".

W teraźniejszości córka Hanny, Isabella opowiada o życiu swojej...

książek: 352
Martunka | 2015-01-18
Na półkach: Przeczytane, Ukochane, 2015
Przeczytana: 17 stycznia 2015

Jak tylko zobaczyłam tytuł książki „Dziewczyna, która słyszała kolory”, od razu chciałam ją przeczytać. Bardzo się cieszę, że ta książka trafiła do mojej biblioteczki – jej miejsce będzie na półce „ulubione-wyjątkowe” :) Nie ukrywam, że moja ocena jest mocno subiektywna, ale ponieważ w treści utworu pojawiają okoliczności, sprawy, miejsca, które z pewnych względów są mi mniej lub bardziej bliskie – nie może być inaczej :)
Lekturę czytałam z przyjemnością, zainteresowaniem i ciekawością odnośnie tego, co pojawi się na kolejnej stronie. Pomimo licznych opisów , głównie dzieł sztuki, czas spędzony z lekturą nie dłużył się ani odrobinę. Autorka sprytnie przekazuje ważne informacje za pomocą ( wbrew pozorom )prostego języka, także momentami miałam wrażenie, jakbym patrzyła na opisywany obraz albo jakbym właśnie była w opisywanym miejscu :) Wpięta w tło historyczne fabuła przeplatająca się z wątkiem z czasów „dzisiejszych” była dla mnie chwilami zaskakująca, a nawet skłaniająca do...

książek: 562
Monica | 2015-03-31
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 31 marca 2015

Pewna doza tajemniczości zwisa nad książką aż do jej zakończenia. Czyta się szybko, lekko i przyjemnie, choć kilka faktów być może pozostanie w mojej pamięci na dłużej. Samo tło historyczne jest przedstawione raczej pobieżnie i mało wnikliwie, skupia się na życiu artystów w omawianych czasach. Książkę polecam z czystym sumieniem miłośnikom sztuki oraz osobom zainteresowanym życiem ludności niemieckiej w latach 1900-1939. Książka nie porwała mnie, niestety, choć historia Hanny, sama w sobie, była emocjonująca.

książek: 393
Amira | 2015-03-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 marca 2015

Książkę czyta się bardzo dobrze.Na początku mamy wątek trochę naiwny o tym jak młoda kobieta ze wsi w mieście zostaje trzecią żoną bogatego niemieckiego marszanda (pochodzenia żydowskiego). Prawie zna się na malarstwie a z czasem zostaje znawcą. Ale mnie spodobał się wątek zagrabionych dzieł sztuka w latach 30-tych przez Hitlera. Myślę, że wiadomości nie są wyssane z palca, że tak było. Wątek osobisty jest również ciekawy. Okładka książki to istny samobój. Jacy ludzie pracują w wydawnictwie. Okładka nie zachęca, nie ma nic wspólnego z treścią. Niewiele brakowało a nie przeczytałabym. Ale książkę polecam

książek: 384
Eponine | 2015-06-14
Przeczytana: 10 czerwca 2015

Przyznam szczerze, że liczyłam na coś więcej. Kiedy usłyszałam o powieści, której fabuła kręci się wokół synestezji, stwierdziłam, że muszę ją mieć. Bo tak się składa, że ja też jestem synestetykiem. Ten dar bardzo pomaga mi w życiu i byłam bardzo ciekawa, jak mógł wpłynąć na życie innej kobiety, żyjącej w najgorszych czasach nowożytnego świata i obcującej na co dzień ze sztuką.

Powieść toczy się dwutorowo - na zmianę w Monachium w okresie międzywojennym i współcześnie w Stanach Zjednoczonych. Współczesna to właściwie opis dwóch spotkań starszej pani z bliżej nieokreśloną dziennikarką. Wiadomo, że staruszka to córka Hanny Fleichmann, kobiety, która pomagała Hitlerowi sprzedawać sztukę współczesną za granicę i finansować w ten sposób zbrojenia dla armii Trzeciej Rzeszy.

W innych rozdziałach poznajemy historię samej Hanny, opowiedzianą z jej perspektywy. Jako młoda dziewczyna z bawarskiej wsi trafiła do Monachium, gdzie wzorem starszej siostry trafiła na służbę do znanego...

książek: 113
aniorax | 2015-05-14
Na półkach: Przeczytane

Świetna książka. Nie tylko dla tych interesujących się historią i sztuką. Powieść wprowadza nas w klimat przedwojennego Monachium - Mekki artystów. Poprzez główną bohaterkę - kobietę słyszącą kolory - poznajemy wybitnych malarzy (Kandiskiy'iego, Franca Marca, Picassa, Chagalla i innych),a później samego Hitlera zwalczającego tak zwaną sztukę zdegenrowaną, czyli abstrakcyjną. Nie będę zdradzać szczegółów fabuły; kto sięgnie po tę książkę na pewno się nie zawiedzie :)

książek: 1437
Marta | 2015-01-04
Przeczytana: grudzień 2014

Tak to już czasem bywa, że oczekiwania względem jakiejś książki znacznie przewyższają to, co w rzeczywistości (dana pozycja) jest nam w stanie ofiarować. Bywa, choć to wcale nie jest przyjemne. Przy „Dziewczynie, która słyszała kolory” wynudziłam się, nawet bardzo, toteż moja opinia na jej temat nie będzie zbyt pochlebna.

Zanim zacznę marudzić: Wydawnictwo Albatros cenię sobie dość wysoko – większość książek, które miałam okazję przeczytać, przypadła mi do gustu. A że w tym przypadku było inaczej – no cóż, nie da się zawsze każdemu dogodzić (choć w gruncie rzeczy zadziwia mnie to, że podjęto decyzję o wydaniu tej książki. Może to rekomendacja Nicholasa Sparksa się do tego przyczyniła? Trudno powiedzieć).

Kelly Jones zadebiutowała historią, która w moim mniemaniu mogła być naprawdę jedną z ciekawszych. Zaintrygowana nietypową zdolnością (tzw. synestezją) głównej bohaterki z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po „Dziewczynę…”. Myślałam, że temat zostanie rozwinięty nieco bardziej, że...

książek: 19
Natalia Górska | 2015-01-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 stycznia 2015

Witam!
To dobrze napisana opowieść o kobiecie, która postawiła wszystko na jedną kartę. Odważne i ryzykowne działania tej kobiety sprawiły, iż zaczęłam pozytywnie myśleć o świecie. Nazajutrz, gdy wychodziłam z pociągu, spojrzałam na drzewo i miałam nieodparte wrażenie, że widzę je zdecydowanie inaczej niż przed lekturą tej książki. Dodam jeszcze, że popłakałam się kilka razy..ale warto było. Nie ma nic udziwnionego i cieszę się, że książka ta trafiła na moją półkę książek przeczytanych. Pozdrawiam i polecam :)

książek: 745
Eljot | 2015-03-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 marca 2015

Porządna literatura.
To opasłe tomisko przedstawia nam historię kobiety, która za czasów Hitlera, walczyła o sztukę. Kiedy Führer doszedł do władzy, zaczął prześladować Żydów, niszczył wszystko to, co nie było zgodne z jego planem. W tym również malarstwo nowoczesne, które nie spotkało się z jego aprobatą.
Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza to czasy współczesne, której bohaterkami są Izabela, córka Hanny, oraz Lauren. Ta druga pragnie dowieść, tego, że Hanna pomagała Hitlerowi w pozbyciu się niemieckiej sztuki. Druga część przenosi nas w lata 1900-1946. Tu skupiamy się głównie na życiu Hanny. Obserwujemy jak rodzi się jej fascynacja sztuką.

Istotne jest to, że książka mocno nawiązuje do historii, a jednak nie zanudza. Nie jestem miłośnikiem historii. W większości literatura o tej tematyce mnie zwyczajnie nudziła. Nie wspomnę już o malarstwie o którym nie mam pojęcia. A jednak książka ta, tak mnie zaciekawiła, że nie mogłam się od niej oderwać.
Tytuł równie...

zobacz kolejne z 277 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd