Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Wzorzec zbrodni

Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,25 (202 ocen i 90 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
3
8
18
7
52
6
69
5
35
4
10
3
6
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gun Machine
data wydania
ISBN
9788379242450
liczba stron
296
język
polski
dodał
dasio72

Tylko szaleniec może stawić czoła szaleńcowi To miała być zwykła akcja nowojorskiej policji. Kiedy jednak ginie partner Johna Tallowa, a on sam odkrywa niepokojącą kolekcję broni w mieszkaniu 3A w starej kamienicy przy Pearl Street, otwiera się puszka Pandory... Każdy pistolet i każdy karabin jest inny, nie ma dwóch takich samych egzemplarzy. Z każdej broni zabito jedną osobę, a z braku...

Tylko szaleniec może stawić czoła szaleńcowi

To miała być zwykła akcja nowojorskiej policji. Kiedy jednak ginie partner Johna Tallowa, a on sam odkrywa niepokojącą kolekcję broni w mieszkaniu 3A w starej kamienicy przy Pearl Street, otwiera się puszka Pandory...

Każdy pistolet i każdy karabin jest inny, nie ma dwóch takich samych egzemplarzy. Z każdej broni zabito jedną osobę, a z braku dowodów kolejne sprawy szybko umarzano. Teraz wszystkie zostają momentalnie wznowione, a zadanie ich rozwikłania spada na Tallowa, głównego sprawcę chaosu.

Intryga nabiera rozpędu, kiedy okazuje się, że makabryczna kolekcja zdaje się układać w przemyślany wzór…

„Wzorzec zbrodni” to kryminał, który trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. Na myśl przywodzi głośną produkcję Davida Finchera „Siedem”. Książka Warrena Ellisa jest jednak przesiąknięta specyficznym czarnym humorem.

Szalejący w nowojorskim labiryncie Ellis – przywodzący na myśl Raymonda Chandlera i Dashiella Hammetta, którzy nagle wdali się w płomienny romans z formułą seriali typu „CSI” – sprezentował czytelnikom niezwykle błyskotliwy kryminał podlany brytyjską zuchwałością.
– Radosław Pisula, film.org.pl

Bezkompromisowy kryminał, który wstrząśnie Wami niczym film „Siedem”.
- Paweł Deptuch, DzikaBanda.pl

 

źródło opisu: Wydawnictwo SQN, 2014

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bartosz książek: 27

Krwawo, krwawiej, świetnie

Warren Ellis nie powinien pisać. Jeżeli kiedykolwiek zobaczycie na półce jego książkę, omijajcie ją z daleka. Ale tylko pod jednym warunkiem – jeżeli będzie to przewodnik turystyczny! Wprawdzie trudno autora podejrzewać o aż takie odchyły od przyjętej przez niego normy, ale nigdy nie wiadomo. Gdyby jednak Ellis zdecydował się na opisywanie walorów turystycznych odwiedzanych przez siebie miast, możecie być pewni jednego. Byłyby to miejsca pełne śmierci, przerwanych tętnic i śmierdzące moczem.

Ellis jak nikt inny potrafi z fotograficzną szczegółowością podać czytelnikowi na tacy wszystko, co złe w Nowym Jorku. „Wzorzec zbrodni” zaczyna się od tego, że czytelnik razem z głównym bohaterem ogląda mózg jego partnera spływający wolno po ścianie klatki schodowej. John Tallow jeszcze wielokrotnie będzie narażony na podobne widoki, choć w większości będą się one ograniczały do osób z nim niezwiązanych emocjonalnie. Trudno jednak byłoby po nim oczekiwać czegoś innego niż beznamiętnego wzruszenia ramionami – Tallow to człowiek samotny, odrobinę świr i przede wszystkim świetny materiał na bohatera powieści kryminalnej. Ellis postarał się i stworzył z niego pełnowymiarowego bohatera, którego aż strach nie polubić. Tallow jest cyniczny niczym najlepsi kolesie z mroków noir, a jednocześnie wrażliwy na swój odrobinę świrowaty sposób.

To on stanowi trzon „Wzorca zbrodni” i ciągnie całą historię do przodu. Próżno doszukiwać się w książce czegoś, co można nazwać intrygą kryminalną. Ellis...

Warren Ellis nie powinien pisać. Jeżeli kiedykolwiek zobaczycie na półce jego książkę, omijajcie ją z daleka. Ale tylko pod jednym warunkiem – jeżeli będzie to przewodnik turystyczny! Wprawdzie trudno autora podejrzewać o aż takie odchyły od przyjętej przez niego normy, ale nigdy nie wiadomo. Gdyby jednak Ellis zdecydował się na opisywanie walorów turystycznych odwiedzanych przez siebie miast, możecie być pewni jednego. Byłyby to miejsca pełne śmierci, przerwanych tętnic i śmierdzące moczem.

Ellis jak nikt inny potrafi z fotograficzną szczegółowością podać czytelnikowi na tacy wszystko, co złe w Nowym Jorku. „Wzorzec zbrodni” zaczyna się od tego, że czytelnik razem z głównym bohaterem ogląda mózg jego partnera spływający wolno po ścianie klatki schodowej. John Tallow jeszcze wielokrotnie będzie narażony na podobne widoki, choć w większości będą się one ograniczały do osób z nim niezwiązanych emocjonalnie. Trudno jednak byłoby po nim oczekiwać czegoś innego niż beznamiętnego wzruszenia ramionami – Tallow to człowiek samotny, odrobinę świr i przede wszystkim świetny materiał na bohatera powieści kryminalnej. Ellis postarał się i stworzył z niego pełnowymiarowego bohatera, którego aż strach nie polubić. Tallow jest cyniczny niczym najlepsi kolesie z mroków noir, a jednocześnie wrażliwy na swój odrobinę świrowaty sposób.

To on stanowi trzon „Wzorca zbrodni” i ciągnie całą historię do przodu. Próżno doszukiwać się w książce czegoś, co można nazwać intrygą kryminalną. Ellis niemal na początku podaje wiele rzeczy na tacy, a przez resztę czasu bawi się z czytelnikiem w łączenie kropek. Tallow razem z resztkami swojego partnera odnalazł skarbiec, gdzie zamiast złota ze ścian wylewają się pistolety, karabiny i wszystko inne co potrafi pozbawić bliźniego pulsu. Otwiera bramy Hadesu, puszkę Pandory i co tam sobie jeszcze wymyślicie. Ellis nie bawi się z śledztwo w klasycznym, książkowym wydaniu. Rzuca mordercę w ręce czytelnika i narracje prowadzi niemal dwutorowo. Nie oznacza to, że zabraknie dochodzenia i zgadywania – będzie, jednak w innej, nowoczesnej formie.

Ogromnym plusem „Wzorca zbrodni” jest klimat. Ciężki, przytłaczający i depresyjny. Dlaczego na początku wspomniałem o przewodniku turystycznym? Bo Ellis charakteryzuje miasto, tworząc w nim mapę przestępstw. Krótkie, treściwe wstawki usłyszane na policyjnym kanale sprawiają, że Nowy Jork staje się w wyobraźni czytelnika piekłem obwieszonym pełnymi jeszcze jelitami. Ellis zrobił to jednak z ogromnym, choć wyjątkowo czarnym humorem. Pisarz doskonale włada słowem i potrafi rozłożyć czytelnika jednym zdaniem. Już sam początek, pierwszy akapit wciąga, pożera i bawi aluzjami. I tak jest przez całą książkę, od której naprawdę trudno się oderwać – i w tym wypadku nie jest to tylko slogan reklamowy. Warren Ellis sprawi, że uwierzycie w kryminał, nawet jeżeli wcześniej za nim nie przepadaliście. I lepiej zapamiętajcie to nazwisko, warto.

Bartosz Szczygielski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (636)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 766
Bastard | 2016-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 grudnia 2015

6/10 – DOBRA

Podczas rutynowej akcji w jednej z kamienic partner detektywa Johna Tallowa zostaje zastrzelony, a ona sam przypadkowo odkrywa mieszkanie po brzegi wypełnione bronią. Podczas przeprowadzonej analizy wychodzi na jaw, że każdy ze znalezionych egzemplarzy tej niezwykłej kolekcji, służył wcześniej do popełnienia nierozwiązanej dotąd zbrodni. Wszystko wskazuje na to, że Tallow trafił na ślad seryjnego mordercy, który od lat niepowstrzymanie grasuje po ulicach miasta. Co dziwniejsze, ewidentnie widać, że broń ukryta w tajemniczym pomieszczeniu układa się w coś na kształt niedokończonego wzoru, a to sugeruje, że zabójca nie dokończył jeszcze swego dzieła. Detektyw musi szybko odnaleźć psychopatę, zanim ten pozbawi życia kolejną osobę.

Do tej pory kojarzyłem Warrena Ellisa bardziej jako całkiem niezłego scenarzystę komiksowego (autor m. in. świetnego „Iron Man: Extremis”), kiedy więc na polskim rynku pojawiła się jego powieść, to od razu wiedziałem, że prędzej czy później po...

książek: 696
Tathagatha | 2014-10-31
Przeczytana: 30 października 2014

Dobra książka, ale niestety... nic więcej.
Może miałam zbyt duże oczekiwania? Opis na okładce intrygujący, znajomi zachwalają, wszędzie głośno o tej książce.
Nie twierdzę, że jest zła lub nudna. Bo taka nie jest. Ale zabrakło tej iskry, zabrakło mi też naturalności w stylu pisarza. Nie potrafię do końca słowami oddać swoich wrażeń, ale w moim odczuciu styl jest bardzo oszczędny, mało opisowy, trochę taki żołnierski. Przez co trudno było mi się 'wgryźć' w świat przedstawiony przez autora. Postacie, łącznie z głównym bohaterem nie zyskały ani mojej sympatii, ani antypatii. Były mi raczej obojętne. Całość wydała mi się bardzo 'płaska'.
Mimo to czytało się całkiem nieźle, żałuję tylko że nic mnie nie zachwyciło. Nawet zakończenie niczym nie powaliło, żadnych fajerwerków.

Za to ogromnym plusem, i to odczuwało się przez całą powieść, były dialogi. Sarkastyczne docinki, żarciki, przytyki, porównania. To mi się świetnie czytało i nie raz parsknęłam śmiechem. Dzięki tym dialogom książka...

książek: 925
elenkaa | 2014-11-10
Przeczytana: 10 listopada 2014

Recenzja znajduje się również na moim blogu: http://pasion-libros.blogspot.com/2014/11/44-wzorzec-zbrodni-warren-ellis.html

Rzadko czytam typowe powieści kryminalne. Wolę sięgać po thrillery, zwłaszcza skandynawskie, gdzie głównym bohaterem nie jest detektyw/policjant, ale prawnik, dziennikarz lub pisarz lubiący rozwiązywać zagadki. Jednak na tę książkę zwróciłam uwagę dzięki przyciągającej okładce, a po przeczytaniu opisu stwierdziłam, że może tym razem przeczytam sensację, która może bardziej przypaść do gustu mężczyznom, niż kobietom. Jednak chciałam spróbować. I nie żałuję, bo to kawałek dobrej lektury, choć według mnie mogłaby być dłuższa. Ale znacie moje zdanie na temat opasłych tomisk - ubóstwiam je.

Głównym bohaterem jest John Tallow, nowojorski policjant, który wraz ze swoim partnerem Jimem Rosato odpowiadają na zgłoszenie przestępstwa. Goły, gruby człowiek wymachuje bronią, bo nie chce wyprowadzić się z mieszkania, które wynajmował. Ot takie zwykłe zgłoszenie, które nie...

książek: 4605
Wkp | 2014-10-09
Przeczytana: 08 października 2014

WZORCOWA POWIEŚĆ O ZBRODNI
John Tallow ma pecha. Nie dość, że rutynowe wezwanie do awanturującego się mężczyzny z bronią kończy się tragicznie i ginie jego partner, to jeszcze w dziurze, jaka powstała w trakcie wymiany ognia, John dostrzega w sąsiednim mieszkaniu setki sztuk broni. Każda broń jest inna, ale razem układają się w dziwaczny wzór, a do tego szybko wychodzi na jaw, że z każdej zabito jedną osobę. Setki niepowiązanych dotychczas ofiar niewyjaśnionych zbrodni zostają połączonych, a ich sprawy wznowione. A John, zamiast walczyć ze stresem pourazowym po stracie partnera, musi zająć się wszystkimi z nich, do pomocy mając tylko dwójkę agentów CSU…
Warren Ellis, autor takich komiksów, jak „Transmetropolitan”, „Planetary” czy szczycącej się statusem najbardziej kontrowersyjnej serii obrazkowej, „Authority”, tym razem prezentuje nam powieść z pogranicza noir i thrillera psychologicznego. I choć drobnych mankamentów nie zdołał się ustrzec (kilka zbiegów okoliczności aż domaga...

książek: 885
Krzysztof | 2014-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 września 2014

Ostatnimi czasy mam farta do dobrych kryminałów, thrillerów i na razie ta dobra passa pod tym względem mnie nie opuszcza, a Wzorzec Zbrodni Warrena Ellisa tylko ją potwierdza.

Z detektywem Johnem Tallowem spotykamy się w momencie na pierwszy rzut oka rutynowej akcji nowojorskiej policji. Niestety dla partnera Tallowa okazuje się ostatnią, bo traci życie, zaś dla Johna staje się punktem zapalnym śledztwa, w którym niemal wszystkim będzie zależało by detektywowi powinęła się noga a najlepiej jakby zginął. Trafił on bowiem na koszmar wszelkich ekip przeprowadzających na różnym etapie sprawy zabójstw, ale nie tylko. W kamienicy, w której zginął jego przyjaciel znalazł pokój w którym znajdowało się około dwieście różnego rodzaju broni. Z każdej zabito jedną osobę. Pomimo nienawiści ze strony wielu osób, znajdą się sojusznicy, którzy staną po stronie Tallowa. Bat i Scarly pracownicy CSU.

John Tallow to nie mający złudzeń, żyjący pracą samotnik. Czas między pracą wypełniają mu...

książek: 577
Gąska | 2014-09-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 września 2014

Warren Ellis jest brytyjskim autorem, scenarzystą komiksowym i telewizyjnym, a także pisarzem. Charakteryzuje się poruszaniem w swych dziełach zagadnień społecznych, które najczęściej są trudnymi tematami dotyczącymi humanizmu, wiary i technologii. Jego najbardziej popularne pozycje to: „Transmetropolitan” i Hellblazer”. Na swoim koncie ma również „X-Men’a”, Daredevil’a”, „Civil War”, „Wolverine”, „The Authority i Planetary”. Dziś postanowiłam zrecenzować przedpremierowo jego najnowszą powieść: „Wzorzec zbrodni”.

Podczas jednej z na pozór zwykłych akcji, z rąk nagiego szaleńca ginie policjant. John Tallow jego partner przypadkowo natrafia na pomieszczone całkowicie wypełnione bronią. Okazuje się, że każde z kilkuset narzędzi zbrodni jest inne i z każdego zabito jakąś osobę. Przez ostatnie dwadzieścia lat sprawy ich dotyczące zostały kolejno umarzane z racji braku dowodów. Tallow wchodząc do tego makabrycznego pomieszczenia nie wie w co się pakuje. Jego porucznik zleca mu...

książek: 1299
Ciacho | 2014-10-26
Przeczytana: 25 października 2014

Zaczynając książkę jesteśmy w radiowozie razem z Johnem Tallow i Jamesem Rosato, którzy otrzymują zgłoszenie o niecodziennym napadzie, gdzie sprawcą jest pewien golas z gigantyczną spluwą, który w wyrazie frustracji po tym, jak otrzymał pismo, gdzie wymaga się ode niego, żeby zmienił miejsce zamieszkania w budynku, który wykupiła prywatna firma, wymachuje spluwą i strzela do wszystkiego co się rusza. John i James przybywają na miejsce, aby ostudzić zapał szaleńca. Dochodzi jednak do strzelaniny, w której ginie najpierw James Rosato, a zaraz po tym sprawca, któremu John posłał kilka kulek w pierś i czoło. Na miejsce strzelaniny przybywają pozostali policjanci i CSU (Crime Scene Unit) - jednostka zajmująca się zbieraniem dowodów na miejscu zbrodni. Policja badając miejsce przestępstwa postanawia przetrząsnąć parę mieszkań, w wyniku czego John odkrywa w jednym z nich arsenał pełen różnego rodzaju broni. Jak się okazuje przy użyciu każdej z nich zabito kogoś innego i żadnej z tych...

książek: 1555
Tomek | 2014-11-25
Na półkach: Przeczytane, E-book, Posiadam
Przeczytana: 22 listopada 2014

Kolejny raz okazuje się, że mroczny klimat, brutalna fabuła i samotny, lekko ześwirowany bohater nie są doskonała gwarancją na bestseller. Warren Ellis stosując takie literackie chwyty marketingowe zapomniał niestety o bodajże najważniejszej sprawie. Niestety pomysł, na którym została oparta fabuła okazał się być mało wiarygodny i zupełnie nieprzekonujący. W tej książce całkowicie zabrakło emocji, dlatego kiedy oddawałem się jej lekturze, czułem się jakbym czytał wiadomości z serwisu informacyjnego.
Po lekturze nasuwa mi się jedno skojarzenie, sztampowość.

Osobie, która jest odpowiedzialna za zawarte na okładce porównanie tej książki do filmu pt. „Siedem” powinno się zakazać pisania recenzji.

Ocena: 3.5/6 (dodałem tę połówkę za klimat)

książek: 399
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016 rok
Przeczytana: 17 lutego 2016

Krwawa książka- prawie jak horror.Ale jednak "prawie"

książek: 445
Kamil | 2014-10-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Kryminał
Przeczytana: 23 października 2014

http://kamilczytaksiazki.blogspot.com

Wszyscy żyjemy jeszcze Targami Książki w Krakowie, które tak po prawdzie jeszcze trwają, jednak ja muszę dzisiaj coś opublikować, żeby Was nie zaniedbać! Nie lubię takiej posuchy na blogu i męczącego milczenia, jednak przychodzą czasem takie dni, kiedy na czytanie jest mało czasu, a na pisanie jeszcze mniej. W ostatnich dniach wszyscy żyliśmy targami i związanymi z nimi spotkaniami, zakupami i panelami, których było naprawdę sporo. O tym i ciut innych rzeczach poczytacie w mojej relacji z tego wydarzenia, która pojawi się w połowie tygodnia. Będzie dużo zdjęć i chwalenie się dosłownie wszystkim :P Wracając do recenzji. Warren Ellis napisał kryminał na wskroś amerykański i cały ten kraj aż nas przytłacza. Nie mówię o samej fabule i bohaterach, ale podczas lektury miałem niejednokrotnie ciekawie uczucie, że czytam scenariusz filmowy najnowszego filmu rodem z Hollywood'u. Dlaczego?

John Tallow jest idealnym materiałem na bohatera kryminału....

zobacz kolejne z 626 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd