Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnie rozdanie

Wydawnictwo: Znak
7,89 (1572 ocen i 261 opinii) Zobacz oceny
10
240
9
362
8
384
7
329
6
159
5
50
4
29
3
16
2
2
1
1
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324027804
liczba stron
448
słowa kluczowe
życie, filozofia
język
polski
dodała
AMisz

Wiesław Myśliwski jest twórcą przywracającym wiarę w sens i wartość prawdziwej literatury. Jego powieści wynikają z głębokiej wewnętrznej potrzeby wyrażenia – i równocześnie poznania – prawdy o ludzkim losie, przeznaczeniu, przemijalności, pamięci, miłości, sensie istnienia. O tym – choć nie tylko o tym – mówi jego najnowsza powieść "Ostatnie rozdanie", kolejne prozatorskie arcydzieło, na...

Wiesław Myśliwski jest twórcą przywracającym wiarę w sens i wartość prawdziwej literatury. Jego powieści wynikają z głębokiej wewnętrznej potrzeby wyrażenia – i równocześnie poznania – prawdy o ludzkim losie, przeznaczeniu, przemijalności, pamięci, miłości, sensie istnienia.

O tym – choć nie tylko o tym – mówi jego najnowsza powieść "Ostatnie rozdanie", kolejne prozatorskie arcydzieło, na które czekaliśmy kilka lat. Myśliwski publikuje rzadko, pisze długo, zgodnie z przeświadczeniem, że „pisać książki powinno się dopiero, gdy człowiek naprawdę czuje, że nie ma już żadnego innego wyjścia (…), wtedy kiedy jest się przekonanym, że ma się coś naprawdę do powiedzenia komuś drugiemu”.

"Ostatnie rozdanie" to dzieło „totalne”, które chce objąć całość ludzkiego doświadczenia, dotknąć tajemnicy bytu. Jest zachętą do myślenia, nie poucza, nie moralizuje i nie ocenia. Pokazuje życie z jego dobrymi i złymi stronami. To powieść filozoficzna i wielowymiarowa, której tematem jest człowiek i ludzki los zawieszony między przypadkiem a koniecznością. Perfekcyjnie skonstruowana, zachęca do lektury wielokrotnej – przy każdej pozwalając odkryć jej nowe wymiary i perspektywy. Żywioł opowieści sprawia, że czytelnik zatapia się w niej i oddaje się jej zniewalającemu nurtowi.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2013

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 1335
Krzysiek | 2016-02-02
Przeczytana: 26 stycznia 2016

"Śpieszymy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą"

Te piękne i jakże prawdziwe słowa, padły z ust nieżyjącego już księdza Jana Twardowskiego.
Czas biegnie nieubłaganie, pędzi zabierając nam minuty, godziny. Robi to tak niepostrzeżenie i sprytnie, że nawet nie zdajemy sobie sprawy z powagi sytuacji. Czasem, gdy cofniemy się do przeszłości, wspominając stare, dobre czasy, kiedy jeszcze byliśmy młodzi, beztroscy, wolni niczym szybujące po niebie ptaki, mówimy sobie w duchu..."ileż to już czasu minęło, zdawałoby się, jakby to wszystko działo się wczoraj"...
Na początku naszego życia, gdy wydaje się nam, że mamy go jeszcze pod dostatkiem lekceważymy czas, przy okazji ignorując również ludzi.

"Czas jest wszystkim, co masz ... i pewnego dnia może się okazać, że masz go mniej, niż sądzisz."
Randy Pausch - Ostatni wykład

"Nic nie jest wieczne, ani dane raz na zawsze, każdy dzień, gdy budzimy się razem, silni i zdrowi, pełni miłości, to dzień, którym należy się cieszyć i który trzeba przeżywać najlepiej, jak się potrafi."
John Green - Szukając Alaski

"Chryste Panie jak szybko robi się późno".
Stephen King - Cmętarz zwieżąt

Cieszmy się każdą chwilą, szczególnie tą, spędzoną z kimś bliskim. Celebrujmy tę chwilę, napawajmy się nią. Wiem, że może to brzmieć naiwnie. Wiem także, że myślenie o przemijaniu i refleksja nad nim nie będzie nam towarzyszyć nieustannie. Codzienność pełna problemów, porażek, sytuacji dla nas nieprzyjemnych odbiera nam możliwość myślenia pozytywnie. Jednak im częściej będziemy myśleć o czasie, który tak nam przepływa przez palce, wtedy łatwiej nam będzie znosić trudy dnia codziennego. Doceniając chwilę trwającą w teraźniejszości, docenimy życie, które zostało nam dane. To trening dla naszej duszy. Im będzie intensywniejszy, tym jego efekty będą bardziej zauważalne. Trenujmy ciągle, każdego dnia, kiedy tylko nadarzy się okazja, by nie przebrnąć przez życie tak jak główny bohater "Ostatniego rozdania" pana Myśliwskiego..., obojętnie, z dala od świat i ludzi. Nie bądźmy tacy on, bo kiedyś, gdy już na karku będziemy dźwigać kawał przeżytego życia, zdamy sobie sprawę, że ludzie na którym nam zależało już nie żyją. Nie poświęcając im za życia czasu, będziemy strasznie tego żałować. Wtedy w naszych myślach częstym gościem będzie refleksja nad naszą ucieczką. Będziemy pytać sami siebie, po co ja tak uciekałem, przed czym, przed kim..., lecz będzie już wtedy za późno...


Wspomnienia, przeszłość, chwile, które osiadły w naszej pamięci, które chowa przed nami przeszłość..., raz jej się to udaje, a raz nie. Wszystko zależy od tego jak żyjemy. Czy pędzimy przez życie, ścigając się z czasem na wszelkie możliwe sposoby. Jeśli tak, wówczas nasze wspomnienia będą tak niewyraźne, jak podczas naszego pościgu za przyszłością, za celami, za którymi tak histerycznie biegamy. Bo jadąc pędzącym pociągiem, bądź mknąc super szybkim samochodem nie jesteśmy w stanie zobaczyć szczegółów, które są na zewnątrz. Nie widzimy tego, co jest obok. Patrzymy tylko do przodu, bo tam właśnie musimy pędzić.
Jeśli tak wygląda czyjeś życie, to u jego schyłku, przeszłość będzie tak samo niewyraźna, zamglona, bez szczegółów, jak ten widok z pędzącego samochodu..
Co innego, gdy w naszych celach, marzeniach, próbach osiągnięcia jakiegoś spełnienia, potrafimy się zatrzymać co jakiś czas. Złapać oddech, uspokoić zadyszkę

W jaki sposób pielęgnujemy swoje wspomnienia w naszej pamięci? Zapisujemy je w zeszycie, notesie, piszemy pamiętnik? Czy powinniśmy poświęcić upływający czas na spisywanie naszych wspomnień. Bo wracając do wspomnień, próbując je zapisać, czas nieustannie zatacza dookoła swoje wskazówki. Czy jest w tym jakiś sens? Bo, gdy za bardzo będziemy żyć przeszłością i wspomnieniami, wtedy nie starczy nam czasu, by cieszyć się życiem, innymi ważnymi jego aspektami.
Według mnie warto zapisywać swoje wspomnienia. Cofać się do przeszłości, do chwil, które zas zbudowały, tych złych, jak i również tych, które sprawiły nam ból, cierpienie. Jednak w tym wszystkim nie można zapomnieć o przyszłości, która jest również ważna. Koniecznie trzeba znaleźć ku temu złoty środek. By dla tego upływającego z godziny na godzinę czasu znaleźć miejsce na przeszłość, ale także i na przyszłość.
Cofając się do przeszłości widzimy dokładniej nasze życie, to jacy byliśmy kiedyś, a co stało się z nami obecnie. To pozwala nam zobaczyć jak bardzo się zmieniliśmy. Czy ta metamorfoza poszłym w złym kierunku, czy dobrym. Nie można zatracić się tylko w przeszłości, bo zgubimy naszą przyszłość. Powinniśmy co jakiś czas, po trochu, ale systematycznie przywoływać do siebie momenty z naszej przeszłości. Nie wolno rzucać się na głęboką wodę naszych wspomnień, ponieważ prędzej czy później nie starczy nam sił, nie będziemy mieli czym oddychać i pogrążymy się w otchłaniach tych głębin.
Umiejętność równomiernego pogodzenia tego jak wiele poświęcamy czasu przeszłości i przyszłości sprawi, że będziemy się rozwijać, zmieniać, ubogać nasze życie. Z pewnością będziemy się czuli spełnieni, szczęśliwi, spokojni, że nic nam nie umyka. Nie będzie w nas paniki, histerii, zapędzenia, chaotyczności i innych podobnych, roztrzepanych cech, które nas duszą.
Gdy będziemy świadomi tej granicy, pomiędzy przeszłością, a przyszłością, wtedy życie u jego schyłku nie zaskoczy nas. Nie sprawi nam potwornego zaskoczenia, nie wrzuci w nasz umysł paniki, gdy kiedyś staniemy sobie przed lustrem, spojrzymy sobie głęboko w oczy i pomyślimy sobie w duchu...

"CO SIĘ STAŁO Z MOIM ŻYCIEM..., życie, ach życie, gdzieżeś ty było, gdy ciebie nie było..."

Bohater unikał ludzi, starał się jak najczęściej przebywać w samotności...Czy można być w samotności szczęśliwym...? A może zawsze jest to ucieczka przed czymś? Przed strachem, przed miłością, przed odpowiedzialnością...

Wydaje mi się, że Wiesław Myśliwski, przez całe życie był człowiekiem, który potrafił cieszyć się życiem, który potrafił zatrzymać się co jakiś czas i ze spokojem spojrzeć na upływający czas. Umiał cieszyć się chwilą, każdym, najdrobniejszym jej szczegółem i aspektem.
Inaczej nie mółbym napisać takiej książki...

Tęsknota za młodością, wspomnienie pierwszej miłości...To wszystko aż buha z każdej stron...

Ta książka jest jak ten notes głównego boahtera. Pełna nieposegregowanych zapisków, adresów, chwil, wspomnień, nazwisk..., nie ma w tym żadnej chronologii
Natomiast to, że książka ma zabałaganioną, choatyczną, porwaną treść, pełną mnóstwa, często niezwiązanych ze sobą wątków, nie znaczy, że jest napisana na odwal, od niechcenia.
Ona miała taka być. To jej jakby metaforyczne odzwierciedlenie naszego życie, które do złudzenia przypomina notes z tej powieści pana Myśliwskiego...

Co czujecie, gdy powracacie do miejsc, w których dawno nie byliście, a kiedyś były wam bardzo bliskie? A gdy odwiedzacie ludzi, których dawno wasze oczy nie widziały, a też są lub byli blisko waszego serca i myśli..., co dzieje się z wami w środku, z waszymi emocjami?

Czułem już dużo wcześniej, że Wiesław Myśliwski stanie się dla mnie pisarzem wyjątkowym, którym w pewnym stopniu zmieni moją świadomość, moje myślenie, nastawienie do życia i sposób patrzenia na nie.
Nie zawidołem się na swojej intuicji i chwała dla niej, że tak bardzo krążyła wokół tej książki:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz

Wreszcie trafiłam na książkę wartą przeczytania. Opisuję ona o historię życia niezwykłej osoby, osoby która zapada w pamięć. Autorka bardzo dogłębnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd