Resortowe dzieci. Biznes

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Cykl:
- Resortowe dzieci (tom 4)
- Data wydania:
- 2019-06-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-06-03
- Liczba stron:
- 600
- Czas czytania
- 10 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380794269
Jakie są korzenie biznesu III RP?
Czy przedsiębiorcy zajmujący czołowe pozycje w rankingach budowali swój biznes na zdrowych podstawach czy wykorzystywali kontakty ze służbami specjalnymi?
Dziennikarskie śledztwo oparte o materiały IPN zadaje kłam legendzie o spontanicznej transformacji gospodarczej Polski. Kiedy służby specjalne rozpoczęły demontaż socjalizmu i wybrały latynoamerykański model terapii szokowej, do kontaktów z drem Jeffreyem Sachsem, nazywanym później „ojcem polskiej transformacji” oddelegowały oficera wydziału VIII SB.
Niewidzialną rękę rynku z czasów Planu Balcerowicza okrywały mankiety resortowego munduru.
Poznamy błyskotliwych wizjonerów wolnego rynku, budowniczych finansowych potęg i rodzinnych korporacji biznesowych. Tylko niektórzy z nich ujawnili swoją współpracę ze służbami specjalnymi i przyznają się do niej otwarcie w Wikipedii. Większość gorliwie zaprzecza w stylu „paliłem, ale się nie zaciągałem”, nie pamięta żadnych faktów, albo deklaruje, że nie chce do nich wracać pamięcią. Niektórzy z bohaterów książki znaleźli się w niej ze względu na współpracę swoich rodziców z SB. Stawiamy pytanie na ile ten fakt wpłynął na ich sukcesy finansowe?
To nieprawda, że pierwszy milion trzeba było ukraść. Wystarczyło być wytypowanym przez służby specjalne PRLu.
W roku 2018, na podstawie listy 100 najbogatszych Polaków, naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego stworzyli portret polskiego miliardera. Najbogatsi Polacy, którzy byli agentami SB albo członkami PZPR mają majątek o 73 proc. wyższy od tych, którzy w PRLu nie startowali. Przypadek? Zapewne. Ale umiejętnie sterowany.
Kup Resortowe dzieci. Biznes w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Resortowe dzieci. Biznes
Poznaj innych czytelników
106 użytkowników ma tytuł Resortowe dzieci. Biznes na półkach głównych- Chcę przeczytać 74
- Przeczytane 30
- Teraz czytam 2
- Posiadam 20
- Historia 3
- Chcę w prezencie 3
- Do zakupienia 1
- E-book 1
- Mobi 1
- Legimi 1


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Resortowe dzieci. Biznes
Kopiuj/wklej, bo nic dodać, nic ująć. Dotyczy biznesu
przeczytaj opis książki.
Pamiętam, oj pamiętam, ale to był cyrk.
Całe środowisko, poczuło się zagrożone.
Wszystkie media opisywane w książce rzuciły się do ataku, artykuły w prasie, wywiady, i o co tam jeszcze było możliwe.
Groźby procesów itp.
O ile mi wiadomo, tylko Jacek Żakowski wygrał jakiś proces.
Dlatego na okładce czai się pod pytajnikiem ( dot. I t. )
Wszystko to miało wpływ na reklamę książki.
Wydana 11. 12. 2013 r. ( data symboliczna ) w nakładzie 10 tyś., do 21. 01. 2014 r. osiągnęła nakład 140 tyś. egzemplarzy ( dot. I t. )
Zastanawiałem się wtedy, czy opisywane osoby, będą chciały wyrzec się swoich rodziców, czy pójdą w zaparte.
Poszły w zaparte.
Naturalnie można dyskutować, jaki wpływ na dzieci ma środowisko w jakim zostały wychowane. Przekazywane przez rodziców wartości moralne i ideologiczne ( lub ich brak ).
Można też przyjąć, że dla rodziców kariera dzieci, nie była istotna, że nie byliby w stanie wykorzystać wszystkich swoich wpływów, żeby " ustawić " swoje pociechy.
Oczywistym wydaje się, że wiązało się to z kontynuacją poglądów ( lub ich braku ) rodziców.
.„Resortowe dzieci. Media”, napisana przez autorów „Gazety Polskiej” – Dorotę Kanię, Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza.
Poza okładkowymi " bohaterami " niezliczona ilość nazwisk " zasłużonych " dla polskiego życia medialnego znanych z TV , prasy i innych.
Teza wyłożona we wstępie: właściwie wszyscy szefowie i „luminarze” najbardziej opiniotwórczych i niepisowskich mediów – TVN, Polsatu, TVP, POLITYKI, „Gazety Wyborczej”, radiowej Trójki – „wywodzą się z tego samego komunistycznego środowiska”. Dowody przedstawione w książce to wybór rozmaitych materiałów peerelowskich służb specjalnych z kilkudziesięciu lat, udostępnionych autorom przez IPN.
Książka, pomimo ogromnego materiału faktograficznego i dużej ilości opisywanych nazwisk, napisana przystępnie, powinna być obowiązkową lekturą dla wszystkich, którzy chcą się dowiedzieć kto tworzył i tworzy nasza wolną ( ? ? ? ) Ojczyznę.
Z tego też powodu BARDZO POLECAM !!!
Kopiuj/wklej, bo nic dodać, nic ująć. Dotyczy biznesu
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toprzeczytaj opis książki.
Pamiętam, oj pamiętam, ale to był cyrk.
Całe środowisko, poczuło się zagrożone.
Wszystkie media opisywane w książce rzuciły się do ataku, artykuły w prasie, wywiady, i o co tam jeszcze było możliwe.
Groźby procesów itp.
O ile mi wiadomo, tylko Jacek Żakowski wygrał jakiś proces.
Dlatego na...
Specyficzna biografia niektórych multimilionerów polskich. Dość jednostronna.
Specyficzna biografia niektórych multimilionerów polskich. Dość jednostronna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka „Resortowe dzieci. Biznes” Doroty Kanii, Macieja Marosza i Jerzego Targalskiego to czwarta książka z cyklu "Resortowe dzieci" po jaką sięgnęłam i dokończyłam jej czytanie.
W książce znajdziemy informacje dotyczące korzeni biznesu III RP. "Najbogatsi Polacy, którzy byli agentami SB albo członkami PZPR, mają majątek o 73 proc. wyższy od tych, którzy w PRL-u nie startowali". Czy to przypadek?
Dziennikarskie śledztwo jest oparte o materiały IPN zebrane w 17 rozdziałach. Dodatkowo tabelki i zdjęcia dokumentów pozwalają zorientować się w oryginalności dokumentów.
To nie jest łatwa i prosta lektura. Z pewnością nie dla każdego czytelnika.
Dziennikarze odsłaniają kulisy bogacenia się i budowania finansowych potęg.
Ciekawa lektura nie dla każdego.
Książka „Resortowe dzieci. Biznes” Doroty Kanii, Macieja Marosza i Jerzego Targalskiego to czwarta książka z cyklu "Resortowe dzieci" po jaką sięgnęłam i dokończyłam jej czytanie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książce znajdziemy informacje dotyczące korzeni biznesu III RP. "Najbogatsi Polacy, którzy byli agentami SB albo członkami PZPR, mają majątek o 73 proc. wyższy od tych, którzy w PRL-u nie...
Pajęczyna powiązań i zależności.
Jeśli chcesz wiedzieć, który z polskich polityk to KO (kontakt operacyjny) ''Carex", kto był podejrzewany o nakłanianie do zabójstwa komendanta głównego policji albo o kim mówiono ''królowa Cappuccino, sięgnij po kolejny tom Resortowych Dzieci. Tym razem uznani autorzy opisują układy najbogatszych Polaków z dawną nomenklaturą komunistyczną. Dowiemy się również, kim był ''pan Cygaro" i jaka jest geneza afery FOZZ (jakże obśmiana w kabarecie Olgi Lipińskiej). O co chodziło z ''gangiem przebierańców"? Mamy okazję zaznajomić się z biografiami prawdziwych oligarchów i dowiedzieć się, w jaki sposób zgromadzili swój majątek. W zasadzie tym ludziom transformacja ustrojowa była na rękę.
Oczywiście, że dzieci nigdy nie ponoszą odpowiedzialności za czyny rodziców, jednak ich koneksje wiele ułatwiały młodemu pokoleniu. Znajomości gwarantowały bezkarność, nietykalność.
Autorzy wykonali tytaniczną pracę, analizując życiorysy swoich bohaterów, wskazując jednocześnie na źródła największych patologii w życiu społeczno-gospodarczym. Dorota Kania, Jerzy Targalski i Maciej Marosz przywołują same znane nazwiska: Ireneusz Sekuła, Aleksander Gawronik, Jan Kulczyk, Jerzy Starak, Zbigniew Niemczycki, Leszek Czarnecki. Lista nazwisk jest dłuższa. Przeczytamy o tym, jak w rzeczywistości wyglądała reforma Balcerowicza. Publikacja w pełni wyczerpuje temat; otrzymujemy multum dokumentów. Po każdym z rozdziałów zamieszczono solidne przypisy, dzięki czemu treść jest przejrzysta.
Przyszli bogacze nauki pobierali w Szkole Głównej Planowania i Statystyki (SGPiS),kuźni komunistycznych elit kształcącej w duchu marksistowsko-leninowskim. Znaczna ich część miała związki z bezpieką i wywiadem wojskowym. Warto też wiedzieć, że nie wszyscy rodzice naszych bohaterów byli związani z resortem, np. ojciec i matka Aleksandra Gawronika. Poznajemy kulisy zbrodniczej działalności służb specjalnych, jego nielegalne operacje, również finansowe.
Interesująca jest sprawa Aleksandra Gawronika mającego podżegać do uprowadzenia, pozbawienia i zamordowania młodego dziennikarza Gazety Poznańskiej. Jarosław Ziętara, bo to o nim mowa, zaginął w drodze do pracy; był pierwszego września 1992 roku. Mężczyzna badał interesy ''szpicy polskiej gospodarki'', zajmował się wieloma wątkami. Analizował kwestię przemytu z Niemiec spirytusu Royal tym procederem miała się trudnić właśnie spółka Gawronika. Na niekorzyść przedsiębiorcy wpłynęły zeznania osób z ''półświatka", z czasem jednak zaczęli je wycofywać. W efekcie czego Aleksandrowi Gawronikowi się upiekło. Jarosław Ziętara dysponował potężną wiedzę na temat senatora i jego działalności. Pytanie o śmierć publicysty wciąż pozostaje aktualne: kto pociągał za sznurki?
Z lektury wyłania się ponury obraz polskich elit i ich afiliacji ze służbami; wynikające konkluzje są ważne. Otóż wynika z nich (na podstawie badań naukowych),iż największymi krezusami są dawni współpracownicy SB, ich majątek jest wyższy o 73 procent od pozostałych.
Pajęczyna powiązań i zależności.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli chcesz wiedzieć, który z polskich polityk to KO (kontakt operacyjny) ''Carex", kto był podejrzewany o nakłanianie do zabójstwa komendanta głównego policji albo o kim mówiono ''królowa Cappuccino, sięgnij po kolejny tom Resortowych Dzieci. Tym razem uznani autorzy opisują układy najbogatszych Polaków z dawną nomenklaturą komunistyczną....
Selektywnej lustracji ciąg dalszy.
Po przeczytaniu trzech książek z tego cyklu nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Ta książka też jest napisana wg tego samego schematu, to znaczy najpierw typuje się grupę ludzi, a później szuka w archiwach IPN wszelkich możliwych śladów współpracy ze służbami specjalnymi PRL tych ludzi, ich rodzin do trzeciego pokolenia wstecz oraz krewnych i powinowatych.
Tym razem wybrano ludzi zaliczonych do grupy “Biznes”. Byłoby OK, gdyby wszystko sprowadzało się do przytoczenia dokumentów z esbeckich teczek. Niestety, każdy rozdział okraszany jest żałosnymi komentarzami, które pozbawiają złudzeń, że chodzi tu o rzetelną informację dotyczącą zależności powiązań ze służbami PRL z późniejszą karierą. Strasznie toporne i prymitywne w przekazie.
To była zdecydowanie najsłabsza z dotychczasowych części. Nie dość, że nie przynosząca żadnych nowych treści, to fatalnie napisana, a jakość jej wersji elektronicznej woła o pomstę do nieba.
Trzymając się przyjętej przez autorów linii mam pomysł na kolejne pozycje. Mogłyby to być np. “Resortowe dzieci - Sędziowie”, “Resortowe dzieci - Twórcy kultury” albo “Resortowe dzieci – Ludzie nauki”. Wszystkie części tak czy inaczej musi spinać jedna wspólna klamra “Resortowe dzieci – Przeciwnicy PIS”.
Selektywnej lustracji ciąg dalszy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu trzech książek z tego cyklu nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Ta książka też jest napisana wg tego samego schematu, to znaczy najpierw typuje się grupę ludzi, a później szuka w archiwach IPN wszelkich możliwych śladów współpracy ze służbami specjalnymi PRL tych ludzi, ich rodzin do trzeciego pokolenia wstecz oraz...
Dla osoby urodzonej w latach 90-tych XX wieku książka niestety nie wnosi niczego, czego nie można by się dowiedzieć z portali plotkarskich. Sam fakt, że ktoś był ''ważnym źródłem dla agentów Służb'' to dla dzisiejszego 20latka za mało. Spodziewałam się faktów. Kto, na kogo i co konkretnie doniósł? Co owy donos spowodował? Jedyny morał wyciągnięty z biografii miliarderów to fakt, że na sukces pracuje się zazwyczaj od pokoleń. Woźniak wywodzi się z rodziny oficerskiej, Grycan - cukiernicy od co najmniej trzech pokoleń, Czarnecki od dziecka podróżował do Afryki i Azji z ojcem inżynierem. Forma ksiązki również pozostawia wiele do życzenia: pierwsze 20 str. zostało napisane na podstawie kolejnych 20 str. kopii akt z IPNu, które zostały wplecione w książkę. Tym sposobem każdy rozdział czytamy po dwa razy i tak do końca lektury :)
Dla osoby urodzonej w latach 90-tych XX wieku książka niestety nie wnosi niczego, czego nie można by się dowiedzieć z portali plotkarskich. Sam fakt, że ktoś był ''ważnym źródłem dla agentów Służb'' to dla dzisiejszego 20latka za mało. Spodziewałam się faktów. Kto, na kogo i co konkretnie doniósł? Co owy donos spowodował? Jedyny morał wyciągnięty z biografii miliarderów to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka może być trudna w odbiorze dla osób nie mających dotąd styczności z omawianą tematyką.
A całość wywołuje ogromny smutek i zaciskanie pięści.
Autorzy wykonali ogromną pracę ukazując prawdziwe oblicze wybranych osób z klubu 100 najbogatszych.
A przecież to tylko cząstka, sam wierzchołek góry.
I widuje się te osoby w mediach, w necie, część z nich błyszczy na salonach, obściskują się z politycznymi prominentami.
Czy nas to nie razi, nam to nie przeszkadza ??
Koncesję na ogólnopolską tv dostaje facet, który ma cztery nazwiska i chyba tyleż paszportów. I co ? I nic.
Wcinamy lody, lokujemy pieniądze w banku, kupujemy VW, chodzimy do kantoru nie zdając sobie a właściwie nie chcąc sobie zdawać sprawy jak brudne pieniądze za tym wszystkim stoją.
Opisywane przez autorów sprawy nie były dla mnie czymś nowym (może poza faktem, że rozmowy z J.Sachsem były prowadzone już w 1988 roku),czasem zdarzały się drobne błędy (Klub Paryski zrzesza państwa a banki komercyjne to Klub Londyński),ale nie zmienia to faktu, że książkę czytałem z ogromnym zainteresowaniem.
Polecam wszystkim, którym to, co dzieje się w naszym kraju nie jest obojętne.
Książka może być trudna w odbiorze dla osób nie mających dotąd styczności z omawianą tematyką.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA całość wywołuje ogromny smutek i zaciskanie pięści.
Autorzy wykonali ogromną pracę ukazując prawdziwe oblicze wybranych osób z klubu 100 najbogatszych.
A przecież to tylko cząstka, sam wierzchołek góry.
I widuje się te osoby w mediach, w necie, część z nich błyszczy na salonach,...
Książka stanowi leksykon wiedzy o wpływach i powiązaniach ze służbami specjalnymi i władzami PRL, które zostały wniesione do Polski po roku 1990. Wyczerpujący, złożony materiał, którego przygotowanie musiało kosztować ogrom pracy, przeznaczony dla wszystkich, którzy nie chcą pozostawać zbyt naiwni. Żeby lepiej rozumieć, co dzieje się w życiu publicznym, warto czasem korzystać z tego leksykonu. Publikacja bardzo wartościowa.
Książka stanowi leksykon wiedzy o wpływach i powiązaniach ze służbami specjalnymi i władzami PRL, które zostały wniesione do Polski po roku 1990. Wyczerpujący, złożony materiał, którego przygotowanie musiało kosztować ogrom pracy, przeznaczony dla wszystkich, którzy nie chcą pozostawać zbyt naiwni. Żeby lepiej rozumieć, co dzieje się w życiu publicznym, warto czasem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to