Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto Upadłych Aniołów

Tłumaczenie: Anna Reszka
Cykl: Dary Anioła (tom 4) | Seria: Ze Świata Nocnych Łowców
Wydawnictwo: Mag
7,92 (10786 ocen i 637 opinii) Zobacz oceny
10
2 455
9
1 715
8
2 344
7
2 272
6
1 242
5
484
4
136
3
90
2
30
1
18
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
City of Fallen Angels
data wydania
ISBN
9788374803908
liczba stron
448
język
polski
dodała
Anna Gręda

Inne wydania

Wojna się skończyła i szesnastoletnia Clary Fray wraca do Nowego Jorku, podekscytowana możliwościami, które się przed nią otwierają. Zaczyna szkolenie Nocnego Łowcy, żeby nauczyć się wykorzystywać swój wyjątkowy dar. Podziemni i Nocni Łowcy w końcu zawarli pokój i, co najważniejsze, Clary może w końcu nazywać Jace’a swoim chłopakiem. Jednakże wszystko ma swoją cenę. Ktoś zabija Nocnych Łowców...

Wojna się skończyła i szesnastoletnia Clary Fray wraca do Nowego Jorku, podekscytowana możliwościami, które się przed nią otwierają. Zaczyna szkolenie Nocnego Łowcy, żeby nauczyć się wykorzystywać swój wyjątkowy dar. Podziemni i Nocni Łowcy w końcu zawarli pokój i, co najważniejsze, Clary może w końcu nazywać Jace’a swoim chłopakiem. Jednakże wszystko ma swoją cenę. Ktoś zabija Nocnych Łowców i prowokuje w ten sposób napięcia między Podziemnymi i Nocnymi Łowcami, mogące doprowadzić do kolejnej krwawej wojny. Najlepszy przyjaciel Clary, Simon, nie może jej pomóc. Jego matka właśnie dowiedziała się, że syn jest wampirem, więc Simon musiał opuścić dom rodzinny. Okazuje się jednak, że wszyscy chcą mieć go po swojej stronie... ze względu na moc klątwy, która niszczy jego życie. I gotowi są zrobić wszystko, żeby dostać to, czego chcą. W dodatku, Simon umawia się równocześnie z dwiema pięknymi, niebezpiecznymi dziewczynami, i żadna nie wie o tej drugiej. Kiedy Jace zaczyna się odsuwać od Clary, niczego nie wyjaśniając, jest ona zmuszona dotrzeć do serca tajemnicy, która okaże się jej najgorszym koszmarem. Clary zapoczątkowuje ciąg strasznych wydarzeń, mogących pozbawić ją wszystkiego, co kocha. Nawet Jace’a. Miłość. Krew. Zdrada. Zemsta.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MAG

źródło okładki: Wydawnictwo MAG

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 143
MocnoSubiektywna | 2014-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 stycznia 2013

Cassandra Clare swoją serią „Dary anioła” podbiła miliony serc na całym świecie. Została odkryta dzięki fan fiction Harrego Pottera „Draco Trilogy”, które dawno dawno temu czytałam i mogę całym sercem polecić. Czy tak samo jest z „Darami anioła”? Niekoniecznie. Pamiętam, że czytając część pierwszą miałam nieodparte wrażenie, że dużo za dużo autorka ze świata Pottera przeniosła w swoją powieść. Wielkie zamczysko, niewidoczne dla Mugoli tzn. Przyziemnych, przystojny blondyn o ciętym języku, który niemiłosiernie przypomina Draco z jej opowiadań, bo przecież tak naprawdę ma dobre serce ale nie pokaże tego byle komu itd. Przy każdym tomie zmieniałam zdanie na temat serii, plusy i minusy ciągle się pojawiały i znikały. Jak wpasował się do tego wszystkiego tom 4?

Clary może w końcu odetchnąć. Wojna się skończyła, może cieszyć się swoim związkiem z Jacem, przechodzi szkolenie na Nocnego Łowcę, a jej mama w końcu wychodzi za mąż. Wszystko układa się z pozoru tak jak powinno… Niestety tylko z pozoru. Jace odsuwa się od niej stopniowo i nikt nie może zrozumieć dlaczego. Simon musi zacząć żyć ze swoim wampiryzmem, a nie ułatwia mu tego fakt, że z powodu klątwy został wplątany w wampirzą politykę i ktoś chce go zabić. W dodatku ktoś zabija Nocnych Łowców, a porzucony noworodek wpędza w rozpacz Jocelyn.

Blurb z tyłu książki kończy się słowami „Miłość. Krew. Zdrada. Zemsta.” według mnie powinien brzmieć „Miłość. Krew. Zdrada. Zemsta. NUDA„. Poprzednie części mimo masy błędów miały wspaniałą dynamikę, czytelnik nie miał odpoczynku. Książkę, nawet gdy zamiast piać z zachwytu wyłapywało się wszystkie błędy, czytało się błyskawicznie i z dziwną przyjemnością. Po prostu miały coś w sobie. Ten tom zdecydowanie tego nie miał. Początek był tak rozwlekły, tak nudny i tak absolutnie bez wyrazu że już ledwo pamiętam pewne wydarzenia a skończyłam książkę czytać wczoraj.

Wcześniej dynamika i ciągła akcja sprawiała, że mniejszą uwagę przykładało się do błędów i spychało się je na dalszy tor. Tutaj na wierzch wypływają one same i niczym niezmącone rzucają się w oczy, krzycząc o pomstę do nieba. Infantylizm bohaterów, absurdalność niektórych posunięć przyprawia o ból głowy. Wpleciono tutaj dość sporo wątków pobocznych; nowy znajomy Simona, polityka wampirów, kontakty Simona z matką, Praetor Lupus, Królowa Jasnego Dworu, Alec i Magnus, miłosny trójkącik itd. Wątki zaczęte jednak kompletnie niedocenione. Zamiast rozwijać tak interesujące i zupełnie nowe możliwości, przez część książki musimy czytać o rozmyślaniach Clary. Nie muszę chyba dodawać kogo dotyczą i jak bardzo są naiwne i dziecinne? W pewnym momencie miałam już tego dosyć. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach wątki te powrócą i nie zostaną zepchnięte na dalszy tor. Wiem, że to Clary jest główną bohaterką ale jeżeli ona nic ciekawego nie wnosi do książki, trzeba albo nad nią popracować albo zmniejszyć chociaż na chwilę jej rolę. Końcówka faktycznie zaskakuje, jednak to tylko krótki fragment który nie jest w stanie zrobić całej książki.

Seria „Dary Anioła” zaplanowana była na trylogię dlatego większość wątków w tomie trzecim zostaje rozwiązanych i ostatecznie zamkniętych. Po jakimś czasie autorka zdecydowała się powiększyć serię o dodatkowe trzy tomy. Jednak chyba nie do końca wszystko przemyślała, zabrakło jej pomysłu. Mimo, że poprzednie części też naszpikowane były błędami plusów było dość dużo by polecać je innym. Tutaj plusów zdecydowanie brakuje. Wiecie jak to jest czytać książkę mimo tego, że jest trochę dziecinna, trochę za mało dojrzała ale mimo wszystko daje nam ubaw i przyjemność, wrażenie cofania się do czasów liceum i rozterek miłosnych? Bardzo lubię sięgać po takie książki, mało wymagające, dające chwile wytchnienia. Wszystkie te cechy były największą zaletą serii o „Darach Anioła”, mam nadzieję że w kolejnym tomie powrócą. Zakończenie „Miasta Upadłych Aniołów” daje multum możliwości, wątki zarysowane i niedokończone dają nadzieję na pogłębienie i rozwinięcie. Jeżeli autorka się postara może wyjść naprawdę ciekawie. Jednak tego tomu nic już nie uratuje, jest zdecydowanie najsłabszy ze wszystkich.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Ferdydurke

Jedna z niewielu lektur szkolnych, które przekonały mnie do siebie od samego początku i interesowały z każdą stroną coraz bardziej. Gombrowiczowi udał...

zgłoś błąd zgłoś błąd