Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszechświaty

Tłumaczenie: Bożena Topolska
Cykl: Wszechświaty (tom 1)
Wydawnictwo: Dreams
6,54 (1076 ocen i 194 opinie) Zobacz oceny
10
68
9
90
8
171
7
246
6
217
5
146
4
54
3
51
2
21
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Multiversum
data wydania
ISBN
9788363579296
liczba stron
272
język
polski
dodała
raven

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie. Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują...

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie.
Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują się na spotkanie i odkrycie prawdy, która całkowicie zmieni ich egzystencję, niszcząc wszelkie pewniki świata, w którym żyją.

– ALEX, DLACZEGO NIE PRZYSZEDŁEŚ? PROSZĘ CIĘ, NIE MÓW MI, ŻE NIE ISTNIEJESZ.
– JENNY, JESTEM NA MOLO. JESTEM TUTAJ!
– JA TAKŻE, DOKŁADNIE TAM, GDZIE TY MÓWISZ, ŻE JESTEŚ.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dreams, 2013

źródło okładki: www.dreamswydawnictwo.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1127
Katriona | 2015-09-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 września 2015

Czasami czytelnik napotyka na swojej literackiej ścieżce książkę, która okazuje się wielkim rozczarowaniem. Nie chodzi bynajmniej o fakt, że to do cna zła powieść, gdzie każdy element zasługuje na napiętnowanie, a twórca wątpliwej jakości pozycji ma zakaz pisania – najlepiej dożywotni. W przypadku książki Leonardo Patrignaniego odbiorca ma do czynienia z innym problem – chyba nawet dużo gorszym niż ten omówiony przed chwilą. Autor serwuje czytelnikowi naprawdę ciekawy i smakowity kąsek, jednak, nie wiadomo z jakich przyczyn, gdzieś po drodze wszystko koncertowo niszczy, by na samym końcu oryginalny pomysł zamienić w jeden wielki niezjadliwy literacki zakalec. I właśnie w takich momentach odbiorca woła o pomstę tam, gdzie się da!

Choć Jenny i Alex znają się od już od jakiegoś czasu, nigdy tak naprawdę się nie widzieli. Porozumiewają się ze sobą prawie każdego dnia, ale nie używają do tego żadnych przekaźników telekomunikacyjnych. Komunikują się ze sobą za pomocą umysłu. Bohaterowie nawet nie wiedzą, czy osoba po drugiej stronie telepatycznej linii jest prawdziwa, czy to tylko ich chore urojenia. Alex bardzo mocno wierzy w to, że Jenny to prawdziwa osoba z krwi i kości. By udowodnić sobie, że wcale nie powinien udać się z wizytą do psychiatry, postanawia wyruszyć w podróż – protagonista chce odnaleźć dziewczynę, z którą się kontaktuje. Bohaterowie ustalają dzień i miejsce spotkania, po czym spotykają się o umówionej porze w wyznaczonym miejscu. Niestety, nie są w stanie się zobaczyć, gdyż każde z nich znajduje się w rzeczywistości alternatywnej.

Sam pomysł na takie zawiązanie fabuły okazał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Teorie Wieloświatów to bardzo interesujący temat, który można w równie ciekawy sposób rozwinąć i wytłumaczyć. Niestety, w przypadku książki Leonarda Patrignaniego na pomyśle się kończy. Autor zamiast wyjaśnić ten aspekt, wgłębić się w niego i uraczyć czytelnika interesującą historią dotyczącą zagadnienia, postanawia pominąć rozpoczęty wątek i skupić się na czymś zupełnie innym.

Nagle pojawia się temat przenoszenia swojej jaźni do wcieleń ze światów równoległych, ucieczki przed Apokalipsą i odnalezienia bezpiecznej przystani. Pomysł goni pomysł i może wszystko razem łączyłoby się w jakąś spójną całość, gdyby tylko pisarz pokusił się o wyjaśnianie kolejnych powiązań. Jakim sposobem bohaterowie mogą przenosić się do swoich „ja” w innych wszechświatach? Dlaczego każdemu z alternatywnych światów grozi w tym samy momencie zagłada? Skąd pomysł na Pamięć, czyli wspomnianą bezpieczną przystać, gdzie protagoniści mogą się schronić? Tak wiele pytań, tak niewiele odpowiedzi.

I właśnie przez te niewiadome czytelnik ma wrażenie, że czyta powieść-chaos. Autor wpada nagle na jakiś dobry pomysł i postanawia go wykorzystać, ale w pewnym momencie koncept ulega zmianie, a Leonardo Patrignani przechodzi do kolejnego wątku, pozostawiając odbiorcę nienasyconym. Oczywiście istnieje szansa, że wszystkie te porzucone zagadnienia zostaną wytłumaczone w drugiej i trzeciej części, jednak to nie zmienia faktu, że tak chaotycznie napisana pozycja jest po prostu niezjadliwa.

Wszechświaty to powieść, która okazała się jednym wielkim zawodem. Nagromadzenie absurdalnych wątków, jak choćby ten związany z miłością bohaterów, powoduje, że czytelnik gubi się gdzieś po drodze do… No właśnie, do czego? Punktu kulminacyjnego, który w ostateczności okazuje się jedną wielką niewytłumaczalną ucieczką w nieznane miejsce? Czasami warto poświęcić więcej miejsca na rozwinięcie jednego sensownego wątku niż wprowadzanie kilkudziesięciu koncepcji. Zwłaszcza, że nie każdy potrafi zręcznie łączyć ze sobą poszczególne elementy, czego przykładem jest Leonardo Patrignani.

http://portafortunas.pl/wszechswiaty-leonardo-patrignani-recenzja/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podróżniczka

"Podróżniczka" zachwyca podobnie jak "Pasażerka" ❤ Więcej się w niej dzieje, o wiele więcej podróżujemy w czasie. Jednak brakowało...

zgłoś błąd zgłoś błąd