O religii

Tłumaczenie: Jan Błeszyński
Seria: Meandry Kultury
Wydawnictwo: Vis-á-Vis/Etiuda
7,58 (151 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
26
8
46
7
48
6
16
5
5
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Uber die Religion
data wydania
ISBN
9788378580416
liczba stron
112
kategoria
filozofia i etyka
język
polski
dodał
Rewolwerowiec

Lecz w jaki sposób tłumom dać poznać, że coś jest równocześnie prawdą i nieprawdą? Skoro wszystkie religie, jakie znamy, w mniejszym lub większym stopniu noszą cechę alegoryczności, musimy przyznać, że człowiekowi absurd jest do pewnego stopnia potrzebny, a nawet jest jego żywiołem, i że złudzenie jest dla niego konieczne, co także i inne zjawiska potwierdzają Książkę "O religii" otwiera...

Lecz w jaki sposób tłumom dać poznać, że coś jest równocześnie prawdą i nieprawdą? Skoro wszystkie religie, jakie znamy, w mniejszym lub większym stopniu noszą cechę alegoryczności, musimy przyznać, że człowiekowi absurd jest do pewnego stopnia potrzebny, a nawet jest jego żywiołem, i że złudzenie jest dla niego konieczne, co także i inne zjawiska potwierdzają Książkę "O religii" otwiera "Dyalog" między Demofelesem a Filaletesem na temat natury religii. Druga część to rozważania na temat wiary i wiedzy.

 

źródło opisu: http://www.etiuda.net/?p=productsMore&iProduct=203

źródło okładki: http://www.etiuda.net/index.php?p=galleryGallerySh...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (415)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1626
Marcin | 2016-01-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 stycznia 2016

Krótka rozprawa tego znanego niemieckiego filozofa na temat religii. Połowę książki zajmuje dialog między zwolennikiem a przeciwnikiem religii. Wyłożone są tu wszystkie racje za i przeciw. Sam Schopenhauer pozostaje zdecydowanie krytyczny wobec religii, choć nie jest to krytyka bezmyślna i uparta. Filozof zestawia ze sobą religię i filozofię w stosunku do pojęcia prawdy. Filozofia jego zdaniem jest dążeniem do prawdy, religia zaś jest surogatem prawdy, prawdą ubraną w mit i alegorię, skrojoną na potrzeby tłumu. Można się zgadzać lub nie, ale ten punkt widzenia na pewno jest wart uwagi. Esej napisany jest nieco archaicznym ale zrozumiałym i mimo wszystko przystępnym językiem. W dużym skrócie i uproszczeniu esej "O religii" to wady i zalety religii skupione i przeanalizowane na zaledwie stu stronach, stąd też i moja wysoka ocena.

książek: 441
Paweł Flisiński | 2014-12-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 grudnia 2014

Krótka ale niełatwa książka. Czytając ją byłem zdziwiony od jak dawna niektóre poglądy funkcjonują na świecie, a także nowym, interesującym spojrzeniem na kwestie wiary, religii i wszystkiego co z nimi związane. By w pełni zrozumieć jej przekaz zdecydowanie potrzeba posiadać dość spory zasób informacji z filozofii (Artur Schopenhauer był wielkim filozofem) a także czasami łaciny (niestety nie wszystkie łacińskie sentencje są wyjaśnione i czasem niezbędna była praca ze słownikiem).

książek: 45
Muskberry | 2018-08-29
Na półkach: Filozofia, Przeczytane
Przeczytana: 26 sierpnia 2018

Krótkie dzieło Schopenhauera ukazujące wewnętrzną walkę autora. Rozpoczyna się dialogiem, w którym filozof zarysowuje problem - wiara, tj. metafizyka popularna koliduje z dążeniem do wiedzy i rozwoju, a z drugiej strony jest to wina człowieka a nie wiary, bo to większość ludzi nie rozwija swojej przyrodzonej potrzeby metafizycznej. Choć często można by Schopenhauera skwitować mówiąc "ateista", filozof stara się dojść do pewnego consensusu - nie odbiera on zasług chrześcijaństwu w pozbyciu się barbarzyństwa i pobudzeniu systemu etycznego, który w większości populacji nie działa bez religii. Filaletes mówi, że religia to zło konieczne wynikające z niedołężności umysłowej tłumu - wydaje mi się, że Schopenhauer podpisałby się pod takim poglądem. W dziełku można znaleźć ponadto nurty emancypacyjne oraz ochrony praw zwierząt - podkreślając że Schopenhauer był filozofem wszechstronnym.

książek: 153
Łukasz | 2015-06-14
Na półkach: Przeczytane

Książka napisana w sposób zrozumiały, bez zbędnego upiększania. Język wydaje się czasami troszkę anachroniczny, jednak nie liczy się forma, a treść. Krytyczna książka na temat religii - obawiam się, że wielu ludzi nie ma świadomości co do prawd w niej przedstawionych. Niestety! Przydałaby się rewizja tego, co wpajano nam od "szczenięcych" lat. Kościół wie co robi, żeby zadusić wolność "w zarodku" i zataić niewygodną dlań prawdę... Dlatego prawda musi zwyciężyć i zwycięży. POLECAM!

książek: 90
budgie | 2018-08-28
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2017

"Ludzie jednak mają tę słabość, że chętniej wierzą innym, powołującym się na natchnienia nadprzyrodzone, aniżeli własnej głowie."

Schopenhauer przedstawia korzyści oraz szkody jakie niesie za sobą religia. Książka podzielona jest na dwie części: dialogu pomiędzy zwolennikiem wiary a jej przeciwnikiem, oraz ogólnego rozważania na temat religii, filozofii i wiedzy. Warta uwagi jest przede wszystkim pierwsza część, gdyż wypowiedzi każdej ze stron są poparte naprawdę mocnymi argumentami. Rozmowa jest prowadzona kulturalnie i z szacunkiem dla przeciwnika, co w dzisiejszych czasach jest rzadko spotykane w tym temacie.

Osobiście jestem gdzieś "pomiędzy" jeśli chodzi o zawarte w treści spostrzeżenia i może dlatego książka mi się podobała i czytałam ją ze spokojem. Być może jeśli ktoś skrajnie podchodzi do tematu religii nie będzie z niej zadowolony. Książka jest bardzo krótka, więc jeśli rzeczywiście komuś się nie spodoba, to nie zmarnuje zbyt dużo czasu, a dodatkowo nie zdąży się...

książek: 316
Kamil Wysocki | 2017-01-29
Przeczytana: 29 stycznia 2017

Połowa książki poświęcona jest dyskusji pomiędzy Filaletesem (przyjacielem prawdy, przeciwnikiem religii), a Demofelesem (przyjacielem ludu, zwolennikiem religii). W drugiej zaś części Schopenhauer pokazuje nam genealogię, krytykuje moralność chrześcijańską, pokazując zarazem wyższość moralności religii hinduskich na przykładzie traktowania zwierząt (swoją drogą, nie wiedziałem, że ruchy wegetariańskie istniały już w XIX wieku!).
Książka na pewno godna polecenia dla każdego, kto interesuje się tematyką filozofii religii, moralności religii. Dla przeciwnika religii, zwłaszcza chrześcijaństwa będzie to znakomite źródło przykładów wskazujących na amoralność tej religii, na jej obrzydlistwo, jak również dowiemy się z niej skąd twórcy chrześcijaństwa czerpali inspiracje.
Książeczka (wszak rozmiarem jest niewielka, 104 strony, jest wielka treścią) napisana językiem anachronicznym, czasami wymagającym zastanowienia się. Daje do myślenia, może zmienić punkt widzenia.
Jest to na pewno...

książek: 146
Paweł Leś | 2017-03-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka jest krótką wewnętrzną rozprawą nad sensem i istotą religii. Mierzą się w niej dwaj rozmówcy o skrajnych poglądach na tą sprawę, starając się jednak trzymać metaforyczność sporu i nie wchodzić w puste zabiegi retoryczne. Dlatego w książce każdy, niezależnie od wyznawanej religii lub jej braku znajdzie coś dla siebie w tym temacie. Po za tym książka jest świetnym przykładem tego jak można prowadzić kulturalną rozmową i dojść do swoistego porozumienia mimo różnicy poglądów. Całość jest również dość krótka i miła w odbiorze więc mogą się za nią złapać nawet ci najbardziej "zajęci".

książek: 58
Konrad | 2018-08-05
Na półkach: Przeczytane

Interesujące ujęcie struktury chrześcijaństwa, dużo komentarzy krytycznych z jednoczesnym dodaniem kontrargumentów, przez co ukonstytuowanie wniosków ostatecznych pozostawia się czytelnikowi. Polecam każdemu zainteresowanemu religią jako zjawiskiem.

książek: 57
daniel | 2016-10-14
Na półkach: Przeczytane, Filozofia
Przeczytana: 2016 rok

Swój utwór Schopenhauer podzielił na dwie części. Od razu się przyznam, ze wywołały one u mnie skrajne odczucia. Druga część potężnie mnie znudziła.
Poświęcona jest porównaniu różnych religii, ich pochodzeniu i wzajemnym oddziaływaniu. Na obecnym etapie nie jestem tym zainteresowany.

Natomiast pierwsza część to zupełnie inna historia. A. (jesteśmy z Schopenhauerem na Ty) swoje poglądy przedstawia w formie dialogu pomiędzy reprezentującymi zgoła odmienne poglądy na tematy przede wszystkim religijne Filaletesem - miłośnikiem prawdy i Demofelesem - miłośnikiem ludu. Tak skonstruowany wywód umożliwia przedstawienie sprawy w sposób wszechstronny, ponieważ dopuszcza racje obu stron jako pełnoprawne, chociaż umówmy się, jest jasne, że A. opowiada się po stronie Filaletesa.

Bardzo ciekawy jest punkt widzenia, jaki przyjął A. Według niego religia nie stoi w opozycji do filozofii, ale obie te dziedziny uzupełniają się, służą temu samemu wzniosłemu celowi, choć oczywiście wyżej w...

książek: 0
| 2012-05-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2012

Wydana we Lwowie książka zwierające eseje Arthura Schopenhauera o religii musiała swego czasu szokować. Tytułowy dialog pomiędzy Demofelesem - miłośnikiem ludu i Filaletesem - miłośnikiem prawdy wydaje się być rozważaniem, jakie prowadzi w myślach znany filozof. Niemniej wychodzi z nich jedna kwestia, z którą obydwoje się zgadzają, a więc pogląd z jakim na pewno zgadzał się i autor dialogu - religia jest dla osób ułomnych czasowo lub umysłowo. Nie oznacza to jednak, że jest zła lub nie potrzebna. W kolejnym rozdziale "Wiara i wiedza" Schopenhauer szokuje dalej. Porównuje Buddyzm z Chrześcijaństwem, ostro krytykuje Judaizm i stara się wskazać na korzenie wszystkich religii. Problem w tym, że dzieło dziś już nie szokuje. Podobieństwa w religiach są znane, a i wiele przytoczonych przez autora poglądów mogło by zapewne zostać obalonych przez współczesnych apologetów.

zobacz kolejne z 405 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd