Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Podróż do Kalina

Tłumaczenie: Anna Makowiecka-Siudut
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,15 (40 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
3
7
6
6
19
5
6
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Reise nach Kalino
data wydania
ISBN
9788375088595
liczba stron
360
słowa kluczowe
literatura niemiecka
język
polski
dodała
Ag2S

Juliusz Werkazy, niepozorny mężczyzna ubrany zwykle w spodnie z taniego materiału i brązową marynarkę, jest detektywem starej daty. I nie ma na swoim koncie żadnych wielkich sukcesów. Dlaczego więc tajemniczy założyciel miasta Kalino właśnie jego prosi o pomoc? Telefon, który Juliusz Werkazy odbiera któregoś ranka, niczym wielkie koło zamachowe uruchamia cały ciąg zdarzeń. Wkrótce Juliusz...

Juliusz Werkazy, niepozorny mężczyzna ubrany zwykle w spodnie z taniego materiału i brązową marynarkę, jest detektywem starej daty. I nie ma na swoim koncie żadnych wielkich sukcesów. Dlaczego więc tajemniczy założyciel miasta Kalino właśnie jego prosi o pomoc? Telefon, który Juliusz Werkazy odbiera któregoś ranka, niczym wielkie koło zamachowe uruchamia cały ciąg zdarzeń. Wkrótce Juliusz Werkazy siedzi w pociągu jadącym do miasta, którego granice mało kto ma okazję przekroczyć. Cztery wagony wtaczają się na peron dworca w Kalinie niczym szczelnie zamknięty sejf. I zaraz po przybyciu detektywowi przedstawia się założyciel miasta F. Osmos, mówiąc: „Wybraliśmy pana nieprzypadkowo. Ale proszę pozwolić mi przedstawić sedno sprawy: kilka dni temu w Kalinie doszło do pierwszego śmiertelnego przypadku”. Werkazy ma jak najszybciej wyjaśnić przyczyny tragedii. W tym celu musi jednak poznać tajemnicę Kalinian: wygląda na to, że nikt w tym mieście nie ma więcej niż trzydzieści lat.
F. Osmos nie powiedział też Werkazemu całej prawdy… W magicznej, w fascynujący sposób staroświeckiej powieści detektywistycznej Radka Knappa co rusz pojawiają się postaci, których nie sposób zapomnieć.
Podróż do Kalina to krytyka rzeczywistości konsumpcji. Kalino z książki Knappa rządzone jest przez „założyciela”, który czuwa i chce wszystkim kierować. Świat jak u Lema… Literacka przestroga.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2014

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 43
Lena | 2015-09-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 września 2015

Zasiadłam do tej powieści z pozytywnym nastawieniem. Zaczynało się dobrze, klimat ciekawy, intryga i niezwykle miejsce powoli rozwijały się przede mną dając sporą nadzieję, że podelektuję się lekturą. Uwielbiam sf oraz detektywów w starym stylu, a to miałam podane pachnące, chrupiące, czyściutkie i lśniące. Wprawdzie od początku nazwiska i imiona (Werkazy-Gerwazy, albo Wiweka, coś tam wywleka), no i sama nazwa Kalino uwierały mnie okrutnie , ale trudno.
Pierwsze, co mnie uderzyło, to liczne powtórzenia (drogi korektorze, polecam witrynę SYNONIMY.PL), drugie - źle prowadzone dialogi. No przepraszam, ale jeśli większość postaci rozmawia w ten sposób, że powtarza ostatnie zdanie adwersarza, to albo są to istoty upośledzone, albo autor (tekstu bądź przekładu) tudzież redaktor nie wykonał właściwie swojej pracy. A szkoda, bo to całkiem miłe dziełko, które tego "podrasowania" absolutnie wymagało.
Niedobrze też, kiedy czytelnik (a tak było ze mną), po przeczytaniu pierwszej wskazówki zna rozwiązanie intrygi. Naprawdę nie jestem szczególnie bystra w te klocki, a na Boga!, od razu wiedziałam co z tą ofiarą się stało.
Nie będę się czepiać drobiazgów, bo były i drobne błędy logiczne, i niezręczności przy tłumaczeniu, napiszę tylko, że zirytowały mnie, ponieważ to naprawdę bardzo fajny materiał na sympatyczną, ciekawa książkę. A mam wrażenie, że komuś bardzo się spieszyło i nie potraktował mnie, czytelnika, z należytym szacunkiem, wypchając na rynek "nie dopieszczoną" pozycję.
Panie Radku! Więcej pieszczot! Mniej wiary, że wszystko za Pana zrobi wydawnictwo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Córka kapitana okrętu

"Córka Kapitana Okrętu" to wydana w latach 30stych powieść młodzieżowa, która skradła serca wielu dziewczynek i nie tylko. Opowiada o losach...

zgłoś błąd zgłoś błąd