Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kraksa

Tłumaczenie: Jacek Manicki
Seria: Złota Seria
Wydawnictwo: Amber
6,99 (68 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
12
8
11
7
14
6
12
5
8
4
4
3
0
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Crash
data wydania
ISBN
8371691351
liczba stron
200
słowa kluczowe
J.G. Ballard
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Pistacia

Inne wydania

Voughan, telewizyjny popularyzator nauki, ulega wypadkowi drogowemu i staje się koszmarnym aniołem autostrad. Samochód jest dla niego piekielnym laboratorium doświadczalnym, w którym prowadzi na ofiarach wypadków perwersyjne eksperymenty erotyczne.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (270)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 660
Karolina | 2011-12-19
Przeczytana: 14 grudnia 2011

W momencie publikacji (a następnie ekranizacji), książka J.G. Ballarda została okrzyknięta mianem skandalizującej. Sam autor w swej przedmowie nakręca obiegową opinię (pierwsza książka łącząca pornografię i technologię). Ale czy taka jest prawda? Moim zdaniem zdecydowanie nie. Pornografii się nie doszukałam. Natomiast sam pomysł Ballarda uważam za świetny - stymulacja doznań ludzkich, fascynacje, odkrywanie własnych preferencji i granic. Chwytliwe, prawda?
Autor rozpoczyna od wypadku samochodowego, który powoduje główny bohater (w którego notabene wciela się sam Ballard). Wskutek wypadku ginie kierowca drugiego samochodu, a Ballard zapada na dziwną obsesję seksualną względem żony denata. Obsesji tej nie jest w stanie zrozumieć, nie wie jaka siła pcha go w jej stronę, co powoduje, że wydaje mu się tak atrakcyjna. Ostatecznie obydwoje ulegają instynktom i wtedy poznają swojego mentora - Vaughana. Człowiek ten również jest naznaczony wypadkiem samochodowym, ale zamiast kwestionować...

książek: 2793
Olala | 2012-02-11
Przeczytana: 05 lutego 2012

Zacznę od tego, że "Kraksa" to książka kultowa. Dla mnie była to pozycja, po którą chciałam sięgnąć już dawno. Wielu artystów, w których muzyce się zasłuchuję inspirowało się tą książką, przekładając wizje ballardowskie na teksty piosenek.Największe dzieło Ballrada,gdzie samochód staje się centrum zmechanizowanego świata,a bohaterowie poturbowani wywołanymi przez siebie kraksami samochodowymi, doznają w ten sposób spełnienia erotycznego. Dwójka głównych bohaterów:alter ego autora oraz pokiereszowany przez los i wypadki samochodowe Vaughan obsesyjnie poszukują sytuacji w których będą mogli rozładować tętniące w nich napięcie seksualne, a realizują to poprzez uczestnictwo we wszelakich kraksach samochodowych. Nie znają barier, nie znają uczuć, beznamiętnie dążą do jedynego celu-uczestnictwo w kolejnej kolizji.Kraksie doskonałej, w której największym spełnieniem jest śmierć.Fotografują ofiary wypadków,oglądają zderzenia samochodów, nasłuchują rozmowy policyjne, zawsze są na miejscu i...

książek: 1615
Nimmo | 2014-02-14
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 12 lutego 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

PSEUDO PORNOGRAFICZNE BREDNIE.

PSEUDO ... - książka o niczym, dla nikogo i nikomu (tak naprawdę) niepotrzebna
... PORNOGRAFICZNE ... - strony bez słów: piersi, penis, odbyt, srom, sutek, łechtaczka itd. itp., można policzyć na palcach
... BREDNIE - "Wyobrażałem sobie współzawodniczących ze sobą pedofilów, którzy wypożyczają zdeformowane ciała dzieci rannych w wypadkach, pieszczą i zlewają ich rany wydzielinami z własnymi pokiereszowanych genitaliów, podstarzałych pederastów wsuwających języki w pozorne odbyty skoloktomizowanych młodzieńców." - to tylko jeden z przykładów tego dwustustronnicowego bełkotu.

Jeszcze nigdy zasada "zacząłeś czytać, to skończ" nie była tak bliska złamania. Nie dajcie się nabrać na hasła "książka kultowa", "nowy rodzaj erotyzmu" albo "klasyka literatury undergroundu". Zamiast czytać "Kraksę" Ballarda można robić setki, ba, tysiące ciekawszych, mądrzejszych, czy po prostu ... innych rzeczy.

książek: 540
ankuku | 2014-12-21
Na półkach: Przeczytane, Sławusiowe
Przeczytana: 11 grudnia 2014

"Pod nogami chrzęścił mi śmietnik zeschłych liści, pustych paczek po papierosach i kryształków szkła. Te kruszynki roztrzaskanych w drobny mak hartowanych szyb, zmiatane na bok przez pokolenia sanitariuszy z ambulansów, tworzyły przy skraju drogi wąskie pasemko. patrzyłem na ten zakurzony naszyjnik, pozostałość po tysiącach samochodowych wypadków. W ciągu pięćdziesięciu lat, w miarę jak zderzać się tu będzie coraz więcej samochodów, z kruszynek szkła powstanie najpierw pokaźny pas, a po dalszych trzydziestu latach cała plaża z ostrego kryształu. Wtedy może się pojawić nowa rasa przeczesywaczy plaż, kucających wśród tych hałd potłuczoncyh przednich szych, przesiewających je w poszukiwaniu niedopałków, żużytych kondomów i zgubionych monet. Pod tą nową wartwą geologiczną nałożoną przez sto lat wypadków samochodowcyh pogrzebana będzie moja własna, mała śmierć, anonimowa, jak zeszkolona blizna na skamieniałym drzewie."

książek: 497
TheBulversaint | 2012-06-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2012

Mniej więcej w połowie wciągnął mnie hipnotyczny styl Ballarda, niestety gdyby nie jego talent z książki pozostałyby tylko zlepki perwersyjnych sytuacji i motoryzacyjnych metafor. Tak jak w przypadku "Kompleksu Portnoya", to co nas na początku szokuje staje się szybko czymś całkowicie zwyczajnym wpisanym w świat opisywany przez autora. Powyższa ocena głównie za umiejętności pisarskie, ale też za odwagę w realizacji całkiem oryginalnego pomysłu.

książek: 282
Bandziorno | 2012-12-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2012

Klimat tej książki jest niepowtarzalny, a podjęta tematyka opisana z ogromną fantazją. Choć zwykle opisy obrażeń i ran są dla mnie zbyt obrzydliwe, w tej książce nie odczułem tego zupełnie. Niektórym mogą przeszkadzać pornograficzne opisy stosunków, ale ta książka właściwie o tym jest, więc trzeba być na to przygotowanym.
Bardzo polecam, jestem pod niemałym wrażeniem i zdecydowanie muszę przeczytać inne tytuły tego autora.

książek: 89
Adrian Burz | 2013-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2013

Wstęp Ballarda bardzo mnie zraził tuż przed właściwą lekturą. Po pierwsze autor wciąż powtarza w nim te same zdania, jedynie ubierając je w inne słowa. Po drugie wyolbrzymia technologię do rozmiaru źródła wszechobecnego zła. Te oskarżenia są bardzo przesadzone. Po trzecie nazywa swój twór "pornografią". To bardzo sprytny zabieg, wykorzystywany przez artystów od wielu lat by promować swoje dzieła. Przez ostatnie lata bardzo zatarło się znaczenie słowa "porno" i przez to mało kto widzi wyraźną granicę między literaturą erotyczną, a pismem z półki XXX. Tuż po przeczytaniu całości jestem w stanie rozgrzeszyć autora z dwóch ostatnich zarzutów. Jego wizja jest prorocza i dziś samochód to symbol seksu, a pasjonaci kraks posiadają nawet własne programy w telewizji. Powieść jest natomiast bez wątpienia pornografią, nie szczędzącą nam dokładnych scen penetracji w bardzo wymyślnych konfiguracjach. Nie były to więc czcze przechwałki.

Pierwszy rozdział jest prawdziwym arcydziełem,...

książek: 379
Ula | 2014-07-27
Przeczytana: 27 lipca 2014

Wszystkie sceny "łóżkowe" (bardziej samochodowe) są do siebie podobne, gdyby tylko słownictwo było bardziej urozmaicone... Podobne odczucia miałam po "Nagim lunchu", pewnie przez obrzydliwe opisy erotyczne. Symbolika jednak całkiem mi się podoba, książkę szybko się czyta.

książek: 218
Joanna Dominiak | 2011-11-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zastanawiam się co brał autor kiedy pisał tę powieść :P. I razem z całą moją grupą na studiach - włączając w to wykładowcę - zastanawialiśmy się nad tym samym, aczkolwiek muszę stwierdzić, że było co omawiać na zajęciach. Ta książka na pewno ma drugie dno, trzeba tylko poświęcić jej trochę więcej czasu, oby nie za dużo :P bo mój wykładowca zrezygnował na przykład z omawiania jej ze studentami z roczników niżej :P.

książek: 45
nick_to_nie_Ty | 2012-09-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

trudno ocenić. duża wartość intelektualna, ale ze względu na treść dość odpychające dzieło.
chociaż ten odczłowieczony pesymizm momentami fascynuje.

zobacz kolejne z 260 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
„High-Rise” wkrótce w kinach!

Doktor Laing wprowadza się do luksusowego apartamentowca. Pełen przepychu, zakrapianych imprez i szalonych orgii raj szybko zmienia się w prawdziwe piekło. To zarys fabuły filmu „High-Rise” zrealizowanego na podstawie powieści J. G. Ballarda „Wieżowiec”. Premiera już za tydzień, my wejściówki na pokazy przedpremierowe rozdajemy już dziś.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd