Riko i my. O kotach, ludziach, przyjaźni i zaufaniu

Wydawnictwo: Pierwsze
7,21 (29 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
5
7
14
6
7
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392795292
liczba stron
223
słowa kluczowe
koty
język
polski
dodała
AMisz

Riko, ogromny bury kocur o kamiennym spojrzeniu, posturze atlety i złotym sercu był panem i władcą okolicy, w której na nowym osiedlu stanął i nasz dom. Budowa osiedla wywróciła do góry nogami jego świat, ale Riko odnalazł się w nowym otoczeniu. Potrafił zająć się nie tylko sobą, ale i zaopiekować swoją rodziną, a nawet pomagać obcym, a słabszym od siebie kotom – silniejszych, prawdę mówiąc,...

Riko, ogromny bury kocur o kamiennym spojrzeniu, posturze atlety i złotym sercu był panem i władcą okolicy, w której na nowym osiedlu stanął i nasz dom. Budowa osiedla wywróciła do góry nogami jego świat, ale Riko odnalazł się w nowym otoczeniu. Potrafił zająć się nie tylko sobą, ale i zaopiekować swoją rodziną, a nawet pomagać obcym, a słabszym od siebie kotom – silniejszych, prawdę mówiąc, nie było – i bardzo wiele nauczyć nas, ludzi, u których zamieszkał. Riko każdego dnia miał nam coś do powiedzenia w sprawach zasadniczych – jak być wiernym i dobrym, odważnym i łagodnym, silnym i delikatnym, twardym i wrażliwym, władczym i opiekuńczym. Było i jest zaszczytem, że nam zaufał.

Niesamowite wręcz uczynki Rikiego – od uratowania obcego, niemal umierającego kociaka, którego znalazł podczas patrolu i przyniósł do swojego ogrodu, poprzez zbudowanie higienicznej toalety w pokoju, w którym na prawie trzy dni zamknęli go i gdzieś pojechali roztargnieni ludzie, aż do odnalezienia i sprowadzenia do domu, po latach poszukiwań, własnego syna – stały się przedmiotem rodzinno-towarzyskich pogwarek, budzących najpierw zainteresowanie nastolatków, a potem także ich rodziców. Ktoś wreszcie wpadł na pomysł, że ponieważ tych historii jest coraz więcej i coraz trudniej wszystkie spamiętać, to może by je spisać.

Uzupełnieniem książki jest słowniczek kociego języka.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Pierwsze, 2013

źródło okładki: www.pierwsze.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (14)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 309
Jadwiga | 2018-12-31
Na półkach: Przeczytane

Genialna książka,cudowna opowieść i najważniejsze prawdziwa!
Ukazuje mądrość i wielką inteligencję kotów.
Sama to wiem ze swojego życia z kotami. Zaraz będzie 9 lat jak przywiozłam malutką czarną kuleczkę do domu. Po dwóch latach już na innym mieszkaniu weszła sobie do nas czarno-biała ok.4miesięczna zabiedzona istotka i już została. Po przeprowadzce znalazłam pół kilo szczęścia i tym sposobem żyły ze mną trzy dorodne panienki. Jedną choroba zabrała.
Niemniej nie wyobrażam sobie życia bez kota!
Książkę polecam! Autorów jako wspomożycieli kociej ferajny podziwiam i wyrażam wielki szacunek!

książek: 120
Natalia | 2018-12-26
Na półkach: Przeczytane

Bardzo przyjemna książka o przyjaźni pomiędzy zwierzętami a ludźmi :)

książek: 1713

Całkiem przyjemna lektura, choć cokolwiek naiwna miejscami. Wolałabym, żeby zrezygnowano z kociej narracji, bo wyszło to nieco sztucznie (acz nada się idealnie dla młodszego czytelnika, dla którego to pewnie było głównie skierowane). Trochę sobie pochlipałam, jak to mam w zwyczaju przy książkach tego typu (tj. poświęconych zwierzętom), ale też i dość sporo było śmiechu, czy też raczej dobrego humoru, w jaki wprawiło mnie czytanie tej książki.

książek: 719
Illithiar | 2014-09-07
Na półkach: Przeczytane

Ciepłe. Sympatyczne.

książek: 7051
azi1986 | 2014-06-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Mam
Przeczytana: 04 maja 2014

Piękna historia o kotach. Napisana z punktu widzenia kota, który na początku swojego życia musi borykać się z problemami życia na ulicy, potem trafia do domu wspaniałych ludzi, który kochają zwierzęta i walczą o ich lepszy los. Książka napisana z humorem, pokazuje jak inteligentne są te małe istoty i jak potrafią radzić sobie w najgorszych chwilach swojego życia.
Gorąco polecam!!

książek: 2038
Nalupia | 2014-05-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 maja 2014

W gwiazdkowej ocenie w serwisie dla mnie ta książka znajduje się gdzieś między przeciętną, a dobrą.
Czytało się ją dobrze, ale czuję pewien niedosyt. Książka została napisana przez ludzi, którzy na pewno kochają koty i właśnie o nich odpowiada. To one są bohaterami, zwłaszcza tytułowy Riko, a wiele sytuacji ukazano z kociego punktu widzenia co było ciekawe (za co w gwiazdkach dałam ocenę dobrą).
Książka zdecydowanie dla osób lubiących koty (a może i dla takich, którzy jeszcze nie wiedzą, że je lubią;)

książek: 3604
natanna | 2013-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 lipca 2013

Z psami mam do czynienia na co dzień, gdyż mamy ich trzy, z kotami natomiast moje kontakty są sporadyczne, w zasadzie tylko po sąsiedzku lub gdy odwiedzam teściową, ale mimo to obdarzam dużą sympatią te mruczące, gdy są zadowolone, czworonogi. Propozycja przeczytania i zrecenzowania zatem książki o kociej ferajnie i jej barwnym przywódcy Riko przypadła mi do gustu.Trochę się obawiałam, gdyż nie wiedziałam czego się mam spodziewać, ale już sama okładka książki, z której spoglądał na mnie wyjątkowej urody kot o dość czujnym spojrzeniu pięknych żółto- zielonych oczu zachwyciła mnie i przemówiła na jej korzyść. Obawa okazała się jednak całkiem płonna, gdyż książka o przygodach i tarapatach kociej rodziny okazała się lekturą nader przyjemną, a nawet rzec mogę fascynującą, a przy tym niezwykle pouczającą.
Historia dużej urody kocura Riko, który założył rodzinę z kotką, Szarosrebrną, i zrobił wszystko co było w jego mocy, by zapewnić tej rodzinie poprawę warunków bytowych...

książek: 937
Robert Frączek | 2013-07-13
Na półkach: Przeczytane

Podobno ludzie dzielą się na tych co koty kochają i na tych co mają to jeszcze przed sobą. Ja bym raczej powiedział, że dzielą się na kociarzy i psiarzy, ale ponieważ tych pierwszych chyba jest więcej i ja też do nich się zaliczam, ostrzegam, że w ocenie książki mogę nie być obiektywny.
Powiedzmy na początek, że książka napisana jest przez ludzi, którzy kochają koty - i to się czuje. Opisując wydarzenia, których byli świadkami, zebrali wszystkie zabawne i smutne historie jakie mieli ich czworonożni podopieczni i przedstawiają nam je trochę z "kociego" punktu widzenia. Człowiek tu się pojawia, ale nie jest głównym bohaterem - jest dla kotów po prostu punktem odniesienia. Może być zagrożeniem, albo tak jak w przypadku tej rodziny, może stanowić też wsparcie, pomoc, dawać opiekę. Pewnie każdy kto ma kota w domu, mógłby opowiadać podobne historie, anegdotki, ciekawostki - tu zostały one zebrane w sagę pewnego ogromnego kocura o imieniu Riko i jego rodzinki. Tak właśnie - rodzinki, bo...

książek: 3944
ejotek | 2013-07-11
Przeczytana: 07 lipca 2013

Kiedy jakiś czas temu dostałam maila z informacją, że istnieje możliwość zrecenzowania książki o kocie miałam sprzeczne uczucia. Oczy na okładce patrzą tak czarująco, kociak choć wielki wygląda na sympatycznego a i opis bardzo mnie zaintrygował. Zastanawiałam się jedynie co można napisać o kotach na tylu stronach? Czy taka książka zaciekawi kogoś, kto uwielbia zwierzęta ale nie ma w domu kota? Postanowiłam to sprawdzić.

Riko to ogromny szarobury kocur, który pod wieloma względami jest inny niż przedstawiciele jego gatunku. Samiec-kot nie opiekuje się przecież młodymi ani nie ratuje innych kociaków z opresji. Ale Riko to wyjątek. Gdy doczekał się ze swoją Szarosrebrną czterech małych kociąt, dostarczał im pożywienie, dbał jak umiał i pomagał, bo przecież nie mógł liczyć na pomoc gospodarzy, w których szopie mieszkali. Z ich strony kocia rodzina mogła spodziewać się kopniaków, kija i kamieni.

Pewnego dnia, podczas rutynowego obchodu po okolicy i polowania na myszy, Riko spostrzega...

książek: 1589
Wioleta Sadowska | 2013-06-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 czerwca 2013

"Słusznie mówią, że ludzie dzielą się na tych, którzy lubią koty, i na tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą."


Z powyższym cytatem w pełni się zgadzam. Do tej pory sądziłam, że koci świat nie jest mi obcy. Będąc w przeszłości właścicielką kilku kotów, obecnie zaś jednego, byłam pewna, że mój pupil nie ma przede mną tajemnic. Jeśli macie takie samo wyobrażenie, koniecznie musicie przeczytać wydaną nakładem Wydawnictwa Pierwszego książkę "Riko i my".

O autorach niniejszej publikacji nie wiemy nic. Można jedynie domniemywać, po takich samych imionach, iż książkowi ludzie Rikiego to nikt inny, tylko sami autorzy. Historie spisane na łamach książki bowiem jak twierdzą w słowie wstępnym Joanna i Ludwik, są prawdziwe.

Riko to wielki kot. Kot, który wraz ze swoją rodziną zamieszkuje w obejściu u gospodarzy. Jego wybranką jest piękna kocica – Szarosrebrna, z którą wychowuje małe kocięta. Zwierzęta nie mają łatwo, stale obawiają się o swój byt na niebezpiecznym podwórku. Pewnego dnia...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd