Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mio, mój Mio



Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,4 (369 ocen i 35 opinii)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Maria Olszańska
tytuł oryginału
Mio, min Mio
data wydania
ISBN
9788310116154
liczba stron
185
język
polski
dodał
SP1

"Pewnego dnia w Sztokholmie zaginął chłopiec. Po prostu znikł i nikt nie wiedział, co się z nim stało. Nazywał się Bo Wilhelm Olsson" – tak zaczyna się przepiękna baśń o nieszczęśliwym chłopcu, który odnalazł się na Wyspie Zielonych Łąk jako książę Mio. Tam – według przepowiedni – będzie walczył z okrutnym rycerzem Kato. "Chcę pisać dla takiego kręgu czytelników, którzy potrafią wyobrazić...

"Pewnego dnia w Sztokholmie zaginął chłopiec. Po prostu znikł i nikt nie wiedział, co się z nim stało. Nazywał się Bo Wilhelm Olsson" – tak zaczyna się przepiękna baśń o nieszczęśliwym chłopcu, który odnalazł się na Wyspie Zielonych Łąk jako książę Mio. Tam – według przepowiedni – będzie walczył z okrutnym rycerzem Kato.

"Chcę pisać dla takiego kręgu czytelników, którzy potrafią wyobrazić sobie cuda. Tylko dzieci potrafią, czytając, zobaczyć przed oczami cud."- wyznaje Astrid Lindgren

Inspiracja opowieści może być imię, obraz albo sytuacja. W drodze z domu do wydawnictwa Astrid codziennie przechodziła przez skwer Tegnera. pewnego dnia o zmroku na ławce siedział tam samotny chłopiec. To jego widok stał sie punktem wyjścia baśni "Mio, mój Mio"

 

źródło opisu: http://www.nk.com.pl/

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Ciebie również zainteresować

  • Elementarz współczesny
  • Te chwile
  • Tajemnice haremów
  • Złe psy. W imię zasad
  • Słowa pamięci
  • Mściciel
  • Kalinowe serce
  • Ekstrakt z kwiatu orchidei
  • Blisko ziemi, blisko nieba. Ksiądz Jan Twardowski we wspomnieniach
  • Nie zmienił się tylko blond
  • Oddech smoka. Morderstwa na Sodermalmie
  • Włoska symfonia
Elementarz współczesny
Anna Boboryk

8 (2 ocen i opinii)
Te chwile
Herbjørg Wassmo

8,24 (25 ocen i opinii)
Tajemnice haremów
Jerzy S. Łątka

6,13 (8 ocen i opinii)
Złe psy. W imię zasad
Patryk Vega

7,38 (182 ocen i opinii)
Słowa pamięci
Rowan Coleman

7,71 (14 ocen i opinii)
Mściciel
Mariusz Wollny

7,67 (15 ocen i opinii)
Kalinowe serce
Teresa Ewa Opoka

6,6 (5 ocen i opinii)
Ekstrakt z kwiatu orchidei
Weronika Wierzchowska

7,2 (5 ocen i opinii)
Blisko ziemi, blisko nieba. Ksiądz Jan Twardowski we wspomnieniach
praca zbiorowa

7,5 (4 ocen i opinii)
Nie zmienił się tylko blond
Agata Przybyłek

8,4 (5 ocen i opinii)
Oddech smoka. Morderstwa na Sodermalmie
Lars Bill Lundholm

6,4 (5 ocen i opinii)
Włoska symfonia
Agnieszka Walczak-Chojecka

8 (3 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (736)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 515
sola255 | 2015-03-17

Odczucia dziecka podczas czytania tej bajki i odczucia dorosłej osoby chyba niewiele się różnią.Wspominając moje odczucia , jako dziecko, kiedy czytałam tą historię mogę określić to jako: smutek, współczucie,bezsilność, złość na dorosłych opiekunów małego bezbronnego chłopca łaknącego odrobiny miłości .Płakałam nad samotnością dziecka ,nad śmiercią małej Milimani , a nawet było mi żal rycerza Kato.
Pamiętam też doskonale ,że ta książeczka uzmysłowiła mi, jakie mam szczęście mając kochających rodziców.
Dzisiaj patrząc na tę historie , jako osoba dorosła, odczucia są podobne.
Różnica polega jedynie na tym,że dziś zdaje sobie sprawę , iż na świecie jest tysiące małych dzieci tęskniących do miłości rodzica .Dzieci zagubionych w świecie dorosłych , o których nikt się nie troszczy .Dzieci , które siedząc (zamarzając? bo przecież Bo nigdy nie wrócił do zastępczych rodziców)na ławce w zimowy wieczór, podglądają szczęśliwe rodziny przez okna i snują własną wymyśloną historię pogodnego...

książek: 0
| 2013-11-12
Na półkach: Przeczytane

Piękne, piękne! Do tej pory lekko pochlipuję, gdy ktoś wspomni o tej książce. I do tej pory pamiętam piękne święta z Mio...jakbym cofnęła się w czasie do straconej już epoki.

książek: 484
Katka | 2013-04-27
Na półkach: Przeczytane, Z dzieciństwa

Czytałam ją dawno temu, ale i tak doskonale pamiętam. Czytając, bardzo przeżywałam losy głównego bohatera. Niejednokrotnie wzbraniałam się przed rozpoczęciem czytania kolejnej strony w obawie, że bohaterowi może się coś złego przytrafić lub nie poradzi sobie z otaczającym go niebezpieczeństwem. Dla młodszych dzieci może być trochę przerażająca, ale uważam, że jest to wartościowa lektura.

książek: 332
Merida | 2013-04-26
Na półkach: Przeczytane

Bardzo, bardzo, bardzo ukochana książka. Bardzo bym chciała do niej powrócić i na nowo przebyć z Mio jego podróż ku złej twierdzy, na nowo czuć dreszcze, gdy cień Kato zawiśnie nad nim niczym mroczny kruk...

Ile ja w dzieciństwie razy czytałam tę książkę, praktycznie kilka razy w roku biegłam do biblioteki, by ją wypożyczyć. "Mio, mój Mio" ma w sobie tyle bolesnego odczucia, że jest się w zupełnie magicznym i bohaterskim świecie, że może się w tym równać tylko z Narnią. A to dla mnie wielki komplement!

Chyba pójdę sobie popłakać...

książek: 471

Książka mojego życia. Czytana kilkakrotnie. Odkrywana warstwa po warstwie z każdym czytaniem inna i zawsze tak samo piękna. W dzieciństwie czytałam ją z niecierpliwością dziecka i z radością powitałam cudowne, baśniowe rozwiązanie na końcu. Jako młoda acz dorosła osoba odczytałam ze zdumieniem historię o samotności dziecka i o...śmierci. Jako osoba w średnim wieku wyczytałam w zakończeniu ksiązki nadzieję. To nie jest książka tylko dla dzieci i to nie jest tylko opowieść o walce dobra ze złem

książek: 328
ania | 2015-01-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 stycznia 2015

Mojemu synkowi sie podobala, mnie nie.
Zdecydowanie wole Dzieci z Bullerbyn.
Jednak to ksiazka dla dzieci, nie mnie ma sie podobac, ale profil jest moj, wiec ocena wysredniowana.

książek: 236
Przemek | 2012-09-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 września 2012

Moja pierwsza książka Astrid Lindgren.
Czytałem dla dzieci: dwuletniej i czteroletniej dziewczynki (głównie tej drugiej). Książka ciekawa, choć akcja rozwija się powoli, ponieważ na początku mamy sporo wprowadzenia w realia "Krainy Dalekiej". To wprowadzenie przepełnione jest jakby smutkiem i dziwnymi porównaniami tak, że do końca nie byłem pewien czy ta historia to tylko marzenie Mio czy też rzeczywistość.
Sama akcja zawiera pewne elementy "straszliwe" dla dzieci (szpon rycerza Kato, nawet samo zbliżanie się do jego zamku, albo zgubienie Jum Juma) i musiałem pokazać kilka obrazków na końcu, że wszystko skończy się dobrze, aby mogły spać spokojnie.
Są też elementy wzruszające, jak los córki tkaczki.
Styl pisania buduje napięcie, ale środki używane do tego były dla mnie trochę zbyt wyraziste (wielokrotne powtórzenia pewnych sformułowań), ale nie przeszkadza to w czytaniu.
Reasumując, świetna książka dla najmłodszych (córka nie chciała iść spać, miałem czytać do oporu), a i dorosły...

książek: 1279
Kevorkian | 2014-09-24
Przeczytana: 23 września 2014

Zaczęło się od filmu pod tym samym tytułem (nota bene z bardzo, bardzo młodziutkim Christianem Balem, polecam zarówno fanom jego jak i Astrid Lindgren, chociaż film ma już swoje lata ;-) ). Byłam nim tak oczarowana, że zdobyłam książkę, przeczytałam ją chyba z tuzin razy i... gdzieś mi zniknęła na prawie 20 lat. Wróciłam z przyjemnością, chociaż wrażenia z lektury obecnie były ciut inne niż zapamiętałam z dzieciństwa. Przede wszystkim... ileż w niej słodyczy! :D Niby to styl Astrid, więc powinnam się spodziewać, ale mimo wszystko, byłam zaskoczona. Drugim zaskoczeniem było, że właściwa akcja rozkręca się mniej więcej od połowy książki, pierwsza połowa jest w zdecydowanej większości sielankowa do bólu. Z drugiej strony teraz doceniam lepiej drobne smaczki jak ten, że rycerz Kato najbardziej nienawidził samego siebie...

Polecam miłośnikom klasycznych baśni.

książek: 754
Alicja | 2010-06-26
Na półkach: Przeczytane, Ogień

Być może ma na to wpływ fakt, że jest to jedna z niewielu książek, które czytał mi tata, ale uważam, że książka jest wybitna. Napisana prostym i zrozumiałym dla każdego językiem. Jest tak wciągająca, że nie sposób się od niej oderwać. Mnie tak przeraził fragment o żelaznym szponie rycerza Kato, że byłam w stanie wrócić i przeczytać do końca tę książkę dopiero po kilku latach. Doskonała lektura dla każdego!

książek: 227
Schneeflocke | 2015-04-11
Na półkach: Studia, Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2015

Tylko dla dzieci o mocnych nerwach! :D (są takie dzieci w ogóle?)
Książka trzymająca w napięciu - nawet u dorosłego potrafi wywołać spore emocje i zaintrygować, aż chce się dowiedzieć, co będzie dalej.
Byłam skonsternowana, czytając "Mio, mój Mio", bo dla dzieci to musi być dużo bardziej emocjonująca książka niż dla dorosłych.
Na pewno będę ją czytać moim dzieciom! :)

zobacz kolejne z 726 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd