Mali książęta

Tłumaczenie: Marta Kędra
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,86 (37 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
13
7
12
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Little Princes: One Man's Promise to Bring Home the Lost Children of Nepal
data wydania
ISBN
9788361386360
liczba stron
390
słowa kluczowe
Marta Kędra
język
polski
dodała
Ag2S

„Mali książęta” to niezwykła i prawdziwa opowieść o przebudzeniu, wielkich życiowych zmianach i małych gestach, które zmieniają świat... 29-letni Conor Grennan daleki jest od pomysłu ustatkowania się i założenia rodziny. Pragnie przeżyć przygodę życia. Rzuca więc pracę i wyrusza w podróż dookoła świata. Chcąc zaimponować znajomym, zwłaszcza kobietom, rozpoczyna swoją wyprawę od...

„Mali książęta” to niezwykła i prawdziwa opowieść o przebudzeniu, wielkich życiowych zmianach i małych gestach, które zmieniają świat...

29-letni Conor Grennan daleki jest od pomysłu ustatkowania się i założenia rodziny. Pragnie przeżyć przygodę życia. Rzuca więc pracę i wyrusza w podróż dookoła świata. Chcąc zaimponować znajomym, zwłaszcza kobietom, rozpoczyna swoją wyprawę od trzymiesięcznej pracy w charakterze wolontariusza w nepalskim domu dziecka. Nie ma pojęcia o opiece nad dziećmi, a informacje o trwającej w Nepalu wojnie domowej traktuje z przymrużeniem oka – jak się szybko przekonuje – niesłusznie. Trzy miesiące spędzone z najmłodszymi jej ofiarami wywierają na Conorze ogromne wrażenie i zaczynają zmieniać jego spojrzenie na życie...

Po zakończeniu swojej wyprawy dookoła świata wraca do Nepalu, by raz jeszcze odwiedzić swoich byłych podopiecznych. Przypadkiem odkrywa, że większość z nich nie jest sierotami, ale padła ofiarą handlu, a ich rodziny żyją w odciętych od świata himalajskich wioskach. Odnajduje też grupę dzieci, którymi nie zaopiekowała się dotychczas żadna instytucja. Próbuje zorganizować dla nich tymczasowy dom, lecz zmuszony do ucieczki wraca do Stanów Zjednoczonych, gdzie zamierza rozpocząć normalne życie i cieszyć się dobrobytem zachodniej cywilizacji. Dostaje jednak wiadomość, która przewraca jego świat do góry nogami...

„Mali książęta” – mimo wagi poruszanych w niej problemów – to książka pełną optymizmu, humoru i nadziei. Nie jest ckliwą historią o ludzkiej dobroczynności, a prostą i szczerą opowieścią człowieka, który nie pozostał obojętnym...

 

źródło opisu: http://papierowyksiezyc.pl/zapowiedzi/item/332-mali-książęta.html

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (175)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 663
Ewa-Książkówka | 2013-07-09
Przeczytana: 09 lipca 2013

Jakie są powody, dla których podróżujemy? Banalne pytanie… By poznać świat, zobaczyć jak najwięcej w swoim życiu, zwiedzić zakątki, których jeszcze nikt nie widział, i zapoznać się z kulturami tak różnymi od naszej. Podróże to pasja, czasem sposób na życie albo i jego treść. Jak się okazuje jednak, wyjątków od takiego podejścia do podróży nie brakuje. Znalazł się ktoś, kto wybrał się na bardzo długą wycieczkę dookoła świata po to, by między innymi… imponować kobietom.

Oczywiście imponowanie znajomym i rodzinie też nie zaszkodzi, ale która z kobiet oprze się młodemu mężczyźnie, który zwiedził świat, a zaczął to wszystko od wolontariatu w domu dziecka? Najprawdopodobniej żadna – z takiego założenia wyszedł Conor Grennan, rozpoczynając swoją wielką, życiową przygodę, a następnie spisując ją na kartach powieści „Mali książęta”. Nie powiem, żeby taka motywacja mnie zachwycała… Początkowo nawet kręciłam nosem, czytając szczere wyznania Grennana, ale… szybko mu to wybaczyłam w obliczu...

książek: 2285
kasandra_85 | 2013-06-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/06/kolejna-porcja-przyjemnosci.html

książek: 2665
Monika | 2015-12-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 30 listopada 2015

Początek był tragiczny... ot, kolejny typowy Amerykanin: zapatrzony w siebie, arogancki, traktujący wszystko i wszystkich spoza swojego kraju jak wytwory trzeciego, a może i nawet szóstego świata. Irytowała mnie jego postać do tego stopnia, że już miałam zakończyć moją przygodę z tą książką. Na szczęście dałam Conorowi szansę i nie żałuję, bo przemiana, jaka w nim zachodziła z każdą stroną była zadziwiająca i ujmująca. Od aroganta przeszedł przez różne etapy, by w końcu stać się osobą niezwykle empatyczną i bezinteresowną. Walka Autora o nepalskie dzieci podbiła moje serce.
Polecam!

książek: 1651
Isadora | 2013-07-07
Na półkach: Powieść, Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2013

Młody Amerykanin Conor Grennan niczym nie różni się od swoich rówieśników - beztroskich singli skoncentrowanych jedynie na własnym życiu, potrzebach i karierze, pragnących zaimponować znajomym (zwłaszcza kobietom), bez dalekosiężnych planów na życie. Znudzony monotonią codzienności i znużony ciekawą skądinąd pracą, postanawia zerwać z rutyną, rzucić dotychczasową pracę i przeżyć wielką przygodę wyruszając w podróż dookoła świata nierozważnie inwestując w wyprawę wszystkie swoje oszczędności. Aby zrobić wrażenie na przyjaciołach decyduje się rozpocząć swoją przygodę od trzymiesięcznego wolontariatu w jednym z sierocińców ogarniętego wojną domową Nepalu. Pomysł wydaje mu się dostatecznie radykalny, egzotyczny i oryginalny, by zrobić furorę wśród znajomych. Conor początkowo nie traktuje swojej pracy poważnie, wręcz przeciwnie: nie wierzy w niepokojące doniesienia na temat sytuacji politycznej w regionie, daleko mu do zaangażowania, nie ma pojęcia o opiece nad dziećmi i nawet do...

książek: 3378
aleksnadra | 2013-08-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 sierpnia 2013

Bardzo lubię czytać książki z gatunku literatury faktu. Szalenie interesują mnie ludzkie życiorysy, przeżycia, doświadczenia, podróże oraz możliwość poznawania różnorodności świata, kultur, religii, współzależności, interakcji.
"Mali książęta" zaintrygowali mnie już na długo przed polską premierą. Rodziny, które utraciły poczucie bezpieczeństwa i wolności, wojna domowa, osierocone dzieci pod opieką wolontariuszy z całego świata a to wszystko w bardzo egzotycznym ale surowym regionie świata, Nepalu- miejscu wymarzonym na turystyczną eksplorację ale także na sprawdzenie własnych możliwości, swojej dojrzałości, ludzkiego oblicza.

Conor Grennan znudzony swoim życiem, pracą postanawia zrobić coś szalonego. Planuje podróż dookoła świata. Jego przyjaciołom pomysł wydaje się zbyt ekstrawagancki i nie rozumieją argumentów swojego kolegi. Conor aby nadać swoim planom ważności i pozbyć się krytycznych uwag rozważa wolontariat w sierocińcu w jednym z krajów trzeciego świata. Jego wybór to...

książek: 6626
Pani_Kultura | 2013-07-09
Przeczytana: 01 lipca 2013

Kto nie chciałby odbyć podróży dookoła świata? Pewnie większość z nas o tym myślała i tego właśnie pragnęła. I ja również się do tego grona zaliczam. Jednak znacząca różnica jest między marzeniami o tym, a zrobieniu tego! Tak właśnie postąpił Conor Grennan. Amerykanin, któremu daleko było od ustatkowania się. Mając znaczące oszczędności postanowił odbyć taką podróż zaczynając od trzymiesięcznego stażu w nepalskim domu dziecka. Był to tylko jeden z wielu przystanków na jego drodze. Mężczyzna traktuje to wszystko, jako dobrą zabawę, nie zwracając uwagi na wojnę domową panującą w tym kraju. Jednak wszystko po tych trzech miesiącach się zmienia i Nepal nie jest już tylko jednym z wielu miejsc do odwiedzenia. Z biegiem czasu podopieczni z Nepalu stają się dla niego sprawą pierwszorzędną. Sieroty, handel dziećmi, odnajdywanie rodzin... Czy uda mu się wszystko, co zaplanował? Czy odnajdzie prawdę? Jaki los zgotowało życie nepalskim dzieciom?

Język powieści jest naprawdę świetny. Prosty,...

książek: 2
MDorjan | 2014-01-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 30 stycznia 2014

Lektura wciąga od samego początku (gdy z lekkim niedowierzaniem poznajemy motywy, które popchnęły głównego bohatera do zainteresowania się wolontariatem) aż po fragmenty opisujące zaangażowanego w walkę człowieka, który musiał na nowo zdefiniować swoje życie i obecność w tym miejscu. Grennan zabiera nas w podróż, która nie polega na zasypywaniu czytelnika szczegółami z życia podróżnika. Kiedy Conor uczestniczy w podróży przez Himalaje do wiosek, w których urodziły się dzieci, nie epatuje czytelnika opisami (z pewnością) malowniczych krajobrazów, skupia się tylko na rzeczach istotnych.

Siła opowieści o Małych Książętach wynika również z faktu, że autor, jak sam mówi, pisał ją z wielką przyjemnością, a wynikała ona z powrotu do chwil, które spędził z dziećmi. Wyraźnie buduje ona pozytywny wydźwięk całości. Sam autor wprost mówi o tym, że to również ich opowieść. Opowieść dzieci, które „zmieniły jego serce”, a potem zainspirowały do wyruszenia w ryzykowaną podróż, aby odnaleźć ich...

książek: 3944
kinga | 2014-02-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2013

http://dajprzeczytac.blogspot.com/2014/02/mali-ksiazeta-conor-greenan.html

książek: 660

Bywają w życiu takie sytuacje, które zmieniają człowieka.
Na każdego działa co innego, każdy chce doświadczyć i przeżyć co innego. Jesteśmy różni – nie da się tego negować. Przecież, gdybyśmy wszyscy byli tacy sami na świecie popularna byłaby nuda, a nie różnorodność. Cenię sobie właśnie tę cechę. Jednak myślę, że prawie każda osoba, która nie wstydzi się uczuć, ani ich okazywania współczuje dzieciom, które mają gorzej od nich. Conor Grennan może i współczuł sierotom z Nepalu, ale jego zamiary dotyczące przygody w tym kraju był zupełnie inny. Nie chciał, aby przyjaciele wzięli go za egoistę. I tak zaczęła się cudowna, pełna napięcia a także smutku historia 29-letniego faceta, który stał się mężczyzną.
Główny bohater już dorobił się trochę w swoim życiu i postanowił wybrać się w podróż dookoła świata. Jego przyjaciele zaczęli kręcić nosem na tą wiadomość i radzili mu, aby założył rodzinę czy też odłożył pieniądze dla swoich przyszłych dzieci. Wtedy w jego dłonie wpadła ulotka,...

książek: 807
Paulina Kwiatkowska | 2013-08-09
Na półkach: Przeczytane

Gdy zauważyłam, że na fanpage’u Wydawnictwa można zgłaszać się po Białe Kruki postanowiłam zaryzykować i także wziąć w tym udział. Wybrałam sobie książkę ,,Mali Książęta”, choć nie za bardzo wiedziałam, czego miałabym się po niej spodziewać. Powieść długo przeleżała na mojej półce, gdyż nie byłam do niej przekonana. Gdy jednak zabrałam się za jej czytanie nie mogłam się od niej oderwać!

Conor wybrał się na wolontariat do Nepalu, aby opiekować się tamtejszymi sierotami. Robił to na pokaz, chciał się popisać przed kolegami dobrym sercem. Gdy jednak dojechał na miejsce wszystko się zmieniło. Szybko także zrozumiał, że to nie zabawa, a prawdziwe przywiązanie do dzieci, z którymi przebywał. Nadszedł jednak koniec jego pobytu w Nepalu i musiał wracać. Czy zdecydował się jeszcze tam pojechać? W jaki sposób nazwa Mali Książęta była związana z przebywającymi tam dziećmi?

Książka przez pierwszych kilka stron nie za bardzo mi się podobała, musiałam przywyknąć do stylu autora. Potem już...

zobacz kolejne z 165 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd