W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy

Tłumaczenie: Hanna Pustuła-Lewicka
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,78 (379 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
65
8
136
7
122
6
19
5
5
4
2
3
0
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Logavina Street: Life and Death in a Sarajevo Neighborhood
data wydania
ISBN
9788375365320
liczba stron
256
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Jaga

Logavina to cicha i spokojna uliczka położona w sercu miasta, słynącego z tolerancji i kosmopolitycznego uroku. Wybuch wojny postawił na głowie życie jej mieszkańców, muzułmanów i chrześcijan, Serbów i Chorwatów, którzy do tej pory żyli obok siebie, nie zwracając uwagi na dzielące ich różnice. W oblężonym Sarajewie, pozbawieni ogrzewania i elektryczności, przy coraz bardziej ograniczonych...

Logavina to cicha i spokojna uliczka położona w sercu miasta, słynącego z tolerancji i kosmopolitycznego uroku. Wybuch wojny postawił na głowie życie jej mieszkańców, muzułmanów i chrześcijan, Serbów i Chorwatów, którzy do tej pory żyli obok siebie, nie zwracając uwagi na dzielące ich różnice. W oblężonym Sarajewie, pozbawieni ogrzewania i elektryczności, przy coraz bardziej ograniczonych zasobach żywności i wody, każdego dnia muszą teraz walczyć o przetrwanie swoje i bliskich. Muszą bronić się nie tylko przed kulami snajperów, ale także przed równie groźnym wrogiem – nienawiścią do sąsiadów i niedawnych przyjaciół, którzy tak łatwo mogą zmienić się w śmiertelnych wrogów.

W intymnej relacji naocznego świadka Barbara Demick splata losy dziesięciu rodzin. I po dwudziestu latach wraca, by się przekonać, jak radzą sobie z następstwami wojny.

 

źródło opisu: Czarne, 2014

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3551

Wcześniej nie wiedzieliśmy, że jesteśmy muzułmanami…

Co różni Sarajewo od Auschwitz? W Auschwitz mieli gaz. Jak bardzo życie musiało dokuczyć sarajewianom  w czasie wojny lat 90., by mógł po doświadczeniach II wojny światowej w cywilizowanym europejskim mieście krążyć taki makabryczny dowcip? Przytacza go jeden z bohaterów reportażu „W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy” Barbary Demick, dziennikarki znanej dotąd w Polsce z reportażu o życiu w Korei Północnej pt. „Światu nie mamy czego zazdrościć”. Jednocześnie żart ten, ponury i niesmaczny,  ilustruje – wydaje mi się - banalną prawdę, że doświadczenie wojenne jest nieprzekazywalne. Naiwność ludzka, ta pozytywna, która każe wierzyć, że naturalnym stanem, w jakim żyje się w państwie, jest stan pokoju, za każdym razem formułuje zaskakująco śmieszne pytanie: Jak to możliwe? Byliśmy tacy nieprzygotowani, tacy naiwni. Nie mieściło mi się w głowie, że  ktoś może strzelać do nas jak do kaczek – mówi bohater reportażu.

A my? Czy kiedykolwiek, ktokolwiek byłby przygotowany?

Wojna w Jugosławii wybuchła w 1991r., kiedy poszczególne republiki wchodzące w jej skład rozpoczęły proces  uzyskiwania autonomii, w samej Bośni oficjalnie w 1992r., a zakończyła się w 1995r., kiedy NATO zdecydowało się na zbrojną interwencję. W reportażu amerykańskiej dziennikarki znajdziemy zarówno przybliżenie spraw politycznych, które zdecydowały o wybuchu wojny w tym „bałkańskim tyglu”, informacje dotyczące działań wojennych, polityków odpowiedzialnych za wydarzenia z Karadžiciem na czele,...

Co różni Sarajewo od Auschwitz? W Auschwitz mieli gaz. Jak bardzo życie musiało dokuczyć sarajewianom  w czasie wojny lat 90., by mógł po doświadczeniach II wojny światowej w cywilizowanym europejskim mieście krążyć taki makabryczny dowcip? Przytacza go jeden z bohaterów reportażu „W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy” Barbary Demick, dziennikarki znanej dotąd w Polsce z reportażu o życiu w Korei Północnej pt. „Światu nie mamy czego zazdrościć”. Jednocześnie żart ten, ponury i niesmaczny,  ilustruje – wydaje mi się - banalną prawdę, że doświadczenie wojenne jest nieprzekazywalne. Naiwność ludzka, ta pozytywna, która każe wierzyć, że naturalnym stanem, w jakim żyje się w państwie, jest stan pokoju, za każdym razem formułuje zaskakująco śmieszne pytanie: Jak to możliwe? Byliśmy tacy nieprzygotowani, tacy naiwni. Nie mieściło mi się w głowie, że  ktoś może strzelać do nas jak do kaczek – mówi bohater reportażu.

A my? Czy kiedykolwiek, ktokolwiek byłby przygotowany?

Wojna w Jugosławii wybuchła w 1991r., kiedy poszczególne republiki wchodzące w jej skład rozpoczęły proces  uzyskiwania autonomii, w samej Bośni oficjalnie w 1992r., a zakończyła się w 1995r., kiedy NATO zdecydowało się na zbrojną interwencję. W reportażu amerykańskiej dziennikarki znajdziemy zarówno przybliżenie spraw politycznych, które zdecydowały o wybuchu wojny w tym „bałkańskim tyglu”, informacje dotyczące działań wojennych, polityków odpowiedzialnych za wydarzenia z Karadžiciem na czele, jak i – przede wszystkim – relację z perspektywy ulicy, czyli przeciętnych mieszkańców Sarajewa. Jak przez lupę możemy z bezpiecznego miejsca oglądać dramat mieszkańców jednej, pięknej mimo wojennych zniszczeń, ulicy Logavinej. Tylko jednej i aż jednej. Autorka spędziła  w mieście prawie 2 lata, początkowo mieszkała w hotelu Holiday Inn, by później przenieść się w pobliże ulicy, a wreszcie i wynająć pokój u jednego z zamieszkujących ją małżeństw.

Bycie tak blisko toczących się zdarzeń, setki rozmów przeprowadzonych z konkretnymi, wymienianymi z imienia i nazwiska ludźmi zaowocowały zbiorem niezwykle wiarygodnym. Siedząc wygodnie – na szczęście – w bezpiecznej Polsce mamy możliwość, sugestywnie jak w czasie rzeczywistym, towarzyszyć młodym i starym, kobietom i mężczyznom, dzieciom i rodzicom w ich codziennym wojennym życiu, zmaganiu się z trudnościami aprowizacyjnymi, ze strachem, poczuciem opuszczenia, realnym fizycznym zagrożeniem. Ze złością, wściekłością i nadzieją. Z buntem i rozpaczą.  Przyglądać się, jak z mąki robi się frytki, jak zdobywa wodę, jak łata dziury w ostrzelanym domu i pali buty, by ogrzać mieszkanie. Oglądać zabawy dzieci na nieustannie zagrożonej ulicy, funkcjonowanie szkoły, schronów, szpitali, do których trafiają mieszkańcy ulicy Logavinej. Widzieć pobliski cmentarz i zastanawiać się wspólnie z mieszkańcami: uciekać czy pozostać w ukochanym, ale osaczonym mieście? Rzeczywiście udało się reporterce oddać atmosferę i dylematy tamtej rzeczywistości. Czy to wystarczy, by ludzi nie targanego wojnami Zachodu uwrażliwić na to, co dzieje się w innych częściach świata? Nie wiem. Mieszkańcy Sarajewa wielokrotnie zadawali pytania o bierność świata.  

Dramat wojennych doświadczeń mieszkańców Sarajewa zamykają obserwacje i  refleksje autorki związane z ponownym przyjazdem do „Jerozolimy Europy” w 2011r.. Dopowiada ona dzieje swoich bohaterów i analizuje sytuację tej wielonarodowej republiki, także na arenie międzynarodowej. Towarzyszy jej pytanie: Czy możliwy jest wybuch kolejnej wojny? Nikt nie mówi stanowczo: nie.

Scenariusz mógłby się powtórzyć? Co wtedy? Czy znów sekretarz generalny ONZ pouczyłby sarajewian, tak jak w 1992r. : … jest dziesięć innych miejsc na świecie, gdzie sytuacja jest jeszcze gorsza… Mogę podać wam listę.

Jak można by to wytłumaczyć Berinowi?    

Kiedy stali w kolejce z pustymi kanistrami, w mur nad ich głowami wbił się granat moździerzowy. (…)
- Mamusi i tatusiowi nic się nie stało? – Berin zapytał Delilę, kiedy upłynęło kilka minut.
- Nie widzisz, że nie żyją? Tata nie ma głowy – warknęła w odpowiedzi.

Dlaczego 11-letni chłopiec i jego o kilka lat starsza siostra musieli przeżyć coś takiego? Czy dlatego, że komuś przyszło do głowy, że jeśli obok siebie żyją Serbowie, Chorwaci i Muzułmanie, to jest to błąd?

„W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy” Barbary Demick zostało wybrane książką stycznia przez czytelników Czarnego.

Jak widać – lektura obowiązkowa. 

Justyna Radomińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1259)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 972
mamaKa | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2015

Książka Barbary Demick jest szczególna. To zapis wojny na Bałkanach. Nie tej „wielkiej” powierzchnią. To dzieje wojny „małej”, niewielkiej, jeżeli zmierzyć ją metrami. Intymnej. Wojna ma wymiar jednostki, nie zaś ogółu. Poprzez opis losów kilku rodzin mieszkających na jednej ulicy w Sarajewie poznajemy jej okrutne oblicze. Wojna ma poufny i kameralny charakter. Działania wojenne to nie ogromne przestrzenie i misterne plany dowódców. To wojna ograniczona ulicami, domami, płotami i grobami. Bezpieczeństwo odmierza się centymetrami. Życie toczy się zamknięciu, w ciemnościach. Wyjście na zewnątrz to loteria. Życie może zależeć od podmuchu wiatru, który zmieni trajektorię pocisku. Wojna przedstawiona w tej książce ma imię i nazwisko, konkretny wiek. Jest mężczyzną, kobietą, dzieckiem. Osobą wierzącą i niewierzącą. Serbem i Chorwatem. Jest brakiem wody i pożywienia. Racją żywnościową ONZ. Tunelem. Schronem i celem dla snajperów. Jest nadmiarem nienawiści. Wczorajszy przyjaciel to...

książek: 205
Lucia | 2017-01-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 grudnia 2016

Co to znaczy żyć w oblężeniu? Znaczenie, wraz z całą gamą „niuansów” i tragizmem takiej sytuacji opisała amerykańska dziennikarka, której za taki opis należy się najwyższa ocena. Opisała niezwykle sugestywnie i prawdziwie, rzetelnie, bez błędów merytorycznych i przekłamań, oddając całą prawdę o oblężonym Sarajewie. Z tego co przeżyła, co działo się na jej oczach, wybrała, wykreowała obraz prawdziwego Sarajewa.Ta osoba z zewnątrz, która dotarła do miasta dopiero w styczniu 1994 r. (a Sarajewo było wtedy oblężone już od ponad półtora roku), stworzyła doskonały zapis rzeczywistości ludzi w pułapce, pozbawionych wpływu na wiele aspektów swojego życia.
Ta książka uwiera, męczy. Z każdą kolejną stroną na nowo dotyka otwartych ran. Czytelnik może mieć dość, bo im dłużej czyta, tym beznadziejna, niezmieniająca się mimo upływu lat, zagrażająca życiu, zdrowiu fizycznemu i psychicznemu rzeczywistość trwa i trwa. Jesteś w połowie książki, a ona trwa dalej, jesteś przy końcu, a ona dalej trwa....

książek: 767
Grabara | 2014-02-02
Przeczytana: 02 lutego 2014

Po przeczytaniu "Światu nie mamy czego zazdrościć" z niecierpliwością czekałam na kolejną książkę Barbary Demick. Czarne jak zwykle nie zawiodło. Konflikt w Sarajewie opisany z punktu widzenia mieszkańców jednej ulicy ukazany został z osobistej perspektywy, co tym bardziej uwidacznia jego tragedię. Zwiedzając dziś to piękne miasto ciężko sobie wyobrazić, co przeżywali ludzie 20 lat temu i jak walczyli o normalne życie w tej wojennej atmosferze.

Pozycja obowiązkowo uzupełniająca do "Jakbyś kamień jadła" Tochmana.

książek: 2427
Michał | 2014-02-18
Przeczytana: 18 lutego 2014

Jeśli do tej pory zastanawialiście się nad wyjazdem na Bałkany (konkretnie do Bośni), by poznać tamtejszą kulturę i ludzi, to ta książka powinna Was tylko do tego zachęcić.

Ta książka jest po prostu świetnie napisana. Niczego nie upiększa, niczego nie zeszpeca. Pokazuje hardych ludzi, którzy niczemu winni zostali skazani na ponad 3-letnią gehennę w oblężonym mieście.

Dla mnie była to przede wszystkim opowieść o mieście, którego pigułką ma być opisywana ulica Logavina. Mieście wielokulturowym, otwartym, towarzyskim, wiecznie młodym i zarazem dojrzałym, nie patrzącym na to kim jesteś i skąd pochodzisz.

Miasto to przeżyło straszną historię. Na wiele rzeczy nie zasłużyło. Ta książka pięknie o tym opowiada i tym samym zachęca, aby je odwiedzić. Grunt, to nie traktować je jak powojenny skansen, gdyż tym samym zamiast wyciągnąć pomocną dłoń, pogrążymy je tylko w powojennym rozgardiaszu i przeciętności.

książek: 362
haLina | 2014-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 czerwca 2014

Wstrząsająca relacja o dzisiaj zapomnianej wojnie, która przecież była szokiem dla całego świata. Pokazuje jak krucha jest nasza iluzja bezpieczeństwa w "sytej i starej" Europie. W kontekście wydarzeń na Ukrainie opis sytuacji w Bośni robi jeszcze większe wrażenie - pokazuje jacy jesteśmy bezradni i bezsilni wobec wydarzeń Historii.
Autorka opisuje mieszkańców jednej ulicy podczas oblężenia Sarajewa. Ich niedowierzanie wobec tego co się dzieje, próby przystosowania się - przeżycia po prostu. Spotyka się ze swoimi bohaterami także w 2011 roku chcąc zapytać - co w nich zostało po tamtych strasznych dniach?
Ważna książka - obowiązkowa lektura, chyba dla każdego.

książek: 401
Ma_Ruda | 2014-03-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2014

W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy kupiłam w ciemno. Bez wahania. Wystarczyło mi nazwisko – Barbara Demick. Wiedziałam, że będzie to bardzo dobrze napisany reportaż – od pierwszego zdania do ostatniej kropki. Nie pomyliłam się. Po lekturze Światu nie mamy czego zazdrościć, reportażu o Korei Północnej, to nazwisko działa na mnie jak magnes. Przeczytam z przyjemnością wszystko, co wyjdzie spod pióra tej Pani.

W oblężeniu jest wszystko, co powinien mieć dobry reportaż. Autorka wyjaśnia genezę konfliktu, opisuje reakcję międzynarodową, podaje niezbędne daty, fakty, nazwiska. Dociera też do zwykłych mieszkańców Sarajewa (bo tu dzieje się akcja), którzy nie chcieli tego konfliktu, którzy go nie rozumieli, a z którym mimo wszystko musieli się zmierzyć i jakoś go przetrwać. I to ich relacje stanowią 90% tej książki. Wchodzimy w ich skórę i widzimy wojnę ich oczami. Mieszkańcy ulicy Logavinej (bo to oni są głównymi bohaterami tego reportażu), położonej w samym sercu...

książek: 911
Kinga | 2018-08-07
Przeczytana: 31 maja 2018

"Gdzie indziej też można cieszyć się życiem, ale nie tak jak w Sarajewie. To miasto ma wyjątkową duszę."

Sarajewo to moje ulubione europejskie miasto. Rok temu wręcz bezczelnie zrzuciło z pierwszego miejsca magiczny Rzym i bez ostrzeżeń rozgościło się w moim sercu. Ta stolica posiada wszystko to, co lubię. Z zewnątrz wydaje się szarym i owianym ponurą historią miastem, ale wewnątrz wszystko jest takie, jakie być powinno.

To dziwne wrażenie spacerować po ulicy, o której później czyta się w książce. Widzieć codzienność, która jeszcze kilkanaście lat temu była zupełnie inna. Zachwycać się budynkami, które tak wiele przeszły. Podziwiać starszych ludzi, którzy radzą sobie w takiej okolicy i śmiało podchodzą z ciężkimi zakupami pod górkę.

Tak naprawdę, ta pozycja nie porusza tylko i wyłącznie tematu życia na jednej z sarajewskich ulic, ale także omawia realia wojny toczącej się w całej przestrzeni tego miasta.

Autorka wielokrotnie dopuszcza się powtórzeń niektórych szczegółów oraz...

książek: 484
GagoSLAW | 2014-08-28
Przeczytana: 28 sierpnia 2014

Według mnie pozycja obowiązkowa dla każdego kto lubi dobry reportaż.Tak się składa,że w 2011 spędziłem urlop w Bośni i Hercegowinie i Sarajewo zwiedzałem kilka dni z różnymi przewodnikami.Część z nich miała swoje korzenie w połowie w Polsce,a w połowie na Bałkanach.Najbardziej wyraźnie mam przed oczami przewodniczkę z Sarajewa,która ze wzruszeniem i dumą opowiadała najpierw o olimpiadzie w 1984,a następnie o snajperach celujących w mieszkańców niezależnie od ich pochodzenia i wieku.Niestety już wtedy wyczuwało się brak możliwości rozwiązania problemów Bośni,które są tam cały czas i chyba ciężko to będzie zmienić. Książka pani Barbary Demick tylko to potwierdza,bo w epilogu swojej opowieści o mieszkańcach sarajewskiej ulicy,wyraźnie widać,że podziały były,są i niestety będą trwać bardzo długo.Gorąco polecam lekturę i zapraszam oczywiście do odwiedzenia Bośni i Hercegowiny chociaż jest dużo biedniejsza niż Chorwacja czy Słowenia.

książek: 47
LiteratkaKawy | 2014-06-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2014

Seria z karabinów maszynowych, huk moździerzy i spadających bomb. Na poprzegradzanych barykadami z autobusów drogach nie widać żywego ducha. Wszyscy kryją się w domach, gdzie za wszelką cenę starają się przetrwać kolejny ciężki dzień. Bez wody, jedzenia, prądu i gazu. Tylko najodważniejsi wychodzą na dwór. Wychudzeni, w pocerowanych i za dużych ubraniach stają przed swoimi domami pokrytymi śladami po kulach i zniecierpliwieni czekają na koniec tej trwającej już wiele tygodni gehenny.

To wcale nie obrazek z Powstania Warszawskiego, ani innej bitwy z czasów II Wojny Światowej. Tak wyglądała codzienność mieszkańców Sarajewa w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Niewinny rozpad Jugosławii, państwa mającego stanowić bastion mieszkających tam Słowian, zakończył się brutalną wojną domową. Różnice etniczne i religijne doprowadziły do konfliktu, którego Europa nie widziała od czasów II Wojny Światowej. I chociaż oczy całego świata wpatrywały się w krwawe obrazy z...

książek: 120
angela | 2017-06-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-book
Przeczytana: 18 czerwca 2017

Jak można opisać życie zwykłych, szarych ludzi żyjących w samym centrum wojny? Nie wiem... Pewnie nic, co myślę i co mam do powiedzenia nie jest w stanie oddać rzeczywistości, której ci ludzie doświadczali przez 3,5 roku. Brak wody, prądu, gazu..., ukrywanie siebie i dzieci w piwnicach. Korzystanie z racji żywnościowych ONZ, które nie wystarczały na wykarmienie dzieci... To wszystko fajnie się czyta, jak się siedzi na wygodnej kanapie, za oknem słońce i ćwierkające ptaki. Nie posiadamy doświadczeń mrozu w domu (temperatura 4,5 stopnia Celsjusza!), nie zakładamy zeszycików z wojennymi przepisami (ile potraw można zrobić z oenzetowskiej mąki, suchego ryżu i fasoli w puszce?). Nie boimy się, że wychodząc za drzwi zabiją nas odłamki pocisków moździerzowych albo zastrzeli nas snajper sąsiad, który jeszcze niedawno biesiadował z nami na wspólnych imprezach. Nie opłakujemy dzieci, bliskich i sąsiadów... Wojna na Bałkanach była wyjątkowo okrutna właśnie dlatego, że Serbowie, którzy żyli w...

zobacz kolejne z 1249 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd