Oszustki

Tłumaczenie: Anna Węgleńska
Wydawnictwo: Czarna Owca
5,13 (55 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
3
7
6
6
14
5
13
4
6
3
6
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Grand Final
data wydania
ISBN
9788375546026
liczba stron
404
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Kiedy pewnego dnia sławna pisarka Lillemor Troj zmusza się, by przeczytać maszynopis powieści o swoim własnym życiu, ziemia zaczyna usuwać się spod jej nóg. Powieść została napisana przez kobietę, którą dobrze zna i która chce stać się uznaną pisarką. Nigdy nie były przyjaciółkami, ale przez dziesięciolecia stały się wzajemnie głęboko od siebie uzależnione. Teraz ta druga kobieta grozi...

Kiedy pewnego dnia sławna pisarka Lillemor Troj zmusza się, by przeczytać maszynopis powieści o swoim własnym życiu, ziemia zaczyna usuwać się spod jej nóg. Powieść została napisana przez kobietę, którą dobrze zna i która chce stać się uznaną pisarką. Nigdy nie były przyjaciółkami, ale przez dziesięciolecia stały się wzajemnie głęboko od siebie uzależnione. Teraz ta druga kobieta grozi zniszczeniem czarującej i mądrej osoby, za jaką czytelnicy uważają Lillemor Troj.
Nowa powieść Kerstin Ekman jest ciętym opisem życia literackiego. Przede wszystkim jednak jest to opowieść o dwóch różnych kobietach, od lat pięćdziesiątych XX wieku aż do dziś, o kłamstwie, prawdzie, samotności i wspólnocie.

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/literatura_piekna/oszustki,p175350741

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 280

Bez długich wstępów. Zagadnienia przedstawione w książce rozpalają ogromną ciekawość, mimo że ona sama robi wrażenie nierównej, a nawet podchodzącej pod kategorię: nieudana. Zanim jednak przejdziemy do wspomnianych intrygujących pytań, krótko o tym, skąd wzięły one początek. Fabularnie „Oszustki” to pojedynek dwóch – jak to zawsze bywa – skrajności w podejściu do literatury, jak i do życia w ogóle, uosobionymi przez postacie Lillemor i Babby. Ta pierwsza to uroda, zamiłowanie do ubioru jako wyznacznika statusu lub sytuacji życiowej, skłonność do epizodów depresyjnych, umiejętność pracy z tekstem, dokładność, poprawność, forma nie treść, wchodzenie w sidła konwenansów i desperackie próby wydostania się z nich, zagmatwane stosunki z rodzicami, z akcentem na matkę; jałowość. Babba to z kolei taka, za przeproszeniem, baba; wyróżnia ją wygląd powszechnie uważany za nieatrakcyjny, obfitość czy nieumiarkowanie przede wszystkim w pisaniu, które widzi jako strumień, którego nie należy się zatrzymywać, niezależnie od jego jakości, a zatem treść nie forma; swobodne podejście do kontaktów z ludźmi i uciech ciała, zastanawiające, choć bezkonfliktowe relacje z rodzicami, bez akcentów; niekonwencjonalność, bezpardonowość.

Kobiety zawierają pakt: Lillemor da twarz temu, co napisała Babba, naturalnie po wykonaniu odpowiedniej korekty; będzie reprezentować wspólne w końcu teksty na arenie literackiej pod swoim nazwiskiem. Lillemor staje się więc naczyniem, w które Babba wlewa swoje pomysły, naczyniem myślącym, o ile tak, zahaczając o komizm, można się wyrazić. Jesienią życia obydwu Babba postanawia odzyskać swoje imię, chcąc wydać historię ich zmowy i relacji, będącą głównie biografią Lillemor. Ta z kolei – choć obawia się związanego z demaskacją skandalu – w szczególności zadaje sobie pytanie o swoją tożsamość: czy jeśli jej życie w literaturze i poza nią jest w tworem Babby, to co należy do niej? Koniec. Napisy. Fin.

Ale to dopiero początek festiwalu zawiłości, bowiem Kerstin Ekman, patrząc przez szybę postaci Lillemor i Babby, zastanawia się, czym jest pisanie (żywiołem czy staranną pracą nad nadaniem mu ogłady?), a może bardziej: kim jest pisarz, i na czym naprawdę polega autorstwo tekstu? Dlaczego cenniejszym wydaje się jedno, a nie wielogłos? I co z tym siłą wydartym, choć wciąż wysoce umniejszanym miejscem kobiet w literaturze? Jednego szwedzka, nie tak smutna, pisarka wydaje się pewna – tworzymy się mocą tekstu, piszemy siebie i innych, a prawda jest tu najmniej interesująca.

Do obecnych w powieści wątków około literackich Ekman dorzuca jeszcze figlarne przytyki do branży wydawniczej. Za pośrednictwem Babby zauważa m.in. że mimo postępu technologii praca w wydawnictwach obecnie wcale nie jest szybsza, a nawet może wolniejsza niż w latach sześćdziesiątych. Niewykluczone, że w „Oszustkach” pojawiają się również intertekstualne zagrywki z literaturą, zwłaszcza szwedzką, których niestety nie potrafię wyłapać. Czyta się i dyskutuje tu o książkach dużo, a więc po zakończonej lekturze czytelnik pozostaje z dość długą listą nowych pozycji do odkrycia, w tym wielu szwedzkich („Mieszkamy w małym szarym kraju i pisze się tu wiele małych szarych książek”).

Ekman po przekroczeniu polowy powieści traci wprawdzie werwę i zaczyna błądzić, a momentami nawet nużyć. Jednocześnie daje jednak tak wiele — wiedzy pobocznej oraz zachęty do rozważań – że trudno mieć o to żal. Do tego jej pióro, oddane przez tłumaczkę Annę Węgleńską, łapczywie się smakuje: jest wyraziste, barwne, gorzkawe; nie stroni od ironii. Gdyby dokonać w większości przypadków krzywdzącego porównania, „Oszustki” postawiłabym ze dwie, trzy półki nad Ferrante. W obydwu rdzeń stanowi niejednoznaczna przyjaźń kobiet zarysowana na przestrzeni dekad, ale to Ekman potrafi zrobić w jednym tomie to, co Włoszce (Włochowi? Skoro mowa o autorstwie…) udaje się dopiero po czterech. Żadna z nich nie zasłużyła jednak na tak szpetne okładki, jakie przydzielił im polski wydawca.

PS Jak szwedzką książkę, pije się tu mało kawy, a za to dużo gorącego mleka z whisky albo ginem. To też wiele o „Oszustkach” mówi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bar Pod Kogutem

Książka podobała mi się! Fajna obyczajowa powieść o tematyce prawniczej, o trójce przyjaciół, którzy są studentami ostatniego roku prawa. Z tego c...

zgłoś błąd zgłoś błąd