Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Piąta fala

Tłumaczenie: Marcin Wróbel
Cykl: Piąta fala (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,43 (1977 ocen i 325 opinii) Zobacz oceny
10
221
9
309
8
480
7
476
6
276
5
113
4
36
3
41
2
15
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The 5th Wave
data wydania
ISBN
9788375150902
liczba stron
512
język
polski
dodała
Sophie

Inne wydania

Czy ludzkość jest w stanie stawić czoła inwazji obcej cywilizacji tysiąckrotnie bardziej zaawansowanej niż nasza? Nie. Wystarczyły cztery fale kosmicznej inwazji, by z siedmiu miliardów ludzi ocalała zaledwie garstka. Rozrzuceni w różnych miejscach okupowanej planety walczą o przetrwanie. Od wymarłych miasteczek, przez płonące metropolie, po obozy uchodźców i tajne bazy wojskowe - każdy z...

Czy ludzkość jest w stanie stawić czoła inwazji obcej cywilizacji tysiąckrotnie bardziej zaawansowanej niż nasza?

Nie.

Wystarczyły cztery fale kosmicznej inwazji, by z siedmiu miliardów ludzi ocalała zaledwie garstka. Rozrzuceni w różnych miejscach okupowanej planety walczą o przetrwanie. Od wymarłych miasteczek, przez płonące metropolie, po obozy uchodźców i tajne bazy wojskowe - każdy z bohaterów powieści Yanceya próbuje przetrwać i zrozumieć, co się stało i kim są kosmici, który postanowili wymordować całą ludzkość.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2013

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

książek: 827
Zuziuchna | 2015-12-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 grudnia 2015

Na początku muszę zaznaczyć, że minął naprawdę długi czas odkąd czytałam książkę tego typu-młodzieżową antyutopie. Polskie wydawnictwa jakoś uparły się, że jak już wydają książki dla młodzieży to wszystkie w jednym temacie w tym samym czasie, różnorodność jest beee. Tak więc po 'Zmierzchu' mieliśmy wysyp książek o wampirach, "Igrzyska śmierci' spowodowały, że półki przepełniały się antyutopiami, i tak było ze wszystkim- wilkołakami, aniołami, wróżkami itd. Czemu o tym wspominam? Bo te wszystkie książki o tych samych kreaturach spowodowały, że zbrzydło mi to bardzo i po prostu nie miałam ochoty na nic 'paranormalnego'. Jednak 'Piąta fala' miala świetnie recenzje, wiec już dłuższy czas temu ją zakupiłam i tak czekała.. Pojawił się obiecujący zwiastun filmu, co przypomniało mi o pozytywnych opiniach, więc zaczęłam czytać wczoraj i...przepadłam! Początek nie zapowiadał, że nie będę mogła się oderwać, ale po jakiś 100 stronach nie mogłam odłożyć tej książki. Siłą zmusiłam się, żeby odłożyć książkę i iść spać, a i tak poszłam dużo później niż zakładałam, bo chciałam jeszcze jeden rozdział i jeszcze jeden...
Nie będę się skupiać na tym o czym książka jest, bo w informacje zawarte w opisie jak najbardziej wystarczą. Tak właściwie to 'Piąta fala' przypominała mi wiele książek - najbradziej 'Intruza', było bardzo wiele podobieństw między tymi książkami. Czasem przypominało mi o serii 'Jutro', a pierwsza fala przypominała mi nieco 'Revolution'. Można pomyśleć, że skoro tyle skojarzeń to książka może być tylko nudną kopią. Jednak dla mnie tak nie było, nie wiem czy to wynik tej przerwy w czytaniu tego typu powieści i po prostu zatęskniłam, czy po prostu te podobieństwa nie mają znaczenia, bo książka strasznie wciąga. Wydaje mi się, ze to drugie, ale kto wie czy może mniej bym się zachwycała kilka lat temu ;). Na pewno bardzo brakowało mi tego uczucia, że nie chcę iść spać, że chcę przeczytać kolejny rozdział, a jak już zdecyduje się odłożyć książkę to nie daje mi spokoju myśl o niej. Czy tego uczucia, że po ostatnim zdaniu książki od razu chcę sięgnąć po drugą część - głodna wiadomości co będzie dalej.
W 'Piątej fali' myślę, że dość sprytnie pokazano jak wyglądał najazd kosmitów. Najpierw pojawił się statek matka, i coś takiego normalnego dla naszych czasów- relacje w TV na żywo, ludzie i ich teorie spiskowe. Potem pierwsza fala zabierające coś bez czego ludzie kiedyś żyli, ale my już nie potrafimy - elektryczność. Kolejne fale zabierające ludzi przez klęskę żywiołową i zarazę. Oraz czwarta- uciszacze eliminujący ostatki ludzi. I to pytanie- czy będzie piąta fala? Co nią będzie? Czy ktoś jeszcze jest na świecie, czy nasza bohaterka została całkiem sama. 'Piąta fala' pokazuje jak działa instynkt przetrwania, że mimo upływu tysięcy lat ciągle mamy w sobie coś z myśliwego, i że walka o życie potrafi doprowadzić nas do rzeczy, których nigdy byśmy normalnie nie zrobili. Ale wojna, czy z przybyszami z kosmosu, czy z wrogim krajem- zmienia wszystko. Ktoś napisał, że czytając 'Piątą falę' czuć brud, i myślę że to doskonałe określenie. Czuć brud, samotność, strach, ciszę.
'Piąta fala' oprócz podziału na rozdziały ma również podział na części? księgi?, które pokazują nam wydarzenia z perspektywy różnych ludzi. Lubię takie zabiegi, gdzie możemy poznać historie różnych ludzi, ich tok myślenia, szczególnie gdy w książce dużo się dzieje. Teoretycznie głowną bohaterką jest tu Cassie, ale tak naprawdę mamy ich tu wielu. Wiele ciekawych postaci drugoplanowych czy nawet epizodycznych. I chociaż czasem wydaje się nieprawdopodobne, że bohaterowie to nastolatkowie, a nawet dzieci, szczególnie patrząc na ich poczynania, ale w świecie i rzeczywistości w której się znajdują są to rzeczy, które musieli zrobić.
Jak to w książkach dla młodzieży mamy też wątek miłosny, który chwycił mnie za serce- nie będę ukrywać, że bardzo lubiłam czytać o tym. Widziałam, że pojawiła si dyskusja z kim powinna być Cassie, komu kibicujecie. Jak dla mnie żadnego wyboru nie ma, bo jedno to platoniczne zaurocznie nastolatki w stosunku do szkolnego przystojniaka, a drugie to uczucie zrodzone w trudnych chwilach poprzez przebywanie ze sobą i poznawanie siebie.
Gdybym rozłożyła 'Piątą falę' na czynniki pierwsze i porządnie się przyjrzała myślę, że znalazłabym wiele minusów i mogła wiele rzeczy skrytykować. Bo są rzeczy, które mogą denerwować, są naciągane czy nawet nielogiczne. Ale czy ma to znaczenie? Nie! Bo całościowo książka jest zajebista! Czyta się szybko, nie można się oderwać i ma się ochotę na więcej. Cieszę się bardzo, że się za nią wreszcie zebrałam i zaraz biorę się za część drugą :) I oczywiście czekam niecierpliwie na film, bo zapowiada się super!!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szóste okno

Zaczęłam niechronologicznie, ale to bez znaczenia. Dobry, lekki - jak dla mnie- kryminał. Czytałam jednak lepsze.

zgłoś błąd zgłoś błąd