Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Władca liczb

Cykl: Edward Popielski (tom 6)
Wydawnictwo: Znak
6,69 (1013 ocen i 148 opinii) Zobacz oceny
10
39
9
50
8
166
7
332
6
271
5
88
4
29
3
28
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324032181
liczba stron
312
słowa kluczowe
Marek Krajewski, popielski, Wrocław,
język
polski
dodała
AMisz

Wrocław to brama do piekła. Kiedy przez nią przejdziesz, nie ma już odwrotu Zmęczony życiem Popielski dostaje nowe zlecenie. Proste z pozoru śledztwo w sprawie syna pewnego hrabiego zaczyna zupełnie nowy rozdział w historii detektywa i miasta. Wrocław staje się przejściem do mrocznego świata, niebezpiecznym labiryntem. Wystarczy o niewłaściwej porze znaleźć się w niewłaściwym miejscu i otwiera...

Wrocław to brama do piekła. Kiedy przez nią przejdziesz, nie ma już odwrotu
Zmęczony życiem Popielski dostaje nowe zlecenie. Proste z pozoru śledztwo w sprawie syna pewnego hrabiego zaczyna zupełnie nowy rozdział w historii detektywa i miasta.
Wrocław staje się przejściem do mrocznego świata, niebezpiecznym labiryntem. Wystarczy o niewłaściwej porze znaleźć się w niewłaściwym miejscu i otwiera się brama do piekieł.

Tutaj okrucieństwo nie ma granic.
Tutaj śledzisz każdy gest twojego oprawcy.
Tutaj zaczynasz żyć według jego reguł.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 150
bnch | 2015-08-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 sierpnia 2015

Marek Krajewski regularnie publikuje kolejne kryminały. Co roku, na koniec lata czytelnicy dostają nową porcję przygód Edwarda Popielskiego (choć w 2016 roku ma ponoć wrócić Eberhard Mock). Autor przyznaje, że pisaniem zajmuje się zawodowo, w związku z czym rokrocznie pojawić się musi nowa książka. Mnie to podejście odpowiada, bo mówimy o literaturze użytkowej, popularnej, gdzie kluczowe jest rzemiosło. A to dr Krajewski opanował świetnie.

Mocne strony prozy wrocławianina to: budowanie ciekawych, wyrazistych bohaterów, umiejętność odtworzenia historycznego nastroju miasta i zatopienie akcji w mrocznej atmosferze. Różnie bywało w przeszłości z fabułą. Często zarzucałem książkom Krajewskiego (szczególnie tym o Mocku) wydumaną, a niekiedy wręcz nieczytelną intrygę. Natomiast od kilku tomów uważam, że wszystko jest zbudowane należycie.

"Władca liczb" był dla mnie lekturą wakacyjną, możliwością znalezienia się ponownie we Wrocławiu, mieście, w którym przez lata mieszkałem (oczywiście wiele lat po opisywanych wydarzeniach). Lekturą przy tym satysfakcjonującą, bo ciekawą, dobrze napisaną i - jak zwykle w przypadku Znaku - solidnie wydaną. Dostałem od Marka Krajewskiego dokładnie tyle, ile oczekuję od kryminału retro i czekam na kolejny (będzie to dwunasta książka autora, którą przeczytam) tom.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Impreza u Ralpha

Londyn lata '90 dwudziestego wieku. 27 letnia Jem od ponad 10 lat ma ten sam sen, w którym widzi dom i siedzącego na kanapie mężczyznę swego życia. Gd...

zgłoś błąd zgłoś błąd