Kraksa

Tłumaczenie: Jacek Manicki
Wydawnictwo: Amber
5,33 (15 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
4
6
2
5
6
4
0
3
0
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Crash
data wydania
ISBN
8371691351
liczba stron
200
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Spass

Voughan, telewizyjny popularyzator nauki, ulega wypadkowi drogowemu i staje się koszmarnym aniołem autostrad. Samochód jest dla niego piekielnym laboratorium doświadczalnym, w którym prowadzi na ofiarach wypadków perwersyjne eksperymenty erotyczne.

 

źródło opisu: Okładka książki

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (385)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1075
Ania | 2017-11-13
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 13 listopada 2017

Trudno jest mi ocenić książkę przed którą mój umysł strona po stronie, rozdział po rozdziale, bronił się i zamykał. Autor dokonał zmasowanego ataku na mojej psychice.
Nie chodzi nawet o obrzydzeni i niesmak. Są na tym świecie ksiażki, których przeczytania żałuję i ta jest jedną nich... bo czasem lepiej nie wiedzieć.
Sama jestem zdziwiona moją reakcją na tę książkę.

książek: 1797
goskrzys | 2017-11-14
Przeczytana: 14 listopada 2017

Powiedzieć o tej książce, że to czysta pornografia – to zdecydowanie za dużo. Owszem, całość akcji kręci się wokół psychopatycznych aktów miłosnych (choć to określenie zdecydowanie nie oddaje sedna sprawy), wokół perwersyjnej erotyki, oblanej dymami narkotycznych wizji, wokół stechnicyzowanych fetyszy, wśród których prym wiodą kratka wlotu chłodnicy, wbijająca się w ludzkie ciało oraz rozsmarowywane po zegarach deski rozdzielczej wydzieliny. Ale, jakkolwiek odpychające mogą być niektóre pomysły autora, jest to zdecydowanie coś więcej, niż tylko przelana na papier perwersyjna wyobraźnia jakiegoś zamroczonego szaleńca.

Nie jestem zwolenniczką doszukiwania się drugiego dna wszędzie, nawet w obrazie, na którym ktoś namalował czarną kropkę na białym tle. Ale „Kraksę” warto przeanalizować ciut głębiej, choć jakichś szczególnych wartości literackich raczej próżno tu szukać... Jest to z pewnością specyficzne świadectwo pewnego okresu w dziejach zachodniej cywilizacji: przywołuje lata 70.,...

książek: 709
Karolina | 2011-12-19
Przeczytana: 14 grudnia 2011

W momencie publikacji (a następnie ekranizacji), książka J.G. Ballarda została okrzyknięta mianem skandalizującej. Sam autor w swej przedmowie nakręca obiegową opinię (pierwsza książka łącząca pornografię i technologię). Ale czy taka jest prawda? Moim zdaniem zdecydowanie nie. Pornografii się nie doszukałam. Natomiast sam pomysł Ballarda uważam za świetny - stymulacja doznań ludzkich, fascynacje, odkrywanie własnych preferencji i granic. Chwytliwe, prawda?
Autor rozpoczyna od wypadku samochodowego, który powoduje główny bohater (w którego notabene wciela się sam Ballard). Wskutek wypadku ginie kierowca drugiego samochodu, a Ballard zapada na dziwną obsesję seksualną względem żony denata. Obsesji tej nie jest w stanie zrozumieć, nie wie jaka siła pcha go w jej stronę, co powoduje, że wydaje mu się tak atrakcyjna. Ostatecznie obydwoje ulegają instynktom i wtedy poznają swojego mentora - Vaughana. Człowiek ten również jest naznaczony wypadkiem samochodowym, ale zamiast kwestionować...

książek: 3044
Olala | 2012-02-11
Przeczytana: 05 lutego 2012

Zacznę od tego, że "Kraksa" to książka kultowa. Dla mnie była to pozycja, po którą chciałam sięgnąć już dawno. Wielu artystów, w których muzyce się zasłuchuję inspirowało się tą książką, przekładając wizje ballardowskie na teksty piosenek.Największe dzieło Ballrada,gdzie samochód staje się centrum zmechanizowanego świata,a bohaterowie poturbowani wywołanymi przez siebie kraksami samochodowymi, doznają w ten sposób spełnienia erotycznego. Dwójka głównych bohaterów:alter ego autora oraz pokiereszowany przez los i wypadki samochodowe Vaughan obsesyjnie poszukują sytuacji w których będą mogli rozładować tętniące w nich napięcie seksualne, a realizują to poprzez uczestnictwo we wszelakich kraksach samochodowych. Nie znają barier, nie znają uczuć, beznamiętnie dążą do jedynego celu-uczestnictwo w kolejnej kolizji.Kraksie doskonałej, w której największym spełnieniem jest śmierć.Fotografują ofiary wypadków,oglądają zderzenia samochodów, nasłuchują rozmowy policyjne, zawsze są na miejscu i...

książek: 1739
Nimmo | 2014-02-14
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 12 lutego 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

PSEUDO PORNOGRAFICZNE BREDNIE.

PSEUDO ... - książka o niczym, dla nikogo i nikomu (tak naprawdę) niepotrzebna
... PORNOGRAFICZNE ... - strony bez słów: piersi, penis, odbyt, srom, sutek, łechtaczka itd. itp., można policzyć na palcach
... BREDNIE - "Wyobrażałem sobie współzawodniczących ze sobą pedofilów, którzy wypożyczają zdeformowane ciała dzieci rannych w wypadkach, pieszczą i zlewają ich rany wydzielinami z własnymi pokiereszowanych genitaliów, podstarzałych pederastów wsuwających języki w pozorne odbyty skoloktomizowanych młodzieńców." - to tylko jeden z przykładów tego dwustustronnicowego bełkotu.

Jeszcze nigdy zasada "zacząłeś czytać, to skończ" nie była tak bliska złamania. Nie dajcie się nabrać na hasła "książka kultowa", "nowy rodzaj erotyzmu" albo "klasyka literatury undergroundu". Zamiast czytać "Kraksę" Ballarda można robić setki, ba, tysiące ciekawszych, mądrzejszych, czy po prostu ... innych rzeczy.

książek: 560
TheBulversaint | 2012-06-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2012

Mniej więcej w połowie wciągnął mnie hipnotyczny styl Ballarda, niestety gdyby nie jego talent z książki pozostałyby tylko zlepki perwersyjnych sytuacji i motoryzacyjnych metafor. Tak jak w przypadku "Kompleksu Portnoya", to co nas na początku szokuje staje się szybko czymś całkowicie zwyczajnym wpisanym w świat opisywany przez autora. Powyższa ocena głównie za umiejętności pisarskie, ale też za odwagę w realizacji całkiem oryginalnego pomysłu.

książek: 286
Bandziorno | 2012-12-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2012

Klimat tej książki jest niepowtarzalny, a podjęta tematyka opisana z ogromną fantazją. Choć zwykle opisy obrażeń i ran są dla mnie zbyt obrzydliwe, w tej książce nie odczułem tego zupełnie. Niektórym mogą przeszkadzać pornograficzne opisy stosunków, ale ta książka właściwie o tym jest, więc trzeba być na to przygotowanym.
Bardzo polecam, jestem pod niemałym wrażeniem i zdecydowanie muszę przeczytać inne tytuły tego autora.

książek: 377
Ula | 2014-07-27
Przeczytana: 27 lipca 2014

Wszystkie sceny "łóżkowe" (bardziej samochodowe) są do siebie podobne, gdyby tylko słownictwo było bardziej urozmaicone... Podobne odczucia miałam po "Nagim lunchu", pewnie przez obrzydliwe opisy erotyczne. Symbolika jednak całkiem mi się podoba, książkę szybko się czyta.

książek: 140
Adrian Burz | 2013-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2013

Wstęp Ballarda bardzo mnie zraził tuż przed właściwą lekturą. Po pierwsze autor wciąż powtarza w nim te same zdania, jedynie ubierając je w inne słowa. Po drugie wyolbrzymia technologię do rozmiaru źródła wszechobecnego zła. Te oskarżenia są bardzo przesadzone. Po trzecie nazywa swój twór "pornografią". To bardzo sprytny zabieg, wykorzystywany przez artystów od wielu lat by promować swoje dzieła. Przez ostatnie lata bardzo zatarło się znaczenie słowa "porno" i przez to mało kto widzi wyraźną granicę między literaturą erotyczną, a pismem z półki XXX. Tuż po przeczytaniu całości jestem w stanie rozgrzeszyć autora z dwóch ostatnich zarzutów. Jego wizja jest prorocza i dziś samochód to symbol seksu, a pasjonaci kraks posiadają nawet własne programy w telewizji. Powieść jest natomiast bez wątpienia pornografią, nie szczędzącą nam dokładnych scen penetracji w bardzo wymyślnych konfiguracjach. Nie były to więc czcze przechwałki.

Pierwszy rozdział jest prawdziwym arcydziełem,...

książek: 600
ankuku | 2014-12-21
Na półkach: Przeczytane, Sławusiowe
Przeczytana: 11 grudnia 2014

"Pod nogami chrzęścił mi śmietnik zeschłych liści, pustych paczek po papierosach i kryształków szkła. Te kruszynki roztrzaskanych w drobny mak hartowanych szyb, zmiatane na bok przez pokolenia sanitariuszy z ambulansów, tworzyły przy skraju drogi wąskie pasemko. patrzyłem na ten zakurzony naszyjnik, pozostałość po tysiącach samochodowych wypadków. W ciągu pięćdziesięciu lat, w miarę jak zderzać się tu będzie coraz więcej samochodów, z kruszynek szkła powstanie najpierw pokaźny pas, a po dalszych trzydziestu latach cała plaża z ostrego kryształu. Wtedy może się pojawić nowa rasa przeczesywaczy plaż, kucających wśród tych hałd potłuczoncyh przednich szych, przesiewających je w poszukiwaniu niedopałków, żużytych kondomów i zgubionych monet. Pod tą nową wartwą geologiczną nałożoną przez sto lat wypadków samochodowcyh pogrzebana będzie moja własna, mała śmierć, anonimowa, jak zeszkolona blizna na skamieniałym drzewie."

zobacz kolejne z 375 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„High-Rise” wkrótce w kinach!

Doktor Laing wprowadza się do luksusowego apartamentowca. Pełen przepychu, zakrapianych imprez i szalonych orgii raj szybko zmienia się w prawdziwe piekło. To zarys fabuły filmu „High-Rise” zrealizowanego na podstawie powieści J. G. Ballarda „Wieżowiec”. Premiera już za tydzień, my wejściówki na pokazy przedpremierowe rozdajemy już dziś.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd