Na wojnie nie ma niewinnych

Cykl: Heksalogia o Wiedźmie (tom 6)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,48 (652 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
82
9
80
8
168
7
177
6
94
5
20
4
14
3
8
2
3
1
6
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379640218
liczba stron
600
słowa kluczowe
Dora Wilk, magia, urban fantasy,
język
polski
dodał
aspolski

Nucąc "Burn, burn, burn" Dora podpali świat, by przysmażyć tych, którzy zasłużyli na poznanie ciemnej strony panny Wilk Gdy dawni sprzymierzeńcy pokazują prawdziwą twarz, liczyć można tylko na aroganckiego księcia wampirów... Dora Wilk robi co może, by przestrzegać zasad. Jednak kiedy ktoś uderza w to, co dla niej najcenniejsze, wówczas zapomina o regułach i odbezpiecza broń. Bo tylko idiota...

Nucąc "Burn, burn, burn" Dora podpali świat, by przysmażyć tych, którzy zasłużyli na poznanie ciemnej strony panny Wilk Gdy dawni sprzymierzeńcy pokazują prawdziwą twarz, liczyć można tylko na aroganckiego księcia wampirów... Dora Wilk robi co może, by przestrzegać zasad.

Jednak kiedy ktoś uderza w to, co dla niej najcenniejsze, wówczas zapomina o regułach i odbezpiecza broń. Bo tylko idiota nie wie, że dla przyjaciół Dora jest w stanie zrobić wszystko. Varg w niewoli, Fany w tarapatach, a Bruno dostanie to, na co zasłużył. Naprawdę gorący finał przebojowej serii.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2014

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1202

Zamknięcie przygód Dory Wilk

Aneta Jadowska zaczęła swoją heksalogię o wiedźmie jako niezbyt znana debiutantka na początku 2012 r. Zamyka ją po trzech latach i sześciu obszernych tomach na pozycji liderki polskiego urban fantasy.

Seria o toruńskiej policjantce-wiedźmie zajmuje już poczesne miejsce w swoim gatunku. Fakt, ten w Polsce jest nieco niedoceniany i kojarzony raczej ze „Zmierzchem” niż literaturą dla nieco starszego i mniej naiwnego czytelnika, jednak Jadowska stworzyła serię, która śmiało może konkurować z Patricią Briggs czy Charlaine Harris i aż prosi się o przetłumaczenie na inne języki.

„Na wojnie nie ma niewinnych” to szósty tom i zamknięcie cyklu. Akcja rozpoczyna się niemal dokładnie w chwili, w której urwała się narracja piątej części. Właśnie, urwała się, bo po zakończeniu wszystkich wątków piątego tomu autorka zafundowała nam scenę, która właściwie otworzyła fabułę zamknięcia serii. Dora wróciła z piekła, gdzie uwolniła się od opętania, ale nie może spocząć na laurach. Jej wilczy partner zostaje porwany i poddany torturom, a Bruno, przywódca miejscowego stada wilkołaków, wyraźnie szuka pretekstu do wojny. Dora stara się grać według zasad, ale w pewnym momencie ma dość. I rozpętuje się wojna, w którą zostają wciągnięte różne stronnictwa, a polityka i dyplomacja mieszają się z przemocą i okrucieństwem. Na wojnie nie ma niewinnych, a nawet jeśli Dora wyjdzie z wojny zwycięsko, może zmienić się nie do poznania.

Tempo akcji to największy atut szóstego tomu. Jadowska jak zwykle...

Aneta Jadowska zaczęła swoją heksalogię o wiedźmie jako niezbyt znana debiutantka na początku 2012 r. Zamyka ją po trzech latach i sześciu obszernych tomach na pozycji liderki polskiego urban fantasy.

Seria o toruńskiej policjantce-wiedźmie zajmuje już poczesne miejsce w swoim gatunku. Fakt, ten w Polsce jest nieco niedoceniany i kojarzony raczej ze „Zmierzchem” niż literaturą dla nieco starszego i mniej naiwnego czytelnika, jednak Jadowska stworzyła serię, która śmiało może konkurować z Patricią Briggs czy Charlaine Harris i aż prosi się o przetłumaczenie na inne języki.

„Na wojnie nie ma niewinnych” to szósty tom i zamknięcie cyklu. Akcja rozpoczyna się niemal dokładnie w chwili, w której urwała się narracja piątej części. Właśnie, urwała się, bo po zakończeniu wszystkich wątków piątego tomu autorka zafundowała nam scenę, która właściwie otworzyła fabułę zamknięcia serii. Dora wróciła z piekła, gdzie uwolniła się od opętania, ale nie może spocząć na laurach. Jej wilczy partner zostaje porwany i poddany torturom, a Bruno, przywódca miejscowego stada wilkołaków, wyraźnie szuka pretekstu do wojny. Dora stara się grać według zasad, ale w pewnym momencie ma dość. I rozpętuje się wojna, w którą zostają wciągnięte różne stronnictwa, a polityka i dyplomacja mieszają się z przemocą i okrucieństwem. Na wojnie nie ma niewinnych, a nawet jeśli Dora wyjdzie z wojny zwycięsko, może zmienić się nie do poznania.

Tempo akcji to największy atut szóstego tomu. Jadowska jak zwykle umiejętnie manewruje wydarzeniami, podkręcając napięcie do samego końca. Nie daje czytelnikowi odetchnąć nawet na chwilę, wręcz przeciwnie. Zmęczenie bijące z działającej na najwyższych obrotach głównej bohaterki odczuwałem niemal na własnej skórze.

Kiedy wydaje się, że sytuacja zmierza do rozwiązania, pojawia się kolejna perypetia, zwrot akcji czy nowy czynnik w równaniu. Co ważne, nie jest to wymuszone przedłużanie fabuły. Tutaj wydarzenia następują logicznie jedno po drugim i nawet jeśli początkowo wydają się bez sensu, ostatecznie układają się w sensowny ciąg.

W długich seriach czasami autorom brakuje pomysłów i akcja traci rozpęd, a kolejne zdania sprawiają wrażenie wymuszonych. U Jadowskiej widać, że seria została starannie zaplanowana na sześć tomów i w sześciu zamknięta (chwała jej za to). I choć w poprzednich tomach momentami było trochę zmęczenia materiału, to jednak udało jej się uniknąć pułapki, w jaką wpadła np. Charlaine Harris, gdy jej cykl o Sookie Stackhouse (ten, na którego kanwie powstał serial "Czysta krew") został zamknięty nieco za późno i w sposób niesatysfakcjonujący fanów.

„Na wojnie nie ma niewinnych”, jak i cały cykl, trudno nazwać perfekcyjną literaturą. Mnie bardzo razi używanie przez Jadowską anglicyzmów, czyli popularnych angielskich związków frazeologicznych tłumaczonych dosłownie na polski. I choć są one zrozumiałe, to jednak mnie aż biją po oczach. Można też autorce zarzucić, że to zamknięcie serii pozostawia nieco do życzenia. Choć pewne wątki się wyjaśniły, to jednak inne pozostały otwarte na oścież. Jest to o tyle zrozumiałe, że Jadowska planuje spin-offy heksalogii, czyli powieści dziejące się w tym samym świecie, tylko skupiające się na innych bohaterach.

Trochę dziwi mnie jednak fakt, że Miron i Joshua, najważniejsi poza Dorą bohaterowie całego cyklu, w ostatnim tomie są postaciami wręcz czwartoplanowymi i zajmują się swoim śledztwem, o którego efektach właściwie nic nie wiemy. Może to być celowa zagrywka, ale autorka mogłaby zgrabniej pozamykać te wątki. W efekcie zakończenie „Na wojnie nie ma niewinnych” staje się trochę zakończeniem kolejnego tomu w serii, a nie całej serii. Zobaczymy, co Jadowska planuje dalej, ale i tak należą jej się brawa. Skończyć sześć tomów, z których większość miała około 500 stron, w trzy lata to nie lada wyczyn.

Seria o Dorze Wilk to najlepsze, co ma do zaoferowania polskie urban fantasy. Fani gatunku zapewne już ją znają. Jeśli jednak lubicie historie o wampirach, wilkołakach i innych magicznych stworzeniach funkcjonujących w naszym świecie, a z Jadowską jeszcze nie mieliście do czynienia, to koniecznie musicie nadrobić zaległości.

Krzysztof Krzemień

 

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1237)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 416
veinylover | 2017-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2017

Bardzo dobre zwieńczenie cyklu.
Podoba mi się, że opisywane historie w każdym tomie są domknięte, a ewentualne problemy, o których będzie mowa w dalszych tomach tylko zasygnalizowane, a nie mamy sytuacji pojawienia się straszaka wiszącego nad głową Dory.
Ten ostatni tom w dobrym stylu zamyka cały cykl. I dobrze.
Mogę powiedzieć, że doskonale się bawiłem przy tych książkach, bez zwracania uwagę na detale i logiczną spójność, co mogłoby tylko przeszkadzać.
Autorka ma niezłe pomysły, talent do opisywania magicznych rytuałów (i wymyślania ich) niczym prawdziwa wiedźma, duże poczucie humoru, dominujące estrogeny (pociągające, wręcz zniewalające), mota swoje historyjki w naprawdę wciągające zawiłości, a na dodatek wszystko kończy się na „tak”, bez tej dekadenckiej nuty charakterystycznej dla polskich filmów i polskiej prozy tak zwanego „wyższego lotu” (wyższego NADĘCIA).
Pomyślałem sobie, że z tych książek mógłby powstać całkiem wciągający scenariusz filmowy i coś mi się wydaje, że nie...

książek: 1001
Vaherem | 2015-09-26
Przeczytana: 26 września 2015

Na wojnie nie ma niewinnych. Okazuje się jednak, że nie ma też sensu, napięcia, interesujących postaci, dobrze napisanych scen akcji, kilku ważnych postaci, umiejętności nabytych przez bohaterkę w poprzednich tomach, pomysłu na zakończenie sagi, a w gruncie rzeczy samej wojny też nie ma.

Ten tom powiela błędy, które pojawiały się w poprzednich częściach i dodaje kilka własnych. Zwykle zaczynałem od opisu bohaterów, ale w tym tomie wszyscy są odlani z dwóch form: „dobry-i-przystojny” i „zły-taki-zły-że-aż-strach-i-głupi”.

Co do samej Dory Wilk… W ostatniej części swojej sagi staje się ona własną parodią. Początkowo miała to być twarda babka, która umiała czarować i dać po pysku, jeśli trzeba było. Niestety, jako typowa Mary Sue była wcieleniem autorki, która nie mogła się powstrzymać przed pakowaniem w nią kolejnych uber zdolności. Kiedy po trzecim tomie (a więc w połowie heksalogii) bohaterka była już tak napakowana zdolnościami, że zaczęło to razić nawet wiernych fanów,...

książek: 627
Rachel3 | 2015-04-15
Na półkach: Przeczytane, Totalnie denne

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Po "Egzorcyzmach Dory Wilk" sądziłam, że gorzej już nie będzie. Było.

Żeby nie być wyłącznie pesym... ekhm, realistą, zacznijmy od plusów.

+ mniej stereotypów - jak widać autorka wyczerpała swe pokłady nienawiści do prawej strony czy osób starszych w poprzednich częściach,
+ Joshua odszedł z haremu Dory. Poważnie, aż mi szczęka opadła. Oczywiście, Dora wciąż ma Mirona, Varga, Leaona, Witkacego, Baala... (ciąg rozbieżny do nieskończoności),
+ Gabriel - jedyna postać, która do końca utrzymała minimum (minimum!) realizmu, choć autorka bardzo starała się ją zepsuć.

OK, a teraz przejdźmy do meritum, czyli w tym przypadku do minusów. Nie będę bawić się w wyliczankę, gdyż lista byłaby tak długa, że zapewne wyczerpałabym limit zmiennej, w której przechowuje się opinie czytelników na LC. Dla osób ciekawych, polecam recenzje użytkownika Vaherem, który analizuje tę serię w bardziej skrupulatny sposób. Ja powiem tyle, że było jeszcze nudniej. Ostatnia część serii, człowiek spodziewa się...

książek: 739
izabela81 | 2016-01-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016 rok
Przeczytana: 07 stycznia 2016

Książka wciągająca, z mnóstwem akcji, humoru i emocji. Jest sensacja, wątki detektywistyczne i społeczne. Czytając, momentami też miałam ochotę zanucić jak Dora: burn, burn, burn... I choć nie czytałam poprzednich części przygód Dory, to wcale nie przeszkodziło mi to w odbiorze książki.

książek: 3378
aleksnadra | 2014-12-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 20 grudnia 2014

I stało się faktem. Nadszedł czas na ostatnią część Heksalogii o Dorze Wilk, "Na wojnie nie ma niewinnych". Smutno i żal rozstać się z bohaterką, która długi czas była ulubionym gościem, wierną przyjaciółką, pocieszycielką i inicjatorką wydarzeń do śmiechu, do wzruszeń i do przemyśleń. Nie mniej jednak należy wspomnieć, że Aneta Jadowska kończy serię z klasą, przytupem tak by niesamowici bohaterowie tej historii pozostali w sercu jak najdłużej.

Zbuntowane i niepokorne stado wilków Brunona porywa Varga, wilczego partnera Dory. Nikt nie wie gdzie jest więziony, wszelkie ślady zostały pieczołowicie zatarte, a nie ma zbyt wiele czasu na poszukiwania. Wiedźma musi go odnaleźć do pełni inaczej postrada zmysły i przekroczy granicę obłędu. Dora nie przebiera w środkach. Wypowiada wojnę wrogim wilkom. Lecz niemiłą niespodziankę szykują dla niej dotychczasowi sprzymierzeńcy. Nie wszystkim może ufać, a okazuje się, że za plecami Brunona stoi ktoś o wiele silniejszy...

Dora jest taką...

książek: 615
Asia | 2014-12-10
Przeczytana: 09 grudnia 2014

To już? Koniec? Z jednej strony chciałoby się krzyknąć "O nie! kto teraz będzie ratował tyłki wszystkim krwiopijcom, futrzakom, piekielnym itd.? Kto przejmie pałeczkę zajebistości? Jak teraz będzie wyglądać życie bez super Dory?", a z drugiej znowu strony ciężko będzie się rozstać ze wszystkimi bohaterami, z którymi człowiek jednak, czy chciał, czy nie chciał jakoś się zżył przez 6 tomów. Ogólnie mimo irytującego usposobienia i wkurzającej pewności siebie głównej bohaterki całą serię mogę zaliczyć do udanych, polecić innym i obiecać sobie, że kiedyś do niej wrócę :)

książek: 796
An-Nah | 2015-03-08
Przeczytana: 28 lutego 2015

Jeśli się planuje cykl na sześć tomów, to się armatę zachowuje na tom szósty, a nie wypala się nią w czytelnika w czwartym, żeby przez dwa ostatnie tomy strzelać z mniejszego kalibru.
Naprawdę liczyłam na to, że w końcówce wszystkie te hiperdopałki Dory okażą się przynajmniej bronią przeciw apokalipsie. O naiwna ja!

książek: 3174
Beata | 2015-03-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2015

Fantastyczne zakończenie serii - niestety. Zżyłam się z bohaterami. Podobał mi się też humor słowny autorki.

książek: 496
Noemi | 2015-03-15
Na półkach: Przeczytane, 2015

Nędza. Właściwie czuję się po tym szóstym tomie oszukana i mam wrażenie, że bardzo, ale to BARDZO pozawyżałam ocenę poprzednich. Wiadomo, że mamy tu taki trochę fantasy odmóżdżacz na wolne popołudnie, ale myślałam, że może to chociaż dokądś prowadzi. Otóż owszem, prowadzi, do ślepego zaułka, na ścianie którego ktoś nabazgrał farbą "frajer".
Dora nie uczy się niczego. Nadal jest cudownie zakłamana i martwi się tylko o swoje cudowne ciacha, nadal wychodzi z każdej opresji bez szwanku.
Przy okazji to niesamowite, jak bardzo Jadowska się zapomina, mówiąc nam, że postaci są takie szlachetne i uczuciowe, a pokazując coś zupełnie innego - Dorę, rzekomo wielką miłośniczkę istot niewinnych i znajdujących się w nieciekawym położeniu, guzik obchodzi los elfiego chłopaka, Kaja. Bez jakichkolwiek głębszych emocji bohaterka przypatruje się temu, co go spotyka (nie będę spojlerować). Joshua, ogromny empata, który rozdarłby świat na strzępy i oddał swoje życie, byle tylko chronić wiedźmę, dość...

książek: 1930
Magda | 2014-11-26
Przeczytana: 20 listopada 2014

"Tylko głupiec zapomina o tym, że są tacy,
których nie da się pokonać raz na całe życie, chyba że nie żyją."

Finał, który tak naprawdę wszystkiego nie rozwiązuje. Wiele pozostaje wciąż tajemnicą. Zupełnie, jak gdyby pozostawiał wciąż otwartą furtkę - pytanie tylko, czy dla autorki, która może kiedyś wróci do tej serii, czy dla wyobraźni czytelnika, by sam dopisał sobie dalsze scenariusze.

Czy warto? Oczywiście! Dawno tak dobrze się nie ubawiłam przy książce z tej tematyki. Polska, dobrze napisana urban fantasy z minimalnym romansem gdzieś na marginesie. Trzymająca w napięciu. Niepowtarzalna. Wciągająca. Niesamowita. Jak dla mnie - Mistrzostwo Polskiej Fantastyki !

http://smag-rekomendacje.blogspot.com/2014/11/aneta-jadowska-na-wojnie-nie-ma.html

zobacz kolejne z 1227 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
11. edycja Dni Fantastyki już wkrótce

Centrum Kultury „Zamek” zaprasza na jedenaste Dni Fantastyki, które odbędą się w dniach 26 - 28 czerwca. Tym razem motywem przewodnim są wielkie światy fantastyczne takie jak: tolkienowskie Śródziemie, uniwersum Gwiezdnych wojen czy Gry o tron.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd