6,64 (94 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
22
7
28
6
18
5
13
4
3
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378232728
liczba stron
248
słowa kluczowe
podróże, Australia
kategoria
przygodowa
język
polski

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda zwyczajnie - dwoje młodych ludzi wybiera się na spotkanie z Australią i jej mieszkańcami. Jadą z Sydney do Melbourne, do Canberry, na Tasmanię, a potem w górę, przez Alice Springs do Darwin. Śpią w namiocie, myją się w wodospadach, zdychają z upału w bezludnym outbacku... Czyli przeżywają to, co zdecydowana większość podróżnych przeżywa w Australii. Co...

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda zwyczajnie - dwoje młodych ludzi wybiera się na spotkanie z Australią i jej mieszkańcami. Jadą z Sydney do Melbourne, do Canberry, na Tasmanię, a potem w górę, przez Alice Springs do Darwin. Śpią w namiocie, myją się w wodospadach, zdychają z upału w bezludnym outbacku... Czyli przeżywają to, co zdecydowana większość podróżnych przeżywa w Australii.

Co więc jest niezwykłego w tej wyprawie? Ano, to, że wybrali się na nią siedemnastoletnim samochodem. I to wcale nie terenowym... Samochodem, który u napotykanych tubylców wzbudzał wesołość albo szczere powątpiewanie. Auto dostarczało dodatkowych przygód i zapewniało kolejne, jakże oryginalne, punkty do zwiedzania - warsztaty samochodowe. Wreszcie gruchot, z pogiętą maską i piórami emu na dachu, przywiózł swoich właścicieli z powrotem do Sydney. A skąd te pióra?

Ano, o tym już trzeba przeczytać w książce.
Wojciech Cejrowski

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bernardinum, 2014 r.

źródło okładki: http://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1172

Studencka wyprawa wokół Australii

Australia zawsze jawiła się nam, Europejczykom, jako kontynent tajemniczy, niebezpieczny i nieznany. Położony niemal dokładnie po przeciwnej stronie ziemskiego globu Terra Australis Incognita, czyli Nieznany Ląd Południowy. Endemiczna flora i fauna, odizolowana przez miliony lat od reszty świata. Internetowe memy wiedzą najlepiej - to kontynent, na którym wszystko usiłuje cię zabić. Mimo to, a może właśnie dlatego, wielu z nas marzy, żeby tę tajemniczą krainę kiedyś odwiedzić.

To właśnie marzenie zrealizowała Barbara Dmochowska, autorka opublikowanej w serii „Poznaj Świat” książki, zatytułowanej po prostu „Australia”. Opowiada w niej o swojej podróży, podczas której okrążyła całą wschodnią część kontynentu. Wydarzenia opisuje z perspektywy czasu, bo dla niej i jej chłopaka był to wypad studencki. Zaczęli w Sydney, gdzie załapali się na trwającą letnią Olimpiadę, a zakończyli dokładnie w Niedzielę Wielkanocną następnego roku.

Śledzimy kroki podróżników od samego początku. Jak to polscy studenci przełomu wieków, groszem nie śmierdzą. Na szczęście udaje im się dostać wizę, która pozwala na podjęcie pracy tymczasowej, więc pierwszy kwartał swojej australijskiej przygody spędzają, pracując w Sydney. Autorka jednak dość szybko przechodzi przez ten etap i ruszamy z naszymi bohaterami rozklekotanym, 17-letnim subaru w podróż wzdłuż wybrzeża Australii, od Sydney po Port Augusta z wypadem na Tasmanię po drodze, następnie pustynią na północ aż do położonego nad Oceanem Indyjskim...

Australia zawsze jawiła się nam, Europejczykom, jako kontynent tajemniczy, niebezpieczny i nieznany. Położony niemal dokładnie po przeciwnej stronie ziemskiego globu Terra Australis Incognita, czyli Nieznany Ląd Południowy. Endemiczna flora i fauna, odizolowana przez miliony lat od reszty świata. Internetowe memy wiedzą najlepiej - to kontynent, na którym wszystko usiłuje cię zabić. Mimo to, a może właśnie dlatego, wielu z nas marzy, żeby tę tajemniczą krainę kiedyś odwiedzić.

To właśnie marzenie zrealizowała Barbara Dmochowska, autorka opublikowanej w serii „Poznaj Świat” książki, zatytułowanej po prostu „Australia”. Opowiada w niej o swojej podróży, podczas której okrążyła całą wschodnią część kontynentu. Wydarzenia opisuje z perspektywy czasu, bo dla niej i jej chłopaka był to wypad studencki. Zaczęli w Sydney, gdzie załapali się na trwającą letnią Olimpiadę, a zakończyli dokładnie w Niedzielę Wielkanocną następnego roku.

Śledzimy kroki podróżników od samego początku. Jak to polscy studenci przełomu wieków, groszem nie śmierdzą. Na szczęście udaje im się dostać wizę, która pozwala na podjęcie pracy tymczasowej, więc pierwszy kwartał swojej australijskiej przygody spędzają, pracując w Sydney. Autorka jednak dość szybko przechodzi przez ten etap i ruszamy z naszymi bohaterami rozklekotanym, 17-letnim subaru w podróż wzdłuż wybrzeża Australii, od Sydney po Port Augusta z wypadem na Tasmanię po drodze, następnie pustynią na północ aż do położonego nad Oceanem Indyjskim Darwin i znowu wybrzeżem z powrotem do Sydney. Cała pętla liczy sobie 15 tys. km.

Książka nie jest może zbyt długa (niespełna 250 stron gęsto przetykanych zdjęciami), ale to naprawdę pasjonująca lektura. Autorka pisze w pierwszej osobie, żywo wspominając nie tylko przepiękne widoki, ale też niezwykłe emocje i przygody. A tych nie brakowało, zwłaszcza przy niemal zabytkowym wehikule, który psuł się regularnie w każdym australijskim stanie, przeżył bliskie spotkanie z emu na autostradzie (emu nie przeżyło), budził wesołość i współczucie w napotkanych Australijczykach, niemniej jednak dowiózł bohaterów całych i zdrowych do celu. Momentami można odnieść wrażenie, że subaru staje się trzecim pełnoprawnym bohaterem tej historii.

Nie zawiodą się ci, którzy liczą na opisy przepięknej australijskiej przyrody. I to zarówno tej nieożywionej, na czele ze słynną skałą Uluru w sercu kontynentu, jak i ożywionej. Dmochowska z wyraźną przyjemnością wspomina spotkania z papugami, emu, wombatami, koalami, dingo, a nawet diabłami tasmańskimi i dziobakiem. Jednak moim osobistym faworytem jest barwny opis kilkudniowego nurkowania wśród Wielkiej Rafy Koralowej, jednego z najbardziej złożonych ekosystemów świata. Przy tym dziwnym trafem ominęło ją bliskie zapoznanie się z jadowitymi wężami czy pająkami, choć kilka razy najedli się strachu, głównie dzięki krokodylom.

Najbardziej dramatyczny jest jednak opis jazdy przełajowej przez pustynię, gdzie nie ma ludzkich osiedli, nie działają komórki, a największe zagrożenie stanowią gigantyczne pociągi drogowe, czyli potężne ciężarówki z trzema kontenerami, które nie zatrzymują się dla nikogo, bo zatrzymać się po prostu nie są w stanie. Autorka nie pomija trudów wyprawy związanych z pogodą, koniecznością oszczędzania pieniędzy czy wreszcie zwykłym ludzkim zmęczeniem, ale bledną one wobec wspaniałości kolejnych odwiedzanych miejsc.

„Australia” to pasjonująca historia o dalekim kraju, mieszkających w nim ludziach, miejscach wartych zobaczenia, a także zagrożeniach. To właściwie gotowy scenariusz na podróż życia. Dla pasjonatów Australii i dalekich podróży na pewno będzie to świetna lektura.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (229)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 332

No worries!
No worries - nie przejmujcie się, przebrnięcie przez tę książkę szybciej niż Wam się wydaje. To takie moje spostrzeżenie na początek. Wydawało mi się, że po powolnym "starcie" opowieści, cała reszta będzie utrzymana w podobnym stylu ale nic z tych rzeczy. Pozytywnie się zaskoczyłem. Co prawda momentami irytowała mnie beztroska młodych ludzi i taka trochę nieodpowiedzialność ale w końcu młodość ma swoje prawa a po za tym w Australii wszystko jest No worries! Nic tylko zabierać tyłek z kraju i podróżować po tym kontynencie.
Książka jest w zasadzie książką drogi, bo duża część tego co opisuje autorka to widoki zza okien samochodu i tego co dzieje się na australijskich szosach oraz własne "przeboje" z samochodem. Dochodzą do tego oczywiście ciekawe opisy odwiedzanych mniejszych lub większych atrakcji kontynentu oraz całkowitych "dziur" do których podróżnicy całkiem przypadkiem trafiają.
Książkę fajnie mi się czytało, bo pomimo, drażniącego mnie momentami braku...

książek: 1373
Wioleta Sadowska | 2015-01-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 stycznia 2015

"No worries!".


Od pierwszego momentu spotkania z książką Barbary Dmochowskiej, zaintrygowała mnie jej okładka. Zastanowiło mnie bowiem, dlaczego na okładce książki o Australii, zamieszczono zdjęcie starego, wysłużonego samochodu z widoczną krwią na zderzaku. Rozwiązanie tej zagadki otrzymałam w trakcie lektury i myślę, że pomysł na taką właśnie grafikę nie był trafiony, bowiem może niektórych czytelników oburzyć i zniesmaczyć.

Barbara Dmochowska pochodzi z Trójmiasta, ale w swoim życiu mieszkała także w Sydney, San Francisco, Pradze i Monachium. Jest tłumaczem oraz popularyzatorką nauk przyrodniczych, związaną z Uniwersytetem Gdańskim. To amatorka rowerów, nart, kajaków, żagli i pieszych wędrówek. Obecnie mieszka na kaszubskiej wsi wraz z mężem Pawłem i dwiema córkami. Jej ulubionym miejscem jest pustka.

Basia i Paweł to polscy studenci, którzy na przełomie wieków, a dokładniej w 2000 r. postanowili udać się w podróż do Australii. Bohaterom udało się uzyskać wizę, dzięki czemu...

książek: 653
Ewa-Książkówka | 2014-12-15
Przeczytana: 15 grudnia 2014

Wojciech Cejrowski, uznany podróżnik słynący m.in. z gawędziarskiego stylu opowiadania o swoich przygodach twierdzi, że każdy z nas może zobaczyć na własne oczy wszystko to, co widział on sam. Wystarczy tylko ruszyć swoje zacne cztery litery z kanapy i zacząć działać. „Żeby to było takie proste!” – myślałam po każdej przeczytanej lekturze jego autorstwa. Jednak okazuje się, że są na tym świecie ludzie, którzy w sposób mniej lub bardziej świadomy stosują się do jego rady. To znaczy, budzą się pewnego dnia i decydują: dziś wyruszamy w drogę! Podobnie postąpiła autorka książki "Australia", Barbara Dmochowska, wraz ze swoim towarzyszem podróży.

Pewnego razu postanowili wprowadzić w życie swoje marzenia – wybrać się w bardzo daleką podróż i zwiedzić Australię. I pewnie nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego i wartego wydania książki, gdyby nie fakt, że za środek lokomocji robił im siedemnastoletni staruszek na czterech kołach – ledwie zipiące Subaru. Swą eskapadę rozpoczęli w Sydney,...

książek: 674
paradisoperduto | 2014-08-10
Na półkach: Przeczytane

Chyba najlepszą recenzją dla tej książki może być deklaracja, że po jej przeczytaniu ma się ochotę powtórzyć wyczyn dwójki młodych ludzi: wsiąść w stary, dostarczający wrażeń i niespodzianek samochód i zjechać spory kawałek Australii, poznając tym samym jej różnorakie oblicza: słoneczne, zatłoczone wschodnie wybrzeże, zieloną Tasmanię, spaloną słońcem pustkę outback'u i tropikalną, wilgotną Północ.

książek: 32
MamaGucia | 2014-03-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 marca 2014

Książka poprawna - poprawny styl, kompozycja, dobór zdjęć, jednak na tle innych pozycji podróżniczych nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jest opowieścią o podróży dwójki młodych ludzi po kontynencie australijskim, zapisem radości z odkrywania nieznanych krajobrazów, cieszeniem się wolnością i przestrzenią - i dla mnie opis tych emocji jest największą zaletą książki.

książek: 1222
Sophie | 2014-11-17
Przeczytana: 16 listopada 2014

Pojechanie do Australii jest jednym z moich marzeń, którego geneza sięga mojego dzieciństwa. Wbrew pozorom miłości do podróżowania, nie nauczyli mnie rodzice, lecz zupełnie inny człowiek - Alfred Szklarski. Po lekturze "Tomka w krainie kangurów" wiedziałam, że pragnę pewnego dnia odwiedzić to niesamowite miejsce. Gdy więc pojawiła się możliwość przeczytania podróżniczej książki na temat Australii, nie zastanawiałam się ani chwili!

Pozornie jest to historia zwyczajna - dwoje młodych ludzi zbiera na wielką podróż po Australii i wyrusza przez szlak znanych na całym świecie miejsc Sydney, Melbourne, Canberra, Tasmania, Alice Springs... Jednak wyjątkowy w tej historii jest fakt, że robią to w siedemnastoletnim samochodzie, na którego widok wszyscy pytają "tym chcecie jechać w te wszystkie miejsca?".

Historia opisana w "Australii" rozpoczyna się we wrześniu 2000 roku, gdy Barbara i Paweł podejmują decyzję o wyjeździe do Nowej Zelandii po przeczytaniu artykułu, jednak najpierw chcą...

książek: 596
Asia Szarańska | 2014-10-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Marzyli, by poznać Nową Zelandię. Australia miała być tylko przystankiem. Miejscem, gdzie zgromadzą niezbędne na wymarzoną podróż środki. Kiedy jednak stanęli na australijskiej ziemi, zachłysnęli się jej klimatem i poczuli, że chcą ją przemierzyć. Cóż więc zrobili? Zapakowali się do niebieskiego subaru, z którego niemiłosiernie podśmiewali się miejscowi. Zabrali dziurawą lodówkę i nieśmiertelny namiot. Wyruszyli w niezwykłą podróż, przemierzając wschodnie wybrzeże i Tasmanię, a następnie zapuszczając się dziką i nieprzystępną pustynią na północ. Spali w namiotach, stołowali się na kempingach i podziwiali cuda miejscowej fauny i flory. Dziennikiem podróży stała się książka, którą mamy przed sobą, pasjonująca i nieco dzika, jak sama Australia.

Australia Barbary Dmochowskiej to zapis kilkumiesięcznej podróży, jaką autorka odbyła wraz z mężem. Rozpoczęła się ona już latem 2000 roku, kiedy młodzi ludzie przybyli do Sydney i podjęli pracę, by zgromadzić fundusze na swoją eskapadę. Po...

książek: 146
Przemek | 2015-03-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2015

Poprawnie ale dupy nie urywa. Styl pisarski taki sobie, dużo jakichś dziwnych opisów a bardzo mało uczuć. Uczucia/odczucia to dla mnie najważniejszy element literatury podróżniczej.

Najciekawszy fragment tej książki to dla mnie to podróż przez interior. W przyszłym roku mam pokonać podobną trasę ale gdybym nie był przekonany to książka zupełnie by mnie nie zachęciła do tego. Zdjęcia to ekstremalna pomyłka - bardzo słabe i bez interesujących pomysłów.

książek: 2037
Marta | 2014-11-05
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 04 listopada 2014

http://all-you-need-is-book.blogspot.com/2014/11/basia-i-pawe-w-krainie-kangurow.html

książek: 746
werka777 | 2014-09-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 września 2014

Australia – kontynent czy też i państwo pełne endemitów, czyli zwierząt, których nie spotkamy nigdzie indziej. Kraj Aborygenów, kangurów, psów dingo czy też kontynent „wyposażony” w niesamowitą formację skalną, zwaną Uluru. No właśnie… Takie skojarzenia przychodzą na myśl każdemu, kto usłyszy nazwę tegoż państwa. Czy jednak Australia nie zasługuje na nic więcej? Czyżby nie miała niczego innego do zaoferowania? Na moje pytania odpowiedziała kolejna książka podróżnicza, jaką miałam okazję przeczytać - „Australia”- autorstwa Barbary Dmochowskiej.

Autorka książki, wraz z partnerem, dotąd nie doświadczeni dalekimi wyprawami, spełniają swoje marzenie. Otóż wybierają się w daleki świat, zwany Australią. To właśnie tam mają na chwilę pozwiedzać, zarobić pieniądze i wyruszyć na podbój Nowej Zelandii. Jednakże niezwykły kraj Aborygenów tak ich oczarowuje, że postanawiają tam zostać i chłonąć całym sobą każdą sekundę spędzoną w odmiennym i niezwykłym otoczeniu. Wyposażeni w namiot i stary...

zobacz kolejne z 219 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd