Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Kieszonkowy atlas kobiet

Kieszonkowy atlas kobiet

Autor:
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Nowa Proza Polska". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Świat Książki
data wydania
ISBN
9788327302472
liczba stron
192
język
polski
typ
papier
dodała
BUKA
6.4 (503 ocen i 60 opinii)

Opis książki

Książka, za którą Sylwia Chutnik otrzymała Paszport Polityki. Cztery nowele, których bohaterami są trzy kobiety i jeden „Paniopan” – mężczyzna o kobiecej osobowości – rozgrywające się w chętnie penetrowanej przez autorkę „gorszej” części Warszawy. Poruszająca rzecz o ludziach wykluczonych, opuszczonych, staruszkach, kloszardkach, pijaczkach... Zaskakujące połączenie historii znanych z gazetowych r...

Książka, za którą Sylwia Chutnik otrzymała Paszport Polityki. Cztery nowele, których bohaterami są trzy kobiety i jeden „Paniopan” – mężczyzna
o kobiecej osobowości – rozgrywające się w chętnie penetrowanej przez autorkę „gorszej” części Warszawy. Poruszająca rzecz o ludziach wykluczonych,
opuszczonych, staruszkach, kloszardkach, pijaczkach... Zaskakujące połączenie historii znanych z gazetowych reportaży i osobliwej baśniowości, snów
i rzeczywistości, w której bazar na Ochocie jest niczym mityczny labirynt.

Współczesna „legenda miejska”. I znakomita literatura!

 

źródło opisu: http://www.fabryka.pl/ksiazki/kieszonkowy-atlas-ko...(?)

źródło okładki: http://www.fabryka.pl/ksiazki/kieszonkowy-atlas-ko...»

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1922
Koronczarka | 2013-07-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 lipca 2013

Nie cierpię szczególnie popularnego w filmie chwytu polegającego na przekonaniu jego twórcy, że jeśli umieści akcję w scenerii odrapanego familoka, w zaszczanej klatce schodowej, a jego bohaterzy to menelstwo , z którego ust płynie niezbyt oryginalna wiązanka tak zwanych wyrazów niecenzuralnych, to zbliży się do istoty rzeczy i przekaże PRAWDĘ. Tymczasem najczęściej wychodzi mu GUZIK. Akcja powieści Sylwii Chutnik toczy się w odrapanej kamienicy na Opaczewskiej, w zaszczanych klatkach schodowych i piwnicach, gnijącym bazarku. Główne bohaterki mają nieprzypadkowo na imię Maria (wyjątek stanowi paniopan Marian). Język i osobowość też jest taka menelska. Czyli wszystko to, czego nie lubię. Ale tym razem w tej książce znalazłam tę PRAWDĘ w obrazie marzenia pijaczki o dziecku, samotności starej kobiety, która nie może zapomnieć tego, co działo się w tych miejscach dziś zwykłych podczas wojny; wyobcowania paniopana i buntu wandalki. Książka wstrząsająca.

książek: 1116
Visenna | 2014-07-15
Przeczytana: 10 lipca 2014

Literacki debiut Sylwii Chutnik, rocznik 1979, absolwentki kulturoznawstwa UW (co oznacza, że niemal w tym samym czasie wydeptywałyśmy prawie te same ścieżki na Nowym Świecie) przeczytałam z przyjemnością, choć z pewnością nie jest to dzieło oryginalne – ani w treści, ani w stylu.

Po przeczytaniu pierwszych paru stron przestraszyłam się, iż autorka chce zwyczajnie odcinać kupony od Masłowskiej, jednak po pewnym czasie stało się jasne, że styl czterech tekstów składających się na „Kieszonkowy atlas kobiet” jest tylko i zwyczajnie potoczny, że autorka nie będzie mnie wikłać w romans ze słowami, nie stworzy z nich nowej jakości.

Wydaje się, że autorce „Atlasu…” chodziło o ukazanie kilku typów kobiecych, jakiegoś elementu wspólnego, kilku szablonów, w które wpisują się losy niektórych kobiet na określonym etapie ich życia. Choć rozdziałów jest tylko cztery („Bazarówy”, „Łączniczki”, „Podróbka” oraz „Księżniczki”), to Sylwii Chutnik udało się dokonać wcale udanego portretu Doli Kobiece...

książek: 771
Dominika | 2013-09-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 02 września 2013

Chylę czoła. Tak się składa, że Pani Chutnik nie lubiłam nigdy, ani za światopogląd, ani za epatowanie nim poprzez swój ekscentryczny wygląd. Ok, pewnych rzeczy i tak nie rozumiem, ale książka jest genialna. Nie lubiłam felietonów, wywiadów z pisarką, były dla mnie płytkie i przewidywalne. Tymczasem... "Kieszonkowy atlas kobiet" trafił w moje ręce przypadkiem, jako malutka książeczka, którą przeczytam rach-ciach-ciach. Tak też się stało, ale wcale nie ze względu na jej format, a raczej na lekkość czytania i doskonałą płynność stylu. Owszem, zdarzają się neologizmy i przekleństwa, ale porównania do Masłowskiej byłyby o wiele za bardzo na wyrost. Chutnik pisze przyjemnie, nie za trudno, ale z drugiej strony kto będzie chciał, to i tak poczuje się zmuszony do myślenia. Opisy kobiet mocno patologicznych są mam wrażenie bardzo trafne, czytając miałam przed oczami żulo-meneli z własnego osiedla. Naprawdę, czytając o zapachach starej skóry ludzkiej miałam wrażenie, że przecież ja go znam, czu...

książek: 488
chiara | 2013-06-29
Przeczytana: 29 czerwca 2013

Każda z czterech opowieści przedstawia anty-apokryf jednej kobiety, mieszkanki pewnej warszawskiej kamienicy. Obraz ogólny przygnębiający, bieda, starość, nietolerancja, chuligaństwo.

książek: 534
Małgorzata | 2010-04-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 marca 2010

Książkę przeczytałam, ponieważ koleżanka moja pisze z niej licencjat. W ramach feministycznej analizy. Chwali. Wstrząsnęła ją. Chciałam wstrząsu, pragnęłam całym swym jestestwem. I prószę bardzo, już pierwszy rozdział wywołał wstrząs. Oburzenia, niesmaku, poczucia, że oto powstała kolejna książka, która nadaje się tylko na makulaturę.

„Kieszonkowy atlas kobiet” składa się z 4 części — każdy traktuje o innej osobie, o odrębnym mieszkańcu jednego blokowiska. Warszawskich slumsów, ulicy Opaczewskiej. Książka zapewne z założenia ma prezentować czytelnikowi ponurą rzeczywistość i tragedię codzienności społecznego marginesu. Rzeczywiście, Sylwia Chutnik dokonuje często trafnych charakterystyk kobiet, dorzucając na dokładkę kilka męskich sylwetek. Ironicznie i dobitnie. Lubimy to. Podobały się Matki Gastronomiczne, do złudzenia przypominające moją własną mamunię i babcię, Madonny Parapetowe, widziane zbyt często w oknach i przychodniowy klub seniora, okupujący kolejki do lekarza. Negatywne i...

książek: 916
Dociekliwy | 2011-05-25
Przeczytana: maj 2011

No i mam dylemat.
Nie wiem, co tak naprawdę przesądza o oryginalności ani tym bardziej poczytności tej książki.
Mamy zatem manierę typową dla współczesnej polskiej prozy, a więc naśladowanie mowy potocznej, przeszczepianie jej na grunt powieści, jest trochę wulgarności, co wynika z poprzedniego, i wyrastające jeszcze z tradycji Nowej Fali zaskakiwanie rozbijaniem pewnych utartych językowych schematów.
Książka Chutnik składa się z garści obserwacji, których bystrości, przenikliwości i ostrości można jej zazdrościć. Problem w tym, że sytuacje przez nią obserwowane i opisywane nie są ani warte jakiejś szczególnej uwagi, ani nie jakoś porywająco ciekawe czy olśniewające nowatorskością: codzienność czynszowej kamienicy i bazaru zaludnianego przez staruszki, proste kobiety dla których telewizor i bazar są całym światem czy wychowywane na ich wzór dziewczynki, codziennie mija każdy - znacznie lepiej podobny temat potraktowała Terakowska w "Ono", tyle że z większą wrażliwością i dojrzałości...

książek: 152
Penelopa | 2010-09-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2009

Autorka wybiera kobiety, które w naszym społeczeństwie wydają się być odrzucone : staruszki, czy biedaczki i pokazuje nam jak krzywdzący jest taki schemat. Robi to jednak w sposób wysublimowany. Używa dowcipnego języka, wyśmiewa sytuację, w której znalazły się jej bohaterki, tak by sam czytelnik stanął po ich stronie, by stały się mu bliskie jak sąsiadki zza ściany właśnie. W ten sposób proponuje odrzucenie schematycznego myślenia i uczy tolerancji poprzez szersze, niż jesteśmy nauczeni, spojrzenie na rzeczywistość.
Niewątpliwą zaletą „Kieszonkowego atlasu kobiet” jest jego język. Sposób, w jaki autorka kreśli zarówno portrety swoich bohaterów, jak i miejsc, w których się obracają, jest czymś niezwykle cennym dla polskiej literatury. Opowiada wielkomiejskie historie, które mogły być tematem niejednego reportażu, tak, że stają się one swoistymi baśniami.Niezwykłe są też nazwy, którymi posługuje się autorka : „Ręce wyrobione w miejscu, gdzie wrzyna się plastikowe ucho. Jakie ma pani lini...

książek: 448
Erised | 2014-07-09
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2014

Po początkowym kręceniu nosem ("e, taka słabsza Joanna Bator") muszę przyznać, że już wiem, czemu ta książka przyniosła autorce Paszport Polityki. Genialnie napisany żywym, współczesnym, dosadnym i barwnym językiem przekrojowy portret kobiet warszawskiej dzielnicy Ochota. W każdej z nich kryje się kilka typów, kilka odmian, każda ma kilka twarzy wszelakiego rodzaju Typów Kobiecych. Nieco oniryczny, podążający krok w krok za omamionym wizjami przeszłości, urojonej teraźniejszości, nieznośnej wściekłości umysłami. A umysły plączą rzeczywistość z wyobrażeniem o niej, każą uciekać, niszczyć, chować się, kraść, kłamać, mówić prawdę. Autorka porusza przy tym wiele problemów społecznych, na czele z genderowo określonymi rolami społecznymi (Paniopan, mała dziewczynka). Bardzo polecam.

książek: 965
yokopoko | 2010-09-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 września 2010

Co mnie na początku uderzyło w tej książce to bardzo trafne opisy życia codziennego warszawiaków z Opaczewskiej - przekupki na bazarze, babcie przesiadujące całymi dniami w oknach, wszystko opisane dość ironicznie, żeby nie powiedzieć nieco wrednie. Wszystkie cztery historie, mające miejsce w jednej kamienicy, wzajemnie się przeplatają i bardzo dobrze uzupełniają, dając obraz całości życia mieszkańców Opaczewskiej.
Książka jest pisana w trochę dziwny, przyciężkawy sposób (historia Czarnej Mańki okazała się dla mnie dość przytłaczająca). Chyba po raz pierwszy zetknęłam się z takim stylem jak u pani Chutnik, niemniej jednak uważam to zetknięcie za udane. :)

książek: 1061
Katarzyna | 2010-05-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Wiele osób chwali Chutnik stwierdzając, że „Kieszonkowy atlas kobiet” to udany debiut. Ja się niestety wyłamię, stwierdzając, że wyróżnienie w postaci Paszportu Polityki było wyróżnieniem przyznanym niesłusznie... W pierwszej chwili podczas lektury książki Chutnik mamy wrażenie, że oto czujemy powiew świeżości, mamy do czynienia z czymś nowym – nic bardziej mylnego. Zaskoczenie szybko mija, ustępując miejsca rozczarowaniu i rozgoryczeniu. Okazuje się, że to, o czym czytamy u Chutnik niczym się nie różni od tego, co widzimy każdego dnia na ulicy, w sklepie, w telewizji. Autorka po prostu zebrała swoje obserwacje i przeniosła je na strony swojej powieści. Zamiast o tym czytać, możemy wyjść na jakąkolwiek ulicę (najlepiej taką, gdzie spotkamy jakiegoś żula, bądź kobiety handlujące byle czym). Mam wrażenie, że ta książka to nic innego jak pisanina dla samego pisania – podobnie jak rozmowa z drugim człowiekiem, która w dzisiejszych czasach przybiera formę paplaniny o wszystkim i niczym. A p...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd