Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fangirl

Tłumaczenie: Magdalena Zielińska
Wydawnictwo: Otwarte
7,53 (4107 ocen i 566 opinii) Zobacz oceny
10
508
9
665
8
975
7
987
6
573
5
242
4
90
3
36
2
14
1
17
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fangirl
data wydania
ISBN
9788375153538
liczba stron
380
język
polski
dodała
Stand_by_River

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa. Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa.

Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.
Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne.
Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).

„Fangirl” to opowieść o przyjaźni wbrew różnicom i o trudnej sztuce dojrzewania. To historia o ludziach, którzy kochają książki tak bardzo, że stają się one ich całym światem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2015

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

książek: 327
LoboBathory | 2015-12-24
Na półkach: Przeczytane, Powieści

Cath jest fanką. I jest w tym dobra. Pisze popularne slashowe fanfiction do jednej z najpopularniejszych serii fantasy dla młodzieży. Ma plakaty, koszulki, przypinki, książki, filmy, gadżety. Dziwię się, czemu nie ma konta na tumblrze.
Ma także siostrę bliźniaczkę, która stopniowo oddala się od fandomowego życia - i od Cath - wrastając za to w inne, studenckie życie, gdy obie zaczynają pierwszy rok nauki w collegu. Nasza bohaterka ma także ojca o lekko maniakalnych skłonnościach, rozbitą rodzinę i pełen zestaw stanów lękowych w pakiecie.
Książka opowiada o jej pierwszym roku na studiach i trudnych sytuacjach, z jakimi musi się zmierzyć - ona i bohaterowie jej fików. Jak poznawanie nowych ludzi. Ogarnięcie studenckiej administracji. Zaliczenie semestru. Komentarze pod tekstami. Premiera ostatniego tomu serii (wszyscy znamy ten ból).
Nie ma tu heroicznej walki o ratowanie świata - pomijając swój własny, wewnętrzny świat, składający z własnej równowagi psychicznej i szczęścia swoich najbliższych. Nie ma tu wielkich przygód, ale są wielkie wyzwania, jakich wymaga koegzystencja z nie-fandomowymi ludźmi. Czy też z ludźmi w ogóle. Zasadniczo niewiele się dzieje. Świat Cath kilka razy staje na głowie, ale to jej własny świat i jej własne problemy, to, czy się nimi przejmiemy zależy od tego, czy książka nas do siebie przekona.
Zadziwiające jest to, jak bardzo się wciągnęłam. Połknęłam Fangirl w dwa dni i byłam głęboko sfrustrowana, że to już koniec. Podejrzewam, że to głównie dzięki temu, że książka stoi na bardzo wysokim poziomie pod względem warsztatowym. Te wszystkie zajęcia z twórczego pisania w amerykańskich collegach na coś się przydają. Szkoda, że nie praktykuje się tego u nas, albowiem ostatnio wykryłam u siebie coś, co nazywam Syndromem Polskiego Czytelnika. Jest to zasadniczo zespół nerwowo braku cierpliwości dla źle napisanych książek. Obwiniam polską fantastykę jako wylęgarnię niedopracowanych, kiepskich, nieprzemyślanych i źle zedytowanych tekstów. Wiem, nie wszystkie są takie, ale tak przedstawiają się masówki z Fabryki Słów - Piekiery, Grzędowicze, Pilipiuki czy inne asy empiku - niechlujne i niedopracowane warsztatowo. Dlatego też taką przyjemnością było czytanie czegoś, czego autorka zna się na swoim fachu.
Doskonała ekspozycja postaci - informacje o bohaterach udzielane są stopniowo, w sposób, który zachęca, by poznać je bliżej, a nie bombarduje nas faktami, aż mamy ich serdecznie dość po dziesiątej stronie. Postacie, wszystkie, także trzecioplanowe, jak wykładowcy, są przemyślane i spójnie skonstruowane. Jestem zauroczona Reagan. Obiekt westchnień bohaterki (ten prawdziwy, nie life ruiner) może być nieco przesłodzony i wyidealizowany, ale jednocześnie przywraca mi wiarę w istnienie sensownych i wartościowych mężczyzn - kolejna rzecz, o jaka w Polsce trudno. Akcja płynie równomiernie, konstrukcja rozdziałów ma sens, interludia dobrane zostały przemyślnie. Zasadniczo pod względem technicznym nie ma się czego przyczepić. Największą zaletą jest zakończenie - pod względem konstrukcyjnym jednocześnie zamyka pewną całość i otwiera następną, co jest dość skomplikowanym zabiegiem, tu jednak wypadł płynnie i elegancko.
Jeśli chodzi o treść, książka traktuje o trzech rzeczach: o byciu fanem, dorastaniu i radości pisania. I każdy z tych tematów podejmowany jest z równą troską, a wszystkie razem przeplatają się w całość tworzącą życie Cath. Patrząc na to przez pryzmat osobistych doświadczeń, jako ktoś, kto przeżył własne piekło na pierwszym rok studiów i ktoś, kogo krąg towarzyski ogranicza się już wyłącznie do współfanów (chociaż w różnych fandomach), byłam tym bardziej zaciekawiona, jak poradzi sobie Cath - z pełną świadomością, że prawdopodobnie zrobi to lepiej ode mnie. Kibicowałam jej, żeby wypadła lepiej. Żeby nie zamykała się na ludzi tylko dlatego, że nie noszą fandomowych koszulek i nie zawalała roku, pozwalając, żeby jej własne problemy emocjonalne i choroba nerwowa z nią wygrały. Oczywiście nie mogę zdradzić zakończenia, ale przez cały czas jej kibicowałam i cały czas, niezależnie od wyniku, byłam z niej dumna. Bo już na starcie starała się bardziej ode mnie.
Książka mówi o wyrastaniu z fandomu (aczkolwiek na koniec pokazuje, że krainy dzieciństwa, jaką jest pierwszy fandom, nigdy się nie opuszcza, nie do końca, jest jak Narnia) i wrastaniu w fandom, i dorastaniu z fandomem. Urzekła mnie wszechobecność fandomu w powieści. W drobnych gestach, w detalach, dzięki czemu fanizm Cath wypadał naturalnie i zyskiwał na wiarygodności. Detale o funkcjonowaniu społeczności fanfiction, przemyślenia Cath na temat tego, co znaczy być fanem, to wszystko, w czym rozpoznaję elementy własnej codzienności, co miło było zobaczyć w powieści. O kolizji fandomów z “prawdziwym” życiem i koegzystowaniu fandomu z “prawdziwym” życiem. Czyli o tym, czego na co dzień doświadczamy. Kiedy orientujemy się, że na co dzień używamy terminów, które dla innych brzmią jak obce narzecze, że postrzegamy dzieła popkultury inaczej, automatycznie patrząc przez slashowe okulary. Kiedy fandom staje się częścią naszego procesu myślenia, co odstaje od tego, jak popkulturę, fikcję i świat ogólnie postrzega większość. Powieść Rowell przedstawia to w zabawny, autoironiczny sposób, pełen dystansu do siebie, skupiając się na opowiadaniu dobrej historii, która do nas trafi.
Do mnie trafiła.
Serdecznie polecam książkę. Nie jest pisania niesamowicie trudnym językiem, więc nie powinno być problemów z czytaniem w oryginale, skoro nie ma jeszcze (i pewnie nie będzie) polskiego przekładu. Nie ma tu pikantnych slashowych kawałków - od tego jest AO3. Jest negocjowanie obecności slashu w związku z prawdziwym chłopakiem, który naprawdę chcę poznać i zaakceptować każdy kawałek ciebie - i mnóstwo wątpliwości, czy ten właśnie kawałek to nie będzie o jeden za dużo. Nie ma wzdychania do własnej wyjątkowości jako nerda. Cath postrzega się raczej jako outsidera i z powodu poważnych problemów psychologicznych, z którymi musi się borykać. Szczerze mówiąc, nie potrafię w tym momencie, świeżo po lekturze, znaleźć rażącej wady w tej powieści. Mogę tylko polecać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaklęty miecz

Mity wikinskie,olbrzymy ,trolle,elfy ,wojna pomiedzy trollami i elfami o władanie Brytanią .Zdrady brutalne opisy walk.Całkiem mroczna książka pole...

zgłoś błąd zgłoś błąd