Katriona 
https://popbookownik.pl
kobieta, Kraków, status: Oficjalna recenzentka, dodała: 6 książek, ostatnio widziana 16 godzin temu

Oficjalne recenzje

08-11-2018
Oficjalna recenzja

Byłam oczarowana „Tryjonem”, toteż po jego lekturze zdecydowałam się sięgnąć po inną pozycję Melissy Darwood – „Laristę”, pierwszy tom serii „Wysłannicy”. Nie była to aż tak ciekawa jak tamta powieść, jednak pojawiło się w niej kilka smaczków. Czy drugi tom cyklu, „Guerra”, też zasługuje na naszą uwagę? Tak i nie.

06-11-2018
Oficjalna recenzja

Cóżeś uczyniła, Valentino Fast! – to pierwsze, co przychodzi mi na myśl, gdy wspominam najnowszą część serii „Royal”. O ile wcześniejsze tomy były lekkie, czytało się je z przyjemnością i czekało na kolejne decyzje kandydatów, którzy wybierają damę swego serca, to trzecia odsłona cyklu pozostawia wiele do życzenia. Tak naprawdę mogłoby jej w ogóle nie być.

24-08-2018
Oficjalna recenzja

E. Lockhart stworzyła niezwykle wciągający thriller psychologiczny, w którym krok po kroku poznajemy historię obu bohaterek. Dowiadujemy się, jak się poznały, jakie uczucia je łączyły i co tak naprawdę się stało. A prawda okazuje się gorsza, niż mogliśmy się spodziewać.

10-08-2018
Oficjalna recenzja

„Kraina z jedwabiu” nie należy może do najlepszych książek młodzieżowych, jednak druga część kazała się ciekawsza niż pierwsza. Więcej się dzieje, bohaterowie nie są już tak denerwujący, wprawdzie nadal pojawia się kilka dziur fabularnych, jednak tym razem nie rażą one czytelnika. Aż chce się przekładać kolejne kartki!

18-07-2018
Oficjalna recenzja

Melissa Darwood ma bardzo lekki i dopracowany styl. „Laristę” czyta się niezwykle płynnie i szybko, pochłaniając kartkę za kartką. Brak tu zbędnych kwiecistych opisów czy tak niepotrzebnego lania wody, wszystko zostało dokładnie przemyślane i pod względem konstrukcji całej opowieści nie mam autorce nic do zarzucenia. Widać, że Melissa kształciła i dopracowywała swój warsztat, co rzutuje na jakość samej powieści.

Teraz czytam
  • Pierwsze słowo
    Pierwsze słowo
    Autor:
    Pewnej nocy do jednej zamkowej celi trafia trzech morderców carów, a każdy z nich słuszny i jedyny. Wallenrod, Winkelried i Wawrzyniec, namaszczony może nie pośród królewskiego truchła w kościelnych p...
    czytelników: 504 | opinie: 30 | ocena: 7,34 (90 głosów)
  • Uniesienie
    Uniesienie
    Autor:
    Bliżej... Tajemnicza przypadłość i zwykły człowiek, który w upiornym miasteczku Castle Rock wywoła rewolucję – zjednoczy ludzi, których dzieli wszystko. Scott Carey wciąż traci na wadze. Świetna wiad...
    czytelników: 428 | opinie: 21 | ocena: 6,77 (57 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-11-13 23:00:01
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-11-13 22:59:24
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-11-13 22:58:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Zwiadowcy (tom 14)
 
2018-11-06 22:08:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Kroniki Ocalałych (tom 2)

W sumie to 6,5

Walka o władzę, intrygi polityczne, tajemnice, spiski i próba obalenia króla – nie, to nie jest opis kolejnego odcinka Gry o tron czy nowej powieści George’a R.R. Martina, choć Mary E. Pearson także potrafi budować napięcie i wodzić czytelnika za nos. Wbrew pozorom, sugerując się okładką Zdradzieckiego serca, autorka nie serwuje nam kolejnej lukrowanej opowieści o porywach...
W sumie to 6,5

Walka o władzę, intrygi polityczne, tajemnice, spiski i próba obalenia króla – nie, to nie jest opis kolejnego odcinka Gry o tron czy nowej powieści George’a R.R. Martina, choć Mary E. Pearson także potrafi budować napięcie i wodzić czytelnika za nos. Wbrew pozorom, sugerując się okładką Zdradzieckiego serca, autorka nie serwuje nam kolejnej lukrowanej opowieści o porywach serc, chociaż wątek miłosny także odgrywa ważną rolę w stworzonej przez nią historii. Drugi tom Kronik Ocalałych okazał się mroczniejszy i bardziej wciągający niż pierwsza część serii.
Trzeba przyznać, że Pearson doskonale wie, jak stworzyć ciekawą powieść. Patrząc na oprawę książki, czytelnik nie spodziewa się, że w środku kryje się wciągająca opowiastka o zagubionej dziewczynie, która musi walczyć o życie swoje i osób bliskich jej sercu. Aby zapewnić im bezpieczeństwo, decyduje się na odważny krok – wchodzi w rolę potulnej dziewczyny gotowej na wszystko, byle jej oprawca czuł, że ma nad nią władzę. Prawda jest jednak taka, iż bohaterka knuje intrygę za intrygą, a w odpowiednim momencie wykorzysta asy, jakie zgromadziła w rękawie. Jakie? O tym przekonacie się, sięgając po drugą część Kronik Ocalałych.

Wybrana przez bogów
Lia została porwana. Koniec snów o lepszym życiu, z daleka od dworskich intryg i powinności, jakie ma wobec swoich poddanych. Uciekła sprzed ołtarza, zapragnęła bowiem zacząć żyć według własnych zasad, w końcu nikt nigdy nie traktował jej poważnie (poza braćmi). Myślała, że uda jej się osiągnąć spokój duszy i serca, gdy osiedli się w małej wiosce, ale nawet tam znaleźli ją wrogowie jej ojca. Teraz czeka ją walka o życie i godność w miejscu, w którym panują zupełnie inne zasady – w Vendzie. Tą częścią świata włada Komizar – pewny siebie, groźny i niezwykle przebiegły mężczyzna, pragnący zapewnić lepszą przyszłość swojemu ludowi. Tylko czy rzeczywiście tylko o to chodzi?

Bohaterka będzie zmuszona kłamać, udawać uległą i zrobić wszystko, byle nie odebrano jej życia. Sytuacji nie polepsza fakt, że poza nią w ręce Komizara dostał się mężczyzna, któremu oddała swoje serce – książę Rafe. Czy protagonistom uda się odzyskać wolność? Czy bogowie i dar pomogą Lii przekonać do siebie mieszkańców Vendy? Czy Komizarowi naprawdę chodzi o dobro jego poddanych?

Po nici do kłębka
Pearson lubuje się w powolnym prowadzeniu akcji. Pierwszy tom cyklu wiele stracił na tym, iż niektóre sceny okazały się za flegmatyczne, prawda jest taka, że premierowa część serii mogła liczyć mniej stron, być bardziej skondensowana, co wyszłoby książce na dobre.

W przypadku drugiej odsłony cyklu nie mamy wrażenia, iż fabuła niepotrzebnie się przeciąga. Tym razem autorka o wiele lepiej dopracowała swoją opowieść, odbiorca nie czuje się tak, jakby historia nie posuwała się do przodu. W Fałszywym pocałunku za dużo miejsca poświęcono na przedstawienie wędrówki do Vendy, można było to opisać na mniejszej ilości stron. W Zdradzieckim sercu akcja nadal budowana jest wolno i stopniowo, jednak dostajemy o wiele więcej literackich kąsków – intryg, tajemnic i gry pozorów. Do tego widać rozwój postaci, bohaterowie nabierają kolorów i pokazują nam swoje drugie oblicza.

Motyw zakładania masek, by oszukać swoich wrogów, to najciekawszy aspekt pozycji. Lia nie jest już niewinną księżniczką, zaczęła grać w grę, której reguł dopiero się uczy. Dostrzegamy, że bohaterka świetnie radzi sobie w adaptowaniu do nowych warunków, choć sporo czasu poświęca na rozgryzienie swoich oponentów, w końcu udaje jej się pociągnąć za odpowiednie sznurki. Protagonistka przechodzi przemianę – dorasta, staje się bardziej świadoma otaczającego ją świata, podejmuje wyzwanie. Zresztą nie tylko ona zmienia się – Kaden oraz Rafe także pokazują swoje drugie „ja”.

Zdradzieckie serce okazało się o wiele bardziej dojrzałe niż Fałszywy pocałunek. Pierwsza część była lekka, ale akcja nie wciągała, przeczytało się pozycję i o niej zapomniało. Natomiast drugi tom wywołuje jakieś uczucia, czytelnik ma ochotę na więcej, a zakończenie jeszcze bardziej wzbudza apetyt na kontynuację. Pearson poprawiła swój warsztat, postawiła na ciekawy koncept i rozwój bohaterów. I wyszło jej to tylko na dobre.



https://popbookownik.pl/gra-o-zycie-zdradzieckie-serce-recenzja-ksiazki/

pokaż więcej

 
2018-11-01 22:17:39
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Wysłannicy (tom 2) | Seria: Young
 
2018-10-29 22:02:07
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-10-29 17:45:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-10-28 21:54:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-10-28 15:17:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Wonder Woman DC Rebirth (tom 4) | Seria: Odrodzenie
 
2018-10-28 00:18:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Superman DC Rebirth (tom 4) | Seria: Odrodzenie
 
2018-10-27 23:37:42
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Nightwing DC Rebith (tom 3) | Seria: Odrodzenie
 
2018-10-27 17:24:37
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Royal (tom 3)
 
2018-10-21 23:37:35
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Magicy (tom 1)
 
2018-10-20 23:49:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Księgi skór (tom 1)

Podobno autorzy książek wyczerpali już źródełko ciekawych pomysłów. Podobno dożyliśmy czasów, kiedy pisarze powielają klisze i serwują nam to samo tylko podane w innej oprawie. Podobno nie ma już nadziei i powinniśmy przywyknąć do tego, że nie otrzymamy nic interesującego i oryginalnego. Nic bardziej mylnego!

Alice Broadway udowodniła, że w literackich umysłach tli się jeszcze niejeden ognik...
Podobno autorzy książek wyczerpali już źródełko ciekawych pomysłów. Podobno dożyliśmy czasów, kiedy pisarze powielają klisze i serwują nam to samo tylko podane w innej oprawie. Podobno nie ma już nadziei i powinniśmy przywyknąć do tego, że nie otrzymamy nic interesującego i oryginalnego. Nic bardziej mylnego!

Alice Broadway udowodniła, że w literackich umysłach tli się jeszcze niejeden ognik świeżego konceptu. Wystarczy tylko postawić na coś swojego, a nie kurczowo chwytać się tego, co w danym momencie jest popularne, czytane i rozchwytywane przez wydawnictwa. Prawda okazuje się bowiem banalnie prosta – mamy dość historii, które są do siebie niezwykle podobne, różni je tylko imię głównej bohaterki czy miejsce akcji i jakieś drobne szczegóły fabularne. By poruszyć czytelnicze serca, trzeba jednak czegoś więcej – koniec z odgrzewanymi kotletami. Oczywiście można posiłkować się znanymi historiami, ale nie kopiować je i ubierać w trochę inny płaszczyk.

Tusz to idealny przykład tego, że przy tworzeniu nowej opowieści nie trzeba iść po linii najmniejszego oporu. Już choćby za to, że autorka postawiła na coś oryginalnego, warto sięgnąć po tę pozycje. W wielu kulturach tatuaże odgrywają bardzo ważną rolę – nie tylko chodzi o upiększenie swojego ciała, mają dodatkowe znaczenie i spełniają różne funkcje. O niektórych z nich wspomina w swojej powieści Broadway.

Wytatuowani
Leora właśnie straciła jedną z najważniejszych osób w swoim życiu – ojca. Rodziciel umarł, był chory, i choć dziewczyna od dawna przygotowywała się na dzień, kiedy będzie musiała się pożegnać z ukochanym członkiem rodziny, ból był ogromny. Teraz wraz z mamą czeka na ceremonię ważenia, po której zwrócona im zostanie księga ojca bohaterki (zszyta ze skóry pozycja, gdzie znajdują się wszystkie ozdoby z ciała zmarłego). Leora żyje bowiem w świecie, gdzie jednym z najważniejszych elementów jestestwa są tatuaże. To one opowiadają historię każdego człowieka, do tego dzięki nim ludzka dusza nie musi dźwigać ciężarów popełnionych za życia grzechów. Jeśli ważenie wypadnie pomyślnie, wtedy zmarły przechodzi ba drugą stronę, do zaświatów, gdzie może zaznać spokoju życia wiecznego.

Protagonistka zdaje sobie sprawę, iż w przypadku jej ojca całą ceremonia to tylko czysta formalność. Był on uwielbiany przez społeczność, pomocny, dobry i wielkoduszny, dziewczyna nie obawia się więc o jego duszę. Do czasu.

Pewnego dnia Leora jest świadkiem naznaczania przestępcy tatuażem (kruk). Nie jest to byle jaka ozdoba, ma wpływ na całe pozostałe życie osoby nim obdarzonej oraz jej los po śmierci. Jeśli sympatyzujesz z nienaznaczonymi (osobami, które nie mają na ciele tatuaży), wtedy stajesz się zapomniany, a twoja dusza nigdy nie zazna spokoju. Podczas ceremonii Leora przypomina sobie coś z przeszłości, pewne wydarzenia, którym nie zaprzątała sobie do tej pory umysłu. W świetlne niedawnych wydarzeń okazuje się ono bardzo ważne, a ma związek z tym, czy księga jej ojca nie zostanie wrzucona do ognia.

Moc tatuażów
Jak już wspominałam wcześniej, dla niektórych społeczności tatuaże pełnią inne funkcje niż tylko ozdobne. Alice Broadway postanowiła wykorzystać znaczenie rysunków na ciele i wpleść motyw grafiki do swojej powieści. Tatuaże są nieodzownym elementem życia bohaterów – mają znaczenie symboliczne, opowiadają jakąś historię, ale także pełnią niejako funkcję religijną. Dzięki nim dusza człowieka po śmierci, o ile ważenie księgi przebiegnie bez żadnych komplikacji, trafi do dobrego miejsca.

Leora wierzy w oczyszczającą siłę tatuażów. Od najmłodszych lat marzy nawet o tym, by zostać tatuażystką. By to osiągnąć nie tylko musi mieć naturalny talent plastyczny, ale także zdać pomyślnie (a do tego z wysokimi notami) wszelkie egzaminy. Bohaterka chce dawać ludziom radość, wie, że tatuowanie wzorów na ciele nie jest łatwym zadaniem, ale daje mnóstwo satysfakcji – zarówno klientowi, jak i osobie wykonującej grafikę.

Broadway stawia spory nacisk na ten aspekt swojej książki – rysunki na ciele to pewna historia, pisarka kreuje świat, gdzie mieszkańcy danego społeczeństwa w pewien sposób czczą tatuaże. Ktoś, kto jest ich pozbawiony, okazuje się wrogiem i złem. Nienaznaczeni stanowią zagrożenie, burmistrz Saintstone (miejsca akcji książki), Longsight, wygłasza płomienną przemowę, zapewniając mieszkańców miasteczka o tym, jak ważne staje się wspólne działanie przeciwko wrogowi. Zło należy wyplenić, a trzeba zacząć od naznaczenia symbolem kruka tych sympatyzujących z przeciwnikiem.

Baśnie
Tusz to powieść przesiąknięta symboliką (i nie chodzi tylko o znaczenie tatuaży bohaterów). Autorka przytacza w swojej książce kilka baśni – jedne znamy (jak choćby historię Śpiącej Królewny), inne wymyśliła sama. Każda z nich ma jakieś znaczenie, ich bohaterowie coś symbolizują, a dana opowieść nie jest przypadkowa, nierozerwalnie wiąże się z decyzjami, jakie musi podjąć Leora. To właśnie to wykorzystanie mocy symboli stanowi największy plus powieści Broadway.

Historia stworzona przez Alice nie okazuje się zbyt skomplikowana. Już na początku czytelnik może się domyśleć, że Leora będzie musiała zrewidować swoje spojrzenie na rzeczywistość, w jakiej przyszło jej egzystować. Domyślamy się również, iż na wiele rzeczy wpłynie informacja związana z ważeniem księgi duszy jej rodziciela. Miejscami historia wydaje się nieco naiwna, czasami autorka zbyt dużo czasu poświęca na przedstawienie nam codziennego życia bohaterki, jednak w ogólnym rozrachunku książka, mimo faktu, iż akcja płynie powoli, zachwyca, wciąga i wzbudza apetyt na więcej. A zakończenie… Cóż, nic tylko marzę o kontynuacji.

https://popbookownik.pl/tuszem-zapisane-tusz-recenzja-ksiazki/

pokaż więcej

 
2018-10-16 22:40:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Kerstin Gier zabrała nas już w podróż do przeszłości, i to nawet kilka razy, zaserwowała nam również opowieść o bohaterach, którzy mogą odwiedzać sny innych osób. Tym razem autorka nie skupia się tak mocno na wątkach fantastycznych, choć ten także się pojawia, tylko próbuje swoich sił na sensacyjno-kryminalnym poletku.

Rozsiądźcie się więc wygodnie w ulubionym hotelu, znaczy się – fotelu,...
Kerstin Gier zabrała nas już w podróż do przeszłości, i to nawet kilka razy, zaserwowała nam również opowieść o bohaterach, którzy mogą odwiedzać sny innych osób. Tym razem autorka nie skupia się tak mocno na wątkach fantastycznych, choć ten także się pojawia, tylko próbuje swoich sił na sensacyjno-kryminalnym poletku.

Rozsiądźcie się więc wygodnie w ulubionym hotelu, znaczy się – fotelu, przygotujcie sobie jakiś ożywczy napój, owińcie w kocyk czy kołderkę i przenieście się do krainy śniegiem i mrozem „płynącej”. Opuszczamy bowiem miejskie uliczki, zostawiamy za sobą Big Bena i London Bridge, czas na wycieczkę w górskie okolice, gdzie stoi Château Janvier, przez większość gości zwany Podniebnym.

Proszę o numer rezerwacji

Drogi gościu, witaj w Château Janvier! Rozsiądź się wygodnie w poczekalni na jednym z naszych pięknych foteli, za chwilę przydzielimy Ci Twój pokój. Z widokiem na góry? Na którym piętrze? Zdradzę Ci tajemnicę, że w jednym z nich spała sama Liz Taylor! Czyż to nie ekscytujące? Do tego zapewniamy wszelkie potrzebne rozrywki, jakie umilą Ci pobyt w naszych skromnych progach. Mamy wyśmienitą kuchnię, polecam zwłaszcza wypieki i słodkości, ogromną bibliotekę i salon SPA. Och, proszę, nasz recepcjonista, Ben, zaprasza do siebie. Życzę miłego pobytu w Podniebnym!

Pięć gwiazdek

Fanny Funke ma dość swojego dotychczasowego życia, dochodzi do przekonania, iż matura to… niepotrzebny szczebel edukacji, więc postanawia zrezygnować z przyjemności związanej z jej zdaniem. Woli rzucić naukę i udać się do malowniczego miejsca położonego w górach, gdzie będzie zdobywać inne szczeble – te kariery. Wbrew namowom i prośbom rodziców, zatrudnia się w hotelu Château Janvier. Na początku jest stażystką, taką dziewczyną od niczego i wszystkiego, robi to, co w danym momencie wymaga od niej szefostwo. Sprząta pokoje, pomaga w SPA, ma dyżury w pralni oraz opiekuje się dziećmi. To ostatnie spędza jej sen z powiem, bowiem małe pociechy posiadają sporo energii i są niezwykle żywiołowe. Zwłaszcza jedna z nich – chłopiec imieniem Don, który uwielbia zatruwać bohaterce życie.

Warto wspomnieć, że Château Janvier to nie jest pierwszy lepszy hotel z broszurki. Ma swoją historię, niestrudzenie stoi od wielu (naprawdę WIELU) lat i wita kolejnych gości (choć przeważnie większość z nich to stali odwiedzający). Nie posiada może najnowszych udogodnień, jednak jest to niezwykle klimatyczne miejsce, chętnie wizytowane przez bogaczy tego świata. Tak, doba w tym pięknym przybytku nie należy do najtańszych, dlatego jego szefostwo, bracia Montfortowie, zrobią wszystko, byle umilić pobyt swoich bogatych gości.

Zwłaszcza jednego – rosyjskiego oligarchy, który wraz z żoną i córeczką ma zamiar spędzić Boże Narodzenie i Sylwestra właśnie w Podniebnym. Jego ukochana małżonka chce się nawet pojawić na balu żegnającym stary rok i witającym nowy w bezcennym naszyjniku, podobno należał on kiedyś do samej Katarzyny Wielkiej. Jak można się domyśleć, ktoś na pewno połasi się na to świecidełko.

Romantyczna sceneria

Kerstin Gier tworzy bardzo lekkie, przyjemne i zabawne historie skierowane raczej do nastoletnich czytelników, choć to nie znaczy, iż starsi się w nich nie zatracą. Autorka bowiem wie, jak wykreować ciekawych bohaterów i w jaki sposób budować napięcie. Jednak w Podniebnym przeszła samą siebie. Cenię sobie jej wcześniejsze części, choć muszę też przyznać, że były dość nierówne i przewidywalne. W najnowszej pozycji pisarki pojawiają się klisze, mamy także wątek miłosny, ale zakończenie i poprowadzenie wątku sensacyjno-kryminalnego to fenomenalnie poprowadzone rozwiązania.

Zacznijmy jednak od wątku romantycznego. Mamy do czynienia z trójkącikiem, tak, wiem, zaraz zapewne zaczniecie się krzywić i wspomnieniami sięgnięcie do chociażby Zmierzchu. Spieszę was jednak uspokoić – Podniebny jest milion razy lepszy niż seria o wampirzych i wilkołaczych romansach. Po pierwsze wątek miłosny jest bardzo delikatny, subtelny, nie ma mowy o żadnych mój ci on! czy chciałabym obu, a mogę mieć jednego. Nic z tych rzeczy. Fanny jest bowiem tak kochaną osóbką, że nie dziwota, iż zainteresowało się nią dwóch przedstawicieli płci przeciwnej. Już od początku wiemy, do kogo bije serce dziewczyny, więc Gier oszczędziła nam dylematów związanych z wyborem tego jedynego, na całe życie, wyśnionego i świecącego w słońcu.

Nie zdradzę wam tutaj, który z chłopców skradnie serce bohaterki, sami musie się przekonać, jak to się stanie, a gwarantuję, że perypetie tej trójki są godne zapoznania się z pozycją. Gier poprowadziła wątek miłosny w zabawny i niezwykle humorystyczny sposób, czytelnik nie myśli sobie, że ma do czynienia z kolejną niestrawną opowiastką o niej, nim i… nim. Wręcz przeciwnie – chłonie każde wydarzenie opisane w powieści niczym najlepszy odkurzacz brudy po hotelowych gościach! Zresztą jeśli znacie wcześniejsze utwory Kerstin, wiecie, że pisarka nie bawi się w serwowanie nam różowo-tęczowo-kucykowo-pierdzących miłostek.

Wykwalifikowana obsługa

Wspomniałam wcześniej o Fanny – głównej bohaterce książki. Gier nie ma najmniejszych problemów z kreowaniem postaci swoich powieści. Wprawdzie nie bawi się w rysowanie skomplikowanych portretów psychologicznych swoich protagonistów i antagonistów, do tego przeważnie wiadomo, kto jest tym złym, a kto dobrym, ale to nie znaczy, iż jej charaktery są nudne. Uwielbiam Gwen i Liv, nie są typowymi bohaterkami młodzieżowych pozycji – nie są głupie, naiwne i puste. Niestety, ale większość protagonistek powieści skierowanych do nastoletnich odbiorów taka właśnie jest, mam tutaj na myśli, te, gdzie wyeksploatowano wątek miłosny.

Fanny, Tristan, Ben, Don czy monsieur Rocher – to tylko kilka postaci z Podniebnego, które skradną serca czytelników. A przecież w hotelu jak to w hotelu – pełno ludzi. Pracownicy, pracodawcy, goście, dostawcy… Pisarz thrillerów stoi w kącie i bacznie obserwuje ludzi, a nuż zobaczy coś, co będzie mógł opisać w swojej nowej książce, starsze małżeństwo chłonie atmosferę miejsca, rosyjski oligarcha wspomina stare czasy, a angielski profesor leniwie spędza popołudnie. Każdy bohater jest inny, każdy ciekawy i każdy ma jakąś rolę do odegrania.

Kerstin Gier w swoich wcześniejszych utworach wykorzystywała już wątki kryminalno-sensacyjne, mocniej jednak skupiała się na fantastycznych aspektach snutych przez siebie opowieści. W Podniebnym nastąpiła zamiana ról – tym razem to, co magiczne zostało przykryte płaszczykiem domysłów (czy hotel żyje? Czym jest tajemniczy kot? Ile lat ma monsieur Rocher?), a intryga kryminalno-sensacyjna stałą się gwiazdą. I muszę przyznać, że pisarka bardzo dobrze radzi sobie na tym zwodniczym terytorium. Potrafiła tak przedstawić wydarzenia, że dopiero pod koniec książki domyśliłam się, kto gra tutaj czarne charaktery.

Jeżeli jeszcze zastanawiacie się, czy przeczytać książkę – ułatwię wam decyzję, pisząc TAK, zdecydowanie tak. Jest akcja, są ciekawe postaci, pojawia się wątek kryminalno-sensacyjny (i to dobrze poprowadzony), do tego uraczono nas sporą dawką humoru. Jeśli więc lekkie i przyjemne książki nie budzą w was przestrachu, śmiało sięgnijcie po Podniebnego.

https://popbookownik.pl/zarezerwuj-pokoj-podniebny-recenzja-ksiazki/

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1180 35 414
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (46)

Ulubieni autorzy (14)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd