Przegląd końca świata. Blackout

Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Cykl: Przegląd Końca Świata (tom 3) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,95 (383 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
76
9
63
8
117
7
71
6
29
5
16
4
4
3
3
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blackout
data wydania
ISBN
9788379241682
liczba stron
512
język
polski
dodał
aspolski

Nominacje: Hugo (2013)

Tylko jedna rzecz jest pewna: zawsze może być jeszcze gorzej Kiedy w 2014 roku opracowywano lek na raka i skuteczną szczepionkę przeciwko grypie, nikt się nie spodziewał, że świat stanie na skraju zagłady. Po ćwierćwieczu walki o dawny świat, bez strachu o jutro, ludzkość wyszła na prostą. Wtedy też okazało się, że to nie zombie, a sam człowiek jest największym zagrożeniem. Niespodziewany...

Tylko jedna rzecz jest pewna: zawsze może być jeszcze gorzej

Kiedy w 2014 roku opracowywano lek na raka i skuteczną szczepionkę przeciwko grypie, nikt się nie spodziewał, że świat stanie na skraju zagłady. Po ćwierćwieczu walki o dawny świat, bez strachu o jutro, ludzkość wyszła na prostą. Wtedy też okazało się, że to nie zombie, a sam człowiek jest największym zagrożeniem.

Niespodziewany wybuch epidemii na Florydzie staje się kolejnym kamieniem milowym w spisku stulecia, a ekipa Przeglądu Końca Świata zostaje oskarżona o bioterroryzm. Sytuacja wymaga podziału grupy. Shaun wyrusza zbadać źródło zarazy, natomiast reszta udaje się do legendarnego hakera Małpy po nowe tożsamości. A do tego wszystkiego dochodzi tajemnica Obiektu 7c przetrzymywanego w tajnych laboratoriach CZKC…

Pozostało jeszcze tak wiele do zrobienia, a zegary nieubłaganie odmierzają czas do wielkiego finału. Czy młodym dziennikarzom wystarczy odwagi, żeby stawić czoła szalonym naukowcom, wytworom ich eksperymentów oraz pozbawionym sumienia agencjom rządowym?

BLACKOUT to wstrząsający finał epickiej trylogii o dziennikarzach przyszłości, poszukujących prawdy w warunkach wybitnie niesprzyjających… podczas zombie-apokalipsy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2014

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 194
Nadeine | 2014-11-24
Na półkach: Przeczytane

NAJWYŻSZY PRIORYTET NAJWYŻSZY PRIORYTET
KOPIOWAĆ BEZ OGRANICZEŃ

Kiedy pierwszy raz spotkałam się z Georgią i Shaunem, przeżyłam katharsis. Trudno mówić o czymkolwiek innym - byli tacy inni od wszystkich. Georgia lubi - lubiła - powtarzać i pisać na swoim blogu o prawdzie. Ona wierzyła tylko w nią. Tylko ją głosiła, nawet pod groźbą śmierci. I ja też ogłoszę prawdę, prawdę, która może zmienić Wasze życie: Blackout Miry Grant jest idealną historią.

Przyzwyczailiśmy się z Mahirem i resztą do mamrotania Shauna pod nosem, w końcu jedynie wyimaginowana Georgia - o ironio!, wciąż bystrzejsza od niego - pomagała mu nie załamać się. Wciąż był naszym szefem, a od kiedy powoli zaczęliśmy zagłębiać się w spisek CZKC zaczął być zbyt impulsywny. Okay, Irwin tykający zombie patykiem powinien taki być, bo od tego rosną statystyki... Tylko Shaun wycofał się z błysku fleszy. I nadal tykał zombie patykiem - by odreagować.

Doktor Abbey była trochę szalona ze swoim pomysłem badania prawdziwych żywych (ale wciąż martwych) zombie. Jasne, chciałaby znaleźć lek, odkryć sekret Shauna i jego krwi, ale narażała nas tym nie tylko na bunt martwiaków, ale na wykrycie przez CZKC. Georgia nie żyła, Shaun powoli tracił rozum, a my próbowaliśmy utrzymać Przegląd Końca Świata na powierzchni. I głosić prawdę. Ona by tego chciała.

Mira Grant spisała się na medal - Blackoutowi nie ma nic do zarzucenia. Myślałam, że po rewelacjach z Feedu i Deadline'u, nic nie jest w stanie mnie zadziwić, ale oczywiście Grant lubi robić niespodzianki, tak jak i tym razem. Wydarzenia stały się poważniejsze, co nieco zmieniło odbiór powieści: to już nie dreszczyk emocji i blogerska przygoda, ale rozwiązanie spisku na skalę światową. Rzutowało to na fabułę; nie była już tak skupiona na akcji, ale raczej na ludziach. Na ludziach, którzy byli w stanie się poświęcić dla głoszenia prawdy.

Pisząc o Deadlinie uznałam powieść za dobrą, ale nie przypuszczałam, że może powstać coś jeszcze lepszego. W kwestii oddania charakterów tak bliskich mi Masonów Grant nie miała sobie równych. Zupełnie jakby pracowała z nimi od lat, a potem spisała wszystko. Blackout... jeśli znacie poprzednie tomy, wiecie, w jakim stanie znajdowaliście się po lekturze. A teraz pomnóżcie wasz stan razy dwa i dodajcie brak kontynuacji. Emocjonalna rozsypka gwarantowana.

Może powinnam być Fikcyjną, bo zbyt emocjonalnie podchodzę do wszystkiego. Mahir i Georgia potrafili pisać fakty, to, co było prawdziwie, nie dodając do tego emocji, a ja pisząc o Masonach nie potrafię. Koniec ich ery oznaczał koniec czegoś w moim życiu. Niewiele jest momentów, kiedy się tak czuję. Niewiele razy wydaje mi się, jakby część mnie umarła. I jakbym potem powstała na nowo, ale z frustrującym brakiem czegoś ważnego. Kellis-Amberlee mnie nie dopadł, pomimo to czułam palący głód, chcąc więcej i więcej.

Szkoda, że go nie zaspokoiłam.

I jednocześnie dobrze, że go nie więcej. Przeciąganie na siłę byłoby błędem. Historia Masonów skończyła się w takim momencie, że nie trzeba nawet dodać kropki nad i. Bo Mira Grant tę kropkę dodała. Blackout to zwieńczenie cudownej, intrygującej i tak oryginalnej, jak tylko może być, historii. Historii łączącej w sobie thriller polityczny i medyczny, kryminał i post-apokaliptyczny klimat. Historii, która potrafi zawładnąć człowiek niczym wirus Kellis-Amberlee.

Powstanie nie zniszczyło wielu bibliotek ani księgarni. Stoją otworem, czekając na was. Badania krwi bywają bolesne, ale możecie to zrobić dla Georgii i Shauna - możecie poznać ich historię i rozgłosić ją, rozgłosić, co zrobiło CZKC. Może pokochacie się jak my. Może załamiecie się po tym, jak wszystko się skończy. Mahir przyjął to spokojnie, ale ja nie potrafię. Pożegnania bolą, a ja nie byłam na nie gotowa. Chyba płakałam. Nie mam siatkówkowego KA, ale i tak rzadko płaczę. A z powodu dwójki najwybitniejszych blogerów i końca ich przygody w błysku fleszy, płakałam.

Mira spisała wszystko, a Blackout to ostatnie nasze chwile z Shaunem, Georgią, Mahirem, Maggie, Becks i Alariciem. Przeżywałam wszystkie słowa, wszystkie chwile i wydarzenia. Wydaje się, że Blackout to powieść akcji jak z dawnego świata: pościgi, intrygi i spiski, i dwoje agentów idących przed siebie, zostawiających za sobą płonący helikopter. Jednak to coś więcej niż akcja. To osoby, którzy zdobywają serca innych, którzy przywiązują do siebie ludzi, a potem... a potem odchodzą, kiedy czas zejść ze sceny.

Jeśli nie dane wam było poznać Georgii i Shauna za czasów ich świetności, pozostaje wam Przegląd Końca Świata. Mira Grant zrobiła cudo z ich historii. Blackout był końcem, najlepszym, takim, na jaki zasłużyli. A wy...

Powstańcie, póki możecie.

z Książkoholiczki Nadeine,
bloga Natalii Patorskiej
opublikowano: 19 listopada 2014 roku

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopak, który bał się być sam

O strzelaninach w USA, z roku na rok, wydaje się być coraz głośniej, a ich częstotliwość niepokojąco wzrasta. Szkoła przestała być bezpiecznym azylem,...

zgłoś błąd zgłoś błąd