Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zamień chemię na jedzenie

Wydawnictwo: Znak
7,18 (976 ocen i 172 opinie) Zobacz oceny
10
71
9
86
8
232
7
318
6
175
5
52
4
19
3
16
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324020454
liczba stron
200
słowa kluczowe
odżywianie, zdrowie, potrawy, ekologia
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
Ag2S

Książka, która nie zawiera chemii ani polepszaczy smaku! Co to znaczy zdrowo się odżywiać? Zacznij od unikania chemicznych dodatków. Nie tylko nie są potrzebne, one szkodzą! Jednego czekoladowego batona można przegryźć bez obaw, ale rozmaite barwniki, słodziki, wzmacniacze smaku i aromaty zjedzone także w płatkach śniadaniowych, w domowej(!) zupie czy lodach sumują się. I rujnują twoje...

Książka, która nie zawiera chemii ani polepszaczy smaku!

Co to znaczy zdrowo się odżywiać? Zacznij od unikania chemicznych dodatków. Nie tylko nie są potrzebne, one szkodzą! Jednego czekoladowego batona można przegryźć bez obaw, ale rozmaite barwniki, słodziki, wzmacniacze smaku i aromaty zjedzone także w płatkach śniadaniowych, w domowej(!) zupie czy lodach sumują się. I rujnują twoje zdrowie. Są przyczyną alergii, niestrawności, złego samopoczucia, a być może także zespołu ADHD.
Niewiele przeprowadzono rzetelnych badań dotyczących sztucznych dodatków do żywności. Julita Bator weryfikuje dane od producentów. Ponieważ dzieci autorki wykazują silną alergię na „polepszacze” i konserwanty musiała zmienić styl odżywiania się i życia całej rodziny. Od czterech lat próbuje, nie wydając dużych sum na kupowanie wyłącznie ekologicznych produktów, żyć bez „chemii”. Jej książka może być dla nas przewodnikiem po kuchni, która pachnie tak, jak jedzenie pamiętane z naszego dzieciństwa.

W dwudziestu rozdziałach udziela porad, jak unikać szkodliwej żywności, ale także jakie naczynia stosować w kuchni, jak przemycać wartościowe produkty w potrawach. Podaje 81 przepisów, które przywracają polskiej kuchni dawną, utraconą przed laty świetność.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 17
Kameralna | 2013-10-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 października 2013

Matka trojga dzieci, które nagminnie chorowały, brały antybiotyki by zaraz ponownie być chorymi, postanowiła zgłębić temat żywności i leków, które podawała swoim dzieciom. Instynkt macierzyński doprowadził ją do totalnej zmiany diety swojej rodzinie. Skończyły się choroby, częste wizyty u lekarzy, absencje w szkole. A ona wreszcie mogła odetchnąć.

Postanowiłam tę książkę przeczytać, i nie zdajecie sobie sprawy jak ona małymi kroczkami, z każdym kolejnym rozdziałem zmieniła moje nastawienie do odżywiania się.

Wydawało mi się, że kupuję produkty zdrowe i dobrej jakości, staram się czytać etykiety, jednak mimo wszystko sporo błędów żywieniowych znalazłam w odżywianiu moim i mojej rodziny. Etykiety wielu produktów to istna tablica Mendelejewa, kto by się połapał w tych wszystkich konserwantach, barwnikach, aromatach, różnych cyferkach poprzedzonych literką E. Dzięki temu poradnikowi jest to dużo łatwiejsze.

Mam wrażenie, że autorka wychowywała się w tych samych czasach co ja, bo opisuje receptury swojej babci, te same, które królowały u moich dziadków, kiedy to ja byłam dzieckiem. Prawdziwe masło, świeże jajka, owoce prosto z krzaka, miód, własnej roboty chleb. Smaku jajecznicy robionej przez mojego dziadka nigdy nie zapomnę, choć nie potrafię jej odtworzyć. Teraz już wiem dlaczego. Nie to mleko, nie te jajka, nie to masło.

Książka podzielona jest na rozdziały tematyczne dotyczące różnych grup żywności, dlatego bardzo łatwo się w niej odnaleźć i można ją potraktować jako encyklopedię zdrowej żywności. Zawiera też ciekawe przepisy, na smaczne i pozbawione chemii potrawy, pokazuje jak zrobić własne przetwory, chleb a nawet mąkę. Na końcu znajduje się alfabetycznie ułożony indeks nazw oraz Tabela szkodliwych lub potencjalnie szkodliwych dodatków do żywności, dzięki czemu bardzo łatwo odnaleźć informację o, budzących w nas wątpliwości, składnikach chemicznych. Bardzo przydatny okazał się również Subiektywny alfabet nieekologicznych, ale zdrowych produktów żywnościowych, z którego korzystam nagminnie.

Książka Zamień chemię na jedzenie, mimo że rozprawia w sporej części o chemii, jest napisana bardzo lekkim językiem. Można ją przeczytać w jeden wieczór, jednak ja postanowiłam ją przestudiować. Nabytą wiedzę wciąż sprawdzam w praktyce, wertując produkty w sklepach. Postanowiłam iść śladem autorki i pomału eliminować chemię z pożywienia. Choć wiadomo, że nie da się jej uniknąć całkowicie, jednak w dużym stopniu można ją ograniczyć. Wystarczy zacząć kierować się pewnymi zasadami podczas zakupów.

[Recenzja książki pojawiła się najpierw na blogu www.kameralna.com.pl]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Osobliwy dom pani Peregrine

Jak zawsze (lub w większości) książka lepsza od filmu. Najpierw obejrzałam film i po pewnym czasie postanowiłam przeczytać książkę :) Polecam, jest ak...

zgłoś błąd zgłoś błąd