Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niemiecki bękart

Tłumaczenie: Inga Sawicka
Cykl: Saga o Fjällbace (tom 5)
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,57 (8123 ocen i 604 opinie) Zobacz oceny
10
809
9
977
8
2 231
7
2 658
6
1 056
5
286
4
58
3
35
2
8
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tyskungen
data wydania
ISBN
9788375545098
liczba stron
568
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Piąta część bestsellerowej sagi kryminalnej. Dlaczego matka Eriki Falck trzymała stary nazistowski medal? To pytanie nie daje spokoju Erice, która w końcu postanawia odwiedzić emerytowanego nauczyciela historii, aby dowiedzieć się czegoś więcej o tym medalu. Jednak mężczyzna zachowuje się dziwnie, nie potrafi odpowiedzieć na jej pytania, a w dwa dni później zostaje zamordowany. Czy to...

Piąta część bestsellerowej sagi kryminalnej.

Dlaczego matka Eriki Falck trzymała stary nazistowski medal? To pytanie nie daje spokoju Erice, która w końcu postanawia odwiedzić emerytowanego nauczyciela historii, aby dowiedzieć się czegoś więcej o tym medalu. Jednak mężczyzna zachowuje się dziwnie, nie potrafi odpowiedzieć na jej pytania, a w dwa dni później zostaje zamordowany.
Czy to możliwe, że wizyta Eriki uruchomiła ciąg zdarzeń, który doprowadził do jego śmierci? I kto posunąłby się do tego, by dawne sprawy nie wyszły na jaw?

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/niemiecki_bekart,p1292905324

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 157
andziaa | 2013-08-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 sierpnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Najsłabsza jak na razie część. Pierwsze 400 stron bardziej przypomina powieść obyczajową, nie kryminał. Dopiero w drugiej połowie książki zaczyna się akcja i potwierdza się wszystko to, czego można było się domyślić dużo wcześniej. Aczkolwiek podobały mi się wspomnienia z życia matki Eriki.
A, i denerwuje mnie to, że w tej serii co chwila ktoś zachodzi w ciążę! Erika, Anna, dziewczyna Martina, Johanna, teraz znowu Erika...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kruchość porcelany

kruchość porcelany Zuzanna Marks to kochająca żona i matka. Kobieta przedsiębiorcza i pozytywnie nastawiona do życia .. tak można by rzec. Bo gdy zost...

zgłoś błąd zgłoś błąd