Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Knight's Game

Cykl: All or Nothing (C.C. Gibbs) (tom 2)
Wydawnictwo: Quercus
6,61 (28 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
2
7
8
6
9
5
2
4
2
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9781782062936
liczba stron
364
język
angielski
dodała
snll

When her tryst with handsome billionaire Dominic Knight gets out of hand, Katherine Hart resolves to cut all contact for good. But Dominic won't let his object of fascination escape so easily: when they cross paths in a plush hotel in Singapore, their steamy affair is reignited. But can such exquisite pleasure last? Kate knows her lover is a man who lives entirely for the chase. Is this...

When her tryst with handsome billionaire Dominic Knight gets out of hand, Katherine Hart resolves to cut all contact for good. But Dominic won't let his object of fascination escape so easily: when they cross paths in a plush hotel in Singapore, their steamy affair is reignited.

But can such exquisite pleasure last?

Kate knows her lover is a man who lives entirely for the chase. Is this reunion a rushing climax before an inevitable fall, or could Kate possess the keys to finally taming the untamable Dominic Knight?

 

źródło opisu: www.amazon.co.uk

źródło okładki: www.amazon.co.uk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1095
AuroraBorealis | 2014-09-17
Przeczytana: 17 września 2014

Oj wciągnęła mnie ta książka jak bagno czy ruchome piaski i nie chciała puścić :) dosłownie i to nie do końca w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Utkwiłam na niej i nie mogłam przebrnąć i nie chodziło tu nawet o fakt, że jest w języku angielskim akurat to mnie nie martwi, wiem za co się biorę gdy sięgam po literaturę w oryginale. Sęk w tym, że nie mogłam się zmusić, żeby ją skończyć, (przypuszczalnie winne były często zbyt długie opisy samych zbliżeń między bohaterami i trochę brak czasu z mojej strony), ale w końcu zawzięłam się, bo taki mam charakter i ją zmęczyłam albo ona mnie, bo teraz jestem pół żywa i lekko zarwałam nockę ;). Mam wrażenie, że niestety tak jak pierwsza część bardzo mi się podobała tak druga straciła nieco na ostrości szczególnie początkowe kilkadziesiąt stron specjalnie nie zachwyca. Ten tom obniżył niestety nieco swoje loty i oby nie skończyło się to poważną katastrofą oraz ofiarami w postaci czytelników.

Kate niby jest dziewczyną niezależną i rozważną, ale zbyt łatwo na moje oko pozwala pożądaniu do Dominika zawładnąć sobą w takim stopniu, że przestaje chyba logicznie myśleć. Kurcze jak ja nie lubię krytykować postaci, którą wcześniej chwaliłam i nawet troszkę polubiłam za ten jej „pazur”, może teraz troszkę te pazurki zostały podpiłowane ;).
Nie mogłam przebrnąć, kiedy czytałam jak to od razu rzucili się na siebie niczym głodny na chleb. Przecież od tego to i brzuszek może rozboleć, od takiej nagłej i gorącej konsumpcji ;),żeby tak naraz od razu i aż tyle. No nie wiem, nie jestem przekonana. Chyba w tej książce autorka chce za szybko nadrobić to czego nie było aż w takiej ilości w poprzedniej części. Dąży do zbliżeń między bohaterami w tempie równym ściąganiu ciuchów przez Kate i Dominica.
Bzykanko goni bzykanko, oj za dużo tego, za dużo w tej części, ale przecież jak się już złapie króliczka to trzeba się nim odpowiednio i wielokrotnie nacieszyć. Jakie mogą być konsekwencje czynów bohaterów dla nich samych dowiedzą się o tym pod koniec tomu. Taak niecierpliwość zostanie „ukarana”. :)
Mam wrażenie, że Nick dlatego tak często współżyje z Kate jakby nie mógł się nacieszyć swoją nową zabawką, nabytkiem jak mały chłopiec. Chyba niektórzy mężczyźni tak mają, że tak strasznie się „cieszą” swoją kobietą, że muszą się kochać z nią wszędzie i 24/7 zupełnie jak nastolatki lub króliki. Nie żeby uwłaczać króliczkom :).

W tej części uchylę rąbka tajemnicy: mamy masę akcesoriów miłosnych w tym m.in. kulki gejszy (chyba tak to się nazywa). Knight korzysta również z innych warzywnych tj oberżyna/bakłażan jak kto woli oraz azjatyckiego czy tajskiego ogórka podczas seksu. Hm to chyba nie moja bajka. Jest też i seks u siostry na przyjęciu urodzinowym i wątek mafii bałkańskiej. Taka mieszanka wybuchowa.

Dowiadujemy się z tej części dlaczego Dominic jest taki władczy, jak zwykle winne jest dzieciństwo. Nick nadal wyjątkowo dominujący i kontrolujący. Aż czasem wydaje mi się, że za bardzo, trochę widać momentami, iż próbuje z tym walczyć. Kate też się stara, ale niestety w jej przypadku efekt końcowy może być nieco gorszy. Oj nie podoba mi się taka kontrola nad kobietą. Za bardzo ją poniża, a może to tylko moje odczucia. Oj ja chyba byłabym złą uległą, gdyż niestety mój charakter nie pozwoliłby mi na to ;), po prostu nie lubię mieć kontroli nad sobą w pewnych sytuacjach.

Dominic stara sobie jakoś wszystko poukładać szczególnie to co się z nim dzieje kiedy jest w pobliżu Kate. Czy to możliwe, że pierwszy raz doświadcza takich potężnych uczuć i emocji? Ale przecież był już żonaty, czyż nie? Jak naprawdę wyglądał jego związek z Julią?

Ten tom nie jest taki zły (choć wygląda to tak jakbym na nim wieszała przysłowiowe psy ;), ale mógłby być lepszy, chociaż odrobinkę. Dopiero na końcu akcja troszkę przyspieszy, bo robi się nieco niebezpiecznie a niespodzianka pogoni niespodziankę.
Czasem lekko irytowało mnie, że mówili do siebie per pan pani, tak jest panie Knight, oczywiście panno Hart itp. Coś mi to przypominało chyba już „ nieśmiertelnego” Greya, ale tego typu literatura będzie w pewnym stopniu posiadała podobieństwa, autorki często bezwiednie używają podobnych określeń czy wątków np. sprawa umowy na wyłączność – tak, i ona się tutaj pojawia, choć nie posiada takiego charakteru jak w Greyu.
Muszę na razie odetchnąć, żeby przystąpić do 3 ostatniego tomu. Czy jest to lektura obowiązkowa według mnie? Tym razem mogę powiedzieć - niekoniecznie, bo ja mam mieszane odczucia względem tego tomu, ale jeśli ktoś wprost uwielbia Greyopodobne utwory to polecam lub ktoś chce przeczytać z czystej niczym niezmąconej ciekawości. Tak wtedy polecam, innych którzy nie są miłośnikami takiej typu literatury (erotyka), może zmęczyć, znudzić, może niejako zgorszyć czy obrzydzić choć seks podany przez autorkę nie jest brutalny czy wulgarny wydaje się być nawet miejscami słodki i czuły. :)
Wiem, że się znowu powtórzę, ale książka nie była taka straszna choć mogła być lepsza. Nie zraziłam się zbytnio (czytałam gorsze) i pewnie sięgnę po ostatnią część (przecież już tam siedzi na półce i tupie nóżkami :) . Może 3 tom będzie sporo ciekawszy, albo ten samolot już całkowicie zaryje dziobem w ziemię i skończy marnie swój lot i żywot zarazem ;).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inwigilacja

Uwielbiam całą serię książek z Chyłką, polecam jednak przeplatać innymi powieściami. Przed Inwigilacją przeczytaj 2 inne lektury, przed Oskarżeniem ko...

zgłoś błąd zgłoś błąd