W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy

Tłumaczenie: Hanna Pustuła-Lewicka
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,83 (437 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
38
9
76
8
155
7
134
6
23
5
5
4
2
3
1
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Logavina Street: Life and Death in a Sarajevo Neighborhood
data wydania
ISBN
9788380498112
liczba stron
248
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Logavina to cicha i spokojna uliczka położona w sercu miasta, słynącego z tolerancji i kosmopolitycznego uroku. Wybuch wojny postawił na głowie życie jej mieszkańców, Bośniaków, Chorwatów i Serbów, którzy do tej pory żyli obok siebie, nie zwracając uwagi na dzielące ich różnice. W oblężonym Sarajewie, pozbawieni ogrzewania i elektryczności, przy coraz bardziej ograniczonych zasobach żywności i...

Logavina to cicha i spokojna uliczka położona w sercu miasta, słynącego z tolerancji i kosmopolitycznego uroku. Wybuch wojny postawił na głowie życie jej mieszkańców, Bośniaków, Chorwatów i Serbów, którzy do tej pory żyli obok siebie, nie zwracając uwagi na dzielące ich różnice. W oblężonym Sarajewie, pozbawieni ogrzewania i elektryczności, przy coraz bardziej ograniczonych zasobach żywności i wody, każdego dnia muszą teraz walczyć o przetrwanie swoje i bliskich. Muszą bronić się nie tylko przed kulami snajperów, ale także przed równie groźnym wrogiem – nienawiścią do sąsiadów i niedawnych przyjaciół, którzy tak łatwo mogą zmienić się w śmiertelnych wrogów.

W intymnej relacji naocznego świadka Barbara Demick splata losy dziesięciu rodzin. I po dwudziestu latach wraca, by się przekonać, jak radzą sobie z następstwami wojny.

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/w-oblezeniu

źródło okładki: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/w-oblezeniu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
KenGoKang książek: 796

„Jeno wyjmij mi z tych oczu szkło bolesne”*

W średniowiecznych przedstawieniach danse macabre dzierżąca kosę kostucha zapraszała do tanecznego korowodu wszystkich ludzi bez względu na wiek, płeć czy majątek. Pod koniec XX wieku w oblężonym Sarajewie śmierć przybrała postać snajperów celujących do kryjącej się w ruinach miasta ludności cywilnej, nieoszczędzających kobiet, staruszków czy dzieci. Jeszcze dziś, czytając książkę Barbary Demick, czułam bolesne niedowierzanie, jak przerażająco kruche mogą okazać się rzeczy, które są dla nas oczywiste: pokój, poczucie bezpieczeństwa u boku najbliższych. Mimo iż jako dziecko śledziłam wydarzenia z wojny w Bośni i Hercegowinie, „W oblężeniu” okazała się ostra niczym nóż wrzynający się w miękkie tkanki mózgu, pocisk rozrywający na kawałki spokój ducha.

„Dla sarajewian był to koszmarny okres – czytamy we wstępie. – W ciągu dnia przebywanie na ulicy w zasięgu wzroku snajperów groziło śmiercią. W nocy odbywały się perwersyjne spektakle z gatunku »światło i dźwięk«. Już sam hałas mógł doprowadzić do szaleństwa. Szczególne położenie w kotlinie sprawiło, że huk dział, odbijający się od stoków gór otaczających miasto, wypełniał je ogłuszającym łoskotem. Nie działały latarnie, otchłanną ciemność nocy rozświetlały jedynie pociski smugowe i łuny pożarów. Całości dopełniał obrzydliwy zapach – żeby się ogrzać, zdesperowani mieszkańcy miasta palili w piecykach butami, plastikiem i wszystkim, co im wpadło w ręce, więc z kominów unosił się gryzący dym”.

Mieszkańcy ulicy Logavinej nie...

W średniowiecznych przedstawieniach danse macabre dzierżąca kosę kostucha zapraszała do tanecznego korowodu wszystkich ludzi bez względu na wiek, płeć czy majątek. Pod koniec XX wieku w oblężonym Sarajewie śmierć przybrała postać snajperów celujących do kryjącej się w ruinach miasta ludności cywilnej, nieoszczędzających kobiet, staruszków czy dzieci. Jeszcze dziś, czytając książkę Barbary Demick, czułam bolesne niedowierzanie, jak przerażająco kruche mogą okazać się rzeczy, które są dla nas oczywiste: pokój, poczucie bezpieczeństwa u boku najbliższych. Mimo iż jako dziecko śledziłam wydarzenia z wojny w Bośni i Hercegowinie, „W oblężeniu” okazała się ostra niczym nóż wrzynający się w miękkie tkanki mózgu, pocisk rozrywający na kawałki spokój ducha.

„Dla sarajewian był to koszmarny okres – czytamy we wstępie. – W ciągu dnia przebywanie na ulicy w zasięgu wzroku snajperów groziło śmiercią. W nocy odbywały się perwersyjne spektakle z gatunku »światło i dźwięk«. Już sam hałas mógł doprowadzić do szaleństwa. Szczególne położenie w kotlinie sprawiło, że huk dział, odbijający się od stoków gór otaczających miasto, wypełniał je ogłuszającym łoskotem. Nie działały latarnie, otchłanną ciemność nocy rozświetlały jedynie pociski smugowe i łuny pożarów. Całości dopełniał obrzydliwy zapach – żeby się ogrzać, zdesperowani mieszkańcy miasta palili w piecykach butami, plastikiem i wszystkim, co im wpadło w ręce, więc z kominów unosił się gryzący dym”.

Mieszkańcy ulicy Logavinej nie spodziewali się, że ich miasto, będące w 1984 roku gospodarzem Zimowych Igrzysk Olimpijskich, doświadczy podobnego kataklizmu. Z dnia na dzień krucha skorupka pokoju pękła, a w kraju, gdzie zasnął rozum, obudziły się demony. Barbara Demick przenosi nas do oblężonego Sarajewa, pokazuje szaleństwo i bezsens wojny z perspektywy przeciętnego, starającego się zachować życie i godność mieszkańca. Jej relacja jest szczera, emocjonalna i bezkompromisowa. „Dziś jestem bardziej cyniczna – pisze autorka we wstępie – i mniej mnie szokuje ludzkie cierpienie. Przygotowując książkę do drugiego wydania pod nowym tytułem »Besieged«, wprowadziłam kilka poprawek redakcyjnych, żeby wygładzić styl, oparłam się jednak pokusie dokonania zmian w ustępach, które dzisiaj wydają mi się naiwne. Chciałam zachować niewinność tamtego czasu”.

Tym, co najbardziej cenię w reportażu, jest umiejętność spojrzenia na drugiego człowieka przez pryzmat jego bólu, ale też radości i nadziei. Dzięki temu czuję większą solidarność z dotkniętymi kataklizmem wojny jednostkami. Barbara Demick pokazuje mieszkańców Sarajewa łaknących odrobiny normalności w świecie, który oszalał. Zawierucha wojenna nie zniechęca dzieci do chodzenia do szkoły, wręcz przeciwnie – ich zapał do nauki jest większy niż kiedykolwiek. Rodzina Kaljanców prowadzi zeszyt z ulubionymi „przepisami wojennymi”, wśród których odnajdziemy takie wynalazki, jak „paszteciki z powietrzem” czy erzac kawy przyrządzany z suszonej soczewicy.

„Jednak dla osoby z zewnątrz – pisze Barbara Demick – najbardziej zdumiewającą ze wszystkich form oporu było ogromne zaangażowanie, z jakim sarajewianki dbały o włosy, makijaż i higienę osobistą. Zagraniczni dziennikarze w wojskowych ciuchach, ubłoconych buciorach i nieuczesani od razu wyróżniali się w tłumie. Sarajewianki nosiły nienaganne fryzury i starannie wyprasowane ubrania. Korespondentów wojennych szybko przestał dziwić widok eleganckich kobiet w futrach z norek, dźwigających drewno na opał albo stojących w kolejce po pomoc humanitarną”.

„W oblężeniu” powinno stanowić przystępną lekturę dla osób, które nie czytały zbyt wiele o konflikcie w Bośni i Hercegowinie. Autorka odsłania bowiem przed czytelnikami kulisy zdarzeń, jakie doprowadziły do wybuchu wojny, a czyni to wyjątkowo rzetelnie i przejrzyście. Dzięki jej wnikliwemu spojrzeniu dostrzeżemy, że przyczyn zatargów w tym wielokulturowym społeczeństwie jest więcej, niż z początku mogłoby się wydawać, i nie zawsze podziały narodowe oraz etniczne okazują się ich prostym wyznacznikiem.

Wzbraniam się przed określaniem jakiejkolwiek książki „lekturą obowiązkową”, jednak po pozycję Barbary Demick z pewnością warto sięgnąć i nie tylko wtedy, gdy jest się wielbicielem reportaży.

Ewa Szymczak

____

* Krzysztof Kamil Baczyński „Niebo złote ci otworzę...”

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (42)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 765
Magdalena | 2019-04-29
Na półkach: Przeczytane

Początek lat dziewięćdziesiątych. Imperium radzieckie dogorywa, tonąc w wodach wewnętrznych podziałów, cegły muru berlińskiego lądują na gruzowisku historii, a resztę Europy przeszywa prąd zmian. Wśród powszechnego entuzjazmu, przypieczętowanego Fukuyamowskim werdyktem o „końcu historii” nikt nie wyczuł żaru buchającego, bałkańskiego „kotła Europy”, przez dziesięciolecia rządzonego żelazną ręką marszałka Tity, któremu udało się narzucić jedność w polityce wewnętrznej, a w zewnętrznej sprytnie lawirować między Waszyngtonem, a Moskwą. Gdy upadają autorytarne państwa, skupiające w swych granicach mozaikę narodów, ten który jest najsilniejszy i najbardziej bezwzględny, przysłowiowego sukna wydziera dla siebie najwięcej. Jugosławii przyszło stać się tym suknem, skąpanym we krwi przelanej bezsensownie jak w przypadku każdej wojny toczonej w interesie jednostek, faszerujących głowy mas religijnymi, nacjonalistycznymi, pseudopatriotycznami i ideologicznymi komunałami. Pod lupą Barbary...

książek: 801
KenGoKang | 2019-03-21
Przeczytana: 05 marca 2019

Chętnych zapraszam do oficjalnej recenzji, a książkę z czystym sumieniem polecam:

W średniowiecznych przedstawieniach danse macabre dzierżąca kosę kostucha zapraszała do tanecznego korowodu wszystkich ludzi bez względu na wiek, płeć czy majątek. Pod koniec XX wieku w oblężonym Sarajewie śmierć przybrała postać snajperów celujących do kryjącej się w ruinach miasta ludności cywilnej, nieoszczędzających kobiet, staruszków czy dzieci. Jeszcze dziś, czytając książkę Barbary Demick, czułam bolesne niedowierzanie, jak przerażająco kruche mogą okazać się rzeczy, które są dla nas oczywiste: pokój, poczucie bezpieczeństwa u boku najbliższych. Mimo iż jako dziecko śledziłam wydarzenia z wojny w Bośni i Hercegowinie, „W oblężeniu” okazała się ostra niczym nóż wrzynający się w miękkie tkanki mózgu, pocisk rozrywający na kawałki spokój ducha.

książek: 71
casper | 2019-03-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 marca 2019

8+

książek: 232
Ynka | 2019-01-14
Przeczytana: 12 stycznia 2019

Reportaż nigdy nie był gatunkiem literackim, który chętnie przyswajałam. Tymczasem Barbara Demick pisze tak, że oderwać się nie sposób. Tym razem o Sarajewie: mieście w dzieciństwie kojarzącym mi się z zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi i Vućkiem - symbolem Igrzysk i jednym z moich ulubionych pluszaków.
A później... wojna, którą przecież doskonale pamiętam. Która dotknęła cywilizowany europejski kraj i ludzi niczym nie różniących się ode mnie, od mojej rodziny, od moich sąsiadów. Autorka pisze o nich - mieszkańcach jednej ulicy w ostrzeliwanym mieście - przejmująco, ze współczuciem, z sympatią. Większość Sarajewian do ostatnich chwil nie wierzyła, że coś im może grozić. A kiedy zaczęło się oblężenie, mieszkańcy nie wierzyli, że potrwa długo... nie wierzyli, ze nikt im nie pomoże. Było przecież NATO, ONZ, Stany Zjednoczone. I co? I nic. Prawie cztery lata gehenny w praktycznie odciętym od świata mieście. Niewiarygodne.
Oprócz losów zwykłych ludzi poznajemy też oczywiście historię i...

książek: 31
Jacek Michalkowski | 2018-11-11
Na półkach: Przeczytane, Reportaże
Przeczytana: 11 listopada 2018

Za zawartość wstawiłbym sześć gwiazdek ale dodaję jedną za odwagę i determinację autorki, która żyła w oblężonym Sarajewie. Ach, bardzo bym chciał przeczytać relację Serba, który spędził te lata na wzgórzach nad Sarajewem. Mój kolega robił tam zdjęcia tuz po konflikcie - pomimo wczesnej wiosny wszystkie drzewa były bez liści ( myślę, że od podmuchów wystrzałów) a na krawędzi drogi, na której ustawiano działa zbudowano mur z blach chroniący "bohaterskich" strzelców. Książka opisuje czas w oblężonym Sarajewie. Autorka żyła wśród Sarajewian opisując ich życie codzienne i wojenne dramaty. Ta pozycja napisana przez mieszkańca Bałkanów mogła by być czymś niesamowitym. Autorka jest Amerykanką, która mogła korzystać z logistyki lub ochrony UN. To wg mnie powoduje, że była obserwatorem a nie częścią życia na ul. Logavina. I jakiejś części autentyczności tej książce brakuje. Tym niemniej polecam ją każdemu, kto chodząc po Bascarsiji zastanawiał się jak ten konflikt wyglądał.

książek: 1020
Kinga | 2018-08-07
Przeczytana: 31 maja 2018

"Gdzie indziej też można cieszyć się życiem, ale nie tak jak w Sarajewie. To miasto ma wyjątkową duszę."

Sarajewo to moje ulubione europejskie miasto. Rok temu wręcz bezczelnie zrzuciło z pierwszego miejsca magiczny Rzym i bez ostrzeżeń rozgościło się w moim sercu. Ta stolica posiada wszystko to, co lubię. Z zewnątrz wydaje się szarym i owianym ponurą historią miastem, ale wewnątrz wszystko jest takie, jakie być powinno.

To dziwne wrażenie spacerować po ulicy, o której później czyta się w książce. Widzieć codzienność, która jeszcze kilkanaście lat temu była zupełnie inna. Zachwycać się budynkami, które tak wiele przeszły. Podziwiać starszych ludzi, którzy radzą sobie w takiej okolicy i śmiało podchodzą z ciężkimi zakupami pod górkę.

Tak naprawdę, ta pozycja nie porusza tylko i wyłącznie tematu życia na jednej z sarajewskich ulic, ale także omawia realia wojny toczącej się w całej przestrzeni tego miasta.

Autorka wielokrotnie dopuszcza się powtórzeń niektórych szczegółów oraz...

książek: 85
river | 2018-07-20
Na półkach: Przeczytane

Doskonała, wstrząsająca pozycja.

książek: 18
Boonk | 2018-04-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 kwietnia 2018

Wyważony i sprawnie napisany reportaż.
Autorka skupia się na życiu wybranych rodzin zamieszkujących jedną z sarejewskich ulic, przedstawiając reakcje na wojenne niedole. Kilka wizyt pozwala opisać, jak ekstremalne przeżycia wpływają na światopogląd rozmówców.
Jednocześnie czytelnik otrzymuje zwięzły opis wydarzeń politycznych, które prowadziły do kolejnych faz wojny.
Moim zdaniem niezła, łatwa w lekturze książka "na start" dla chcących poznać temat wojny w byłej Jugosławii.

Nie jest to sucha książka historyczna, ale nie stara się też uczyć, jak należy myśleć. Podoba mi się profesjonalny dystans światopoglądowy dziennikarki.
Książki na trudne tematy znacznie częściej ceni się za dobrze postawione pytania, niż za skandowanie pustych znaczeniowo odpowiedzi - a ten grzech popełniają nieraz inni autorzy.
Autorka nie kryje, że podoba jej się idea państw wielokulturowych, ale daje temu wyraz spokojnie, z pokorą - świadoma, jak bardzo trudna do realizacji może się okazać ta...

książek: 47
KATARZYNA | 2018-04-06
Na półkach: Przeczytane

..Całkiem niedawno, bo zaledwie 25 lat temu;
zupełnie niedaleko, bo cóż to jest w XXI wieku 1500km, wydarzyły się rzeczy, które nigdy nie powinny mieć miejsca w cywilizowanym świecie. Sarajewo, które w czasie olimpiady w 1982 roku zachwyciło fanów sportu, stało się dziesięć lat później "bohaterem" dzienników i wiadomości na całym świecie z zupełnie innego powodu. Niewinni ludzie, cywile mieszkający w tej i wielu innych miejscowościach przeżyli koszmar o jakim niektórym się nawet nie śniło. Autorka, reporterka wojenna, wybrała jedna ulicę, ulicę Logavina oraz jej mieszkańców, by pokazać co wydarzyło się w byłej Jugosławii. Nie można przeczytać tej książki na jeden raz, chociaż czyta się ją doskonale, jednak wyobraźnia podsuwa tak ciężkie obrazy, że trzeba odrywać się od lektury. Przypominają się telewizyjne relacje z.tamtych lat. Mimo wstrząsających wydarzeń na ulicy Logavina, w Sarajewie odciętym od świata, bez prądu, wody, podstawowych środków medycznych, jedzenia, bez kontaktu ze...

książek: 6
Magdalena | 2018-02-13
Na półkach: Przeczytane

Moim zdaniem Barbara Demick to mistrzyni reportażu. Zarówno "W oblężeniu", jak i "Światu nie mamy czego zazdrościć" to pozycje na 10 gwiazdek. Z niecierpliwością czekam na kolejne pozycje tej reporterki.

zobacz kolejne z 32 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd