Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rozrywki Mikołajka

Tłumaczenie: Magdalena Talar
Wydawnictwo: Znak emotikon
6,73 (51 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
4
8
8
7
11
6
8
5
7
4
1
3
1
2
2
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324019526
liczba stron
256
język
polski
dodała
Ag2S

Mój pierwszy Mikołajek. Początek wielkiej przygody Co można robić w sobotnie popołudnie, kiedy w pobliżu nie ma żadnego kolegi, z którym można by się pobawić, a na dodatek pada deszcz? Kumplom Mikołajka nigdy nie brakuje pomysłów na spędzenie wolnego czasu. Tym razem Mikołajek przygotowuje się do rozegrania najważniejszego meczu o pamiątkowy puchar taty oraz gości kolegę z zagranicy. Jak...

Mój pierwszy Mikołajek. Początek wielkiej przygody

Co można robić w sobotnie popołudnie, kiedy w pobliżu nie ma żadnego kolegi, z którym można by się pobawić, a na dodatek pada deszcz? Kumplom Mikołajka nigdy nie brakuje pomysłów na spędzenie wolnego czasu.
Tym razem Mikołajek przygotowuje się do rozegrania najważniejszego meczu o pamiątkowy puchar taty oraz gości kolegę z zagranicy. Jak zwykle nic nie idzie tak jak trzeba. Pełne zwariowanych pomysłów przygody małego urwisa każdego rozbawią do łez!

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3836,Rozrywki-Mikolajka

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 931

Przyjaźń według Mikołajka

Są tacy, co uważają, że „Mój pierwszy Mikołajek”, to nie Mikołajek w ogóle i nie ma sensu czytać go dzieciom, skoro nie można przekazać sedna dzieła Rene Goscinnego. Cóż, ja będę się z kolei upierać, że jak najbardziej warto.

Oba wydane dotychczas tomy, „Najnowsze przygody Mikołajka” i „Rozrywki Mikołajka”, powstały na podstawie francuskiego animowanego serialu. Bajka, choć niezbyt uchwytnie puszczana w polskiej telewizji, stała się dostępna na DVD. Z córką poznałyśmy ją jednak dopiero po lekturze książki. I była to miła niespodzianka poznania ekranizacji znajomej lektury. Ta seria Mikołajka przeznaczona jest dla najmłodszych. Nie oszukujmy się, oczywiście nie jest to tym samym, co lektura Rene Goscinnego. Nie uważam jednak, że cztero- czy pięciolatek musi koniecznie czekać kilka lat, by w ogóle poznać tego kultowego bohatera. „Najnowsze przygody Mikołajka” i „Rozrywki Mikołajka” to dobry wstęp, a przy okazji świetna lektura dla dziecka. Abstrahując od „prawdziwego Mikołajka”, jest to po prostu super książka dla maluchów. W książeczkach jest wszystko, co dziecko lubi. Obrazki, jak z bajki, duże litery, śmieszne historyjki, prawdziwe problemy i kłopoty dzieci w wieku szkolnym… Wymieniać, by tu naprawdę można sporo owych walorów. Na koniec, myślę, że również odnajdziemy i to, za co w ogóle kochamy Mikołajka (z wszystkich możliwych przedstawień tego bohatera).

W nowym tomie „Rozrywki Mikołajka”, poznajemy dwie przygody małego Mikołaja i jego kumpli. W pierwszej planują...

Są tacy, co uważają, że „Mój pierwszy Mikołajek”, to nie Mikołajek w ogóle i nie ma sensu czytać go dzieciom, skoro nie można przekazać sedna dzieła Rene Goscinnego. Cóż, ja będę się z kolei upierać, że jak najbardziej warto.

Oba wydane dotychczas tomy, „Najnowsze przygody Mikołajka” i „Rozrywki Mikołajka”, powstały na podstawie francuskiego animowanego serialu. Bajka, choć niezbyt uchwytnie puszczana w polskiej telewizji, stała się dostępna na DVD. Z córką poznałyśmy ją jednak dopiero po lekturze książki. I była to miła niespodzianka poznania ekranizacji znajomej lektury. Ta seria Mikołajka przeznaczona jest dla najmłodszych. Nie oszukujmy się, oczywiście nie jest to tym samym, co lektura Rene Goscinnego. Nie uważam jednak, że cztero- czy pięciolatek musi koniecznie czekać kilka lat, by w ogóle poznać tego kultowego bohatera. „Najnowsze przygody Mikołajka” i „Rozrywki Mikołajka” to dobry wstęp, a przy okazji świetna lektura dla dziecka. Abstrahując od „prawdziwego Mikołajka”, jest to po prostu super książka dla maluchów. W książeczkach jest wszystko, co dziecko lubi. Obrazki, jak z bajki, duże litery, śmieszne historyjki, prawdziwe problemy i kłopoty dzieci w wieku szkolnym… Wymieniać, by tu naprawdę można sporo owych walorów. Na koniec, myślę, że również odnajdziemy i to, za co w ogóle kochamy Mikołajka (z wszystkich możliwych przedstawień tego bohatera).

W nowym tomie „Rozrywki Mikołajka”, poznajemy dwie przygody małego Mikołaja i jego kumpli. W pierwszej planują wielki mecz, choć szkolne przewinienia nieco będą krzyżować ich plany. W drugiej przyjeżdża nowy uczeń z Anglii, George, a Mikołajek dowiaduje się sporo na temat przyjaźni.

Jest to naprawdę ekstra lektura, w sam raz dla maluchów, nawet przedszkolnych. Mikołajek gwarantuje świetną zabawę, dobry humor, fajne przygody. A przede wszystkim uczy. Najwięcej o przyjaźni, bo najważniejszy jest „duch zespołu”.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (95)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 26211

Dobrze wiemy z poprzednich części, że pomysłów na spędzanie wolnego czasu Mikołajkowi i jego kolegom nie brakuje. Tak jest i tym razem, również teraz nic nie idzie tak jak trzeba. Tym razem Mikołajek chce zorganizować zawody o stary puchar taty i gości kolegę z Anglii, z którym trudno mu się porozumieć. Ta część nie odbiega niczym od pozostałych. Nadal króluje w nim prosty język, a historie bawią nie tylko dzieci, choć żale Mikołajka dotyczą zazwyczaj dorosłych i ich niesprawiedliwych kar. Szata graficzna książki z dużymi ilustracjami, dużą czcionką, prostym i przejrzystym tekstem umożliwia czytanie tym początkującym. I pewnie zachęci do sięgnięcia po stare wydania Mikołajka, z czarno-białymi rycinami. Rozrywki Mikołajka to dobry początek.

książek: 186
Gustawsonek | 2013-12-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 grudnia 2013

Najpierw sądziłam, że Mikołajek nienapisany przez Goscinny'ego i z bardziej nowoczesnymi ilustracjami, jest nudny i niezabawny.
Trzeba przyznać - oryginalny był lepszy. Jednak to nie oznacza, że ten jest zły. Też są te same postacie i te same charaktery. Brakuje jednak wielu szczegółów żeby dorównać oryginalnej wersji:
- Cała książka jest podzielona na dwa tematy, mało różnorodności
- Przy tej książce zdecydowanie nie można się uśmiać do łez
- Chociaż czarno - białe, tamte obrazki były lepsze. Te są bardziej podobne do tych w współczesnych kreskówkach
- Duża czcionka i duże obrazki, mało do czytania

książek: 96
agataa | 2013-11-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: październik 2013

Zwróćcie uwagę na napis u góry książki:"Na podstawie książek Gościnny'ego i Sempe".OTÓŻ TO!Na podstawie ich książek a nie przez nich napisana!Prawie to samo,ale jak to zawsze bywa-PRAWIE robi wielką różnicę!Czytając miałam wrażenie,że książkę napisał ktoś,kto przeczytał wszystkie przygody Mikołajka i postanowił zarobić,tworząc jakby kolejną ich część.Niestety wyszło beznadziejnie!Do tego osoba ta tak bardzo pozbawiona jest fantazji,iż w wielu miejscach po prostu żywcem przepisuje przeczytane mikołajkowe historie.Nie polecam,nic nie dorówna oryginalnemu Mikołajkowi!

książek: 256
Zielonooka | 2014-02-07
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 07 lutego 2014

Jest to niedługa, łatwa w odbiorze książka o przygodach Mikołajka i jego przyjaciół.
Przeczytałam, bo akurat wpadła w moje ręce, a że czcionka jest spora i jest wiele obrazków, książkę czyta się błyskawicznie, dosłownie w ciągu kilkudziesięciu minut... Ale co ją będę oceniać, jak to książka dla dzieci? Niech one ocenią ;)

książek: 60
Maja Dalati | 2015-08-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2014

Moja przygoda z Mikołajkiem zaczęła się od starszych części. Wiem, że starsi koledzy się ze mną nie zgodzą ale muszę przyznać, że mi, jako osobie młodej, bardziej podobają się nowsze przygody tytułowego bohatera. Zarówno " Nowe przygody Mikołajka" jak i "Rozrywki Mikołajka" napisane są przyjemnym, współczesnym językiem. Również ilustracje są bardziej interesujące dla młodszego pokolenia. Dla osób w moim wieku są to zalety, dla mojego starszego rodzeństwa - wady. Jednak to właśnie ze względu na te różnice każdą z tych książek pochłaniałam dosłownie w kilka dni. Już planuje zakup kolejnych! :)

książek: 237
pietrych | 2017-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2017

Gdyby to była po prostu książka o przygodach jakichś chłopców to nie byłoby tak źle. Ot, po prostu kolejna nudnawa książka jakich na rynku wiele, bo przecież każdy może napisać książkę dla dzieci, to taka łatwizna! Ale skoro ktoś sam zawiesił sobie poprzeczkę tak wysoko, że zabrał się za tworzenie nowych przygód Mikołajka i chłopaków, to ja mam mandat, aby powiedzieć: skucha!, gdy widzę, że przeleciał pod poprzeczką.

książek: 15
wera | 2015-09-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 września 2015

bardzo fajna książka ma dwie części jedna część nazywa się mecz o puchar a druga najlepsi kumple polecam

książek: 24
JasiekM06 | 2015-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2015

Książka mi się bardzo podobała. Najbardziej to jak Mikołajek zaprzyjaźnił się z Dżodżo.

książek: 112
Andrew | 2014-06-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: wrzesień 2013

rozrywki Mikołajka polecam dzieciom i młodzieży a także dorosłym.

książek: 87
Kubrov | 2017-08-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 24 sierpnia 2017
zobacz kolejne z 85 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd