Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Inferno

Autor:
Cykl: Robert Langdon (tom 4)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Robert J. Szmidt
tytuł oryginału
Inferno
wydawnictwo
Sonia Draga
data wydania
ISBN
9788375087123
liczba stron
592
język
polski
typ
papier
dodała
joly_fh
7,01 (6391 ocen i 936 opinii)

Opis książki

Światowej sławy specjalista od symboli, Robert Langdon budzi się na szpitalnym łóżku w zupełnie obcym miejscu. Nie pamięta, jak i dlaczego znalazł się w szpitalu. Nie potrafi też wyjaśnić, w jaki sposób wszedł w posiadanie tajemniczego przedmiotu, który znajduje we własnej marynarce. Czasu na rozmyślania nie ma niestety zbyt wiele. Ledwie na dobre odzyskuje przytomność, ktoś próbuje go zabić....

Światowej sławy specjalista od symboli, Robert Langdon budzi się na szpitalnym łóżku w zupełnie obcym miejscu. Nie pamięta, jak i dlaczego znalazł się w szpitalu. Nie potrafi też wyjaśnić, w jaki sposób wszedł w posiadanie tajemniczego przedmiotu, który znajduje we własnej marynarce. Czasu na rozmyślania nie ma niestety zbyt wiele. Ledwie na dobre odzyskuje przytomność, ktoś próbuje go zabić. W towarzystwie młodej lekarki Sienny Brooks Langdon opuszcza w pośpiechu szpital. Ścigany przez nieznanych wrogów przemierza uliczki Florencji, próbując odkryć powody niespodziewanego pościgu. Podąża śladem tajemniczych wskazówek ukrytych w słynnym poemacie Dantego… Czy jego wiedza o tajemnych sekretach, które skrywa historyczna fasada miasta wystarczy, by umknąć nieznanym oprawcom? Czy zdoła rozszyfrować zagadkę i uratować świat przed śmiertelnym zagrożeniem?

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/materialy/prod/big/794.jpg

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 726

Ty, który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją

Gorzko — śmierć chyba większe zna gorycze;
Lecz dla korzyści, dobytych z przeprawy,
Opowiem lasu rzeczy tajemnicze.
*

Co byście sobie pomyśleli, widząc całkiem przystojnego eleganckiego mężczyznę w odprasowanym i ewidentnie drogim, szytym na miarę garniturze, do tego wypowiadającego się z niezwykłą erudycją i błyskotliwością? Przystojniak, elegancik, niezła partia? Na pewno znalazłoby się jeszcze wiele tego typu określeń. A jakie słowa przyszłyby Wam do głowy, gdyby w pewnym momencie spod wykwintnie skrojonego rękawa bez najmniejszych zagnieceń wysunął się dziecięcy zegarek z postacią Myszki Mickey? Dziwak, dzieciuch, oryginał? Nie. Dla kogoś, kto czytał choć jedną powieść Dana Browna skojarzenie byłoby tylko jedno - Robert Langdon.

Bohater Browna powraca niezmieniony na kartach najnowszej powieści zatytułowanej lapidarnie i zwięźle „Inferno”. Znów zostaje uwikłany w labirynt tajemniczych symboli i znaczeń, które dla cenionego na całym świecie speca od ikonografii nie powinny stanowić najmniejszego problemu. Jednak aby rozwikłać kolejną tajemnicę Robert musi kluczyć od jednego symbolu do drugiego, musi sprawnie łączyć następujące po sobie wskazówki i znów ufać swojej intuicji. Zadanie jest tym bardziej konsternujące, że profesor musi wykonywać je już drugi raz w ciągu tego samego weekendu, z poprzedniego śledztwa nic bowiem nie pamięta...

Skołowany Robert Langdon, który nie pamięta nic z ostatnich dwóch dni, a za towarzystwo ma przypadkowo spotkaną lekarkę...
Gorzko — śmierć chyba większe zna gorycze;
Lecz dla korzyści, dobytych z przeprawy,
Opowiem lasu rzeczy tajemnicze.
*

Co byście sobie pomyśleli, widząc całkiem przystojnego eleganckiego mężczyznę w odprasowanym i ewidentnie drogim, szytym na miarę garniturze, do tego wypowiadającego się z niezwykłą erudycją i błyskotliwością? Przystojniak, elegancik, niezła partia? Na pewno znalazłoby się jeszcze wiele tego typu określeń. A jakie słowa przyszłyby Wam do głowy, gdyby w pewnym momencie spod wykwintnie skrojonego rękawa bez najmniejszych zagnieceń wysunął się dziecięcy zegarek z postacią Myszki Mickey? Dziwak, dzieciuch, oryginał? Nie. Dla kogoś, kto czytał choć jedną powieść Dana Browna skojarzenie byłoby tylko jedno - Robert Langdon.

Bohater Browna powraca niezmieniony na kartach najnowszej powieści zatytułowanej lapidarnie i zwięźle „Inferno”. Znów zostaje uwikłany w labirynt tajemniczych symboli i znaczeń, które dla cenionego na całym świecie speca od ikonografii nie powinny stanowić najmniejszego problemu. Jednak aby rozwikłać kolejną tajemnicę Robert musi kluczyć od jednego symbolu do drugiego, musi sprawnie łączyć następujące po sobie wskazówki i znów ufać swojej intuicji. Zadanie jest tym bardziej konsternujące, że profesor musi wykonywać je już drugi raz w ciągu tego samego weekendu, z poprzedniego śledztwa nic bowiem nie pamięta...

Skołowany Robert Langdon, który nie pamięta nic z ostatnich dwóch dni, a za towarzystwo ma przypadkowo spotkaną lekarkę Siennę Brooks, będzie musiał odkryć nie tylko powód pościgu, w którym to on stanowi zwierzynę, ale także będzie musiał zdecydować komu ufać, a kto jedynie udaje sprzymierzeńca. Całe szczęście, że jego pamięć długotrwała nie została naruszona, ponieważ będzie on musiał przypomnieć sobie wszystko co wie i czego sam uczył, o jednym z największych dzieł, które autor pisał przez niemal całe swoje życie.

Tym razem Brown zostawia w spokoju Watykan i wszystkich świętych. Tym razem spod sklepienia niebios, spod blasku świętych aureoli i krzyży kolejnych kościołów przenosimy się w miejsce absolutnie skrajne. Prosto do samego piekła. Naszym przewodnikiem, u którego wskazówek będziemy szukać, będzie sam Dante Alighieri, którego niegdyś po piekle oprowadzał z kolei Wergiliusz. Wszyscy znamy chyba smutną historię miłości Dantego do Beatrycze, z której to miłości zrodziło się jego największe dzieło - „Boska komedia”. I choć „Piekło” jest pierwszą częścią tego monumentalnego poematu, to jest to część najstraszliwsza i tym samym najbardziej pociągająca dla czytelnika. To tutaj, w dziewięciu kręgach piekielnych pokutują ludzie za wszystkie swoje grzechy. Ich męki i przewinienia opisane zostały w taki sposób, aby stanowiły przestrogę przed życiem w szeregach zła, pychy i ogólnie rzecz ujmując, grzechu.

„Inferno” będzie zatem powieścią gorącą, przepełnioną grymasami bólu i piekielnymi scenami. Bo to właśnie tutaj, w samym centrum zła, w pępku piekielnym można znaleźć drogę do wyjścia. Trzeba zejść najniżej, do najciemniejszych czeluści, aby dotrzeć do światła. Może się również okazać, że tytułowe inferno możemy zgotować sobie sami, praktycznie nie ruszając się z miejsca, nie opuszczając domowych pieleszy i nie robiąc w zasadzie nic specjalnego... Bo choć Brown nigdy nie był i nigdy nie aspirował na pisarza ambitnego, czy poruszającego problemy gnębiące ludzkość, to tym razem udało mu się wpleść do powieści nieco poważniejszy problem niż odkopywanie kontrowersji zamieszczonych w dawno namalowanych obrazach. Tym razem problematyka jest aktualna i, co gorsza, przerażająca. Tym razem świat naprawdę stoi w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa, pytanie tylko czy jedna osoba, może powstrzymać to, na co przez stulecia „pracowała” ludzkość.

Muszę przyznać, że choć Robert Langdon nie zmienił się nic a nic, to wracając do jego przygód po kilku latach, dopiero po tej dłuższej przerwie dostrzegam schematyczność z jaką powoli rozwiązuje on kolejne, światowej skali zagadki. Czy jest to jednak minus? Jeśli tak, miałoby go przy swoim nazwisku wielu, wielu pisarzy, których nawet nie sposób tu wymienić. Mimo wszystko jednak Brown nadal momentami potrafi zaskoczyć, a w „Inferno” dodatkowo pozwala zadumać się czytelnikowi, stawiając go przed problemem faktycznym, a nie wyssanym z palca. Problemem, który może dotknąć każdego z nas osobiście, dlatego każdy z nas powinien się nad nim zastanowić.

Język autora „Aniołów i demonów” wciąż jest płynny, a styl gładki i łatwy w odbiorze. Akcja zastępuję akcję, nie ma czasu na zastanawianie się, ani na zwiedzanie zabytków pięknej Wenecji. Trzeba działać i uciekać. Kombinować i ukrywać się. Trzeba przypomnieć sobie, co takiego robiło się wczoraj i dlaczego niektórzy ludzie, których widzę pierwszy raz w życiu, zwracają się do mnie tak, jakbyśmy widzieli się zaledwie wczoraj. Zakończenie jest chyba najlepszym ze wszystkich powieści Browna, jakie czytałam. Nie ze względu na samą akcję, na rozwiązanie fabularne, czy ostateczne rozstrzygnięcie, kto jest złym, a kto dobrym gliną. Ze względu na warstwę mentalną, tę która pozostaje w człowieku po zamknięciu książki. Jeśli mam być szczera, to nie spodziewałam się tego po autorze, który, bądź co bądź, mógł się kojarzyć po prostu z wywoływaniem sztucznych kontrowersji. Tym bardziej więc zachęcam do sięgnięcia po „Inferno”. Pamiętajcie jednak, że zapraszając do lektury, zapraszam do piekła...

...z cichego świata w światy wiecznie drżące
W nową dziedzinę, nieśmiertelnie ciemną
*

* Dante Alighieri: „Piekło, Pieśń I”. W: Tegoż: „Boska Komedia”. Przekład: E. Porębowicz.

Sylwia Sekret
 

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 5402
allison | 2013-10-16
Przeczytana: 16 października 2013

"Czy jego wiedza o tajemnych sekretach, które skrywa historyczna fasada miasta wystarczy, by umknąć nieznanym oprawcom? Czy zdoła rozszyfrować zagadkę i uratować świat przed śmiertelnym zagrożeniem?" - czytamy o głównym bohaterze na okładkowej recenzji.
I jeszcze przed lekturą książki możemy zdecydowanie odpowiedzieć: TAK, bo przecież Robert Langdon nie może ostatecznie ponieść porażki. Pod tym względem zakończenie jest łatwe do przewidzenia, jednak z ręką na sercu przyznam, że śledziłam perypetie naukowca z zapartym tchem.
Brown - jako mistrz suspensu - dostarczył mi sporo emocji i trudno było mi oderwać się od lektury, mimo iż nieraz raziła mnie łopatologiczna wykładnia kryzysu społecznego związanego z przeludnieniem.

W "Inferno" doceniam jednak przede wszystkim nie szaloną akcję, ale wiele odniesień do "Boskiej Komedii" Dantego, która jest jednym z najbardziej znanych, ale i najtrudniejszych w odbiorze poematów. Wielość symboli i alegorii oraz niezwykłe bogactwo obrazowania...

książek: 434
Agafija | 2013-05-28
Na półkach: Przeczytane

Dan Brown to przykład przeciętnego pisarza, który robi karierę na kontrowersyjnej bzdurze a jego książki są na jedno kopyto i zawsze takie same. Gdy pierwszy raz zetknęłam się z jego książkami miałam naście lat i nikłe pojęcie o świecie i literaturze, ale od tego czasu, na szczęście, wiele się nauczyłam. Nowa książka tylko utrwala beznadziejność tego pisarza. Nawet nie byłam w stanie przeczytać jej do końca tak jest nużąca i przewidywalna.

książek: 2387
Ela | 2013-11-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 listopada 2013

Coraz częściej przekonuję się, że moja opinia o książce jest wprost proporcjonalna do oczekiwań, jakie wobec niej miałam. Dan Brown wydaje książki na tyle rzadko, że każdą z nich czytam z przyjemnością, bez poczucia przesytu wypracowanym przez autora schematem. Przyzwyczaiłam się już do niego, więc i od tej powieści oczekiwałam:
- zagadki stanowiącej zagrożenie dla świata
- pięknej kobiety pomagającej głównemu bohaterowi
- tajemniczych symboli
- ucieczek i pościgów.
To wszystko dostałam, więc jestem zadowolona. Mamy tu wartką akcję osadzoną wśród zabytków Florencji, Wenecji i Stambułu - fajnie się czyta książkę mając przed oczami opisywane w niej miejsca:).

Nie nastawiałam się na żadną rewelację, a więc nie jestem rozczarowana, że jej nie dostałam. Otrzymałam natomiast zupełnie przyzwoity kawałek sensacji. Kto lubi styl Browna temu książka się spodoba. Tak, jak mnie.

książek: 1491
Sonea | 2013-10-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

O ile "Kod..." zaproponował świeżą, odkrywczą fabułę (no, ok, wcześniej był Indy Jones, ale to film), o tyle kolejne powieści z cyklu "Robert Langdon prowadzi śledztwo" to już sztampa, powielanie ogranego motywu. Bohater walczy z ośmiornicą, o nazwę mniejsza (raz Officjum, raz co innego) i/lub Naczelnym Złym. W dodatku okraszone to jest absurdami typu "dostałem postrzał w łeb, mam tryliard szwów, biegam żwawo jak sarenka i mam jeszcze czas na podziwianie cudów Florencji, w której już, co prawda, nieraz byłem, w końcu to mój zawód, ale zawsze jest dobra okazja, żeby westchnąć nad tym czy innym zabytkiem... że co? A, wszyscy mnie ścigają, włącznie z własnym rządem, a ja mam akurat amnezję i nie wykluczam, że zrobiłem coś złego? A, to przepraszam. O jaki cudny budynek!"

Generalnie im dalej, tym marniej. Langdon na zmianę miewa przebłyski geniuszu z niczego i nie zauważa szytej grubymi nićmi akcji. Paskudna maniera "filmowa" - zakończenie rozdziału daną sceną i rozpoczęcie rozdziału...

książek: 621
Marzin | 2014-01-13
Przeczytana: 11 stycznia 2014

Super powieść, tajemnicza i zagadkowa. Wprost nie mogłam się oderwać od niej. Zawładnęła mną całkowicie. To powoli narastające napięcie izagadka goniąca zagadkę to majstersztyk pisarza. Polecam gorąco, tylko czytajcie uważnie bo można szybko sie zgubić w zabytkowych miastach;)

książek: 149
DonSzabla | 2013-11-19
Przeczytana: 19 listopada 2013

"Inferno" to książka, która mnie wprost zachwyciła. Nie było sekundy w której bym się nudził. Każdy rozdział śledziłem z wielką fascynacją i zainteresowaniem. Dan Brown napisał powieść ze świetną fabułą, która jest naszpikowana nagłymi zwrotami akcji i emocjonującymi momentami. Napięcie towarzyszy nam od początku do samego końca. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć dalszych losów głównych bohaterów, ani tego jak potoczy się akcja. Autor stopniowo odkrywa przed nami karty co sprawia, że łakniemy kolejnego rozdziału jak powietrza. Coś niesamowitego.
Moim zdaniem "Inferno" to jeden z lepszych thrillerów na rynku wydawniczym. Warto dodać, że książka jest także bardzo pouczająca. Porusza kilka ważnych tematów natury życiowej i pozwala zwiedzić najpiękniejsze miejsca świata, wraz z najwspanialszymi zabytkami.

Polecam i daję w pełni zasłużone 9/10.

książek: 111
Marcin | 2013-12-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Inferno? Tak, zdecydowanie pozycja, na którą długo czekałem. Kolejna mroczna zagadka, którą rozwiązać można jedynie za pomocą R. Langdona i jego wszechwiedzy o każdym możliwym symbolu tej ziemi. Któż by nie chciał jej jak najszybciej przeczytać, przecież to dzieło samego Browna – autora „Kodu Leonarda da Vinci” ….. dlaczego umieszczają tę informację na każdej kolejnej jego książce?!!!

Tym razem Robert Langdon podąża, za pomocą „Boskiej Komedii” Dante’go, śladami szaleńca o imieniu Bertrand Zobrist, który chce zmniejszyć ludzką populację o 1/3, za pomocą wirusa powodującego bezpłodność ! Misja szczególnie utrudniona, gdyż sam Robert L. budzi się w szpitalu, nic nie pamiętając z poprzednich dwóch dni, próbując zgadnąć co robi we Włoszech, dlaczego ma koszmarne wizje i dlaczego chcą go zabić.
Bardzo dobrze uknuta intryga przez Zobrista – te odwoływania się do fragmentów Dantego, sam pomysł na wirus wektorowy i wycięcie części populacji w pień. Bardzo dobry system działania i...

książek: 1997
gwiazdka | 2015-04-27
Na półkach: Rok 2015, Przeczytane
Przeczytana: 27 kwietnia 2015

Męczyłam książkę dość długo, bo pomimo lekkiego i prostego języka czytało mi się opornie. Przyczyną była nuda wiejąca z powieści. Tak naprawdę niewiele, poza ucieczką/ pościgiem się nie działo. Zagadka, w której rozwiązaniem są ślady pozostawione w zabytkach, była powierzchowna, Brown na siłę próbował wprowadzić zamieszanie, nazywając to co do tej pory było białe czarnym. Zero napięcia, zero zaciekawienia. Nie tylko nie jestem przekonana, jestem znudzona. To najsłabsza powieść Browna, a przeczytałam wszystkie. Nie polecam.

książek: 1174
PABLOPAN | 2015-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Dan Brown
Przeczytana: 15 lutego 2015

Bob Langdon wpisał się w literaturę podobnie jak stary, miły wujek w rodzinę. Lubimy go, ale nie zwracamy na niego zbytniej uwagi. Jest przewidywalny - wiemy co zrobi i powie zanim on o tym pomyśli. Początki "Inferna" były istnym piekłem, nie mogłem przez nie przebrnąć, potem akcja się rozkręciła i chwilami ciężko się było od niej oderwać. Dzięki temu uznałem książkę za dobrą. Ma też sporo minusów. Oprócz przewidywalności głównego bohatera nie podobało mi się przeładowanie książki opisami miast i zabytków (powracające wrażenie, że omyłkowo sięgnąłem po przewodnik turystyczny), zbytnie i zupełnie zbędne gmatwanie fabuły, a przede wszystkim "happy end", który w żaden sposób nie pasował do całości historii. Od Browna wymagam więcej i tym razem mnie zawiódł.

książek: 1312
Marysieńka | 2013-11-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 listopada 2013

W czwartej części przygód prof. Roberta Langdona, znanego z "Kodu Leonarda da Vinci", "Aniołów i demonów" oraz "Zaginionego symbolu" autor Dan Brown zabiera nas w fascynującą i pełną przygód podróż po Florencji, Wenecji i Stambule. Od pierwszych stron powieść jest bardzo dynamiczna, żywa. Za przewodników w tej podróży do piekła mamy dzieło Dantego - Boska Komedia oraz słynny obraz Sandro Botticellego "Mapa piekieł". Ale w całej powieści spotkamy jeszcze wiele innch zabytków sztuki związanych z dziełem Dantego a na koniec zobaczymy oczami bohaterów najsławniejszy bodaj zabytek - Kościół Mądrości Bożej czyli słynną Bazylikę Hagia Sophia znajdującą się w Stambule.
Nie będę rozwodzić się nad fabułą, bo jest to thriller, bardzo dobrze napisany, wciągający czytelnika w akcję od pierwszych stron.
Jednak nie sposób nie wspomnieć, że autor w swojej powieści zadaje bardzo ważne pytanie - czy jesteśmy bodaj w najmniejszym stopniu przygotowani na to, co szykuje nam najbliższa przyszłość a...


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   widziałeś LUSTRO
  •   nosiłeś OKULARY
  •   wpadł ci w ręce PĘDZEL
  •   widziałaś ŚWIECĘ
  •   obcięłaś WARKOCZE
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Gilbert Keith Chesterton
    141. rocznica
    urodzin
    To, co jest dostatecznie duże, by wzbudzać pożądanie bogatych, jest też dostatecznie duże, aby bronili tego ubodzy.
  • Tomasz Różycki
    45. rocznica
    urodzin
    Napiłem się gorzkich ziół o złej porze
    i chciałem wam przywieźć świat, ale tyle
    można przywieźć z wyprawy, spośród
    wszystkiego to: moment wejścia do domu (50. Czy szukałeś mnie).
  • Aleksander Kaczorowski
    46. rocznica
    urodzin
  • Marcin Pałasz
    44. rocznica
    urodzin
  • Terence Hanbury White
    109. rocznica
    urodzin
  • Andrzej Sosnowski
    56. rocznica
    urodzin
    Powiedziałbym, że największy problem związany z tak wybitnymi i przystępnymi postaciami [Herbert i Miłosz] to jest nie tyle ich pisanie, ile sposób recyklingu, jaki ich dotknął i sponiewierał. Nieszczęście polega na tym, że rzecz podlega rozmaitym katachretycznym zniekształceniom w odbiorze i zaczyn... pokaż więcej
  • Róża Jeleń-Chroń
    97. rocznica
    urodzin
  • Louise Cooper
    63. rocznica
    urodzin
  • Władysław Łoziński
    172. rocznica
    urodzin
    Co za świat, co za świat! Groźny, dziki, zabójczy. Świat ucisku i przemocy. Świat bez władzy, bez rządu, bez ładu i bez miłosierdzia. Krew tańsza od wina, człowiek tańszy od konia. Świat, w którym łatwo zabić, trudno nie być zabitym. Kogo nie zabił Tatarzyn, tego zabił opryszek, kogo nie zabił oprys... pokaż więcej
  • Marek Fiedler
    68. rocznica
    urodzin
    Kiedyś za młodu przyśnił mi się orzeł, który rzekł, że nadejdzie dzień, w którym obejmie tę ziemię we władanie. Długo rozmyślałem nad tym snem. Dziś wreszcie wiem, co orzeł miał na myśli. Tą ziemią rządzi pieniądz, a na każdym dolarze widnieje podobizna orła.
  • Max Brand
    123. rocznica
    urodzin
  • Danuta Wawiłow
    16. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd