Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szukając Alaski

Tłumaczenie: Anna Sak
Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
7,69 (7204 ocen i 811 opinii) Zobacz oceny
10
1 154
9
1 259
8
1 645
7
1 588
6
925
5
353
4
140
3
97
2
24
1
19
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Looking for Alaska
data wydania
ISBN
9788362478934
liczba stron
320
język
polski
dodała
AMisz

Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie. Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w...

Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.
Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bukowy Las, 2013

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1020
Cassiel | 2013-10-08
Przeczytana: 29 września 2013

„Spędzasz całe swoje życie w labiryncie, zastanawiając się, jak któregoś dnia z niego uciekniesz i jakie niesamowite to będzie uczucie, wmawiając sobie, że przyszłość pomaga ci przetrwać, ale nigdy tego nie robisz. Wykorzystujesz przyszłość, aby uciec od teraźniejszości.”

Kiedy chce się przeczytać jakąś książkę, nie powinno się zwracać uwagi na porównania jej do innych, zapewne niesamowitych powieści, które osiągnęły ogromny sukces. Ja do tego się nie dostosowałam i nie umiałam na początku wciągnąć się w nową historię Johna Greena. Dopiero po ponad stu stronach przestałam zwracać uwagę na podobieństwa do Buszującego w zbożu (którego nie cierpię) i zaczęłam strona za stroną coraz bardziej przekonywać się do Szukając Alaski. Ponownie autor porwał mnie do swojego świata słów i oczarował nowym pomysłem, który utkwi mi w pamięci na długo. Do czego nawiązał tutaj i czym kierowali się główni bohaterowie? O tym przekonacie się w dniu, w którym dacie szansę tej pozycji i otworzycie jej pierwszą stronę. Później powinno pójść gładko.

Miles Halter postanawia zmienić szkołę, bo ma nadzieję, że w końcu jego życie ulegnie zmianie. Że nudne popołudnia zamienią się w ciekawe, spędzone ze swoimi nowymi przyjaciółmi. Na samym początku uważa to za zwykłe marzenie, które się nie spełni. Jednak to zmienia się w chwili, w której poznaje niezwykle fascynującą, seksowną, zabawną i inteligentną Alaskę Young. Dziewczyna z biegiem czasu zaczyna coraz bardziej wpływać na decyzję chłopaka, a on się w niej zakochuje, nawet wiedząc o tym, że już jest zajęta. Miles zwany również Kluchą będzie wraz ze swoimi znajomymi szukał nietypowych wrażeń i odpowiedzi na pytania, o które w dzisiejszych czasach często boimy się zapytać. Będzie to również poszukiwanie Wielkiego Być Może - najbardziej prawdziwego doświadczenia rzeczywistości.

Szukając Alaski to debiut Johna Greena, który jest jednym z najbardziej popularnych autorów literatury dla młodzieży. W Polsce jego książki zostały wydane w innej kolejności - Gwiazd naszych wina, Papierowe miasta i dopiero teraz ta, dzięki której wszyscy pokochali go na świecie. Dla mnie najważniejszą już na zawsze pozostanie opowieść o Augustusie i Hazel, która skradła nie tylko moje serce, ale również i wielu innych czytelników, na wiele dni tuż po samym jej przeczytaniu. Wiem, że wielu z Was właśnie pokochało najbardziej tę, o czym świadczą Wasze komentarze i inne pytania, które zadawaliście mi w e-mailach. Moje zdanie może się różnić z Waszym, albo i też pokrywać. Tak czy siak twórczość tego pisarza bez wątpienia mogę zaliczyć do ambitnej i jednej z moich ulubionych.

To co zwróciło moją uwagę w tej książce, to z pewnością nietypowa kreacja postaci. Dla niektórych może być to już nudne, bo w poprzednich dwóch recenzjach powieści Greena pisałam dokładnie to samo, ale naprawdę tak jest. Jego bohaterowie są dla mnie wyraziści, barwni, nietuzinkowi, a jednocześnie tak bardzo normalni i namacalni, że można bez problemu się z nimi utożsamić. Muszę się ponownie powtórzyć - i napisać, że również w przypadku Szukając Alaski ogromną rolę odgrywają słowa i ich znaczenie, literatura i ostatnie wypowiedzi znanych osób. Dziwność jego historii ma to do siebie, że bardziej się do nich zbliżamy i zaczynamy coraz bardziej je lubić. Bo tak naprawdę w każdym z nas można byłoby odnaleźć coś, co nie pasuje do norm współczesnego świata, coś co może zadziwić naszych bliskich. Ale gdyby tak opowiedzieć o tym innym? Przypuszczam, że mogłoby być trudno. Natomiast John nie ma takiego problemu - pisze szczerze i nie stara się być grzeczny. Widać, że w swoich opowieściach zawarł cząstkę siebie i właśnie może to jego jego drogą do sukcesu.

Muszę przyznać, że dzięki książkom Greena przeżyłam wiele niesamowitych chwil, dużo rzeczy do mnie dotarło i w końcu zobaczyłam na własne oczy, że literatura młodzieżowa może być ambitna, oryginalna i po prostu świetna. Ze względu na moje negatywne nastawienie początek Szukając Alaski nie przypadł mi do gustu, jednak całość odebrałam bardzo dobrze. Fajnie było poczytać o młodych, wrażliwych, myślących ludziach - w prawdziwym świecie, takie cechy rzadko są tak bardzo widoczne jak w przypadku tej powieści. Przygodę z tym autorem na Waszym miejscu zaczęłabym od Gwiazd naszych wina, później przeszła do Szukając Alaski i zakończyła na Papierowych miastach. Miejmy nadzieję, że spod pióra Johna wyjdzie wiele innych równie wspaniałych historii, o których moglibyśmy dyskutować późnymi wieczorami.

http://niebianskie-pioro.blogspot.com/2013/10/szukajac-alaski-john-green.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kobieta inwestuje

Byłam bardzo ciekawa książki. Kupiłam i przeczytałam. Pomimo, że mam "świadomość finansową" wiele z informacji zawartych w książce uważam za...

zgłoś błąd zgłoś błąd