Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Być Esther

Być Esther

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Ewa Westwalewicz-Mogilska
tytuł oryginału
Being Esther
wydawnictwo
Świat Książki
data wydania
ISBN
9788379432790
liczba stron
208
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
6,47 (19 ocen i 5 opinii)

Opis książki

W swej uroczej, pozbawionej sentymentalizmu powieści Miriam Karmel stworzyła jeden z najznakomitszych literackich portretów ostatnich miesięcy życia kobiety. Tytułowa Esther kończy osiemdziesiąt trzy lata. Wie, że niedługo przyjdzie jej się pożegnać z życiem i chce to uczynić z godnością, akceptacją końca, z przymrużeniem oka, bez patosu i sprawiania kłopotu najbliższym. Wspomina swoje dziecińst...

W swej uroczej, pozbawionej sentymentalizmu powieści Miriam Karmel stworzyła jeden z najznakomitszych literackich portretów ostatnich miesięcy życia kobiety.

Tytułowa Esther kończy osiemdziesiąt trzy lata. Wie, że niedługo przyjdzie jej się pożegnać z życiem i chce to uczynić z godnością, akceptacją końca, z przymrużeniem oka, bez patosu i sprawiania kłopotu najbliższym.

Wspomina swoje dzieciństwo i lata spędzone w roli zwyczajnej pani domu i matki dwójki dzieci, czując lekkie skrępowanie faktem, że tak lekko przeszła, a nawet przefrunęła przez życie. Jedyny większy problem, któremu musiała stawić czoła, dotyczył jej zbuntowanej córki, z którą wciąż nie może się porozumieć. Czy zwariowana podróż do Meksyku pomoże się im zbliżyć po tak wielu latach?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2014

źródło okładki: http://www.weltbild.pl/

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Oficjalna recenzja
swita77 książek: 268

Pochowajcie mnie w niebieskiej sukience

W czasach gdy starość jest passé a kult młodości spycha ją w niebyt, Miriam Karmel narusza tabu dotyczące starości i śmierci. Jej debiutancka powieść to portret staruszki wspominającej minione lata i oswajającej teraźniejszość w oczekiwaniu na ponurego kosiarza. Osiemdziesięciotrzyletnia Esther ma nadzieję, że odejdzie godnie, najlepiej w czasie snu. I nie skończy jako stara dziwaczka z demencją, wystawiona na pośmiewisko. Esther przeczuwa, że jej ziemska wędrówka dobiega końca i chce się na spotkanie ze śmiercią przygotować, nie dać się jej zaskoczyć.

Starsza pani wiedzie uporządkowane życie, przerywane porannymi telefonami do przyjaciółki, czasem też do znajomych. Sprawdza w ten sposób, kto jeszcze żyje a kto już pożegnał się z ziemskim padołem. „Być Esther” to też powieść o samotności, nieodłącznej towarzyszce starości, niekiedy mylonej ze wścibstwem. Jej granice wyznaczają codzienne rytuały porządkujące rytm dnia. Autorka świetnie wczuła się w rolę starszej osoby, pokazując jej sposób myślenia, zachowanie, wszystkie nawyki i drobne dziwactwa. Esther ma dar obserwacji, lubi przyglądać się ludziom i na podstawie wnikliwej introspekcji charakteryzować napotkane osoby. W samotności wyostrza się zmysł obserwacji, a przyglądanie się ludziom staje się jedną z nielicznych rozrywek: w sposobie, w jaki zarzuca szalik, wsiadając do każdego ranka do taksówki, jest coś, co sugeruje, że pan Volz cienko przędzie.* Przed otępieniem kobietę ratuje poczucie humoru i dystans – do siebie, świata i przeszłości, której nie można zmienić. Postanawia jak najdłużej pozostać samodzielną i nie zgadza się na pomysł córki, która chce ją umieścić w domu starców. Relacje Esther z córką, sąsiadami, mężem czy w ogóle stosunki międzyludzkie są jednymi z ciekawszych opisów w tej książce. Córka jest nadopiekuńcza, w swoim mniemaniu dbająca o dobro matki, ale zabijająca w niej radość życia. Daje jej praktyczne prezenty, tak jakby Esther nie zasługiwała na odrobinę szaleństwa, nie miała ochoty na przyjemności. To ważny aspekt fabuły: zwrócenie uwagi na to, jak krzywdzący bywa nasz stosunek do starszych osób. Traktujemy je protekcjonalnie, z pobłażliwością, jak nierozgarnięte dzieci a często jak balast: Czy ma sens tłumaczenie, że wciąż jest sobą – chociaż powolniejszą, bardziej obolałą i zachrypłą; że pozostała wersją samej siebie?* – zastanawia się Esther.

Być Esther to być zwyczajną kobietą, domową gospodynią, wiodącą spokojne i uporządkowane życie bez wielkich szaleństw. Mieć marzenia i tęsknoty, nie zawsze zrealizowane plany, wspominać dawne wzruszenia i porywy serca, których dostarczało życie. I choć „Być Esther” nie jest to skomplikowaną książką psychologiczną, warto razem z Esther poszukać sensu życia i odpowiedzieć sobie na kilka fundamentalnych pytań a przynajmniej spróbować je sobie zadać. To książka mądra i potrzebna, zmuszająca do zastanowienia nad własnym życiem, rolą przypadku i celowości. Lekko melancholijna, ale nie smutna, nie depresyjna. Mówiąca wiele o samotności wśród ludzi, odchodzeniu, starzeniu się i stawaniu niewidzialnym dla otoczenia. Ale też pozwalająca dostrzec i docenić uroki życia, cenić upływające chwile.

Jest w niej miejsce dla ironii i humoru, dla wzruszeń, ale takich bez górnolotnego patosu. Nie jest to kiczowaty wyciskacz łez, raczej opowieść pełna pokory i zgody na wszystko, czego było jej dane doświadczyć. Co więcej Esther nie próbuje na siłę przedłużać życia, by uniknąć śmierci i odsunąć ją w czasie. Jest na spotkanie z nią przygotowana. Nie brak jej dystansu i ironicznego poczucia humoru, które pozwalają jej przeżyć starość w miarę spokojnie. Starość jest u Karmel przedstawiona jako kolejny etap życia, stan harmonijny, lecz niewolny od obaw przed współczesnością i niezrozumieniem ze strony bliskich i kolejnych, młodszych pokoleń.Być Esther to przyjmować życie z całą dobrocią inwentarza, pogodnie spoglądać w przeszłość i mimo wszystko cieszyć się starością. Staruszka pragnie uwierzyć, że w życiu wszystko ma swoją przyczynę, dzieje się po coś. Dostrzega komizm w zdarzeniach niekoniecznie do śmiechu, na pozór nieistotnych. Choć wydaje się to nieprawdopodobne - bo nie da się precyzyjnie zaplanować daty śmierci - można jej wyczekiwać i przygotować się. Pozwoli to oswoić się z myślą o nieuchronnym przecież końcu. Starsza pani uszykowała specjalnie na tę okazję niebieską sukienkę, mającą podkreślić doniosłość chwili. A ty czytelniku, przygotowałeś już sobie strój na galową uroczystość u zmierzchu życia? Przecież wcześniej czy później wszyscy będziemy jak Esther.

*Cytaty pochodzą z recenzwanej książki

Magdalena Świtała

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1562

'Być Esther' to ciekawa i poruszająca książka.
Z jednej strony jest to gorzka prawda o nas samych, m.in. jak traktujemy osoby w wieku i sytuacji Esther, a z drugiej - to powieść o przemijaniu, życiu i jego podsumowaniu przez tytułową bohaterkę. Widząc świat oczami kobiety możemy dostrzec wiele ciekawych rzeczy i wysnuć odpowiednie wnioski. Czytałam z nieukrywaną ciekawością, ponieważ Miriam Karmel stworzyła niesamowitą postać i wykorzystała ciekawy motyw literacki.
Małym minusem tej pozycji jest pewne poczucie niedosytu po odłożeniu na półkę tej książki. Jednak mogę śmiało polecić innym 'Być Esther' - jak na debiut autorki to warta uwagi historia.

książek: 1596
8_oclock | 2014-05-04
Na półkach: A-Pu, 2014, Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2014

83-letnia Esther jest córką uciekinierów z Polski (przed pogromami). W Ameryce rodzice starali się wtopić w otoczenie, ale chyba tylko córka uczyła się języka. Esther nie pracowała zawodowo, życiowe decyzje podejmował mąż, teraz córka.
Esther nie chce być traktowana protekcjonalnie, nie chce iść do domu opieki, nie chce praktycznych prezentów od córki (czy wcześniej córka dawała jej inne prezenty?) i chce kierować samochodem. O samochód jest spór, w który włączony jest jeszcze lekarz, a Esther podejrzewa zmowę. Córka przedstawiona jest jako oschła osoba, która nie ma czasu dla matki, ale ta zajęta córka rzuca wszystko, żeby towarzyszyć matce w wyprawie na pustynie.
Nic z tego wszystkiego nie wynika.
Książkę ratuje poczucie humoru. Podobało mi się też zakończenie.

książek: 1680
Kasiek | 2014-03-19
Na półkach: 52/2014, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 marca 2014

Prawdziwe książki są trudne. Przez to, że pokazują życie dokładnie takie, jakim jest, wpędzają nas w nienajlepszy humor. Dobre książki pozostawiają w nas trwały ślad. Już czytanie, jest trudne, bombardują emocjonalnie.

Taką książką jest „Być Esther”, książka o kobiecie po osiemdziesiątce, która wie, że już bliżej niż dalej. Przeżyła swoje życie. Niepostrzeżenie stała się staruszką, wzbudzającą swego rodzaju sensację, bo jak to możliwe, że w świecie młodych i pięknych, zdrowych, śmie chodzić ktoś stary. Jakby świat nie mógł zaakceptować tego, że można mieć osiemdziesiąt lat i owszem, wadliwe ciało, ciało zużyte, chore, ale wciąż sprawny umysł. Nawet córka Esther nie akceptuje, tego że matka ma marzenia, plany, że chce decydować o sobie. Ceely uparcie dąży do tego, aby matka przeniosła się do domu spokojnej starości. Te nalegania są niejako punktem wyjścia, pretekstem do tego, by Esther opowiedziała nam o swoim życiu, zaprosiła nas do swojego życia. Życia długiego i bogatego, chociaż pr...

książek: 838
filipinka | 2014-04-20
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2014

"Być Esther" to piękna książka, która w bardzo subtelny sposób opowiada o lękach ponad 80-letniej kobiety związanych ze śmiercią i wyzwaniami, które niesie starość.

Esther Lusting wiodła bardzo przeciętne życie odmawiając sobie wielu przyjemności, by nikt nie mógł jej zarzucić, że próbuje dostać coś za nic. Jej wspomnienia zostały zgrabnie wplecione w codzienność samotnej starszej pani. A samotność to jest to, z czym się mierzyć najtrudniej. Coraz trudniej też znosić zatroskane spojrzenia i protekcjonalne traktowanie otoczenia, kiedy umysł zaczyna płatać figle, a ciało zaczyna odmawiać posłuszeństwa.

Esther jest przygotowana na śmierć i jest pogodzona z nieuchronnym końcem. Modli się jednak o śmierć, która nie pozbawi jej godności. Ma już nawet opracowany dokładny jej scenariusz.

Nie wiem, ile lat ma autorka książki. Na zdjęciach wygląda na osobę w średnim wieku. Tym bardziej należy jej sie uznanie za to, jak świetnie potrafiła wejść w skórę kobiety na ostatnim życiowym z...

książek: 812
Ata77 | 2014-04-16
Przeczytana: 16 kwietnia 2014

Niesamowita, wzruszająca, niezwykle mądra opowieść o kobiecie u schyłku życia. Książka niesie przesłanie o tym co nieuchronne, o tym co czeka każdego na końcu drogi jaką jest życie. Przeczytałam z prawdziwą przyjemnością. Pomimo smutnego wydźwięku całości dostarczyła też wielu humorystycznych wrażeń, pozwoliła również spojrzeć na starego człowieka innymi oczami. Mocno polecam, nazwałabym ją lekturą obowiązkową dla tych wszyscy, którzy mają jeszcze starszych członków rodziny wokół siebie...

książek: 678
Invissible | 2014-07-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 lipca 2014
książek: 166
lusia | 2014-07-22
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2014
książek: 918
Agussiek | 2014-06-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 czerwca 2014
książek: 559
asia3112 | 2014-06-20
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 09 lipca 2014
książek: 122
Anna | 2014-06-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 czerwca 2014

Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Kalendarium literackie
  • Trudi Canavan
    45. rocznica
    urodzin
    Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja.
  • Michael Crichton
    72. rocznica
    urodzin
    Każde odkrycie jest gwałtem na naturze.
  • Leszek Kołakowski
    87. rocznica
    urodzin
    Czas jako substrat ludzkiego doświadczenia nie daje się skonceptualizować (w sensie redukcji do terminów bardziej pierwotnych). Jeśli postrzegamy go jako niekończące się samounicestwienie, cały świat doświadczenia z braku substratu zapada się w nicość. Absolut może służyć ocaleniu świata, uratować g... pokaż więcej
  • Gianni Rodari
    94. rocznica
    urodzin
    Każde dziecko, które przychodzi na świat, wie, że cały świat jest jego i nie musi zań płacić ani grosza, musi tylko zakasać rękawki, wyciągnąć rączki i go sobie wziąć.[z bajki "O kupowaniu Sztokholmu"]
  • Aravind Adiga
    40. rocznica
    urodzin
    biedni marzą, by mieć pod dostatkiem jedzenia i wyglądać, jak bogaci, a .... bogaci? Żeby schudnąć i wyglądać, jak biedni
  • Randy Pausch
    54. rocznica
    urodzin
    Czas jest wszystkim, co masz ... i pewnego dnia może się okazać, że masz go mniej, niż sądzisz.
  • Laurie Halse Anderson
    53. rocznica
    urodzin
    Chcę biec, lecieć, bić skrzydłami tak mocno, aby nie słyszeć niczego poza łomotem własnego serca.
  • Marcin Meller
    46. rocznica
    urodzin
    Pani pokazała jelenia i zapytała nas, kto wie, jak nazywa się zwierzę. Ja wiedziałem, więc się ochoczo zgłosiłem i powiedziałem, że Lenin. Pani się stropiła i powiedziała, że chyba coś mi się pomieszało, bo to jeleń, a wielki Lenin, Włodzimierz Iljicz to człowiek, (...). Na co ja buńczucznie, że to... pokaż więcej
  • Théophile Gautier
    142. rocznica
    śmierci
    Zdaje mi się, jak gdyby moje ciało stało się przepuszczalne, moje ja uciekało z niego tak jak woda przez sito. Czuję, że się roztapiam we wszechbycie, z trudem odróżniam siebie od świata, w który się zapadam. Życie, którego - o ile tylko mogę - odgrywam zwykłą pantomimę, aby nie martwić krewnych i p... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd