Barszcz ukraiński

Wydawnictwo: Helion
7,19 (113 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
11
8
32
7
37
6
21
5
7
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324675388
liczba stron
352
język
polski
dodała
Ag2S

"Dlaczego właśnie Barszcz ukraiński? Ponieważ z Polską i Ukrainą jest tak jak… z barszczem. Ta potrawa, znana w obydwu krajach, w każdym z nich wygląda i smakuje inaczej. Ukraiński borszcz jest gęstszy, bardziej wyrazisty i bardziej sycący. Jest mieszanką wszystkiego, co najlepsze i wszystkiego, co akurat znajdzie się pod ręką. Jak sama Ukraina – zaskakująca mieszanka narodowa, historyczna i...

"Dlaczego właśnie Barszcz ukraiński? Ponieważ z Polską i Ukrainą jest tak jak… z barszczem. Ta potrawa, znana w obydwu krajach, w każdym z nich wygląda i smakuje inaczej. Ukraiński borszcz jest gęstszy, bardziej wyrazisty i bardziej sycący. Jest mieszanką wszystkiego, co najlepsze i wszystkiego, co akurat znajdzie się pod ręką. Jak sama Ukraina – zaskakująca mieszanka narodowa, historyczna i tożsamościowa." - Piotr Pogorzelski

Ukraina to często temat numer jeden polskich programów informacyjnych. Z naszym wschodnim sąsiadem łączą nas wieki trudnej wspólnej historii, interesy gospodarcze, cele polityczne. Lwów, Kołomyja, Stanisławów – wielu Polaków traktuje te miejsca z sentymentem, wybiera się na Ukrainę śladami polskości, poszukuje rodzinnych korzeni. Lubimy myśleć o Ukrainie jak o „prawie Polsce”.

Tymczasem jest to odrębny kraj, z własną tożsamością, kulturą i specyfiką. Z bogatą historią, językiem, oryginalnym stylem i odmiennym od naszego podejściem do najważniejszych spraw. O tym wszystkim, także o relacjach z Polską i Polakami, w Barszczu ukraińskim opowiada Piotr Pogorzelski, korespondent Polskiego Radia w Kijowie.

- - -

Piotr Pogorzelski — warszawiak z urodzenia, kijowianin z zawodowego wyboru. W Polskim Radiu pracuje od 2000 roku. Od początku zajmował się tematyką wschodnią, najpierw jako zastępca korespondentów w Moskwie i Mińsku, teraz, od 2006 roku, jest korespondentem w stolicy Ukrainy. Ukończył Instytut Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz Studia Wschodnie na tej samej uczelni. Krajami byłego ZSRR jest zainteresowany od czasów licealnych, a Polskiego Radia słucha, odkąd pamięta.

- - -

"W polskich restauracjach pod nazwą „barszcz ukraiński” podaje się rozmaite zupy, najczęściej niemające zbyt wiele wspólnego z prawdziwym barszczem ukraińskim. I tak jak wydaje nam się, że umiemy ugotować barszcz ukraiński, tak samo wydaje nam się, że znamy Ukrainę. W rzeczywistości kołaczą nam się w głowach jedynie strzępki wiedzy. Nie znamy historii tego narodu, Ukraińcy mylą nam się z Rosjanami. Nie znamy tragicznych stron naszej wspólnej historii i poddajemy się emocjom, gdy ktoś coś wspomni przy okazji jakiejś rocznicy. Gdyby zapytać Polaków, które miasto jest stolicą Ukrainy, połowa będzie się zastanawiać. Zatem poznawajmy Ukrainę i ten Barszcz ukraiński, bo znać to wiedzieć, wiedzieć to rozumieć, a rozumieć to wyciągać wnioski. A jeśli wyciąga się wnioski, nie powiela się raz popełnionych błędów." - Ernest Zozuń, Polskie Radio Program 3


"Piotr Pogorzelski od lat tłumaczy nam to, co się dzieje na Ukrainie. Ma niebywałe wyczucie tego kraju, które bierze się z chęci zrozumienia Ukrainy, ale także z miłości do niej. Bo – i o tym przekona się czytelnik tej książki – Piotr kocha Ukrainę. Jest to miłość dojrzała i nie polega na kolorowaniu rzeczywistości. Piotr pisze prawdę o Ukrainie — w książce jest sporo gorzkiej prawdy o tym kraju i dzięki temu jest ona wiarygodna." - Andrzej Brzeziecki, Redaktor Naczelny, magazyn "Nowa Europa Wschodnia"


"W książce Piotra Pogorzelskiego Euro 2012 jest blisko Wołynia, ukraiński miesza się z rosyjskim, oligarchowie z tłumami w kijowskim metrze, a popsa z rockiem narodowym. Z tego miksu coś wynika. Można Barszcz ukraiński traktować jak przewodnik – po miejscach, obyczajach, społeczeństwie, w końcu polityce. Przede wszystkim jednak to pełen dziennikarskiego „mięsa” reportaż opisujący Ukrainę bez upiększeń, ale i bez wielkopańskiego podejścia. Książka napisana bez zadęcia i gęsta jak dobry ukraiński barszcz..." - Paweł Kowal

 

źródło opisu: Helion, 2013

źródło okładki: helion.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (318)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2427
Michał | 2014-08-16
Przeczytana: 10 sierpnia 2014

Czytało się naprawdę przyjemnie, nie mogę żałować ani chwili spędzonej z tą książką. Autor, jak sam przyznał, chciał przedstawić Ukrainę bez żadnego koloryzowania ani mitologizowania, taką, jaka jest, ale z drugiej strony może powinien chociaż trochę podkoloryzować, ponieważ obraz naszego wschodniego sąsiada po lekturze tej książki jest naprawdę mało optymistyczny.

Książka została wydana pod koniec 2013 roku, czyli nie objęła swoją treścią wydarzeń na Majdanie i ich konsekwencji (mam nadzieję, że wydanie II z kwietnia br. to nadrabia), przez co czytelnik nie ma aktualnego co do joty obrazu życia polityczno-społecznego na Ukrainie. Ale taka już cecha książek, że będąc wydaną jako reportaż społeczno-polityczny z czasem może stać się także książką historyczną. Wydaje mi się, że książka absolutnie nic przez to nie traci, zmienia się tylko perspektywa jej odbioru. Poza tym nie tylko sytuacja polityczna jest w niej omawiana, więc tym bardziej nie ma czym się przejmować.

Przeraża jednak...

książek: 107
DoTTi91 | 2014-04-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 kwietnia 2014

Publikację uważam za bardzo dobrą 'reportażówkę'.
Autor obiektywnym okiem przedstawia mentalność Naszych wschodnich sąsiadów.

Książka rzetelna, nie nużąca datami historycznymi, które się pojawiają. Świetna w usystematyzowaniu wiedzy o Ukrainie dzięki zagadnieniom, które są w niej poruszane. Zaskakująca w obalaniu 'przyziemnych' stereotypów jakie 'przyklejamy' jej mieszkańcom. Jak można domniemać, którzy są rozdarci między Europą a Rosją. Zresztą to wiemy nie od dzisiaj.

Skarbnica wiedzy o Ukrainie, gdzie ostatnimi miesiącami głośno o sobie daje znać na arenie międzynarodowej.

Każdy rozdział zwieńczony jest krótkim wywiadem z przedstawicielem danej kwestii, która jest poruszana w rozdziale. Daje nam to wgląd jaki stosunek mieszkańcy kraju mają do owego tematu.
Koniec książki miło zaskakuję gdyż pojawiają się opinie na temat Polski.

Miejmy na uwadze, że autor na co dzień jest mieszkańcem Ukrainy. Automatycznie książka zyskuje na wiarygodności przekazu.

książek: 300
Tonks | 2014-01-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 stycznia 2014

Świetna książka, dzięki której można poznać prawdziwą Ukrainę. Zza kulis skąpych informacji jakie serwują dziś media, oraz ubogich historycznych wzmianek w szkolnych podręcznikach, wyłania się obraz kraju, który po dziś dzień walczy o swoją godność. Godność rozumianą wieloaspektowo, bowiem w zakresie nie tylko polityki społecznej, ale także szeroko pojmowanej tradycji i kultury, języka,zwyczajów, upodobań, realiów. Po lekturze tej pozycji uświadomiłam sobie, że przedtem nie wiedziałam o Ukrainie nic. W odmętach umysłu pałętał się Wołyń, konglomerat nazwisk "-enko" Juszczenko, Tymoszenko, Szewczenko i wyjątek od reguły - Janukowycz. Okazało się to mniej niż niczym w porównaniu z wiadomościami, które zawarł w treści Piotr Pogorzelski. Ta książka to swoisty mariaż historii ze współczesnością. Świetna warstwa językowa będąca połączeniem opowieści z reportażem oraz fragmentami wywiadu. Tego typu książka powinna powstawać o każdym kraju.

książek: 602
wik699 | 2015-09-11
Na półkach: Przeczytane

Bardzo wartościowa książka.

Jakoś nie zwróciłem wcześniej uwagi, że taka pozycja w ogóle istnieje. Jako, iż sam często podróżuję do tego kraju, znam wielu ludzi i wiele rozmawiałem, doceniam kunszt autora, któremu udało się idealnie oddać klimat Ukrainy w latach władzy Janukowycza. Książka jest bardzo uczciwa, nie ma przesady, Ukraińcy żyją właśnie tak, jak opisał to Pogorzelski. Zaprezentowane tematy obejmują praktycznie cały przekrój życia człowieka - od kwestii mieszkaniowej, przez politykę, tematy damsko-męskie aż po muzykę, jedzenie, picie i zabawę. Jeśli bym miał wskazać braki, to można by było napisać jeszcze o edukacji i służbie zdrowia, ale książka i tak się broni. Język jest świetny, czyta się leciutko, płynnie. Mnie te kilka godzin zleciało błyskawicznie. Dwoma słowami - gorąco polecam!

książek: 797
Grabara | 2014-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 marca 2014

Książka ciekawa do przeczytania w świetle obecnych wydarzeń - daje ogląd na kilka spraw, które z perspektywy mediów przedstawiane są w sposób tendencyjny. Najciekawsze rozdziały to te o języku, polityce, religii, tęsknocie o Związku Radzieckim. Ciekawych mamy sąsiadów, chociaż nie zawsze o tym pamiętamy.

książek: 260
Magrat | 2017-12-04
Na półkach: Przeczytane

Piotr Pogorzelski przyrządził swój "Barszcz ukraiński" naprawdę wybornie. Treściwy, ale nie wywołujący znurzenia przejedzeniem. Podany w doskonałych proporcjach, wykwintnie i ze smakiem. Dorzuciłabym jeszcze jeden składnik w postaci rozdziału o literaturze. Zabrakło mi też jakoś wspomnienia o katastrofie w elektroni w Czarnobylu, ale mimo to autor wykonał według mnie świetną robotę pisząc tę książkę.

Co prawda od momentu jej napisanie (2013 r.) sytuacja na Ukrainie diametralnie uległa zmianie, ale to już temat na kolejny reportaż, i to na pewno nie jeden.
Za to "Barszcz ukraiński" pachnący Wschodem, naprawdę warto przeczytać.

książek: 174
no_won | 2015-12-04
Na półkach: Przeczytane

Dobra reportażowa pozycja. Dla kompletnego laika w kwestiach ukraińskich, pozycja obowiązkowa. Bezstronnie i rzetelnie opisana codzienność naszego wschodniego sąsiada, uwzględniając zarówno kulturę jak i mentalność mieszkańców. Czytało się bardzo szybko i przyjemnie. Polecam.

książek: 312
Ana | 2013-12-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 grudnia 2013

Jak w końcu jest z tymi Ukraińcami? Bliżej im do Europy czy Rosji? Jak to jest, że na proeuropejskim majdanie roku pańskiego 2013 stanęły nacjonalistyczne partie, którym jest raczej mocno nie po drodze z wieloma wartościami unijnymi? Co ich trzyma na mrozie i pcha do budowania barykad? Żeby móc odpowiedzieć sobie na te pytania, należy przede wszystkim poznać realia, w jakich na co dzień żyje się w Ukrainie. Każdy rozdział książki poświęcony został jednemu tematowi: mieszkańcy, kultura, religia, stosunki społeczne. Oczywiście, wszystkie te sfery przenikają się wzajemnie, dzięki czemu z każdą stroną krajobraz Ukrainy staje się coraz pełniejszy i wielowymiarowy.

Autor nie unika też tematów trudnych i kontrowersyjnych. Pisze więc o bojówkach UPA, Wołyniu, o stosunku Ukraińców do ZSRR, Wielkiego Głodu i Stalina, tłumaczy jak działa ukraiński system korupcyjny. Stara się zachować obiektywność, dlatego prezentuje różne opinie, spotykane po tamtej stronie granicy.

Piotr Pogorzelski...

książek: 775
domizzz | 2014-01-23
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 23 stycznia 2014

Piotr Pogorzelski wykonał kawał dobrej roboty i rzetelnie przedstawił w swojej książce takie tematy jak religia, język, historia, polityka itp. Tak dokładnie jak można to zrobić w przystępnej, niespełna 400-stronicowej lekturze. Właściwie jest to takie "must know" kiedy chce się pojechać na Ukrainię i ją zrozumieć. Albo nawet zrozumieć nie jadąc tam. Szczerze mówiąc chętnie czytałabym takie książki o innych krajach - trochę w formie przewodnika po kulturze i społeczeństwie.

Ważne jest to, że Piotr Pogorzelski żyje na Ukrainie. Obcuje zarówno z przeciętnymi Ukraińcami, mieszkańcami miast i wsi, jak i z politykami, biznesmenami i specjalistami w różnych dziedzinach. Ma pełny obraz Ukrainy takiej jaką jest naprawdę, zrozumiał ją i w umiejętny sposób opisał to w książce.

"Barszcz ukraiński" pomaga zrozumieć Ukrainę. Autor tłumaczy czemu Ukraińcy nie mówią po ukraińsku, czemu część z nich wciąż tęskni za ZSRR i czemu najbogatsi obywatele tego kraju, mając ogromne wpływy i obcując na...

książek: 67
Łukasz Szoszkiewicz | 2015-01-05
Na półkach: Przeczytane

Książka cierpi na te same przypadłości, co „Matrioszka Rosja i Jastrząb” (sucha narracja i przeencyklopedyzowanie tekstu), dlatego można ją oceniać jedynie pod względem wartości merytorycznej, a nie literackiej. Trzeba jednak oddać, że doświadczenia autora i obszerny research czynią z „Barszczu ukraińskiego” lekturę wartą zachodu wschodu, tym bardziej, że Ukraina wciąż jest dla nas, Polaków, niezrozumiała. Reportaż został wzbogacony o kilka wywiadów, które zamykają poszczególne rozdziały poświęcone innym wycinkom codziennego życia naszych wschodnich sąsiadów – nie tylko są one ciekawe, ale tchną nieco ducha w dość asekurancką formę i styl reszty książki. Odnoszę wrażenie, że narracja Piotra Pogorzelskiego jest bardziej angażująca niż Macieja Jastrzębskiego, chociaż rozdział poświęcony oligarchom trąci artykułem z Wikipedii. Wszystkich zainteresowanych tematyką Rosji, Ukrainy i państw byłego ZSRR zapraszam do mojego prywatnego książkowego rankingu:...

zobacz kolejne z 308 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd