Wada ukryta

Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Albatros
6,64 (350 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
28
8
62
7
99
6
91
5
33
4
18
3
8
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Inherent Vice
data wydania
ISBN
9788378855583
liczba stron
464
język
polski
dodał
sanmarino

Los Angeles, połowa lat 60. Znajdujący się wiecznie na haju, lekceważący wszelkie normy strojów i obyczajów prywatny detektyw „Doc” Sportello, regularny czytelnik i prenumerator czasopisma „Nagie Nastoletnie Nimfetki”, dostaje cynk od swojej byłej dziewczyny Shasty o planowanym porwaniu jej obecnego przyjaciela, potentata budowlanego Michaela Wolfmanna. Niedługo potem znika nie tylko Wolfmann,...

Los Angeles, połowa lat 60. Znajdujący się wiecznie na haju, lekceważący wszelkie normy strojów i obyczajów prywatny detektyw „Doc” Sportello, regularny czytelnik i prenumerator czasopisma „Nagie Nastoletnie Nimfetki”, dostaje cynk od swojej byłej dziewczyny Shasty o planowanym porwaniu jej obecnego przyjaciela, potentata budowlanego Michaela Wolfmanna. Niedługo potem znika nie tylko Wolfmann, ale i Shasta. Dręczony wyrzutami sumienia Doc próbuje rozwiązać zagadkę ich zaginięcia. Przemierza rozległe metropolis, napotykając na swojej drodze zblatowanych gliniarzy z Bjornsenem „Wielką Stopą” (ksywka nadana z racji preferowanej przez niego metody wchodzenia do budynków) na czele, motocyklistów z faszyzującego Bractwa Aryjskiego, surferów, narkomanów, rockmanów, szmuglujące prochy stewardesy, a także złowrogą i tajemniczą organizację Złotego Kła, związaną niepokojąco blisko z „agencjami kontroli i nadzoru”. Nikt nie ufa nikomu, miasto ogarnięte jest paranoją. Prowadząc śledztwo, Doc odkrywa mimochodem „wadę ukrytą” amerykańskiej cywilizacji, która skazuje ją na upadek.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,921,3207,wada-ukryta.html

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,921,3207,wada-ukryta.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1028)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1501
almos | 2015-07-02
Przeczytana: 25 czerwca 2015

Na początku miałem wrażenie, że czytam czarny kryminał: oszczędny styl, akcja dzieje się w Kalifornii, narratorem jest prywatny detektyw, ale dosyć szybko okazało się że to satyra na Amerykę czy raczej Kalifornię z początku lat 70-tych, gdzie wszyscy byli na haju. I ta książka wygląda na pisaną na haju, bo im dalej tym jest bardziej chaotyczna i dziwaczna. W pewnym momencie jej odlotowość mnie zmęczyła, odłożyłem.

Na początku zafascynował mnie styl, superoszczędny, prawie suchy i jednocześnie mroczny. Przywodzi na myśl Chandlera, MacDonalda czy Ellisa, czyli klasyków czarnego kryminału. I książka też na początku przypomina czarny kryminał: dzieje się zgodnie z klasyką w Kalifornii, a narratorem jest prywatny detektyw, który musi wyjaśnić zagadkę zniknięcia pewnego bogacza.

Rzecz dzieje się w złotych latach 70-tych, kiedy to o AIDS jeszcze nikt nie słyszał, a antynarkotykowa krucjata Nixona miała się dopiero zacząć. Zatem, nie jak u Chandlera gdzie wszyscy popijają, tutaj wszyscy...

książek: 0
| 2016-02-25
Na półkach: Przeczytane

Czytałam tę książkę z mieszanymi odczuciami i nie do końca rozumiem wysokie noty, które się jej stawia. Jest tylko trochę lepsza od "49 idzie pod młotek", a zdecydowanie gorsza niż "Tęcza grawitacji" czy nawet "W sieci". Tematy, motywy i techniki narracyjne się u Pynchona, zauważyłam, powtarzają z książki na książkę, więc być może kolejna przeczytana pozycja już tak bardzo nie zaskakuje? Nie zrażam się jednak i na pewno za jakiś czas przeczytam "V.", "Vineland", "Mason & Dixon" oraz "Against the Day". Na pewno interesujące w "Wadzie ukrytej" były liczne nawiązania do różnorakich tekstów (pop)kultury, w tym do muzyki. Bardziej już chyba spodobała mi się ekranizacja książki, będąca połączeniem klimatów z "Big Lebowski" i "Chinatown". I ten soundtrack z utworem Can. Swoją drogą widzę, że jednak dużo czasu spędziłam z tą historią: w formie książkowej, filmowej i muzycznej, bo soundtrack towarzyszył mi również w czytaniu. Być może jednak było...

książek: 240
woj | 2012-11-04
Na półkach: Przeczytane

Pierwszy raz zetknąłem się z prozą Pynchona i... trudno napisać krótką opinię o tej książce, tak aby niczego nie ujawnić. Powierzchownie oceniając, jest to wciągający kryminał, w którym odnajdziemy elementy twórczości Vonneguta oraz mieszankę "Chinatown", "Usual suspects" i "Big Lebowskiego".

Jednak, wbrew opisowi wydawcy, ważniejsze wydają mi się kwestie poruszane przez autora w trakcie opowieści o detektywie Sportello. I niech nie zwiedzie nikogo, że akcja dzieje się na początku lat siedemdziesiątych wśród wieczne ujaranych hipisów, gangsterów oraz skorumpowanych "sił ładu i porządku". Poruszane przez Pynchona problemy - społeczne, kulturowe i polityczne - pod przykrywką pozornie prostego kryminału prowadzą nieuchronnie do ponurych wniosków dotyczących dzisiejszej rzeczywistości, w której nic nie jest takie, jakim się nam wydaje.

"Wadę ukrytą" krócej się czyta, niż później o niej rozmyśla i kartkuje, próbując dociec, co jeszcze przeoczyliśmy. Choćby z tego powodu szczerze mogę...

książek: 541
Agnieszka | 2014-09-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 września 2014

Oglądamy świat oczami Doca. Doc nie selekcjonuje faktów pod kątem ich istotności. To, kiedy się nad tym zastanowić , cecha godna pozazdroszczenia, wszystko jest ważne, Doc nie traci czasu na głupstwa, bo takich w jego życiu nie ma. Dlatego poza opisem wydarzeń dostajemy sny Doca, wspomnienia, halucynacje i akcję akurat oglądanych seriali. I mnóstwo nazw własnych. Doc nie słucha piosenki w radiu. Doc słucha piosenki zespołu X pod tytułem Y wykonywanej w studiu V i będącej przerobioną wersją szlagieru Z kapeli N z solówką wielkiego A. Jeśli odłożysz tę książkę na kilka dni na bank zaplączesz się w nazwach i imionach. Doc jest surferem, hippisem i detektywem. Kocha piękne kobiety i nigdy nie odmawia im pomocy. Jest wiecznie upalony (temu zawdzięczamy kilka przepięknych, arcykomicznych scen). Doc ma niebezpieczną zdolność do dostrzegania prawdy pod pozorami i widzenia ukrytej natury rzecz. Nawet, jeśli jej zrozumienie mu się wymyka, Doc jest ostatnim sprawiedliwym i walczy nie dla...

książek: 91
iHS | 2015-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2015

Ech, Pynchon, oszuście. Nabrałeś mnie. Czytałem niespiesznie pierwsze rozdziały, myślę sobie - Bukowski. Czytam dalej, myślę sobie - Bukowski i Chandler. Po czym raz jeden zrobiłem rzecz niezdrową, ale tematycznie blisko z książką związaną, i otworzyła mi się nowa tej książki perspektywa. To nie jest książka lekka. To nie jest kalendarium miłośnika trawy, z romansem i zbrodnią. Przywołałem swoje doświadczenia z Tęczą Grawitacji, które zdążyłem wyprzeć z pamięci (nadal czasami zwijam się w kłębek i płaczę, kiedy przypominam sobie tamtą lekturę). To jest podobne. Fabuła gubi nas w trzecim rozdziale, kolejne postacie pojawiają się i znikają, w sennych sceneriach, w narkotycznych wizjach, a to wszystko dym i lustra. Ta proza jest niezwykle konkretna, niezwykle precyzyjna, wszystko ma swoje miejsce, sama konstrukcja jest zmyłką. Myślę do teraz ile mi umknęło, tak jak w tęczy. A do tego - absolutnie zachwycający nastrój nostalgii, kaliforni przemijającej, spalonych słońcem surferów,...

książek: 269
Camardilla | 2015-11-04
Przeczytana: 04 listopada 2015

Książka naprawdę interesująca i świeża - zarówno na poziomie fabuły jak i samego stylu pisania. Odnosi się wrażenie dużego dystansu pisarza do swojej historii, wszystko tutaj jest przedstawione z przymrużeniem oka. Jest to swego rodzaju pastisz kryminałów.
Ciekawi bohaterowie (oczywiście ze Sportello na czele), których nie podobna zakwalifikować jednoznacznie to "tych dobrych" lub "złych".
Opowieść niesamowicie klimatyczna, autor bardzo plastycznie przedstawia Los Angeles tamtych czasów - wygląd i zachowanie ludzi, idee, którymi żyli, jak również architekturę czy wystrój wnętrz (zapewne dlatego odnosi się wrażenie, że wersja filmowa bardzo dobrze oddaje książkę - reżyser nie musiał sobie dopowiadać za wielu rzeczy). Klimat ten jednak może być dla niektórych jednocześnie największym problemem - książka jest bowiem przez to dość hermetyczna. Ktoś, kto zna epokę hippisów jedynie pobieżnie, straci wiele z radości jaką daje zauważanie po drodze różnorodnych nawiązań do szeroko pojętej...

książek: 0
| 2011-12-10
Przeczytana: październik 2011

Świetna, zabawna książka amerykańskiego autora, skrzętnie strzegącego swojego wizerunku i życia prywatnego. Znane są tylko jego fotografie z czasów młodości.
Ten niebanalny kryminał przygodowo-obyczajowy ma swój niepowtarzalny klimat i odjazdowych bohaterów. Główna postać, to prywatny detektyw przypominający w dużej mierze Chandler'owskiego Marlowe'a. Mnie kojarzył się też z filmowym Big Lebowskim (z filmu braci Coen). Ten życiowy nieudacznik i abnegat, doskonały reprezentant "tumiwisizmu", spełnia się świetnie w roli dowcipnego, złośliwego i ironicznego detektywa.
Nad książką trzeba się trochę bardziej skupić, pełno tu wielobarwnych postaci i masa szybko następujących po sobie zdarzeń. Dobra, zakręcona zabawa i cóż...sex, drugs and rock and roll!

książek: 2800
porządekalfabetyczny | 2011-11-30
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Powtórki
Przeczytana: 22 listopada 2011

1.http://porzadekalfabetyczny.blox.pl/2011/11/kurde-fudr.html

2.'Dopóki amerykański styl życia będzie czymś, co skłania ludzi do ucieczki', będę czytać Pynchona. Dziś powtórka z 'Wady ukrytej'. Już raz o niej pisałam. Ani wtedy, ani dziś nie próbuję nawet napisać recenzji tej książki, 'I just had to give it some love today', i tyle.
Bystrzy faceci z poczuciem humoru rozbierają mnie na stojąco, a 'Wada ukryta' zachwyciła mnie nawet bardziej przy powtórnym czytaniu. Kocham pana, panie Pynchon! 'Ostatnio coraz częściej zastanawiał się nad tym wielkim zbiorowym snem, do trwania w którym wszystkich zachęcano. Tylko z rzadka można było niespodziewanie zobaczyć, co jest po drugiej stronie.'

książek: 787
Anielaszubert | 2013-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2013

Mieszane wrażnia. Efektowna szarża stylistyczna ( np. "coś na kształt psotnego kurczaka skrobało teraz ścianę zapuszczonej stodoły, która był mózg Doca") raz mnie drażniła, a po chwili zachwycała. To samo dotyczy swobodnej żonglerki licznymi tekstami popkultury. Wszystkiego nadmiar: postaci, żartów, kolorów, jakby autor chciał utrzymać czytelnika, na wzór głównego bohatera, na ciągłym haju. Klimat Wschodniego wybrzeża z późnych lat 60-tych odtworzony bardzo sugestywnie.
A sceny jak ta, którą zacytuję poniżej - warte wszystkiego:
"Po powrocie do domu Doc zastał Scotta i Denisa, którzy wdrapali się tam przez okno i przeszukiwali jego lodówkę po tym, jak nieco wcześniej Denis zasnął u siebie z zapalonym skrętem w ustach, co zdarzało mu się dość często, tyle że tym razem skręt zamiast spaść mu na klatkę puersiową, oparzyć i przynajmniej w jakimś stopniu obudzić, stoczył się gdzieś pod prześcieradło i zaczął tlić. Po jakimś czasie Denis się obudził, wstał, podreptał do łazienki,...

książek: 891
maszom | 2014-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 czerwca 2014

Jeżeli lubisz czytać co 5 stron o jaraniu trawy i okolicach, bawiąc się przy tym za każdym razem setnie - jest to książka dla Ciebie. Ja nie lubię.

zobacz kolejne z 1018 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Graham Moore z Oscarem za najlepszy scenariusz adaptowany

Za nami kolejna Oscarowa noc. Nagrodę za najlepszy scenariusz adaptowany otrzymał Graham Moore za film "Gra tajemnic", który powstał w oparciu o książkę Andrew Hodgesa "Alan Turing. Enigma". 


więcej
Nominacje do Scripter Award

Scripter Award to nagroda przyznawana pisarzom, których książki zostały przeniesione na ekran oraz scenarzystom, którzy napisali do tych filmów scenariusze. Niedawno ogłoszono nominacje do 27 edycji tej nagrody. W zeszłym roku nagrodzono autorów książki i scenariusza „Zniewolonego” – filmu, który krótko potem został nagrodzony Oskarem za najlepszy scenariusz adaptowany.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd