No Country for Old Men

Wydawnictwo: Picador Books
6,76 (666 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
56
8
115
7
222
6
118
5
77
4
17
3
25
2
7
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
No Country for Old Men
data wydania
ISBN
9780330440110
liczba stron
310
język
angielski
dodał
Chino

Llewelyn Moss, hunting antelope near the Rio Grande, stumbles upon a transaction gone horribly wrong. Finding bullet-ridden bodies, several kilos of heroin, and a caseload of cash, he faces a choice – leave the scene as he found it, or cut the money and run. Choosing the latter, he knows, will change everything. And so begins a terrifying chain of events, in which each participant seems...

Llewelyn Moss, hunting antelope near the Rio Grande, stumbles upon a transaction gone horribly wrong. Finding bullet-ridden bodies, several kilos of heroin, and a caseload of cash, he faces a choice – leave the scene as he found it, or cut the money and run. Choosing the latter, he knows, will change everything. And so begins a terrifying chain of events, in which each participant seems determined to answer the question that one asks another: how does a man decide in what order to abandon his life?


‘No Country for Old Men is a severed head and shoulders over anything else written in America this year’ Independent on Sunday

 

źródło opisu: Picador USA, 2005

źródło okładki: http://picador.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3447)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 769
ChicaDeAyer | 2013-10-16
Przeczytana: 16 października 2013

Bodźcem do sięgnięcia po dzieło McCarthy'ego była w tym przypadku ekranizacja braci Coen, którą zaliczam do wąskiego grona najlepszych filmów dekady. Pierwowzór nie zawiódł moich oczekiwań - odnalazłam w nim klimat i surowość, które tak zachwyciły mnie w obrazie filmowym.

Bardzo podoba mi się fakt, że książka nie jest banalna ani płaska - samą historię wręcz trzeba interpretować w oparciu o symbolikę metafizyczną, coby nic nie ująć i nie utracić z jej sensu. Ba, już sam tytuł jest znamienny i zwiastuje wydźwięk powieści! A ten jest jest przepełniony goryczą. Walka dobra ze złem, życia ze śmiercią, prawa z bezprawiem, człowieka i pokusy - takie przemyślenia cisną mi się na usta świeżo po odłożeniu książki i zanalizowaniu głównych bohaterów, personifikujących te hasła.

Wspaniała i skłaniająca do przemyśleń. Zdecydowanie polecam także ekranizację i życiową rolę Javiera Bardema, wcielającego się w demonicznego Antona Chigurha.

książek: 1342

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Każde pokolenie ma swojego Pana i Władce. Jest nim CZAS...
...a CZAS, jak to CZAS bawi się z nami, zmienia naszą codzienność, pcha ją nieustannie do przodu...
Ciągnie nas za sobą na smyczy, oplata swe węzły na szyi, wokół rąk i my za nim, jak więżniowie musimy iść...Ciągnie nas i ciągnie, szarpie, na siłę, jak chory i psychiczny właściciele styranego psa, nie dając chwili wytchnienia. Szyja aż boli od węzłów, zaczerwieniona, a krew o mały włos nie zacznie się z niej sączyć...A ten wariat idzie przed nami, szarpiąc i szarpiąc, aż łeb o mały włos nie ukręci...

To może trochę w chory sposób ubrana metafora, ale czas rzeczywiście wobec ludzi, tak bezlitośnie postępuje. By nadać mu nieco łagodniejsze oblicze, by z tego CZASU nie zrobić aż tak wielkiego potwora, można powiedzieć o nim, że jest jakby pewnego rodzaju rozdwojeniem jaźni. Z jednej strony bezlitośnie odlicza minuty i sekundy naszego istnienia, zamienia dni w miesiące, miesiące w lata, a my biedni ludzie, zanim tak dobre...

książek: 2567
VenusInFur | 2015-04-18
Przeczytana: 18 kwietnia 2015

„Ten kraj zawsze dawał ludziom w kość”

Ta wydana w 2005 roku powieść Cormaca McCarthy’ego wpisuje się w apokaliptyczny nurt jego twórczości. O ile różna gatunkowo „Droga” to fantastyczna narracja o tym, że rodzaj ludzki może podźwignąć się po doświadczeniu skrajnego upodlenia, o tyle „To nie jest kraj dla starych ludzi” pokazuje, jak we względnie współczesnych czasach może objawić się odwieczne zło tkwiące w człowieku, doprowadzając do upadku całego gatunku. Ile jest w tym przypadku Cormaca w Cormacu? Ten, kto zna poprzedzającą powyższą powieść twórczość Amerykanina powie, że stosunkowo niewiele – ot, stale powracający motyw zła w świecie. I owszem, to narracja najbardziej przystępna w dorobku autora; mamy tu do czynienia z historią z pozoru bardzo prostą, której akcję da się na upartego streścić w kilku zaledwie zdaniach. Zastanawiać może również pewna niecharakterystyczna dla McCarthy’ego obrazowość i „filmowość” tej konkretnej fabuły, aczkolwiek jego rozpoznawalny, oszczędny i...

książek: 388
Agro | 2014-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 stycznia 2014

Lektura z ogromnym ładunkiem emocji mrocznych , ponurych i pokręconych. Krótka ale pełna treści. Autor stworzył świetna powieść sensacyjna , bez banału , niepotrzebnego przekoloryzowania czy tandety. Bohaterowie soczyści , prawdziwi , precyzyjnie dopełniają całości a Anton Chigurh to chyba najbardziej mroczna i demoniczna postać jaką spotkałem na kartkach powieści w przeciągu paru lat.
Forma krótka ale McCarthy w formie mistrzowskiej . Nic dziwnego że wymieniany jest w czołówce najlepszych.

książek: 789
Bastard | 2014-06-23
Przeczytana: 26 kwietnia 2014

9/10 – WYBITNY

Llewellyn Moss polujący na antylopy przy amerykańsko-meksykańskiej granicy przypadkowo natrafia na zwłoki kilku mężczyzn. Wszystko wskazuje na to, że podczas narkotykowej transakcji doszło do strzelaniny, w której zginęli wszyscy jej uczestnicy. Obok jednego z ciał Moss znajduje walizkę z ponad dwoma milionami dolarów w gotówce. Mężczyzna postanawia zabrać pieniądze, chociaż zdaje sobie sprawę, że ściąga w ten sposób na siebie nie lada kłopoty.

„To nie jest kraj dla starych ludzi” jest książką, którą można rozpatrywać w dwóch różnych kategoriach. Z jednej strony to bardzo solidny thriller, z drugiej natomiast ciekawe spojrzenie na Amerykę przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Również narracja tej powieści podzielona została na dwie części. Na zmianę występuje w niej relacja z wydarzeń, wraz z zapisem przemyśleń detektywa Bella, które są pewnego rodzaju rozrachunkiem z jego własnym życiem. Odniosłem wrażenie, że McCarthy ma pod tym...

książek: 874
Wioletta | 2017-03-04
Przeczytana: 04 marca 2017

Od czego zacznę tym razem swoje przemyślenia o kolejnej powieści autora, co podkreślę - perfekcyjnie przedstawione POSTACIE, ale czy u McCarthy'ego mogłoby być inaczej.
Llewelyn MOSS - Anton Chigurh
Szeryf Ed Tom Bell
Ta ostatnia, powiem bez ogródek, najlepsza, jeśli w ogóle można tu porwać się na kategoryzowanie, z tą pierwszą byłam w każdej sekundzie, a druga... rzut monetą... to już sami się musicie przekonać.
Jest jeszcze sama historia, poruszająca najgłębsze zakamarki umysłu, ona wwierca się, nie daje spokoju. Myślisz o niej i myślisz, bez ustanku. Co na koniec, tytuł.
Ja już inaczej nie ocenię.

Tę książkę zostawiłam na sam koniec, gdyż lata temu obejrzałam jej ekranizację, wtedy jeszcze autora nie znałam. Sam film do dnia dzisiejszego stanowi dla mnie ścisłą czołówkę, tu też odkryłam Javiera Bardema.

książek: 845
Elżbieta | 2017-05-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 maja 2017

Tytuł intrygujący,bo wiadomo,że chodzi o Amerykę. Wprawdzie z lat osiemdziesiątych,ale jednak. Bo dla nas to był wtedy raj na ziemi. Przeczytałam i nigdzie nie znalazłam uzasadnienia dla tego tytułu. Pomyślałam,że ten tytuł jest niczym pytanie retoryczne. Skłania do przemyśleń,ale uzasadnienia do niego nie ma. A w zasadzie bardziej by mi pasowało, gdyby słowo „kraj” zastąpić słowem „świat”.Wtedy wszystko byłoby jasne. No, ale znowu, przecież Ameryka to według jej mieszkańców prawie cały świat, więc co tam się czepiać. To było takie tam moje „filozofowanie”. Teraz zastanawiam się jak ocenić tą książkę i napiszę tak: nie przepadam za książkami w których treść ocieka krwią, a bohaterami są patologiczni mordercy,ale że autor,jak to już wszyscy oceniający jego książki zauważyli, jest nadzwyczaj oszczędny w słowach,to dało się to bezboleśnie czytać. Nawet dałam się ponieść świetnie budowanemu napięciu. W trakcie czytania zaczęłam przypominać sobie,że widziałam film nakręcony na podstawie...

książek: 1144
Mała-Mi | 2017-02-09
Przeczytana: 08 lutego 2017

Szczerze- nie rozumiem zachwytów nad tym "dziełem" ani jego pseudowybitnością.

Fabuła opiera się na znalezieniu torby z pieniędzmi przez jednego z bohaterów, który jest następnie ścigany przez mordercę (właściciela torby) oraz policję. Całość przeplatana przemyśleniami i filozoficznymi wynurzeniami wyżej wymienionych.
I tak przez 300 stron, przez które ciężko przebrnąć.

Całość męcząca i nużąca, o wszystkim i o niczym.
Do mnie ta "wybitna" twórczość jednego z "najlepszych pisarzy amerykańskich" nie trafiła. Nie polecam.

książek: 1185
Visenna | 2014-02-18
Przeczytana: 18 lutego 2014

Moje pierwsze zetknięcie z prozą McCarthy'ego uważam za udane i satysfakcjonujące czytelniczo. Choć nie przepadam za krwawymi sensacyjnymi klimatami, dałam się ponieść atmosferze książki.
Bardzo plastyczne i szczegółowe opisy, lakoniczny styl dialogów pozwalają z łatwością przenieść się w brutalny świat handlarzy narkotyków. Llewelyn Moss, który przypadkiem znalazł się w niewłaściwym miejscu i o niewłaściwym czasie, szybko zdaje sobie sprawę, że jedna decyzja przesądziła zarówno o jego losie, jak i losie jego młodej żony. Przerażająco konsekwentny w swym szaleństwie Chigurh i mocujący się własnymi demonami szeryf Bell tworzą ciekawą parę zimnego zabójcy i szlachetnego stróża prawa.
McCarthy nader często wkłada w usta Bella formułki typu: „handel narkotykami nie istniałby bez narkomanów" bądź: „ten kraj zabija człowieka w mgnieniu oka, a mimo to ludzie go kochają”, czy znowu: „Ludzie mówią, że to Wietnam rzucił ten kraj na kolana. Ale ja nigdy tak nie uważałem. Kraj już wcześniej...

książek: 1071
Ania | 2014-08-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 31 sierpnia 2014

Pogranicze USA i Meksyku, wojna między handlarzami narkotyków.
Historia mroczna, brutalna i bardzo intensywna, opowiedziana przy użyciu prostych środków.
Na tle przelanej krwi wyłania się obraz kondycji kraju. "Ten kraj zabija człowieka w mgnieniu oka, a mimo to ludzie go kochają".
I właśnie to zdanie odniosłabym do tytułowych "starych ludzi".
Nie rozumieją swojego kraju, nie mają nadziei na zmianę, ale świadomie decydują się w nim żyć.
Dla mnie rewelacja.

zobacz kolejne z 3437 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Przeprawa przez McCarthy’ego

Kradł forsę mafiosom, uciekał aniołowi śmierci, wędrował z trójką kanibali w ciemności lasów Tennessee. Walczył na noże, skalpował Indian, w biblijnym kataklizmie niszczył cały świat. A my wraz z nim. Przygoda z prozą Cormaca McCarthy’ego to literackie doświadczenie ekstremalne.


więcej
10 pisarzy w roli scenarzystów

Jedną z profesji, jakimi zajmują się pisarze, zwłaszcza gdy staną się już sławni, jest scenopisarstwo. Porywająca fabuła, skrzące się dowcipem dialogi, plastycznie odmalowane sceny - któż napisze je lepiej niż świetny autor? Jacy prozaicy związani byli z filmem?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd